Jestem początkującym jeźdźcem i mam zamiar zakupić te rzeczy:bryczesy -> http://www.decathlon.com.pl/PL/bryczesy-new-schooling-69525841/ sztylpy -> http://wstadzie.iai-shop.com/product-pol-114-Sztylpy-API-BASIC-czarne.htmlsztyblety -> http://www.fouganza.com/EN/schooling-jodhpur-boots-52649869/ Czy będzie to dobry wybór? Nie chcę od razu wydawać fortuny na strój.Z góry dziękuję i pozdrawiam wszystkich ; - )
Powiem Ci jedną rzecz. Nie polecam sprzętu od Fouganzy. Miałam sztylpy z tej firmy, rękawiczki a koleżanka chyba kamizelkę o ile pamiętam... Wszystko nam się rozleciało po ... roku użytkowania (mi rękawiczki wcześniej) ... Jeździłyśmy wtedy niezbyt zaawansowanie (zero skoków, tylko kilka galopów czasem.), a jednak nawet 1 godziny dziennie nie wytrzymały przez rok. Jeśli naprawdę myślisz o tym, żeby na serio jeździć , to polecam inne firmy, ja na przykład mam sztylpy z firmy Bonidos, i wytrzymują codzienne użytkowanie co najmniej 2 godzinne, już 2 rok je mam. Były na przecenie w jeździeckim w Arcusie (Olsztyn) i kosztowały mnie.... 75 złotych. Bryczesy mam Pikeur (bo mi się trafiły w szmateksie za 10 zł! Nowe, pistacjowe a drugie za 15zł białe, tej samej firmy). Opłaca się w takich miejscach szukać bryczesów, często trafiają się też kamizelki (nie ochronne, ale takie "końskie" ;) ) i czasem oficerki, chociaż tych używanych nie polecam ;) Sztyblety... Na tą chwilę nie mam, jakoś po 3 latach się rozpadły... Właśnie na takowe zbieram, ale miałam takie z firmy Elt Paris bodajże (nie mam pamięci do nazw, tamte inne pamiętałam bo są popularne i nie dawno kupowałam :P ). Morał tej bajki jest krótki i niektórym znany - Fouganza to firma, którą unikamy ;)
Powiem Ci jedną rzecz. Nie polecam sprzętu od Fouganzy. Miałam sztylpy z tej firmy, rękawiczki a koleżanka chyba kamizelkę o ile pamiętam... Wszystko nam się rozleciało po ... roku użytkowania (mi rękawiczki wcześniej) ... Jeździłyśmy wtedy niezbyt zaawansowanie (zero skoków, tylko kilka galopów czasem.), a jednak nawet 1 godziny dziennie nie wytrzymały przez rok. Jeśli naprawdę myślisz o tym, żeby na serio jeździć , to polecam inne firmy, ja na przykład mam sztylpy z firmy Bonidos, i wytrzymują codzienne użytkowanie co najmniej 2 godzinne, już 2 rok je mam. Były na przecenie w jeździeckim w Arcusie (Olsztyn) i kosztowały mnie.... 75 złotych. Bryczesy mam Pikeur (bo mi się trafiły w szmateksie za 10 zł! Nowe, pistacjowe a drugie za 15zł białe, tej samej firmy). Opłaca się w takich miejscach szukać bryczesów, często trafiają się też kamizelki (nie ochronne, ale takie "końskie" ;) ) i czasem oficerki, chociaż tych używanych nie polecam ;) Sztyblety... Na tą chwilę nie mam, jakoś po 3 latach się rozpadły... Właśnie na takowe zbieram, ale miałam takie z firmy Elt Paris bodajże (nie mam pamięci do nazw, tamte inne pamiętałam bo są popularne i nie dawno kupowałam :P ). Morał tej bajki jest krótki i niektórym znany - Fouganza to firma, którą unikamy ;)ja też chodzę po lumpach xdKupiłam se kilka par orginalnych bryczesów jedne białe które już mam rok i jak nowe, kamizelke co w sklepach po 300 zł chodzą, oficerki gumowe po 30 zł a już mam je rok i sie nie rozwaliły:Pmoje koleżanki kupują jak sie trafią sztylpy jedna sztyblety znalazła :Dopłaca się chodzić bo można znaleźć orginalne ciuchy za tak niewiele.
