Ostatnio właścicielka u dzierżawionego przeze mnie wałaszka dopatrzyła się jakiejś dziury w lewym tylnym kopycie. Zaczęłam zagłębiać się w temat kulawizn. Bo mimo to koń strasznie się usztywnił, często się potykał i czuło się jego zostawianie tylnych nóg. Czy może być to podbicie? Kon nie podkuty, czyli jakiś element już pasuje do tego podejrzenia. Zdarzało nam się przejechać galopem po kawałku z kamieni, ogólnie większość ścieżek w terenie jest kamienista. Aktualnie zaprzestaliśmy treningów i terenów. Czy przy podbiciu mogą pojawić się jakieś zmiany w kopycie? Właśnie dziura, a może z czasem pojawi się ropa? Kulawizna na tym etapie jest widoczna tylko w wyższych chodach niż stęp i na twardym, kamienistym podłożu ;) Smarujemy strzałki i bliższe im części betadiną. Ale nadal interesuje mnie czy możliwe jest podbicie? Jeśli tak, to jak z tym sobie poradzić i na jakiczas odstawić go do boksu. Wałach stoi 24h w każdą pogodę i porę roku na padoku. Do tej pory były problemy tylko z gnijącymi strzałkami i płytkimi kopytami :) Czy to też może mieć jakiś wpływ na aktualny stan konia?
Ostatnio właścicielka u dzierżawionego przeze mnie wałaszka dopatrzyła się jakiejś dziury w lewym tylnym kopycie. Zaczęłam zagłębiać się w temat kulawizn. Bo mimo to koń strasznie się usztywnił, często się potykał i czuło się jego zostawianie tylnych nóg. Czy może być to podbicie? Kon nie podkuty, czyli jakiś element już pasuje do tego podejrzenia. Zdarzało nam się przejechać galopem po kawałku z kamieni, ogólnie większość ścieżek w terenie jest kamienista. Aktualnie zaprzestaliśmy treningów i terenów. Czy przy podbiciu mogą pojawić się jakieś zmiany w kopycie? Właśnie dziura, a może z czasem pojawi się ropa? Kulawizna na tym etapie jest widoczna tylko w wyższych chodach niż stęp i na twardym, kamienistym podłożu ;) Smarujemy strzałki i bliższe im części betadiną. Ale nadal interesuje mnie czy możliwe jest podbicie? Jeśli tak, to jak z tym sobie poradzić i na jakiczas odstawić go do boksu. Wałach stoi 24h w każdą pogodę i porę roku na padoku. Do tej pory były problemy tylko z gnijącymi strzałkami i płytkimi kopytami :) Czy to też może mieć jakiś wpływ na aktualny stan konia?