Hmm... "Najpiękniejszy Koń" to fajna książka o chłopaku ,który pewnego dnia gdy idzie do szkoły spotyka woźnicę w bryczce, rozmawia z nim i zakochuje się w koniach. Pomimo przeszkód uczy się jeździć. Na prawdę fajne ,czytałam. No i jeszcze "Laura i Tajemnica Aventerry" ,co prawda nie jest to całkiem o koniach ,ale główna bohaterka jest wielkim koniarzem ,również posiada swojego rumaka. To też czytałam ;)
Wydawnictwo Dolnośląskie.Hertland rzeczywiście super i dużo o metodach naturalnego jeźdżiectwa. Ja polecam książki Montego Robertsa na pewno świetna jest "Człowiek który słucha koni". ^^
Jeżeli szukasz tez książek poradnikowych to zapraszam na mojego bloga: anulla.galopuje.pltam opisałam część moich książek. Zapraszam do lektury ;)Pozdrawiam, Anna
Co do "Heartlandu" to ja kupuję na www.merlin.pl :)Ja czytałam ful końskich książek.. Najbardziej lubię "Zaklinacza Koni" i "Balsam dla duszy miłośnika koni" - naprawdę fajna książka :)Co do takich bardziej treningowych - "Wstęp do psychologii konia" (zarąbista książka, bardzo dużo mi dała w pracy z końmi, pomaga je zrozumieć - naprawdę godna polecenia), "Psychologia treningu koni" (też bardzo fajna książka, napisał ją mój znajomy ;p), "Nowoczesny trening konia" (bardzo dużo ćwiczeń na rozwój konia, mięśni jak i psychiki - polecam)
"101 ćwiczeń z dresażu" podane są tam ćwiczenia z ujeżdżeniaPolecam baaardzo bardzo książkę "Trener radzi" Wojciecha Mickunasa. Jest ona o wszystkim skokach, ujeżdżeniu, psychologii koni, treningu, ludziach "koniarzach" i koniarzach itp.Polecam też bardzo mocno książkę "Najpierw wytresuj kurczaka". Książka bardzo wartościowa. Dla koniarzy, psiarzy, kociarzy, treserów lwów, delfinów, orek itp., dla żon, mężów itp. Naprawdę prezczytać ją warto.Kolejna bardzo wartościowa książka to "Gdyby konie mogły krzyczeć"
Ja sobie zakupiłam taką http://alegratka.pl/ogloszenie/kon-mi-robil-za-kolyske-znani-o-koniach-22213069.html?h=ae858e50eb96f0ae i się nie mogę doczekać, aż znajdę trochę czasu, żeby sobie w końcu poczytać ;)
Wczoraj na Wrocławskich Targach Dobrej Książki kupiłem dwie powieści autorstwa wrocławskiej pisarki Magdaleny Zarębskiej z myślą o 8-letniej chrześnicy mojej dziewczyny. Jedną z nich z ciekawości przeczytałem. Poniżej krótka recenzja.Magdalena Zarębska, "Ida, konie i reszta świata", wydawnictwo Dookoła Świata, Kutno 2011Bohaterką powieści jest 9-letnia Ida Wysocka. Tytuł powieści w zasadzie mówi sam za siebie - dla bohaterki bowiem czas dzieli się na dwie kategorie: "konie" i "reszta". Ida jest córką Tadeusza i Gabrieli Wysockich. Ma o 3 lata młodszą siostrę - Polę. Ulubioną przyjaciółką Idy jest Julka, zaś ulubionym koniem - kuc Andy. Ida co sobotę jeździ konno w stadninie "Hucuł" pod okiem instruktora Andrzeja i instruktorki Ewy. Pewnego dnia okazuje się, że czeka ją (wraz z całą rodziną) przeprowadzka, która oznacza nie tylko zmianę miejsca zamieszkania, ale też rozstanie z przyjaciółką, szkołą, a nade wszystko stadniną i ukochanymi końmi. Co z tego wyniknie... Nie zdradzę. Uważam, że książka jest świetna dla dziewczynek w wieku 7-11 lat (pierwsze cztery klasy podstawówki). Autorka, sama uwielbiająca konie i jazdę konną, przelała swą pasję na karty opisywanej powieści. Miałem okazję wczoraj porozmawiać osobiście z panią Zarębską. To bardzo miła, kontaktowa osoba. Miłość do koni wyczuwa się od niej od pierwszego zdania "Idy..." ;) Polecam serdecznie. To dobry prezent pod choinkę (z takim zamiarem nabyłem tą oraz kolejny tom trzyczęściowego dotąd cyklu, mianowicie: "Ida i konie z zielonej wyspy").