Ja tam mam większość rzeczy z Fouganzy i większość rzeczy jest ok. Nie polecam kasków tych plastikowych, bo moja koleżanka raz uderzyła głową przy upadku i pękł jej na pół. Na szczęście ochronił jej głowę, ale lepiej zainwestować w porządny kask za ok. 200zł z atestem niż wydać 80zł na plastik i styropian... ; ) Jest to jedyna rzecz, którą nie polecam z tej firmy z tych rzeczy, które ja używałam.Bryczesy z Fouganzy, te co pokazałeś, mam. Oczywiście damskie. ; ) Są bardzo dobre, elastyczne, tanie. Nie mechacą się. Jeżdżę w nich raz w tygodniu i są w bdb stanie. Przetrwały nawet obóz jeździecki (2h dziennie jazd). Polecam.Co do sztybletów. Te z Fouganzy gumowe niczym nie różnią się od gumowców innych firm, a są chyba najtańsze. Jednak ja nie polecam gumowych butów czy to Fouganzy czy innej firmy, gdyż są niewygodne i noga się w nich poci w lecie, a w zimie jest w nich bardzo zimno... Jeśli nie masz zamiaru rezygnować z jazdy konnej to kup skórzane, można je dostać już od 120zł. Ja po roku męczenia się w gumowych zakupiłam skórzane i mogłam je kupić już na początku. . . Co do sztylpów to te, co pokazałeś, wiele osób ma w mojej stajni, więc muszą być pewnie dobre. Nie kupuj zamszowych, bo wg mnie ciężko się je czyści, a taką skórkę syntetyczną przejeżdżasz szmatką i są czyste. Mam nadzieję, że pomogłam.
Sprzęt fajny i pamiętaj o toczku ! Właściwie z całego ubrania to on jest najważniejszy :)Te sztylpy nie są z fajne bo gumowe i noga się poci. Koleżanka je miała i mówiła że nie są wygodne i źle się w nich jeździ. Ja sobie kupiłam na allegro używane, skórzane w bardzo dobrym stanie za prawie 80 zł :) Myślałam także o tych z decathlonu ale zrezygnowałamPozdrowionka :)
Ja ma rękawiczki FouganzySztyblety - HippikaKask-Fouganzy-Bryczesy - Cavalliero i FouganzaSkarpetki- FouganzyTylko Sztylpów mi brakuje ale chuba sobie kupię firmy Fair PlayFouganza to dobra firma ale sztybletów z niej nie radzę kupować
Fakt, że tyle używanych spodni Pikeura trafia na wtórny rynek bardzo dobrze o nas swiadczy - bo skoro juz eksploatowane spodnie slużą nam jeszcze czasem kilka lat, to znaczy, że są świetnej jakosci. Nie zapomnę mojej pierwszej kamzelki Tiga kupionej właśnie w second handzie. Wiele osób tak zaczyna a potem kupuje już nowe modele w sklepach. Pikeur pozdawia!
Ja też mam dużo rzeczy z fouganzy, bo kupiłam je jak zaczynałam jeździć i jest ok, może nie jakoś świetnie, ale nie mam jakiejś wielkiej potrzeby wymieniania, mimo że na przykład buty i czapsy mam z 3 lata, tylko bryczesy po wielu praniach trochę się pogorszyły, ale sprawdzały się też z 2, czy 3 lata, a toczek to mam wręcz od początku jazdy, czyli prawie 5 lat z decathlonu, ale nie jestem pewna, czy to fouganza, czy co.
Najważniejszy na poczatek to jest KASK ! Dobrze dopasowany , z atestem. Potem sa sztylpy ,które bezproblemu nałożysz na addiasy , a jeździć możesz w legginasch. Potem dopiero zainwestuj w bryczesy , sztyblety i rękawiczki,
Szczerze powiedziawszy ja nie widziałam tych rzeczy, ponieważ nie chcę mi się otworzyć, ale nie polecam kupować na początku takich rzeczy.Ja jeżdżę od ponad dwóch i pół lat, i najpierw zakupiłam toczek, potem bryczesy, sztyblety i skarpetki jeździeckie. Oczywiście nie musisz kupować toczku, może to równie dobrze być kask. Ja akurat mam toczek firmy Jabu, i jestem bardzo zadowolona - można go prać, nie wiem jeszcze tylko jak chroni głowę - powinien bardzo dobrze, ale ja nie próbowałam jeszcze. Pozdrawiam.
