Reklama
  • zosza-walerjan2014-06-01 22:34:40

    Hej. Mam pewien problem. Otóż jeżdżę jakieś 3 lata, po roku typowych "początków" zaczęłam jeździć na pewnej klaczce, co trwało lat około 2ch, do chwili obecnej. Nigdy jakoś problemów w galopie z dosiadem nie miałam, zarówno podczas tych "początków", jak i jeżdżąc na wspomnianej kobyłce. Mogłam się przez to skupić bardziej na pracy z nią, niż na pamiętaniu o tym, żeby jakoś w siodle wyglądać. Jednak teraz, po pewnych zawirowaniach, zmieniłam stajnię i przestałam z tamtą koninką mieć do czynienia. I tutaj zaczął się problem, gdyż okazało się, że siedząc na koniu tzw. "wybijającym" siedzieć właściwie w ogóle nie potrafię. Czuję się jakby to był mój pierwszy galop, tyłek metr nad siodłem, kolana obciągnięte ku górze, a co za tym idzie: pięty wysoko w górze, wypadające strzemiona, klepanie w siodło, usztywnienie koninki i znowu - błędne koło. Co ciekawe, jeżdżąc wolty, wszystko gra, dopiero na ścianach konisko nakręca się a ja wyglądam jakbym ledwo co z lonży zeszła -.-Co ciekawe, koleżanka jeżdżąca zawsze razem ze mną problemów z wysiadywaniem jej nie ma wcale. Proszę o rady, gdzie robię błąd, co mam robić, bo mi pomysłów zaczyna brakować :D

  • emolkaa 2014-06-02 13:55:17

    Myślę, że Twoje ciało po prostu przyzwyczaiło się do chodu tej jednej klaczy... Radziłabym wsiąść na kilka koni na galop. Najlepiej na lonżę... Zobaczysz, że każdy koń ma inny galop i że nieco inaczej będziesz siedzieć w zależności od konia i siodła ^^ Powodzenia!

  • Kilimka1 2014-06-02 21:01:53

    Haha.. stałaś się jeźdźcem ,,jednego" konia :) Nawet starzy ,,rajterzy" miewają problemy z przestawieniem się na inny model :) kiedy za długo dosiadają osobników typu: kanapo-fotel z urodzenia, albo sztywne niewyćwiczone konie.. Tak jak przedmówczyni zauważyła.. zmieniaj konie i wyczuwaj je, a ciało z czasem tak ci się wyćwiczy, że będzie ogarniać różne typy, i to będzie znaczyć, że osiągnęłaś już pewien pułap jeździecki. Powtórzę: powodzenia !

  • rumel 2014-06-02 22:24:38

    a ja tam jak "nie czuję konia" i d**a nie nadąża za grzbietem, to wyjmuję nogi ze strzemion i najpierw tak jeżdżę - ale to nie jest zbyt bezpieczny i uniwersalny sposób, to taki mój sposób pewnie dlatego, że w odróżnieniu od wielu innych swoje jazdy i naukę zaczynałam na oklep. Nie wiem czy taka rada będzie przydatna, czy ktoś za chwilę zmyje mi głowę, ale mnie pozwala to lepiej zgrać się z nowym koniem i siąść głębiej w pełnym rozluźnieniu.

  • Reklama
  • Kilimka1 2014-06-02 22:38:45

    Witaj w ,,klubie" zaczynających po indiańsku :-D Tak serio ,to zupełnie dobra metoda na zmiękczenie delikwenta na grzbiecie.. i chwała koniom, które  znoszą z anielską cierpliwością wigibasy siedzącego nań :) Warunek dla początkujących i nie tylko zresztą..  przyzwoicie zachowujący się koń, przede wszystkim cierpliwy na TO co mu się tam na grzbiecie usiłuje dopasować :) 

