Cześć! Pewnie taki wątek już był, ale jestem nowa na galopuję.pl i jeszcze się nie rozeznałam. Chodzi mi o dobór siodła. Wiem, że siodło musi być dokładnie dobrane do konia. Planuję wkrótce zakup konia (mój pierwszy własny <3). Nie będę miała możliwości zmierzenia mu siodła bo w sklepie raczej nie wypożyczą. Moje pytanie brzmi więc: W jakich miejscach konia należy zmierzyć, by dobrze dobrać i jak jego wymiary będą odnosić się do wymiarów siodła? Dziękuję z góry za odpowiedzi. :)
Oczywiście, że mogą Ci pożyczyć siodło do przymiarki. Nie wszyscy sprzedawcy, ale większość, zwłaszcza jeśli mówimy o większych sklepach czy firmach. Najczęściej trzeba wpłacić kaucję, ale bez przymierzenia nie ma sensu kupować, bo producenci raczej nie podają wszystkich potrzebnych wymiarów, tylko rozmiar siedziska i łęku. Na tej podstawie nie da się dobrze dobrać siodła, można liczyć tylko na szczęśliwy traf. Pewnie, można siodło odsprzedać, ale skąd pewność, że ktoś je będzie chciał? Poza tym siodło byłoby już pewnie potraktowane przez chętnych jak używane, czyli trudniej by Ci było odzyskać wszystkie pieniądze.Mierzenie zależy od preferencji producenta. Każdy pracuje na podstawie pomiaru z konkretnego miejsca, które nie musi być dla wszystkich takie samo. Jeśli już się wstępnie zdecydujesz na jakieś siodło, poczytaj na stronie firmy o rozmiarach i mierzeniu i zrób to tak, jak chcą. Podstawą jest wyznaczenie łopatki konia i punktu, do jakiego przemieszcza się w ruchu (siodło nie może jej blokować). Potem już różnie- niektórzy chcą poza kłębem rozmiary jeszcze trzech miejsc na grzbiecie, inni pięciu. Na podstawie tego można stworzyć model grzbietu i dopasować indywidualnie siodło. Odnosi się to głównie do zamawiania na miarę, bo w normalnym sklepie raczej nikt nie będzie Ci mierzył siodła pod spodem. Takie mierzenie może być bardzo niewiarygodne, jeśli chodzi o porównanie wymiarów konia z siodłem, zwłaszcza jeśli nie ma się doświadczenia. Już lepiej pożyczyć od paru osób na jedną czy dwie jazdy siodła o znanych wymiarach, sprawdzić, czy pasują i na tej podstawie szukać dalej. Można kupić miarkę do kłębu, ale to impreza za sto zł, więc można ją pożyczyć albo "podrobić" we własnym zakresie. Jeśli chciałabyś wymierzyć konia tak, żeby mieć pewność, że siodło będzie pasować, musiałabyś obmierzyć go z poziomicą i kątomierzem albo zrobić odlew grzbietu. Najlepiej by było znaleźć sklep (lub osobę), który jednak pożyczy siodło, bo szkoda nerwów.
Podstawą jest wyznaczenie łopatki konia i punktu, do jakiego przemieszcza się w ruchu (siodło nie może jej blokować).
poproś kogoś o pomoc, ty stań z boku konia na wysokości łopatki, a druga osoba niech wyciągnie konikowi przednią nogę maksymalnie do przodu (ostrożnie i pomalutku) WTEDY ZOBACZYSZ ZAKRES RUCHU ŁOPATKI i zaznaczysz sobie ten punkt na koniu.
Niestety nie stać mnie na to, by kupić drogie, firmowe siodło. Nie uprawiam dużego sportu i jeżdżę bardziej rekreacyjnie. Cały sprzęt kupię na pewno w sklepie typu Grene. W promieniu najbliższych 100km nie ma chyba naprawdę dobrego sklepu jeździeckiego. Czy myślicie, że stamtąd też wypożyczą?