Ja mam bryczesy, kask, sztyblety i rękawiczki z Fouganzy. Jestem z zakupu zadowolona. Było niedrogo i porządnie (jak na te ceny). Jedynie rękawiczki wytrzymują mi max. pół roku, ale to dlatego, że są to te za 10zł a ja jeżdżę prawie codziennie. Dla początkującego jeźdźca ten sklep to dobry wybór. Sama zaczynałam od tej marki.
Oczywiście nie musisz kupować toczku, może to równie dobrze być kask.
nie nie i nie- nie "równie dobrze" ale to koniecznie powinen być kask!Dlaczego kask? Ja jeździłam w toczku z atestem i trzy pkt. zapięciem i po upadku na beton kupiłam nowy, ale tamten był fantastyczny! Ogólnie polecam też kaskotoczki, a co do Fouganzy ja mam i jest to dobra firma. Szczególnie polecam bryczesy jeśli chcecie niedrogo kupić
Według mnie na razie noś na jazdę tylko leginsy, oficerki, zwykła bluzka. Jedynie polecam do kupienia bacik albo palcat, swój toczek, ewentualnie rękawiczki. Nie wiadomo co może się zdarzyć i tak jak napisałaś ,,...po co wydawać od razu fortunę..". Mam nadzieję, że pomogłam;-)
Jestem początkującym jeźdźcem i mam zamiar zakupić te rzeczy:bryczesy -> http://www.decathlon.com.pl/PL/bryczesy-new-schooling-69525841/ sztylpy -> http://wstadzie.iai-shop.com/product-pol-114-Sztylpy-API-BASIC-czarne.htmlsztyblety -> http://www.fouganza.com/EN/schooling-jodhpur-boots-52649869/ Czy będzie to dobry wybór? Nie chcę od razu wydawać fortuny na strój.Z góry dziękuję i pozdrawiam wszystkich ; - )
Mysle ze spokojnie ci starczy ;)
Powiem Ci jedną rzecz. Nie polecam sprzętu od Fouganzy. Miałam sztylpy z tej firmy, rękawiczki a koleżanka chyba kamizelkę o ile pamiętam... Wszystko nam się rozleciało po ... roku użytkowania (mi rękawiczki wcześniej) ... Jeździłyśmy wtedy niezbyt zaawansowanie (zero skoków, tylko kilka galopów czasem.), a jednak nawet 1 godziny dziennie nie wytrzymały przez rok. Jeśli naprawdę myślisz o tym, żeby na serio jeździć , to polecam inne firmy, ja na przykład mam sztylpy z firmy Bonidos, i wytrzymują codzienne użytkowanie co najmniej 2 godzinne, już 2 rok je mam. Były na przecenie w jeździeckim w Arcusie (Olsztyn) i kosztowały mnie.... 75 złotych. Bryczesy mam Pikeur (bo mi się trafiły w szmateksie za 10 zł! Nowe, pistacjowe a drugie za 15zł białe, tej samej firmy). Opłaca się w takich miejscach szukać bryczesów, często trafiają się też kamizelki (nie ochronne, ale takie "końskie" ;) ) i czasem oficerki, chociaż tych używanych nie polecam ;) Sztyblety... Na tą chwilę nie mam, jakoś po 3 latach się rozpadły... Właśnie na takowe zbieram, ale miałam takie z firmy Elt Paris bodajże (nie mam pamięci do nazw, tamte inne pamiętałam bo są popularne i nie dawno kupowałam :P ). Morał tej bajki jest krótki i niektórym znany - Fouganza to firma, którą unikamy ;)
Powiem Ci jedną rzecz. Nie polecam sprzętu od Fouganzy. Miałam sztylpy z tej firmy, rękawiczki a koleżanka chyba kamizelkę o ile pamiętam... Wszystko nam się rozleciało po ... roku użytkowania (mi rękawiczki wcześniej) ... Jeździłyśmy wtedy niezbyt zaawansowanie (zero skoków, tylko kilka galopów czasem.), a jednak nawet 1 godziny dziennie nie wytrzymały przez rok. Jeśli naprawdę myślisz o tym, żeby na serio jeździć , to polecam inne firmy, ja na przykład mam sztylpy z firmy Bonidos, i wytrzymują codzienne użytkowanie co najmniej 