A ja zdecydowanie polecam "Wyścig Śmierci" autorstwa Maggie Stiefvater - Książka co prawda jest o koniach wodnych , jest tam trochę fantastyki ale zdecydowanie ją polecam. ma dużo stron więc szybko się nie skończy :)Fragment który zachęca :)„Wyścig jest jak bitwa. Chaos koni, ludzi i krwi. Najszybsi i najsilniejsi, którzy pozostali po kilku tygodniach przygotowań na piasku. To morska woda na twarzy, śmiercionośna magia listopada na skórze, bębny Skorpiona zamiast serca. Jeśli ma się szczęście, to również prędkość. To życie, to śmierć albo jedno i drugie, i nic innego nie może się z tym równać."*
Książka Monty Roberts ,, Człowiek który słucha koni ,, Słyszałam ze świetna książka. Mogłabys jeszcze przeczytać Konie Według Siudyma to z tej książki dowiedziałam sie o Monty Roberts ;) I heartland oczywiście, świetny, najlepsza książka jaka w życiu czytałam <3
Ja osobiście jestem zwolenniczką książek o koniach z wcześniejszy lat ,np.80.Proponuje:-Jarosław Suchorski ,,jeździectwo"-W.Museler ,,Nauka jazdy konnej"ALe także proponuję teraźniejsze książki o koniach:-,,Świat koni"-Jon Stroud ,,konie"Myślę ,że nie powinnaś się nudzić:)
Joanna Chmielewska , Florencja córka
Diabła . Opowiadanie o wyścigach końskich , rosyjskiej mafii .
Ja
ci, bracie ty mój, synu kochany rodzony, całą prawdę powiem, ale
trzymaj ty pysk na cztery kłódki zamknięty. Miał być ogier
weterynarza, i niby on był, ale zaś tam. Sam ją osobiście własną
ręką doprowadzałem i jak raz na polu chodził ten...
Mimo
resztek zamroczenia urwał, obejrzał się niespokojnie i przechylił
do ucha Zygmusia.
-
Diabeł...
Zygmuś
szarpnął się i odłamał kawałek sztachetki, bo informacja
była wstrząsająca. Diabeł, jeden z najlepszych reproduktorów
Europy...! Znał jego potomstwo i wiedział, co to znaczy, krycie
Diabłem kosztowało majątek! Sołtys nie zwrócił uwagi na
wywołane wrażenie i szeptał dalej.
Byłam
już blisko, kiedy coś jej się nie spodobało i odskoczyła dobre
kilkanaście metrów. Tego było dla mnie za wiele. - Florencja...!!!
- wyjęczałam przeraźliwie i z rozpaczą. Znała mnie i traktowała
życzliwie. Uniosła głowę, spojrzała. Zatrzymałam się. Zaczęłam
błagać i żebrać.
-
Florencja, chodź tu, kochana! Nie bądź świnia! Chodź, mar
cukier! No chodź cudo moje, cholero piekielna, chodź do mnie! Miej
litość, ja już nie mogę! Masz, to dla ciebie...