Najlepiej zadzwonić albo pójść i zapytać, chociaż może być ciężej niż w sklepie stricte jeździeckim. Grene to takie trochę ogólnorolnicze mydło i powidło (nie mówię, że to źle), więc lepiej trochę ostrożniej podchodzić do bardziej skomplikowanych produktów dla koni. Mniej starannie wykonana np. szczotka to nie jest duży problem, ale słabsza pasza albo siodło już mogą narobić szkód.Szczerze mówiąc, jeśli masz ograniczone fundusze, kup lepiej jakieś używane siodło solidnej (niekoniecznie super-hiper-ultra) firmy. Siodło na przykład właśnie Grene kosztuje 649 zł razem z popręgiem, strzemionami, puśliskami i nawet czaprakiem. Za materiały trzeba płacić, za wykonanie też. Jeśli ciągle opłaca im się sprzedawać za taką cenę, to zrobienie sprzętu kosztowało jeszcze mniej. Jak takie siodło ma być dobre? Zaoszczędzili na nim i użytkownicy to niestety odczują. Nie mówię, że to najgorsze, co może być, ale za parę miesięcy być może będziesz musiała kupować jeszcze raz.Rozumiem doskonale, że nie każdemu potrzeba nie wiadomo jakiego siodła i sama też bym raczej nie kupiła sprzętu droższego od konia, tylko że źle zrobione siodło może być np. krzywe albo lecieć zawsze w stronę tylnego łęku. Tego się nie da naprawić i to zawsze będzie uniemożliwiało dobry dosiad. Lepiej poszukać np. na allegro czy allesiodla czegoś używanego w dobrym stanie. Siodło dobrej jakości i traktowane przyzwoicie potrafi przeżyć lata i będzie lepsze dla jeźdźca i konia niż nowe, za to od początku ze złą skórą i terlicą. Nie musi przy tym kosztować dużo- moja znajoma kupiła pasujące, niezniszczone siodło z dobrą skórą za 600 zł, czyli nawet taniej niż Grene.Możesz też zastanowić się nas siodłem na raty. Oferuje to cześć większych sklepów, które nie dość, że bez gadania pożyczają siodła, to jeszcze niektóre przysyłają za darmo kogoś, kto od razu powie Ci, czy siodło pasuje i co jeszcze mogą Ci zaproponować. Najczęściej można wybrać samemu okres spłaty i wysokość rat.
Cześć! Pewnie taki wątek już był, ale jestem nowa na galopuję.pl i jeszcze się nie rozeznałam. Chodzi mi o dobór siodła. Wiem, że siodło musi być dokładnie dobrane do konia. Planuję wkrótce zakup konia (mój pierwszy własny <3). Nie będę miała możliwości zmierzenia mu siodła bo w sklepie raczej nie wypożyczą. Moje pytanie brzmi więc: W jakich miejscach konia należy zmierzyć, by dobrze dobrać i jak jego wymiary będą odnosić się do wymiarów siodła? Dziękuję z góry za odpowiedzi. :)
Oczywiście, że mogą Ci pożyczyć siodło do przymiarki. Nie wszyscy sprzedawcy, ale większość, zwłaszcza jeśli mówimy o większych sklepach czy firmach. Najczęściej trzeba wpłacić kaucję, ale bez przymierzenia nie ma sensu kupować, bo producenci raczej nie podają wszystkich potrzebnych wymiarów, tylko rozmiar siedziska i łęku. Na tej podstawie nie da się dobrze dobrać siodła, można liczyć tylko na szczęśliwy traf. Pewnie, można siodło odsprzedać, ale skąd pewność, że ktoś je będzie chciał? Poza tym siodło byłoby już pewnie potraktowane przez chętnych jak używane, czyli trudniej by Ci było odzyskać wszystkie pieniądze.Mierzenie zależy od preferencji producenta. Każdy pracuje na podstawie pomiaru z konkretnego miejsca, które nie musi być dla wszystkich takie samo. Jeśli już się wstępnie zdecydujesz na jakieś siodło, poczytaj na stronie firmy o rozmiarach i mierzeniu i zrób to tak, jak chcą. Podstawą jest wyznaczenie łopatki konia i punktu, do jakiego przemieszcza się w ruchu (siodło nie może jej blokować). Potem już różnie- niektórzy chcą poza kłębem rozmiary jeszcze trzech miejsc na grzbiecie, inni pięciu. Na podstawie tego można stworzyć model grzbietu i dopasować indywidualnie siodło. Odnosi się to głównie do zamawiania na miarę, bo w normalnym sklepie raczej nikt nie będzie Ci mierzył siodła pod spodem. Takie mierzenie może być bardzo niewiarygodne, jeśli chodzi o porównanie wymiarów konia z siodłem, zwłaszcza jeśli nie ma się doświadczenia. Już lepiej pożyczyć od paru osób na jedną czy dwie jazdy siodła o znanych wymiarach, sprawdzić, czy pasują i na tej podstawie szukać dalej. Można kupić miarkę do kłębu, ale to impreza za sto zł, więc można ją pożyczyć albo "podrobić" we własnym zakresie. Jeśli chciałabyś wymierzyć konia tak, żeby mieć pewność, że siodło będzie pasować, musiałabyś obmierzyć go z poziomicą i kątomierzem albo zrobić odlew grzbietu. Najlepiej by było znaleźć sklep (lub osobę), który jednak pożyczy siodło, bo szkoda nerwów.