2 godzinne, już 2 rok je mam. Były na przecenie w jeździeckim w Arcusie (Olsztyn) i kosztowały mnie.... 75 złotych. Bryczesy mam Pikeur (bo mi się trafiły w szmateksie za 10 zł! Nowe, pistacjowe a drugie za 15zł białe, tej samej firmy). Opłaca się w takich miejscach szukać bryczesów, często trafiają się też kamizelki (nie ochronne, ale takie "końskie" ;) ) i czasem oficerki, chociaż tych używanych nie polecam ;) Sztyblety... Na tą chwilę nie mam, jakoś po 3 latach się rozpadły... Właśnie na takowe zbieram, ale miałam takie z firmy Elt Paris bodajże (nie mam pamięci do nazw, tamte inne pamiętałam bo są popularne i nie dawno kupowałam :P ). Morał tej bajki jest krótki i niektórym znany - Fouganza to firma, którą unikamy ;)ja też chodzę po lumpach xdKupiłam se kilka par orginalnych bryczesów jedne białe które już mam rok i jak nowe, kamizelke co w sklepach po 300 zł chodzą, oficerki gumowe po 30 zł a już mam je rok i sie nie rozwaliły:Pmoje koleżanki kupują jak sie trafią sztylpy jedna sztyblety znalazła :Dopłaca się chodzić bo można znaleźć orginalne ciuchy za tak niewiele.
Ja tam mam większość rzeczy z Fouganzy i większość rzeczy jest ok. Nie polecam kasków tych plastikowych, bo moja koleżanka raz uderzyła głową przy upadku i pękł jej na pół. Na szczęście ochronił jej głowę, ale lepiej zainwestować w porządny kask za ok. 200zł z atestem niż wydać 80zł na plastik i styropian... ; ) Jest to jedyna rzecz, którą nie polecam z tej firmy z tych rzeczy, które ja używałam.Bryczesy z Fouganzy, te co pokazałeś, mam. Oczywiście damskie. ; ) Są bardzo dobre, elastyczne, tanie. Nie mechacą się. Jeżdżę w nich raz w tygodniu i są w bdb stanie. Przetrwały nawet obóz jeździecki (2h dziennie jazd). Polecam.Co do sztybletów. Te z Fouganzy gumowe niczym nie różnią się od gumowców innych firm, a są chyba najtańsze. Jednak ja nie polecam gumowych butów czy to Fouganzy czy innej firmy, gdyż są niewygodne i noga się w nich poci w lecie, a w zimie jest w nich bardzo zimno... Jeśli nie masz zamiaru rezygnować z jazdy konnej to kup skórzane, można je dostać już od 120zł. Ja po roku męczenia się w gumowych zakupiłam skórzane i mogłam je kupić już na początku. . . Co do sztylpów to te, co pokazałeś, wiele osób ma w mojej stajni, więc muszą być pewnie dobre. Nie kupuj zamszowych, bo wg mnie ciężko się je czyści, a taką skórkę syntetyczną przejeżdżasz szmatką i są czyste. Mam nadzieję, że pomogłam.
Lilith dobrze mówi ;) też mam z Fouganzy kilka rzeczy i są na razie okey. A sztyblety kupiłam z dwoiny - żałuję - ciężko się czyszczą :/
Na początek warto kupić też kask. Bo jednak stajenne nie zawsze są fajne :/Ja mam bryczesy z Decathlonu i już drugi rok trzymają się całkiem dobrze.
Sprzęt fajny i pamiętaj o toczku ! Właściwie z całego ubrania to on jest najważniejszy :)Te sztylpy nie są z fajne bo gumowe i noga się poci. Koleżanka je miała i mówiła że nie są wygodne i źle się w nich jeździ. Ja sobie kupiłam na allegro używane, skórzane w bardzo dobrym stanie za prawie 80 zł :) Myślałam także o tych z decathlonu ale zrezygnowałamPozdrowionka :)
Sorki pomyliłam się - chodziło mi o sztyblety :)
A ja mam i sztyblety i oficerki, a jeżdżę w adidasach. Po prostu w nich jest mi najwygodniej. Więc nad butami to bym się zastanawiała czy kupować.
