Reklama
  • koniara3772013-02-21 09:00:55

    Przeniosłam się do innej stajni .. Niestety u nich nauka od nowa :c Teraz jeżdżę  na Kucu Majce <3 Lubie ją ale jest problem ;( Zawsze kiedy między słupkami robie slalom na końcu ona idzie w stronę ogrodzenia <bo tam jest trawa> .. Nie mogę nad nią zapanować ! Raz mi się udało jak ją zatrzymałam i skręciłam .. Ale konie są inteligente ! Więc jak zawracałam Majka się kapła że na środku obok słupa elektrycznego też jest trawa ! Więc zawsze jak jeżdżę albo coś to skręca w stronę tego słupa albo zatrzymuje się przy ogrodzeniu ! Palcat też nie pomaga ! Co mam zrobić... ;( Pan Karol mówi że mam Mocniej za wędzidło ale ja się boje że moge jej coś zrobić ...

  • vanille 2013-02-21 12:20:19

    Z końmi lubiącymi wozić jeźdźca gdzie im się podoba trzeba postępować od początku konsekwentnie. Na początku nauki trudno jest całą godzinę upilnować konia i jednocześnie skupić się na swoim dosiadzie, piętach, rękach itp itd. Ważne jest, żeby wszelkie objawy samowolki gasić już na początku. Musisz myśleć szybciej niż koń zdąży cokolwiek zrobić. Jak już teraz wiesz czego się po nim spodziewać chociażby po przejściu slalomu, gdy kończysz go robić od razu dajesz mocniejszą łydkę by go nieco popędzić i stanowczo dosiadem wskazujesz mu gdzie chcesz iść. Jeśli mimo wszystko kombinuje przede wszystkim nie możesz się poddać - cały czas próbujesz go zepchnąć w kierunku, który chciałaś wcześniej obrać (jeśli nie reaguje możesz działanie łydki wzmocnić bacikiem). Większość koni na początku jazdy sprawdza jeźdźców żeby zobaczyć, na ile mogą sobie pozwolić. Jeśli spróbuje raz, a potem drugi a Ty nie pozwolisz mu na takie lecenie w kulki to prawdopodobnie trzeci raz już nie spróbuje :)

  • apsurd 2013-02-21 20:33:07

    miałam takie problemy z ogierem wlkp przy nauce. le to tylko kwestia czasu . Będzie coraz lepiej.Musisz mocniej trzymać wodze. a i się nie bój jeżeli instruktor muwi

  • joanna-bibik 2013-02-22 01:33:18

    Koniara377, na takie problemy najlepiej rozmawiać z instruktorem, pytać, prosić o radę, bo instruktor zna konia i powinien Ci pomóc. Ogólnie rzecz biorąc, tak jak napisała vanille, konsekwencja, zdecydowanie, ale z systematyczną pracą, nie na siłę ciągnąć wodze na przykład, bo to może skutkować tym, że koń zacznie się z Tobą siłować. Musisz starać się obserwować klacz i starać się przewidywać jej zachowania, znając już te małe "skrzywienia" i wykorzystywać jej "odchyły" np poprzez wykonanie wolty w momencie gdy ona próbuje skręcać i powrót na wybrany przez siebie tor ruchu. Musisz jej pokazać, że to Ty tu rządzisz i podejmujesz decyzje, inaczej koń zapamięta, że może robić z Tobą co chce. Ale jeśli piszesz, że "nauka jest od nowa" to tym bardziej rady i pomocy powinien Ci udzielić Twój instruktor.

  • Reklama
  • LoveBarwa 2013-05-06 16:58:42

    Jak czytałam Twój wątek przypomniały mi sie moje zimowe jazdy na Barwie. Też woziła mnie gdzie chciała, konkretnie upodobała sobie kałużę na środku ujeżdżalni i ciagle się do niej schylała. Jeździłam sama (instruktor mi pozwolił 10 minut pojeździc bez nadzoru), bacik był sobie na ziemi, bo koń ogólnie ładnie chodzi na łydkę. No i ja miałam tak, że jak mi schodziła, to skręcałam z powrotem na tor, wodzami i łydką, ale ona swoje. Bałam sie pociagnąć mocniej za wodze. W końcu wyszło tak, że nic nie pomagało, ona ciagle schodziła, a ja głupia sie poddałam, bo już po 10 minutach walki nie miałam siły po prostu. A jak przyszedł instruktor to mnie opierdzielił, ale podał mi też cenne wskazówki. Po pierwsze: łydka. Koń ma biec energicznie przed siebie, nie może sie wlec, bo czuje sie wtedy mniej kontrolowany. Jeśli koń opornie reaguje na łydkę, to bacik do pomocy. Po drugie: wodze. Nie bój sie pociagnąć mocniej. Już za wczasu pilnuj wodzy, wyprzedź zamiar konia. I czasem po prostu trzeba mocniej przytrzymać, bo inaczej koń nie zrozumie. Barwa ignorowała takie dosyć umiarkowane działanie na wędzidło. Z cieżkim sercem posłuchałam instruktora i bezlitośnie mocno trzymałam zewnetrzną wodzę. Wspomagałam sie łydką i efekty były porażające. Wszystko w połączeniu z działaniem ciężaru ciała (tak, to też ważne by przenosić ciężar na stronę, na która chcesz skrecić, to zacheca konia by przesunął swój środek cieżkości pod Twój, czyli skręcił) sprawiło, że koń chodził jak w zegarku, poddał się. Efekt był naprawdę piorunujacy. Wystarczyło tylko trochę stanowczości, by koń zrozumiał, kto tu kim kieruje ;)