Uczyniłam
trzy kulawe kroki, wyciągnęłam rękę z kostkami cukru. Florencja
zastanowiła się, skubnęła trawę, znów uniosła! głowę,
popatrzyła i lekkim pląsem zbliżyła się
a znacie jakieś strony gdzie można kupić heartland wszystkie części??W empiku można kupić tylko jest inny wygląd i w jednej książce są dwa rozdziały. :)
Powieść Nicholasa Evansa "Zaklinacz koni" istotnie jest ciekawa, ale jak dla mnie zbyt amerykańska. Czytałem ją 7 lat temu, ale po dziś dzień nie rozumiem, po jakiego diabła autor kazał mamie Grace odwiedzać pole bitwy pod Little Big Horn (chyba po to, by wcisnąć w narrację jedną z amerykańskich legend, mordercę Indian, gen. George A. Custera, pijaka i niekompetentnego dowódcę, który poprowadził pod LBH podległych sobie kawalerzystów na rzeź, że o ich rumakach nie wspomnę...). W powieści relacje mama Grace-tato Grace są dużo mniej cukierkowe, w filmie także zupełnie zmieniono zakończenie (powieściowe stawia Grace w bardzo złym świetle!), tak że mamy "Happy end!". Moim zdaniem "Zaklinacz koni" to jeden z tych nielicznych przykładów, gdy film jest zdecydowanie lepszy od książki, na podstawie której powstał. Rewelacyjnie "zaklinacza koni" zagrał tam Robert Redford (który też był reżyserem), a dla 14-letniej wówczas Scarlett Johansson (Grace) film ten był odskocznią do wielkiej kariery aktorskiej.Reasumując: powieść Evansa przeczytać warto, ale film trzeba :)
z lekkiej literatury - ja lobię "Sowę w kominie" J. Waliszewskiej - zadne tam ambitne czytanie - ale lobie do niej wracać, to jedna z wielu moich książek, która czytam po kilku latach od ostatniego razu, aby widzieć ja już z innej perspektywy... lekka, fajna - nie każdemu się spodoba, ja mam do niej sentyment oczywiście z racji stron z których pochodzę ,a nieopodal toczy się jej akcja. Jednak robię się chyba stara i cyniczna - bo ostnio ksiazka wydała mi sie nieco... naiwna?Jeżeli zaś chodzi o podejście z zakresu teorii i praktyki najlepsza z książek jaki poznałam i mam i do nich wracam jest "Wstęp do psychologii konia" W. Blendinger od osób, które czytały ja w oryginale wiem, ze pozycja cierpi z uwagi na przekład - załuje w takich momemntach, ze nie znam niemieckiego ;( ale i tak nie umniejsza to wartości
DublerkaBroszka-Ewa BagłajWspaniałe książki.Broszka opowiada o zaginięciu klaczy arabskiej Lolity,a Dublerka to kolejna część,tym razem główna bohaterka pracuje na planie filmowym z pięknym fryzem.Oby dwie mają charakter detektywistyczny,ale koni tam nie zabrakło.Na końcu zawsze zaskakuje.
hej! szukam fajnych książek o koniach . czytałam już klub siodła obie części i teraz się nudzę bo nie mam co czytać. z góry dziękuję!
Hmm... "Najpiękniejszy Koń" to fajna książka o chłopaku ,który pewnego dnia gdy idzie do szkoły spotyka woźnicę w bryczce, rozmawia z nim i zakochuje się w koniach. Pomimo przeszkód uczy się jeździć. Na prawdę fajne ,czytałam. No i jeszcze "Laura i Tajemnica Aventerry" ,co prawda nie jest to całkiem o koniach ,ale główna bohaterka jest wielkim koniarzem ,również posiada swojego rumaka. To też czytałam ;)
Heartland! boska seria książek!lekcje, których udzielił mi końzaklinaczka koniczarna piękność
a znacie jakieś strony gdzie można kupić heartland wszystkie części??
"Dziewczyna i Karino" A co do "Heterland" to idź do biblioteki tak jak ja ^^
Zaklinacz koni- najlepsza <3
u nas w bibliotece nie ma tego już szukałam
a jakie jest wydawnictwo heartlandu??
