Reklama
  • marlenamr32010-09-11 17:16:18

    Opowiem wam jeden z moich cotygodniowych pobytów w pobliskiej stajni .    Chodzę tam w każda sobotę i niedziele również . Dzisiaj byłam bez koleżanek więc trochę głupio się czułam wsrod dorosłych , ale ok :) Instruktor kazała mi wziąc Gruba Zimnokrwista klacz  o imieniu Klara na lonze . Zaczelam z  koniem prace i musze przyznac ze bylo milo , nawet mimo ze instruktor mi sie przygladala . :) :) Pozniej wzielam klare i dalam jej chlebka a na koniec cukier :) Szczerze na to zasluzyla. Pozniej kolejnym zadaniem dla mnie bylo wyczesanie Klarze ogona i sciecie grzywy ..Ogolnie to nie wyszlo mi to jakos super  extra ale i nie najgorzej :) Nastepnie zgodnie z tradycja sprzatanie stajni  i tlumaczenie 8 letniemu chłopakowi po co jestem w stajni...to akurat nie norma heh .... Uwielbiam soboty i niedziele , bo moge wtedy sie wyluzowac i oderwac od szarej rzeczywistosci . Dzisiaj , tak jak kazdego dnia zdobylam cenne doswiadczenie :)To chyba wszystko :D

  • redakcja 2010-09-11 17:33:21

    Scinałaś grzywę? Woow... ja jeszcze czegoś takiego nie robiłam :D ale mam nadzieję, że to też mnie nie ominie :D a tak apropos, to się nie przejmuj, że niezbyt równo - odrośnie xd

  • marlenamr3 2010-09-12 21:35:58

    No własnie też się ździwiłam że coś takiego mi kazali ;) Mam nadzieje ze nastepnym razem będzie prostsza .

  • kara366 2010-10-27 17:03:46

     ja jeżdżę do stadniny w soboty. jak nie mam zajęć dodatkowych to jeżdżę na 11, a jak mam to niestety na 14. mój dzień w stajni wygląda tak, że daje koniom wody, czyszcze je. później wybieram sobie spośród koni, które mi pani proponuje i siodłam tego konia, którego wybiorę i na nim jeżdżę przez godzinę na menażu. pamiętam, jak pierwszy raz byłam w tej stajni to pani dała mi pół pociągowa klacz Helię i niezbyt się z nia dogadywałam. na nastepnej jeździe dała mi Panterę, konia lekkiego. Fajnie się na niej jeździło. Jeździłam na niej przez jakieś 4 jazdy i ostatnio wymieniłam się z kuzynką, (bo ona jeździła pierwsza, bo przyjechała wcześniej, a ja później bo miałam zajęcia) i ja wsiadłam po kuzynce na Helię. Swietnie mi się na niej jeździło. na początku jej nie doceniałam, jakoś wewnętrznie się do niej zniechęciłam i moją ulubienicą była Pantera. A teraz po tej jeździe, bardziej doceniam Helię i polubiłam ją, bo naprawdę mogłam na niej poćwiczyć rzeczy, których nie mogłam ćwiczyć na Panterze. Teraz tylko mi zostało poprawienie kontaktu z Heleną, spędzanie z nią więcej czasu. Pantera jest fajna, spędzałam z nią dużo czasu, polubiłam ją ona mnie też, ale co do jazdy... to tak nie bardzo... A i jescze jedna rzecz. W tej stajni czyję się świetnie. Nawet lepiej niż u kuzyna, który też ma konie. U kuzyna zawsze muszę być z kimś bo tak tam się troszkę nieswojo czuję, a do stajni mogę jechać sama i czuję się tam swobodnie i świetnie:) 

  • Reklama
  • konik17 2010-10-27 17:40:27

    fajnie napisany post marlenamr 3 :P xd i scinalas grzywe i ogon konia ? fajnieee xd ja scinalam grzywe ale tylko troche bo byla nierowna :D ale chcialabym tez sprobowac sciac koniowi ogon xd pewnie fajnie



Reklama
Reklama