Reklama
  • Jogusia2013-11-25 21:34:39

     Posiadam klacz wielkopolską i odkąd przestawiłam ją do stajni u wujka (on hoduje konie zimnokrwiste) strasznie się spasła. Macie może pomysł na odchudzanie dla niej? Jakiś plan? Na razie mój jedyny pomysł to zwiększenie ruchu, ale to raczej nie pomoże: lonżuję ją galopem 30-40 minut dziennie, aż się spoci, lub wsiadam na nią na pół godziny lub godzinę (skoki, kłus, trochę galopu) Często ma ADHD i trudno nad nią zapanować w galopie :"( Nie wiem ile dostaje owsa, bo stajenny to dość uparty typ i ciągle się upiera jaka to ona chuda i daje jej tyle co innym zimnokrwistym koniom :(BŁAGAM POMÓŻCIE!!!

  • Shango 2013-11-26 17:55:51

    1. Jeżeli lonżujejsz konia w galopie przez 40 minut to moją rada jest: sprzedaj konia i wróć do szkółki, bo takie traktowanie powinno się już podciągać pod paragraf o okrucieństwie wobec zwierząt. 2. Stajenny powinien stosować się do poleceń właściciela konia, bo za to ma płacone, jeżeli tego nie robi to należy go upomnieć pisemnie lub zwolnić. Przekarmianie konia może doprowadzić nawet do ochwatu. 3. Skonsultuj się z weterynarzem i ustal z nim odpowiednie dawki paszy, stopniowo zmniejszaj obecną do uzyskania pożądanej i wyegzekwuj to na pracowniku stajni. Nie powinno się odchudzać konia obcinając ilość siana.4. Ogranicz pracę na lonży na rzecz pracy pod siodłem. Lonże powinny trwać do 30 minut łącznie, a według wielu to i tak za dużo. Jeżeli koń ma za dużo energii przed jazdą to przegoń go po padoku,a nie każesz biednemu zwierzęciu zdzierać sobie stawy i piłować ścięgna na lonży. 5. Jazda pod siodłem nie może opierać się na skokach i kłusie. Galop traktujesz jako dodatek, a z tego co piszesz wnioskuję, że się go po prostu boisz, bo koń Cie ponosi, jeżeli tak jest to wróć do punkt 1.6. Praca na przeszkodach prawidłowo powinna być poprzedzona rozprężeniem konia w galopie. Nie bierz się za nią dopóki, dopóty nie opanujesz konia w tym chodzie. (nawet na tym forum jest kilka postów o ponoszących koniach).7. Musisz wydłużyć czas trwania jazd. Pół godziny ruchu pod siodłem to zazwyczaj za mało dla konia, szczególnie energicznego.8. Podczas jazdy jeździj dużo figur, szczególnie koła. Narzuć koniowi energiczne, ale stałe tempo, by wyrobić u niego kondycję. Jeździj dużo przejść i dąż do podstawienia zadu. Jazda w podstawieniu powoduje poprawienie ogólnego umięśnienia ciała, głównie zadu i kłody, powinny się też związać mięśnie brzucha, co zaefektuje lepszym wyglądem zwierzaka. Nie zaniedbuj galopu- postaw na wolne kondycyjne galopy, czyli takie, które trwają dość długo, ale odbywają się w tempie roboczym i na dużych okrążeniach (cała ujeżdżalnia)9. Często rozwiązaniem problemu ze zbyt duża energią u konia, a także fajnym działaniem w kierunku poprawienia kondycji, a co za tym idzie i wyglądu zwierzęcia, są tereny. Postaraj się dołączyć takie element do treningu chociaż raz w tygodniu, a najlepiej częściej.

  • Jogusia 2013-11-26 18:21:09

    1. Nie ciągłym galopem, robię duże przerwy na stemp. I potem znowu. Zresztą ona ma takie ADHD, że  naprawdę jej to nie robi. Gdybyś widziała co ona robi kiedy jest nie wybiegana... No i polecam zajrzeć na punkt 4 tam się trochę wyjaśni...2. Tak wiem o tym, że może dostać ochwatu i dla tego się denerwuję.3. No tak... :) Dobry pomysł dzięki.4. Szczerze mówiąc napisałam lonża 30-40 minut bo nie wiedziałam jak sformułować: ganianie konia po padoku bo to dziwnie brzmi xD (A lonża zwykle mi się z tym kojarzyła)5. Racja trochę się boję, ale głównie dlatego, że mam nierówny plac do jazdy a z górki "narwańczy galop"+np. bryknięcie nie jest najprzyjemniejsze6. Lonżuję konia przed jazdą i galop też podczas tego lonżowania jest :)8. Dzięki, to właśnie chciałam wiedzieć najbardziej <39. Ok :) Zapamiętam sobie. Dziękuję za pomoc.