Tak myślę , że będzie dobre.
będzie ok :)
Ja ma rękawiczki FouganzySztyblety - HippikaKask-Fouganzy-Bryczesy - Cavalliero i FouganzaSkarpetki- FouganzyTylko Sztylpów mi brakuje ale chuba sobie kupię firmy Fair PlayFouganza to dobra firma ale sztybletów z niej nie radzę kupować
ja mam bryczesy,kask i oficerki z Fouganzy i jestem bardzo zadowolona.Nie były też drogie a są naprawdę $uper.Bardzo polecam tą firmę.
Fakt, że tyle używanych spodni Pikeura trafia na wtórny rynek bardzo dobrze o nas swiadczy - bo skoro juz eksploatowane spodnie slużą nam jeszcze czasem kilka lat, to znaczy, że są świetnej jakosci. Nie zapomnę mojej pierwszej kamzelki Tiga kupionej właśnie w second handzie. Wiele osób tak zaczyna a potem kupuje już nowe modele w sklepach. Pikeur pozdawia!
Ja też mam dużo rzeczy z fouganzy, bo kupiłam je jak zaczynałam jeździć i jest ok, może nie jakoś świetnie, ale nie mam jakiejś wielkiej potrzeby wymieniania, mimo że na przykład buty i czapsy mam z 3 lata, tylko bryczesy po wielu praniach trochę się pogorszyły, ale sprawdzały się też z 2, czy 3 lata, a toczek to mam wręcz od początku jazdy, czyli prawie 5 lat z decathlonu, ale nie jestem pewna, czy to fouganza, czy co.
Najważniejszy na poczatek to jest KASK ! Dobrze dopasowany , z atestem. Potem sa sztylpy ,które bezproblemu nałożysz na addiasy , a jeździć możesz w legginasch. Potem dopiero zainwestuj w bryczesy , sztyblety i rękawiczki,
Szczerze powiedziawszy ja nie widziałam tych rzeczy, ponieważ nie chcę mi się otworzyć, ale nie polecam kupować na początku takich rzeczy.Ja jeżdżę od ponad dwóch i pół lat, i najpierw zakupiłam toczek, potem bryczesy, sztyblety i skarpetki jeździeckie. Oczywiście nie musisz kupować toczku, może to równie dobrze być kask. Ja akurat mam toczek firmy Jabu, i jestem bardzo zadowolona - można go prać, nie wiem jeszcze tylko jak chroni głowę - powinien bardzo dobrze, ale ja nie próbowałam jeszcze. Pozdrawiam.
Ja mam bryczesy, kask, sztyblety i rękawiczki z Fouganzy. Jestem z zakupu zadowolona. Było niedrogo i porządnie (jak na te ceny). Jedynie rękawiczki wytrzymują mi max. pół roku, ale to dlatego, że są to te za 10zł a ja jeżdżę prawie codziennie. Dla początkującego jeźdźca ten sklep to dobry wybór. Sama zaczynałam od tej marki.
Oczywiście nie musisz kupować toczku, może to równie dobrze być kask. nie nie i nie- nie "równie dobrze" ale to koniecznie powinen być kask!
komplet jest ok, a Fouganza to dobra firma
Oczywiście nie musisz kupować toczku, może to równie dobrze być kask. nie nie i nie- nie "równie dobrze" ale to koniecznie powinen być kask!Dlaczego kask? Ja jeździłam w toczku z atestem i trzy pkt. zapięciem i po upadku na beton kupiłam nowy, ale tamten był fantastyczny! Ogólnie polecam też kaskotoczki, a co do Fouganzy ja mam i jest to dobra firma. Szczególnie polecam bryczesy jeśli chcecie niedrogo kupić
Według mnie na razie noś na jazdę tylko leginsy, oficerki, zwykła bluzka. Jedynie polecam do kupienia bacik albo palcat, swój toczek, ewentualnie rękawiczki. Nie wiadomo co może się zdarzyć i tak jak napisałaś ,,...po co wydawać od razu fortunę..". Mam nadzieję, że pomogłam;-)