  • rumel 2014-06-02 23:24:51

    no fakt, takie dupotłuki to grzbiet koński ma niefajnie :) Jednak - o dziwo czasami były to młode konie lub z jakiegoś powodu mające problemu z siodłem czy popręgiem - całkiem dzielnie to znosiły, pięknie rozluźniając się. Nawet stary emerytowany fiord lubił to! Bo... ja czasami mam wrażenie, jak jak tłokę dupskiem to właśnie wtedy koń za chwilę się usztywnia, co w sumie jest jak błędne koło - niewygodna moja jazda = niewygodny koń. Wtedy to już tylko zatrzymać się i zacząć wszystko od początku, ale bez strzemion, bo to we mnie tkwi przyczyna tej dysharmonii - czasami też zamykam oczy, aby dopasować się do rytmu konia - może to dziwne, ale na mnie działa - oczywiście to zamykanie oczu to nie tak, na całą jazdę :P

  • Kilimka1 2014-06-04 12:34:06

    :-D Uważaj tylko aby w tym zamykaniu oczu nie zrobiło ci się za dobrze i abyś nie odleciała ..hal,halo.. tu ziemia ! wita :) Ja nie mogą zamykać oczu płynąc na plecach w wodzie.. tak się dobrze robi, taka jedność z żywiołem, że pobudka może być bardzo prozaiczna :) bul-bul..Nie chodzi już o sam charakter . Są konie i przecinaki, te drugie w pewnym momencie nie ,,czują" swego kłębu, a człowiek czułego miejsca :) tak się oboje dotrą w tym naturalu, że przejdzie im na jakiś czas :)

  • rumel 2014-06-09 10:05:22

    No, dokładnie :) ..ale to wystarczy chwila - zamknięcie oczu, głęboki wdech wraz z takim "spłynięciem w konia" - czsami mam wrazenie, że wraz ze mna rozluźnia się tez koń :) Mam świadomość swojego problemu i nigdy nie poszukuję go w koniu w takim przypadku - choćby dlatego, że to ja siedzę na koniu, a nie koń na mnie więc jego niewygoda bierze się z przyczyn, których ja dostarczam.

  • Reklama
  • Kilimka1 2014-06-09 11:52:00

    Dokładnie.. biorąc już tylko aspekt fizyczny u konia to, jego ,,winą " jest wrodzony twardy ruch i zbyt kanciata budowa :) a myślisz,że by się obraziły .. gdybyśmy je w pewnych sytuacjach wzięli/ły ,,na barana" ? :-) 

  • rumel 2014-06-09 13:22:21

    Myślę, że bynajmniej :) Ten delikwent z mojego awatara bardzo często dawał do zrozumienia, że ma na to ochotę, choć  wjego przypadku to tylko skutek "matkowania" bo maluchy tak się przytujają do matek, on do końskiej nie mógł, więc choć do ludzkiej próbował...  Na plecach nie niosłam, ale "wóz" już raz ciągnęłam zamiast konia, a konik dreptał z tyłu - widok był zaje***y :) chociaż powody były bardzo poważne. Dlatego zrobiłam to jednak bez żalu i pretensji, bo ja zawsze staram sie pamietać, że koń robi mi łaske dając swój grzbiet, a nie ja jemu sadowiąc nań swoje 4 litery!

  • koniarka13 2014-06-25 19:24:01

    Ojejku!Na początku również miałam takie problemy,ale to już sprawa równowagi w siodle.Są takie konie,które nie wybijają mocno,a są takie,które wybijają.Poproś o jazdę galopem na lonży,to ci pomoże.

  • asiaq03 2015-07-03 10:22:40

    Jejku mam dokładnie to samo! Jeżdżę 4 lata w pierwszej stajni już od dawna nie miałam problemu z galopem, jeździłam również galopem na oklep wszystko spoko, przeszłam do innej stajni i tam podczas galopu tyłek 5 m nad siodłem, spięcie, brak kontroli nad koniem, załamałam się... Mam nadzieję, że i obie i mnie uda się to opanować i przyzwyczaić się do chodu "wybijającego" konia. :)

  • Reklama


Reklama
Reklama