  • LoveBarwa 2013-05-06 17:16:49

    A, i apropos tego ciagniecia za wodze. Generalnie nie powinno sie tego robić, bo to sprawia naszemu wierzchowcowi duży ból. Ja też długo bałam się pociagnąć mocniej, w obawie, że zrobię konikowi krzywdę. I niestety przejechałam się na tej mojej nadmiernej łagodności. Jeśli koń jest grzeczny i ładnie chodzi, to oczywiście nie ma potrzeby a nawet nie wolno ciagnać za wodze, po prostu utrzymujesz miękki i elastyczny kontakt z pyskiem konia i oboje macie się ok ;) Sprawa ma sie inaczej, gdy nasz wierzchowiec sobie pozwala na zbyt wiele. Wtedy brak stanowczej reakcji działa bardzo na naszą niekorzyść. Przekonałam się o tym na własnej skórze. Jeżdżę na Barwie, koniu rekreacyjnym, który już dość długo chodzi pod poczatkujacymi. Zakładam, że Majka też jest kucem rekreacyjnym. Takie konie przez niespokojne rece jeźdźców stały sie twarsze w pysku i przyzwyczaiły sie do ucisku, po prostu nauczyły sie z tym żyć i to ignorować. Poza tym u koni rekreacyjnych da się zauważyć te niesamowitą właściwość, że (jak juz wspomniano wcześniej) testuja swoich jeźdźców i bardzo często wychodzi na to, że to one są górą i olewają jeźdźca. Ja tak miałam z Barwą i niestety z obawy ze zrobie jej krzywdę, bałam sie mocno trzymać ja na wodzy, choć mi sie rwała i nerwowo podkłusowywała. Doszło do tego, że dałam się ponieść i nawet gdy koń samowolnie galopował pode mną, nie miałam serca pociagnąć. Instruktor wybawił mnie z opresji, każąc mi pewnie i zdecydowanie ściagnąć wodze. Koń zrozumiał i zwolnił. Po prostu czasem trzeba mocno zadziałać, bo inaczej dajemy koniowi do zrozumienia, że nie dajemy sobie z nim rady i może robić co chce.

  • Natkers 2013-05-24 23:02:36

    dziewczyny wyżej mają rację. Rekreacyjne konie lubią testować jeźdźców. Wiele razy oglądałam jazdy dzieci/ początkujących, i właśnie ta delikatność trochę im szkodzi. Zamiast dawać wyczuwalne sygnały robią to bardzo delikatnie, a wiadomo ,że koń to duże zwierze i trzeba mu dawać jasne sygnały.Postaraj się być stanowcza i powodzenia w nauce :))

  • redakcja 2013-06-19 13:06:56

    Miałam kiedyś taką sytuacje, że koń na którym jeździłam, kiedy widział bramę, chciał jak najszybciej do niej podejść. Wtedy instruktorka powiedziała mi, że kiedy mu ustąpię to on będzie robił już tak zawsze. Co prawda musiałam być cierpliwa, a każdy galop kończył się przejściem do kłusa lub stępu, robieniem wolty i ponownym zagalopowaniem, ale gdybym mu się dała, to jazda na nim była by tak przyjemna jak jest teraz : ))

  • Reklama
  • Wika 2013-07-06 14:03:48

    dziewczyny wyżej mają rację. Rekreacyjne konie lubią testować jeźdźców. Wiele razy oglądałam jazdy dzieci/ początkujących, i właśnie ta delikatność trochę im szkodzi. Zamiast dawać wyczuwalne sygnały robią to bardzo delikatnie, a wiadomo ,że koń to duże zwierze i trzeba mu dawać jasne sygnały.Postaraj się być stanowcza i powodzenia w nauce :)) Zgadzam się, że delikatność dzieci szkodzi koniom. U mnie w stajni jest kobyłka, która jest baaaaaaaaaaaardzo łagodna (prowadzą na niej hipoterapie), ale jest też bardzo uparta. Był taki czas, że Pani Instruktor tych bardziej doświadczonych i starszych sadzała na większe konie, takie, które wiedziały czego chcą i ładnie chodziły na łydkę. Za którymś razem, kiedy jeździły jakieś maluch na tej kobyłce upartej, to między jedną, a drugą osobą zostałam poproszona, aby trochę "ruszyć" kobyłkę i powiem Wam, że to była totalna katasrofa. Wgl nie chciała chodzić, bo maluchy ją wyłaskotały bacikiem, na łydkę zawsze słabo po ujeżdżalni chodziła. Potrzeba było wtedy dużo siły, żeby cokolwiek z nią zrobić. Także, musisz czasem "szarpnąć" za wędzidło ;)

  • koniarka13 2013-08-16 10:34:44

    musisz z nią postępować ostro jaki widzisz że ci idzie na trawę skróć wodze i mocno za nie szarpnij  pokaż jej że ty tu żądzisz przyćiśnij mocniej łydkę ale też nie za mocno

  • koniarka13 2013-08-17 14:32:20

    pytanie jeździsz w agmaji

  • koniarka13 2013-08-22 16:12:43

    jeździsz w agmaji

  • Reklama
  • horselove 2014-03-16 20:50:17

    A ja miałam że koń mi schodził na środek i skracał dorge . A do tego zatrzymaj konia i w tedy spróbuj skręcić a le żeby go nie złamać !



Reklama
Reklama