Reklama
  • wilk1312011-03-05 12:23:49

    Witam ;) Ostatnio miałem przyjemność jeździć na dość "osobliwym" koniu. Brykał, nie chciał ruszać, a gdy już jechał ciężko było go zatrzymać. Proszę w rady dotyczące dosiadu podczas zatrzymywania konia i półparady. Co powinienem zrobić, aby każdy koń zatrzymał się bez większego problemu (mam na myśli sam dosiad)??

  • qniareczka 2011-03-05 12:37:25

    :)Dużo Ci nie powiem, bo sama mam z tym problemy, ale gdy jezdziłam w szkółce jezdzieckiej,mielismy czasem podobne zajęcia w stylu półparady. Na środkach dłuższych odcinkach padoku, 2 metry od sciany, musieliśmy zatrzymywac konie z kłusa, mielismy stac przez 5 sekund i ruszac kłusem, i tak cały czas... ja jezdziłam wtedy na podobnym koniu (chodzi o temperament) jak ty i koń już po paru okrążeniach sam się zatrzymywał, chociaż na początku nie było łatwo, zawsze trzeba pamiętac, ze jesli kon odpowiednio stanie i ruszy nalezy wynagrodzic go poklepaniem czy cos... jesli bedzie to kiedys jeszcze lepiej wychodzic, możesz wydłużac czas "postoju" ;PTeraz mam swojego konia, i jak idziemy scieżką w teren to zawsze się leni, a z powrotem to przyspiesza i jak ma stępowac to on przyspiesza, jakby do kłusu i wtedy zatrzymuję go na ok. 5 sekund i ruszam stępem i działa, koń idzie spokojniej :)



Reklama
Reklama