Na zdjęciu ma, owszem, nos za pionem, ale nie należy po jednym zdjęciu wyrokować na temat "przeganaszowania". To mogła być krótka chwila, koń sam mógł przyjąć na moment taką pozycję, cokolwiek.O przeganaszowaniu można mówić, jeśli taka pozycja utrzymywana jest dłuższy czas, na skutek celowego działania jeźdźca. Jeśli koń był przez większość jazdy ustawiony w ten sposób, wtedy tak, można mówić o nieprawidłowej pozycji.
Jeśli po prostu tak wyszło na moment na zdjęciu, bo coś tam, to cóż, każdemu się może zdarzyć taka chwila przypadkowo mocno za pionem, poprawiamy i jedziemy dalej. Jeśli jednak koń jest tak jeżdżony ciągle, to ja bym się martwiła, bo na pewno można by to określić jako przeganaszowanie wywołane przez jeźdźca, co nie doprowadzi do niczego dobrego.To nie jest tak, że absolutnie każdy centymetr za pionem jest zawsze totalnie, z gruntu niewybaczalny, ale jeśli coś takiego dopuszczasz, to powinieneś wiedzieć, dlaczego, w jakim celu, jak z tym jeździć, zdecydować, czy konkretnemu koniowi to pomoże i umieć rozwiązać ewentualne problemy. Na samym pokazanym zdjęciu nie wygląda to dobrze. Oceniając tylko ten moment widzę po prostu chamsko zaciągniętego wodzami konia, a nie dobry trening.
Ja natomiast przytoczę moją niedawną sytuację:Moja znajoma kupiła konia do szkółki, ale że sama nie może jeździć, to dała mi konia do sprawdzenia. Wsiadłam,zaczęłam stępować go na luźnej wodzy. Koń aytomatycznie gdy zebrałam wodze na delikatny kontakt ustawił głowę tak, jak na zdjęciu. Chował się za wędzidłem. Także nie można od razu ocenić czy koń jest celowo przeganaszowany, czy chowa się za wędzidłem, czy zwyczajnie był to taki moment. To jest zdjęcie z internetu czy widziałas całą jazdę?
Przepraszam za jakość zdjęcia :/ http://m.ocdn.eu/_m/0b0b01c2c8b1f8eb56f7b4d2c0116338,62,37.jpg
Na zdjęciu ma, owszem, nos za pionem, ale nie należy po jednym zdjęciu wyrokować na temat "przeganaszowania". To mogła być krótka chwila, koń sam mógł przyjąć na moment taką pozycję, cokolwiek.O przeganaszowaniu można mówić, jeśli taka pozycja utrzymywana jest dłuższy czas, na skutek celowego działania jeźdźca. Jeśli koń był przez większość jazdy ustawiony w ten sposób, wtedy tak, można mówić o nieprawidłowej pozycji.
Jeśli po prostu tak wyszło na moment na zdjęciu, bo coś tam, to cóż, każdemu się może zdarzyć taka chwila przypadkowo mocno za pionem, poprawiamy i jedziemy dalej. Jeśli jednak koń jest tak jeżdżony ciągle, to ja bym się martwiła, bo na pewno można by to określić jako przeganaszowanie wywołane przez jeźdźca, co nie doprowadzi do niczego dobrego.To nie jest tak, że absolutnie każdy centymetr za pionem jest zawsze totalnie, z gruntu niewybaczalny, ale jeśli coś takiego dopuszczasz, to powinieneś wiedzieć, dlaczego, w jakim celu, jak z tym jeździć, zdecydować, czy konkretnemu koniowi to pomoże i umieć rozwiązać ewentualne problemy. Na samym pokazanym zdjęciu nie wygląda to dobrze. Oceniając tylko ten moment widzę po prostu chamsko zaciągniętego wodzami konia, a nie dobry trening.
Ja natomiast przytoczę moją niedawną sytuację:Moja znajoma kupiła konia do szkółki, ale że sama nie może jeździć, to dała mi konia do sprawdzenia. Wsiadłam,zaczęłam stępować go na luźnej wodzy. Koń aytomatycznie gdy zebrałam wodze na delikatny kontakt ustawił głowę tak, jak na zdjęciu. Chował się za wędzidłem. Także nie można od razu ocenić czy koń jest celowo przeganaszowany, czy chowa się za wędzidłem, czy zwyczajnie był to taki moment. To jest zdjęcie z internetu czy widziałas całą jazdę?