  • Shango 2013-11-26 20:11:39

    Przede wszystkim jeździć. Nawet jazda pod miernym jeźdźcem, ale takim, który nie jeździ jednak chamsko, nie próbuje konia na siłę zebrać i nie skacze mu po plecach, czy daje się wozić, lecz jedzie konsekwentnie, równym, energicznym tempem i egzekwuje takowe od konia jest zbawienna w efektach. Często godzina solidnego (oczywiście nie morderczego) wysiłku dziennie niweluje lub wręcz eliminuje większość problemów "wychowawczych".Jeżeli chodzi o lonżę to nie mam na myśli zmęczenia konia, tylko obciążenie jego nóg, które jest ogromne, szczególnie przy szybkim chodzie. Klaczka może się nie zmeczyć, ale jej ścięgna na pewno nie pozostaną w dobrym stanie przy takiej pracy.Nierówna ujeżdżalnia to częsta zmora, u nas też jest takowa. W takej sytuacji musisz myśleć szybciej niż koń. Zwierzęta zapamiętują, w którym miejscu można przyspieszyć czy coś odwalić. Jeżeli zbliżasz się do ściany "z górki" to na krótkiej ścianie ją poprzedzającej pojedź koło i wyrównaj tempo konia. Przywołaj jego uwagę, on sobie myśli " zaraz będzie z górki, jadę szybciej!", a ty mu pokazujesz "o nie, ty jedziesz tam gdzie JA chcę, nie zgaduj, posłuchaj co mam ci do przekazania" . Wówczas zaskakujesz konia nowym elementem (może to być też przekątna, pól wolty, zmiana kierunku przez ujeżdżalnie, byleby unikać jazdy na wprost, na łeb na szyję przez całą tę ścianę). Po kilku takich próbach (jedź element do uzyskania akceptowalnego tempa i rysunku) koń stwierdzi, że nie opłaca mu się zgadywać i wyczuli się na Twoją komendę.Jeżeli wiesz, że zagalopowanie wiąże się w przypadku tego konia z bryknięciem to zaraz przejściu do galopu unieś się do półsiadu i "przeczekaj" moment eksplozji energii u konia. W półsiadzie masz lepsze oparcie na strzemionach i lepszą równowagę, musisz jedynie utrzymać kobyłkę na śladzie czy kole, które możesz pojechać by zwolnić konia. Kiedy ten się trochę uspokoi usiądź w siodło i przejdź do "właściwej" jezdy. Możesz powrócić do półsiadu kiedy zaczyna robić się wesoło, by ogarnąć siebie i zyskać na równowadze.Jest jescze jedna fajna metoda na pędzące konie, ale nie każdy ma odwagę jej spróbować. Polega ona na tym, że kiedy koń przyspiesza jeszcze go dodajemy, każde jego wyrwanie do przodu skutkuje wówczas jeszcze większym wysiłkiem. Wypychamy go wówczas szybkim, ale w ten "męczący" sposób, kiedy inicjujemy mocniejszą pracę nóg, galopem kilka okrążeń, póki się nie zmęczy. W większości przypadków po paru kółkach koń odpuszcza, bo zwyczajnie nie ma sily. Idąc szybko i "mocno"  (z jazda na kontakt) nie ma zazwyczaj czasu i energii na cokolwiek innego niż ruch do przodu. Metoda ta jest zaskakująco skuteczna, ale przeznaczona dla niestrachliwych jeźdźców, pewnie siedzących w siodle i konsekwentnych.

  • Reklama
  • Jogusia 2013-11-27 07:13:58

    Dzięki za odpowiedź, oraz kilka cennych uwag i propozycji :)

  • bea1811 2013-12-03 11:42:00

    Jezuuuu! To nie klacz ma ADHD, tylko pasą Ci ją owsem ponad miarę, co z pewnością odbije się  zdrowiu psychicznym i fizycznym konia! Proponuję zmienić stajnię, bo dobrze koniowi jest tylko w takiej, gdzie żywiony jest on RACJONALNIE (zgodnie z zapotrzebowaniem jego organizmu, a nie według fantazji stajennego) - tylko takie żywienie jest gwarancją zdrowia konia.Jako dodatek, zamieszczam tu obrazek, z humorem traktujący temat kondycji konia:https://www.facebook.com/photo.php?fbid=568162453254924&set=a.290877964316709.67073.225008620903644&type=1&relevant_count=1

  • Zel 2013-12-05 22:05:09

    To jest twój koń a nie stajennego.Ty decydujesz o jego żywieniu.Nie możesz jednak lonżować jej galopem 40 minut  -_- Nie możesz nad nią zapanować ponieważ dostaje dużo jedzenia i ma wiele energii.Nawet jeśli będziesz z nią pracować to nic jej to nie da bo i tak ją zapchają jedzeniem.Musisz pracować z nią pod siodłem stęp,kłus,galop i skoki również możesz ale też musisz zmniejszyć ilość jedzenia do jej wymagań.

  • Jogusia 2013-12-11 19:55:29

    Dziękuję za odpowiedzi :) Od Stycznia przenoszę się do innej stajni ;)

  • Reklama


Reklama
Reklama