Reklama
  • Azureg2017-07-22 01:49:42

    Ostatnio właścicielka u dzierżawionego przeze mnie wałaszka dopatrzyła się jakiejś dziury w lewym tylnym kopycie.  Zaczęłam zagłębiać się w temat kulawizn.  Bo mimo to koń strasznie się usztywnił, często się potykał i czuło się jego zostawianie tylnych nóg.  Czy może być to podbicie?  Kon nie podkuty, czyli jakiś element już pasuje do tego podejrzenia.  Zdarzało nam się przejechać galopem po kawałku z kamieni, ogólnie większość ścieżek w terenie jest kamienista.  Aktualnie zaprzestaliśmy treningów i terenów.  Czy przy podbiciu mogą pojawić się jakieś zmiany w kopycie? Właśnie dziura, a może z czasem pojawi się ropa?  Kulawizna na tym etapie jest widoczna tylko w wyższych chodach niż stęp i na twardym, kamienistym podłożu ;)  Smarujemy strzałki i bliższe im części betadiną.  Ale nadal interesuje mnie czy możliwe jest podbicie?  Jeśli tak, to jak z tym sobie poradzić i na jakiczas odstawić go do boksu.  Wałach stoi 24h w każdą pogodę i porę roku na padoku.  Do tej pory były problemy tylko z gnijącymi strzałkami i płytkimi kopytami :) Czy to też może mieć jakiś wpływ na aktualny stan konia? 



Reklama
Reklama