Witam. Mam mały problem z moim koniem. Zaobserwowałam to stosunkowo niedawno. Jakiś tydzień temu. Chodzi mi o dyszenie podczas pracy. Jest to młody wałach. W maju skończy 4 lata, a pod siodłem chodzi od sierpnia. Jest normalnym dużym koniem. Wcześniej nie było żadnych problemów zdrowotnych. Dyszenie nie jest ani świszczące, ani charczące. Po kłusie jest ok, ale po pierwszym galopie, niedługim, bo wystarczą dwa małe kółka, zaczyna on dyszeć. Coś jakby przyśpieszony oddech, przy czym widać wyraźne ruchy klatki. Zauważyłam też, że podczas kłusa często wychyla głowę ku ziemi i mocno "prycha" (wiecie o co chodzi :D ) . Ponieważ chodzę do szkoły, w czasie roku szkolnego nie mam za dużo czasu i jestem w stajni kilka razy w tygodniu, dlatego też koń nie trenuje regularnie. Poza tym nie są to treningi ciężkie. Drążki, kłus, galop itp. Dodam też, że na początku naszej pracy miałam problem z jego "chowaniem" się. Momentami wyglądało to jakby był przeganaszowany. Na szczęście udało się to wyeliminować. Być może jakoś to wpłynęło na to dyszenie, bo z tego co mi wiadomo to powoduje pewne problemy z oddychaniem. Czy wie ktoś co może być przyczyną owego dyszenia? Proszę o pomoc, bo się niepokoję.
To może wszystko, od zwykłego długiego braku wysiłku po RAO. Uderz do dobrego lekarza weterynarii, poobserwuj, czy nie ma jakiegoś wycieku z chrap, czy tak się zdarza również w czasie odpoczynku.
Ale bardzo prawdopodobne jest, że koń po prostu nie ma kondycji. Podobnie było u mojego znajomego. Koń dyszał po kilku kółkach galopu, jednak regularne lonże i jazdy, których czas stopniowo wzrastał wyeliminowały problem :D Więc bądź dobrej myśli, w razie czego wezwij weta ale nie ma co panikować. Konik musi się wyrobić, tym bardziej że jest całkiem młody :D A to zachowanie w kłusie... To że wyciąga głowę ku dołowi i tak biega oznacza to że się poddaje i chce wejść do środka okręgu. :D Poszukaj dobrego materiału o Join-up tam jest pokazane takie zachowanie-prawdopodobnie to tylko uległość :D
No pewnie, że nie ma co panikować, ale jak się nie widzi konia to trudno nie wymienić możliwości wszystkich dolegliwości, które wśród objawów mają dyszenie :).
Witam. Mam mały problem z moim koniem. Zaobserwowałam to stosunkowo niedawno. Jakiś tydzień temu. Chodzi mi o dyszenie podczas pracy. Jest to młody wałach. W maju skończy 4 lata, a pod siodłem chodzi od sierpnia. Jest normalnym dużym koniem. Wcześniej nie było żadnych problemów zdrowotnych. Dyszenie nie jest ani świszczące, ani charczące. Po kłusie jest ok, ale po pierwszym galopie, niedługim, bo wystarczą dwa małe kółka, zaczyna on dyszeć. Coś jakby przyśpieszony oddech, przy czym widać wyraźne ruchy klatki. Zauważyłam też, że podczas kłusa często wychyla głowę ku ziemi i mocno "prycha" (wiecie o co chodzi :D ) . Ponieważ chodzę do szkoły, w czasie roku szkolnego nie mam za dużo czasu i jestem w stajni kilka razy w tygodniu, dlatego też koń nie trenuje regularnie. Poza tym nie są to treningi ciężkie. Drążki, kłus, galop itp. Dodam też, że na początku naszej pracy miałam problem z jego "chowaniem" się. Momentami wyglądało to jakby był przeganaszowany. Na szczęście udało się to wyeliminować. Być może jakoś to wpłynęło na to dyszenie, bo z tego co mi wiadomo to powoduje pewne problemy z oddychaniem. Czy wie ktoś co może być przyczyną owego dyszenia? Proszę o pomoc, bo się niepokoję.
To może wszystko, od zwykłego długiego braku wysiłku po RAO. Uderz do dobrego lekarza weterynarii, poobserwuj, czy nie ma jakiegoś wycieku z chrap, czy tak się zdarza również w czasie odpoczynku.
Przyczyną mogę być również choroby serca. Wołaj dobrego weta, licz się z kosztami i diagnozą, która może mieścić się między alergią a RAO.
O matko... Oby nie było to nic poważnego. Jak wiadomo koszty leczenia konia są ogromne, a z pieniędzmi cienko. :/
Ale bardzo prawdopodobne jest, że koń po prostu nie ma kondycji. Podobnie było u mojego znajomego. Koń dyszał po kilku kółkach galopu, jednak regularne lonże i jazdy, których czas stopniowo wzrastał wyeliminowały problem :D Więc bądź dobrej myśli, w razie czego wezwij weta ale nie ma co panikować. Konik musi się wyrobić, tym bardziej że jest całkiem młody :D A to zachowanie w kłusie... To że wyciąga głowę ku dołowi i tak biega oznacza to że się poddaje i chce wejść do środka okręgu. :D Poszukaj dobrego materiału o Join-up tam jest pokazane takie zachowanie-prawdopodobnie to tylko uległość :D
No pewnie, że nie ma co panikować, ale jak się nie widzi konia to trudno nie wymienić możliwości wszystkich dolegliwości, które wśród objawów mają dyszenie :).