Filmik znany, zresztą widać po liczbie wyświetleń. Dla mnie to takie... sympatyczne, że ludzie potrafią bawić się, przygotować wspólny pokaz i wsiąść na swoje konie pomimo różnic w obu stylach. Miło, że to nie było nastawione tak naprawdę na rywalizację, tylko na zabawę, pokazanie obu stylów, różnic i podobieństw. Wydaje mi się, że warto brać przykład i nie umniejszać jednej szkoły czy metody tylko i wyłącznie dlatego, że nie jest tą własną, znaną, ukochaną. Każdy ma swoje upodobania i potrzeby, a w wielu miejscach świata wykształciły się różne style. Dla mnie jeśli tylko nie szkodzą koniowi, niech się rozwijają. Miło popatrzeć, że są na świecie ludzie, którzy nie zamykają się w swoim czołgu i nie strzelają zawzięcie do wszystkich, którzy przejeżdżają obok- może i obok, może inaczej, ale nie przeciwko sobie.
Filmik znany, zresztą widać po liczbie wyświetleń. Dla mnie to takie... sympatyczne, że ludzie potrafią bawić się, przygotować wspólny pokaz i wsiąść na swoje konie pomimo różnic w obu stylach. Miło, że to nie było nastawione tak naprawdę na rywalizację, tylko na zabawę, pokazanie obu stylów, różnic i podobieństw. Wydaje mi się, że warto brać przykład i nie umniejszać jednej szkoły czy metody tylko i wyłącznie dlatego, że nie jest tą własną, znaną, ukochaną. Każdy ma swoje upodobania i potrzeby, a w wielu miejscach świata wykształciły się różne style. Dla mnie jeśli tylko nie szkodzą koniowi, niech się rozwijają. Miło popatrzeć, że są na świecie ludzie, którzy nie zamykają się w swoim czołgu i nie strzelają zawzięcie do wszystkich, którzy przejeżdżają obok- może i obok, może inaczej, ale nie przeciwko sobie. Zgadzam się całkowicie:)
Polska cavalliada w Poznaniu widać, zapożyczyła pomysł od kolegów zza zachodniej granicy :) Widziałem wykonanie Polaków na własne oczy i uważam, że występ rodaków dorównywał Niemcom :)
Co o tym sądzicie?http://www.youtube.com/watch?v=7ycY1S-BbwI
Filmik znany, zresztą widać po liczbie wyświetleń. Dla mnie to takie... sympatyczne, że ludzie potrafią bawić się, przygotować wspólny pokaz i wsiąść na swoje konie pomimo różnic w obu stylach. Miło, że to nie było nastawione tak naprawdę na rywalizację, tylko na zabawę, pokazanie obu stylów, różnic i podobieństw. Wydaje mi się, że warto brać przykład i nie umniejszać jednej szkoły czy metody tylko i wyłącznie dlatego, że nie jest tą własną, znaną, ukochaną. Każdy ma swoje upodobania i potrzeby, a w wielu miejscach świata wykształciły się różne style. Dla mnie jeśli tylko nie szkodzą koniowi, niech się rozwijają. Miło popatrzeć, że są na świecie ludzie, którzy nie zamykają się w swoim czołgu i nie strzelają zawzięcie do wszystkich, którzy przejeżdżają obok- może i obok, może inaczej, ale nie przeciwko sobie.
Filmik znany, zresztą widać po liczbie wyświetleń. Dla mnie to takie... sympatyczne, że ludzie potrafią bawić się, przygotować wspólny pokaz i wsiąść na swoje konie pomimo różnic w obu stylach. Miło, że to nie było nastawione tak naprawdę na rywalizację, tylko na zabawę, pokazanie obu stylów, różnic i podobieństw. Wydaje mi się, że warto brać przykład i nie umniejszać jednej szkoły czy metody tylko i wyłącznie dlatego, że nie jest tą własną, znaną, ukochaną. Każdy ma swoje upodobania i potrzeby, a w wielu miejscach świata wykształciły się różne style. Dla mnie jeśli tylko nie szkodzą koniowi, niech się rozwijają. Miło popatrzeć, że są na świecie ludzie, którzy nie zamykają się w swoim czołgu i nie strzelają zawzięcie do wszystkich, którzy przejeżdżają obok- może i obok, może inaczej, ale nie przeciwko sobie. Zgadzam się całkowicie:)
Polska cavalliada w Poznaniu widać, zapożyczyła pomysł od kolegów zza zachodniej granicy :) Widziałem wykonanie Polaków na własne oczy i uważam, że występ rodaków dorównywał Niemcom :)