Są rózne opinie na temat tej metody. Moim zdaniem jest to szkodliwe, no bo w końcu takie 45 minut (załóżmy) metody Roll-kur daje do bólu. Koń ma ciągle ugiętą szyję, pysk dotyka szyi. Kręgosłup się mocno wtedy garbi, i to może po treningu strasznie boleć konia. Z resztą jest też trochę ciężko przełykać ślinę koniowi podczas treningu z taką metodą. Moim zdaniem nie powinno być to wpisywane w jazdę konną, ujeżdżenie konia. Jazda konna ma być przyjemnością nie tylko dla człowieka,dla konia także. A nie sprawiać mu ból. Chcialabym poznać wasze opinie na temat tej metody. a dla porównania - ci co są za tą metodą ujeżdżenia to niech 45 minut sobie pobiegają po pokoju ze zgiętą głową, gdzie broda ma dotykać obojczyka.
45 min jechania na rollkurze to stanowczo za długo !!!według mnie ta metoda stosowana nawet przez 2 min jest szkodliwa, a co dopiero przez 45 min !!!na ogół stosuje się ją ok 15 min. lecz jednak ja uważam że powinno to się zabronić nawet na te 15 min !
Polecam obejrzenie filmu: http://www.swiatkoni.pl/news-display/1416.html, który pokazuje, co może zrobić koniowi roll-kur stosowana za długo i nieodpowiednio. Koń może się tak samo słuchać i bez tego, nie rozumiem dlaczego ludzie tak lubią stosować przemoc. OSTRZEGAM - FILM DLA ODWAŻNYCH.
Ja słyszałam opinię, z którą się zgadzam, że rollkur jest ok w rękach odpowiedniej osoby. Bo można fajne ukształtować szyję konia, ale stosować to można tylko przez kilkanaście sekund. Potem odpuścić na dłuższy czas i znowu.
Jazda konna powinna być jak taniec - delikatna i subtelna. Dlaczego osoba używająca tej metody idzie na "łatwiznę" używając siły? Czy jest na tyle leniwa, że nie chce jej się poświęcić odrobiny więcej czasu na wyćwiczenie u konia posłuszeństwa tylko musi się posuwać do Rollowania konia? A może - co najbardziej boli - brak jej odpowiednich umiejętności? Dla konia Rollkur to żadna przyjemność. Bardzo wygina mu się kręgosłup, chrapy często dotykają szyi. Gdyby tego było mało - koń ma bardzo obniżoną widoczność, a każdy kto choć odrobinę zna się na naturze konia, wie że jest to zwierze stadne, które w naturze ma wypisaną ucieczkę, gdyż na wolności było podatne na ataki drapieżników i przez to musi wszystko widzieć. Koń, który nie widzi wpada w panikę. Widziałam ostatnio filmik, jak koniowi, na którym ten patent był wykorzystywany, zwisał bezwładnie niebieski język...Jestem na NIE.
Są rózne opinie na temat tej metody. Moim zdaniem jest to szkodliwe, no bo w końcu takie 45 minut (załóżmy) metody Roll-kur daje do bólu. Koń ma ciągle ugiętą szyję, pysk dotyka szyi. Kręgosłup się mocno wtedy garbi, i to może po treningu strasznie boleć konia. Z resztą jest też trochę ciężko przełykać ślinę koniowi podczas treningu z taką metodą. Moim zdaniem nie powinno być to wpisywane w jazdę konną, ujeżdżenie konia. Jazda konna ma być przyjemnością nie tylko dla człowieka,dla konia także. A nie sprawiać mu ból. Chcialabym poznać wasze opinie na temat tej metody. a dla porównania - ci co są za tą metodą ujeżdżenia to niech 45 minut sobie pobiegają po pokoju ze zgiętą głową, gdzie broda ma dotykać obojczyka.
z tym to raczej na bloga. poza tym tu masz cały artykuł. >> http://www.galopuje.pl/konie,rollkur-przeganaszowanie-konia,13218.html pozdrawiam. : )
45 min jechania na rollkurze to stanowczo za długo !!!według mnie ta metoda stosowana nawet przez 2 min jest szkodliwa, a co dopiero przez 45 min !!!na ogół stosuje się ją ok 15 min. lecz jednak ja uważam że powinno to się zabronić nawet na te 15 min !
Polecam obejrzenie filmu: http://www.swiatkoni.pl/news-display/1416.html, który pokazuje, co może zrobić koniowi roll-kur stosowana za długo i nieodpowiednio. Koń może się tak samo słuchać i bez tego, nie rozumiem dlaczego ludzie tak lubią stosować przemoc. OSTRZEGAM - FILM DLA ODWAŻNYCH.
Ja słyszałam opinię, z którą się zgadzam, że rollkur jest ok w rękach odpowiedniej osoby. Bo można fajne ukształtować szyję konia, ale stosować to można tylko przez kilkanaście sekund. Potem odpuścić na dłuższy czas i znowu.
Jazda konna powinna być jak taniec - delikatna i subtelna. Dlaczego osoba używająca tej metody idzie na "łatwiznę" używając siły? Czy jest na tyle leniwa, że nie chce jej się poświęcić odrobiny więcej czasu na wyćwiczenie u konia posłuszeństwa tylko musi się posuwać do Rollowania konia? A może - co najbardziej boli - brak jej odpowiednich umiejętności? Dla konia Rollkur to żadna przyjemność. Bardzo wygina mu się kręgosłup, chrapy często dotykają szyi. Gdyby tego było mało - koń ma bardzo obniżoną widoczność, a każdy kto choć odrobinę zna się na naturze konia, wie że jest to zwierze stadne, które w naturze ma wypisaną ucieczkę, gdyż na wolności było podatne na ataki drapieżników i przez to musi wszystko widzieć. Koń, który nie widzi wpada w panikę. Widziałam ostatnio filmik, jak koniowi, na którym ten patent był wykorzystywany, zwisał bezwładnie niebieski język...Jestem na NIE.