Witam wszystkich :)Mam pewnien problem. Kon ma okolo 170cm wzrostu, jest to mieszanka ale z wygladu to klusak jezdzony normalnie, nigdy nie byla w bryczce czy zaprzegu, ma okolo 6-7 lat, kiedys niestety przez pewien czas chodzila w rekreacji ale wczesniej byla pod 1 jezdzcem i byl ten sam problem. Jade rytmicznym galopem (tempo nie jest wazne, jak jade powoli dzieje sie to samo co przy roboczym i szybkim tempie) kon doklada malutka, kucykowa foule przed przeszkoda. Nie chodzi o to, ze "przytupuje" tylko wciska normalna foule. Przykladowo w szeregu na 2 kucykowe foule i 1 na duzego konia, ona potrafi zrobic 2 mimo to, ze ma okolo 170cm wzrostu. To samo przed pojedynczymi przeszkodami. Czasem brakuje tempa, ale tak jak mowilam na treningu probowalam jechac aktywniej i szybciej i bylo jeszcze gorzej. Ostatnio na zawodach (jezdze stylowki) bylo juz w miare dobrze, ale pojechalam na 4pkt. i nie moge ciagle zrobic licencji przez to dokladanie malutkich fouli.To samo dzieje sie na treningu i na zawodach. Na zawodach jest ona zestresowana, ale im wiecej jezdze, tym lepiej i ostatnio bylo juz calkiem ok, nie usztywniala sie tak i bylo rowne tempo. Czy ostrogi cos pomoga? Czasem zakladam je na jazdy ujezdzeniowe i 2 razy skakalam i w sumie bylo ok, tylko nie wiem czy na zawodach nie beda jeszcze bardziej stresujace... Za uzycie bata (nie bylo to mocne uderzenie, tylko klepniecie, bo strasznie do gory i powoli szla) na stylowce dostalam 0,5pkt wiec nie jest to dobre wyjscie.Czekam na jakies odpowiedzi :) Jesli czegos nie ujelam to pytajcie i oczywiscie podam jesli sa jakies inne wazne informacje.
Radziłabym na treningu dawać jej wskazówki, może nikt nie "naczuczył" jej wyliczania fouli. A tak mi się wydaje, że problem może tkwić właśnie w tym. Dajesz jej na treningu drągi na wskazówki? Me.
najlepiej wskazówki, dobrze powiedziane, moja klacz podobnie robiła przez pewien czas, wskazówka rozwiązała problem, teraz to czasami przesadnie wydłuża foule :)
Tez tak na poczatku myslalam, ale w tym prolem, ze ze wskazowkami wlasnie skacze prawie zawsze. Ostatnio nawet byly po 2-3 drazki przed przeszkoda (z galopu) zeby bylo lepiej. Wtedy wychodzily albo strasznie dalekie odskoki (za kazdym wisialam w powietrzu), albo przejscie do klusa na dragach. Kwestia tego, ze trudno nawet wymierzyc do draga, chocbym bardzo sie starala. A do przeszkody nawet jak pasuje to wciska te foule...
To w takim razie radziłabym jak najwięcej pracy na samych drągach, cavaletkach. Przynajmniej teraz póki nie startuje, nad tym popracować, a wysokość na razie odpuścić.
Gdyż z tego co piszesz koń po prostu podczas ujeżdżania i wstępnej pracy skokowej nie został nauczony wyliczania; młodym koniom praca na drągach jest bardzo potrzebna, bo wyrabiają sobie świadomość własnych nóg, kroków.
I oczywiście dużo pracy ujeżdżeniowej nad zmianami tępa - poszerzaniu i skracaniu kroków.
Me.
Witam wszystkich :)Mam pewnien problem. Kon ma okolo 170cm wzrostu, jest to mieszanka ale z wygladu to klusak jezdzony normalnie, nigdy nie byla w bryczce czy zaprzegu, ma okolo 6-7 lat, kiedys niestety przez pewien czas chodzila w rekreacji ale wczesniej byla pod 1 jezdzcem i byl ten sam problem. Jade rytmicznym galopem (tempo nie jest wazne, jak jade powoli dzieje sie to samo co przy roboczym i szybkim tempie) kon doklada malutka, kucykowa foule przed przeszkoda. Nie chodzi o to, ze "przytupuje" tylko wciska normalna foule. Przykladowo w szeregu na 2 kucykowe foule i 1 na duzego konia, ona potrafi zrobic 2 mimo to, ze ma okolo 170cm wzrostu. To samo przed pojedynczymi przeszkodami. Czasem brakuje tempa, ale tak jak mowilam na treningu probowalam jechac aktywniej i szybciej i bylo jeszcze gorzej. Ostatnio na zawodach (jezdze stylowki) bylo juz w miare dobrze, ale pojechalam na 4pkt. i nie moge ciagle zrobic licencji przez to dokladanie malutkich fouli.To samo dzieje sie na treningu i na zawodach. Na zawodach jest ona zestresowana, ale im wiecej jezdze, tym lepiej i ostatnio bylo juz calkiem ok, nie usztywniala sie tak i bylo rowne tempo. Czy ostrogi cos pomoga? Czasem zakladam je na jazdy ujezdzeniowe i 2 razy skakalam i w sumie bylo ok, tylko nie wiem czy na zawodach nie beda jeszcze bardziej stresujace... Za uzycie bata (nie bylo to mocne uderzenie, tylko klepniecie, bo strasznie do gory i powoli szla) na stylowce dostalam 0,5pkt wiec nie jest to dobre wyjscie.Czekam na jakies odpowiedzi :) Jesli czegos nie ujelam to pytajcie i oczywiscie podam jesli sa jakies inne wazne informacje.
Radziłabym na treningu dawać jej wskazówki, może nikt nie "naczuczył" jej wyliczania fouli. A tak mi się wydaje, że problem może tkwić właśnie w tym. Dajesz jej na treningu drągi na wskazówki? Me.
najlepiej wskazówki, dobrze powiedziane, moja klacz podobnie robiła przez pewien czas, wskazówka rozwiązała problem, teraz to czasami przesadnie wydłuża foule :)
Tez tak na poczatku myslalam, ale w tym prolem, ze ze wskazowkami wlasnie skacze prawie zawsze. Ostatnio nawet byly po 2-3 drazki przed przeszkoda (z galopu) zeby bylo lepiej. Wtedy wychodzily albo strasznie dalekie odskoki (za kazdym wisialam w powietrzu), albo przejscie do klusa na dragach. Kwestia tego, ze trudno nawet wymierzyc do draga, chocbym bardzo sie starala. A do przeszkody nawet jak pasuje to wciska te foule...
To w takim razie radziłabym jak najwięcej pracy na samych drągach, cavaletkach. Przynajmniej teraz póki nie startuje, nad tym popracować, a wysokość na razie odpuścić. Gdyż z tego co piszesz koń po prostu podczas ujeżdżania i wstępnej pracy skokowej nie został nauczony wyliczania; młodym koniom praca na drągach jest bardzo potrzebna, bo wyrabiają sobie świadomość własnych nóg, kroków. I oczywiście dużo pracy ujeżdżeniowej nad zmianami tępa - poszerzaniu i skracaniu kroków. Me.