Wiem, że to pewnie głupie pytanie, ale ... czy to prawda, że perfumy używane przez ludzi (głównie przez nas - kobiety) są przez konie odbierane jako nieprzyjemne, drażniące??? Czy jeśli na codzień używam perfum to przed jazdą konną powinnam je z siebie zmyć :-) ?
Oczywiście, że perfumy są dla koni drażniące. Tak jak dla innych zwierząt...Wiadomo, że czasem nie ma czasu zmyć ich przed jazdą. Nie ma jednak takiej potrzeby ;] Perfumy w ciągu dnia wietrzeją. Szczególnie, kiedy przebierzesz się w strój jeździecki i nie popryskasz dodatkową ich porcją - nie powinno być problemu :)
Nie zawsze tak jest. Są perfumy, które zawierają składniki, które koniom nie przeszkadzają, a wręcz bardzo je lubią. Każdy koń jest inny, perfumy także. Ja jeszcze się nie spotkałam aby mój "zapach" przeszkadzał pupilom, z którymi pracowałam...
Głównie owocowe, nie jakieś kwiatowe. Najczęściej Kelvina bądź Channel. Kto co lubi. A fiordzik z którym chodzęna hipo lubi je. Kiedyś miałam trochę na dłoni to cały czas tam pyszczek trzymał. Ale pamiętaj każdy koń jest inny.
Również mam w pracy podopiecznego któremu zdecydowanie przypadły do gustu moje perfumy. To taki typ co wszędzie ryjek musi wsadzić i wszystko obwąchać, więc przy każdej okazji fuka i smyra mnie nochalem po szyi :).
Hmmm... Używam perfum na co dzień i jakoś mój obecny podopieczny koń nie okazuje żadnych znaków, że to go drażni. Wręcz, w sumie, przeciwnie. Często zdarza się, że zaczepia, obwąchuje każdą część ciała - nogi, ręce. Nigdy nawet nie słyszałam, żeby perfumy drażniły konie. Wiem, że dym papierosowy je denerwuje i im szkodzi, ale żeby perfumy o.O
No to super :-) Ja na szczęście nie palę i sama nie znoszę smrodu papierosów, natomiast perfum używam, oczywiście nie bezpośrednio przed jazdą, tylko rano, ale i tak są wyczuwalne nawet po całym dniu (tzn ja sama ich nie czuję ale inni tak, więc skoro ludzie - to konie tym bardziej) i trochę się martwiłam bo ktoś mi powiedział, że konie to denerwuje i że zaciera mój osobisty zapach, po którym konie rozpoznają siebie nawzajem i ludzi. Dlatego cieszę się, że macie inne doświadczenia :-)
Perfumy nie są w stanie "zatrzeć" naszego osobistego zapachu :) Po za tym koń poznaje człowieka nie tylko po zapachu, ale np. po wyglądzie, sposobie mówienia, tonu ;) Jakoś żaden koń nigdy na mnie się za to nie denerwował ;)
ja mam jedna perfumke gruszkowo bezowa i tak samo moj kon mi wlepia nos w szyje zawsze jak ja mam na sobie;D wkurzajace to;P nie ma co;D ale jakos w stajni faceci czesto tak wypachnieni ze ciezko oddychac nam kobietom a co dopiero koniom;D haha ale co.. trzeba z tym zyc:)
Wiem, że to pewnie głupie pytanie, ale ... czy to prawda, że perfumy używane przez ludzi (głównie przez nas - kobiety) są przez konie odbierane jako nieprzyjemne, drażniące??? Czy jeśli na codzień używam perfum to przed jazdą konną powinnam je z siebie zmyć :-) ?
Oczywiście, że perfumy są dla koni drażniące. Tak jak dla innych zwierząt...Wiadomo, że czasem nie ma czasu zmyć ich przed jazdą. Nie ma jednak takiej potrzeby ;] Perfumy w ciągu dnia wietrzeją. Szczególnie, kiedy przebierzesz się w strój jeździecki i nie popryskasz dodatkową ich porcją - nie powinno być problemu :)
Nie zawsze tak jest. Są perfumy, które zawierają składniki, które koniom nie przeszkadzają, a wręcz bardzo je lubią. Każdy koń jest inny, perfumy także. Ja jeszcze się nie spotkałam aby mój "zapach" przeszkadzał pupilom, z którymi pracowałam...
Oooo super! A jakich perfum używasz? :-)
Głównie owocowe, nie jakieś kwiatowe. Najczęściej Kelvina bądź Channel. Kto co lubi. A fiordzik z którym chodzęna hipo lubi je. Kiedyś miałam trochę na dłoni to cały czas tam pyszczek trzymał. Ale pamiętaj każdy koń jest inny.
Również mam w pracy podopiecznego któremu zdecydowanie przypadły do gustu moje perfumy. To taki typ co wszędzie ryjek musi wsadzić i wszystko obwąchać, więc przy każdej okazji fuka i smyra mnie nochalem po szyi :).
Hmmm... Używam perfum na co dzień i jakoś mój obecny podopieczny koń nie okazuje żadnych znaków, że to go drażni. Wręcz, w sumie, przeciwnie. Często zdarza się, że zaczepia, obwąchuje każdą część ciała - nogi, ręce. Nigdy nawet nie słyszałam, żeby perfumy drażniły konie. Wiem, że dym papierosowy je denerwuje i im szkodzi, ale żeby perfumy o.O
No to super :-) Ja na szczęście nie palę i sama nie znoszę smrodu papierosów, natomiast perfum używam, oczywiście nie bezpośrednio przed jazdą, tylko rano, ale i tak są wyczuwalne nawet po całym dniu (tzn ja sama ich nie czuję ale inni tak, więc skoro ludzie - to konie tym bardziej) i trochę się martwiłam bo ktoś mi powiedział, że konie to denerwuje i że zaciera mój osobisty zapach, po którym konie rozpoznają siebie nawzajem i ludzi. Dlatego cieszę się, że macie inne doświadczenia :-)
Perfumy nie są w stanie "zatrzeć" naszego osobistego zapachu :) Po za tym koń poznaje człowieka nie tylko po zapachu, ale np. po wyglądzie, sposobie mówienia, tonu ;) Jakoś żaden koń nigdy na mnie się za to nie denerwował ;)
ja mam jedna perfumke gruszkowo bezowa i tak samo moj kon mi wlepia nos w szyje zawsze jak ja mam na sobie;D wkurzajace to;P nie ma co;D ale jakos w stajni faceci czesto tak wypachnieni ze ciezko oddychac nam kobietom a co dopiero koniom;D haha ale co.. trzeba z tym zyc:)