Podstawą jest wyznaczenie łopatki konia i punktu, do jakiego przemieszcza się w ruchu (siodło nie może jej blokować). poproś kogoś o pomoc, ty stań z boku konia na wysokości łopatki, a druga osoba niech wyciągnie konikowi przednią nogę maksymalnie do przodu (ostrożnie i pomalutku) WTEDY ZOBACZYSZ ZAKRES RUCHU ŁOPATKI i zaznaczysz sobie ten punkt na koniu.
Niestety nie stać mnie na to, by kupić drogie, firmowe siodło. Nie uprawiam dużego sportu i jeżdżę bardziej rekreacyjnie. Cały sprzęt kupię na pewno w sklepie typu Grene. W promieniu najbliższych 100km nie ma chyba naprawdę dobrego sklepu jeździeckiego. Czy myślicie, że stamtąd też wypożyczą?
Najlepiej zadzwonić albo pójść i zapytać, chociaż może być ciężej niż w sklepie stricte jeździeckim. Grene to takie trochę ogólnorolnicze mydło i powidło (nie mówię, że to źle), więc lepiej trochę ostrożniej podchodzić do bardziej skomplikowanych produktów dla koni. Mniej starannie wykonana np. szczotka to nie jest duży problem, ale słabsza pasza albo siodło już mogą narobić szkód.Szczerze mówiąc, jeśli masz ograniczone fundusze, kup lepiej jakieś używane siodło solidnej (niekoniecznie super-hiper-ultra) firmy. Siodło na przykład właśnie Grene kosztuje 649 zł razem z popręgiem, strzemionami, puśliskami i nawet czaprakiem. Za materiały trzeba płacić, za wykonanie też. Jeśli ciągle opłaca im się sprzedawać za taką cenę, to zrobienie sprzętu kosztowało jeszcze mniej. Jak takie siodło ma być dobre? Zaoszczędzili na nim i użytkownicy to niestety odczują. Nie mówię, że to najgorsze, co może być, ale za parę miesięcy być może będziesz musiała kupować jeszcze raz.Rozumiem doskonale, że nie każdemu potrzeba nie wiadomo jakiego siodła i sama też bym raczej nie kupiła sprzętu droższego od konia, tylko że źle zrobione siodło może być np. krzywe albo lecieć zawsze w stronę tylnego łęku. Tego się nie da naprawić i to zawsze będzie uniemożliwiało dobry dosiad. Lepiej poszukać np. na allegro czy allesiodla czegoś używanego w dobrym stanie. Siodło dobrej jakości i traktowane przyzwoicie potrafi przeżyć lata i będzie lepsze dla jeźdźca i konia niż nowe, za to od początku ze złą skórą i terlicą. Nie musi przy tym kosztować dużo- moja znajoma kupiła pasujące, niezniszczone siodło z dobrą skórą za 600 zł, czyli nawet taniej niż Grene.Możesz też zastanowić się nas siodłem na raty. Oferuje to cześć większych sklepów, które nie dość, że bez gadania pożyczają siodła, to jeszcze niektóre przysyłają za darmo kogoś, kto od razu powie Ci, czy siodło pasuje i co jeszcze mogą Ci zaproponować. Najczęściej można wybrać samemu okres spłaty i wysokość rat.