Reklama
  • Mony952010-01-11 17:58:36

    Przepraszam, że taki nie za ciekawy temat... ale niestety potrzebuje pewnej informacji. Czy ktoś może wie jakie są koszty uśpienia konia? Czy są jeszcze inne wydatki z tym związane?  

  • Nojec 2010-01-11 20:36:40

    Koszty wahają się od 100 do kilku set złotych. Pod uwagę jest brana waga i odległość, jaką pracownicy zakładu utylizacyjnego muszą pokonać, aby odebrać zwierzę.

  • Nojec 2010-01-11 20:39:44

    Nie przeczytałam dokładnie. Post u góry dotyczy śmierci zwierzęcia, ale samo uśpienie, podanie leku przez weterynarza - nie mam pojęcia ile kosztuje.

  • Mony95 2010-01-12 15:56:37

    Dzięki wielkie za informacje

  • Reklama
  • tina101 2017-01-16 17:59:03

    Niedawno byłam zmuszona uśpićswojego ukochanego,jedynego konia,którego miałam od 10 lat. Niestety weterynarz nie dawała mu szans, złamanie kości udowej. Dostawał leki przeciwbólowe ale nie wiele pomagały, strasznie się męczył. Nikomu nie życzę znalezienia się w takiej sytuacji. Powiem szczerze, że nie mam już chęci wsiadać na jakiegokolwiek konia po tym zdarzeniu. Sprzedaje cały sprzęt jeździecki i chyba już nie wrócę do jazdy. Jeśli chodzi o koszt uśpienia to 200-300 zł. Wszystko zależy od masy konia, ilości podanego preparatu itp. Dochodzi jeszcze koszt utylizacji. Jeśli jest się rolnikiem za utylizację 75% zwraca AMiRR. 

  • Ulungu 2017-01-18 03:46:55

    No właśnie. Chyba nie jest tak różowo. Nie 100 a 500 - 600 jeśli wywozisz prywatnego konia z prywatnego terenu. Plus koszty uśpienia. Czyli warto być gotowym na te 700 - 800 zł. A jeśli uda się taniej? To się uda. Zwrot za utylizację otrzymują tylo rolnicy którzy mają zgłoszone stado.

  • Tawaczin 2017-01-30 13:21:27

    Samo uśpienie konia to kwestia kosztów związanych z weterynarzem, pewnie w granicach 200zł. zależy ile wet. sobie policzy za zastrzyk. Jak dotąd nie musiałam korzystać z takiej usługi. Co do wywozu martwych (padłych) zwierząt, to w niektórych gminach jest to darmowa ,,usługa" np. w mojej gminie tak jest. Mi raz zmarł kucyk, ze starości i powiem nieoficjalnie, że sama go pochowałam choć kopanie grobu zajeło mi kilka godzin...



Reklama
Reklama