Wydawnictwo Dolnośląskie.Hertland rzeczywiście super i dużo o metodach naturalnego jeźdżiectwa. Ja polecam książki Montego Robertsa na pewno świetna jest "Człowiek który słucha koni". ^^
Jeżeli szukasz tez książek poradnikowych to zapraszam na mojego bloga: anulla.galopuje.pltam opisałam część moich książek. Zapraszam do lektury ;)Pozdrawiam, Anna
Zaklinacz koni- najlepsza <3
Co do "Heartlandu" to ja kupuję na www.merlin.pl :)Ja czytałam ful końskich książek.. Najbardziej lubię "Zaklinacza Koni" i "Balsam dla duszy miłośnika koni" - naprawdę fajna książka :)Co do takich bardziej treningowych - "Wstęp do psychologii konia" (zarąbista książka, bardzo dużo mi dała w pracy z końmi, pomaga je zrozumieć - naprawdę godna polecenia), "Psychologia treningu koni" (też bardzo fajna książka, napisał ją mój znajomy ;p), "Nowoczesny trening konia" (bardzo dużo ćwiczeń na rozwój konia, mięśni jak i psychiki - polecam)
"ode mnie dla was" monty roberts świetna ksiązka:)
Heartland booooskie>3
Tak, polecam zdecydowanie "Heartland". Najlepiej jest kupić w Empiku.Polecam też całą serię Klary, Jinny z Finmory
Książka:1000 koni - zarąbiste zdjęcia (tekst trochę taki lekko dziecinny, napisany dla kompletnych laików, ale i tak na pewno czegoś się dowiesz)
Przeczytaj jeszcze "Balsam dla duszy miłośnika koni" (proszę mi wybaczyć jeśli źle napisałam tytuł)/
A coś o dresażu?
"101 ćwiczeń z dresażu" podane są tam ćwiczenia z ujeżdżeniaPolecam baaardzo bardzo książkę "Trener radzi" Wojciecha Mickunasa. Jest ona o wszystkim skokach, ujeżdżeniu, psychologii koni, treningu, ludziach "koniarzach" i koniarzach itp.Polecam też bardzo mocno książkę "Najpierw wytresuj kurczaka". Książka bardzo wartościowa. Dla koniarzy, psiarzy, kociarzy, treserów lwów, delfinów, orek itp., dla żon, mężów itp. Naprawdę prezczytać ją warto.Kolejna bardzo wartościowa książka to "Gdyby konie mogły krzyczeć"
Ja sobie zakupiłam taką http://alegratka.pl/ogloszenie/kon-mi-robil-za-kolyske-znani-o-koniach-22213069.html?h=ae858e50eb96f0ae i się nie mogę doczekać, aż znajdę trochę czasu, żeby sobie w końcu poczytać ;)
Wczoraj na Wrocławskich Targach Dobrej Książki kupiłem dwie powieści autorstwa wrocławskiej pisarki Magdaleny Zarębskiej z myślą o 8-letniej chrześnicy mojej dziewczyny. Jedną z nich z ciekawości przeczytałem. Poniżej krótka recenzja.Magdalena Zarębska, "Ida, konie i reszta świata", wydawnictwo Dookoła Świata, Kutno 2011Bohaterką powieści jest 9-letnia Ida Wysocka. Tytuł powieści w zasadzie mówi sam za siebie - dla bohaterki bowiem czas dzieli się na dwie kategorie: "konie" i "reszta". Ida jest córką Tadeusza i Gabrieli Wysockich. Ma o 3 lata młodszą siostrę - Polę. Ulubioną przyjaciółką Idy jest Julka, zaś ulubionym koniem - kuc Andy. Ida co sobotę jeździ konno w stadninie "Hucuł" pod okiem instruktora Andrzeja i instruktorki Ewy. Pewnego dnia okazuje się, że czeka ją (wraz z całą rodziną) przeprowadzka, która oznacza nie tylko zmianę miejsca zamieszkania, ale też rozstanie z przyjaciółką, szkołą, a nade wszystko stadniną i ukochanymi końmi. Co z tego wyniknie... Nie zdradzę. Uważam, że książka jest świetna dla dziewczynek w wieku 7-11 lat (pierwsze cztery klasy podstawówki). Autorka, sama uwielbiająca konie i jazdę konną, przelała swą pasję na karty opisywanej powieści. Miałem okazję wczoraj porozmawiać osobiście z panią Zarębską. To bardzo miła, kontaktowa osoba. Miłość do koni wyczuwa się od niej od pierwszego zdania "Idy..." ;) Polecam serdecznie. To dobry prezent pod choinkę (z takim zamiarem nabyłem tą oraz kolejny tom trzyczęściowego dotąd cyklu, mianowicie: "Ida i konie z zielonej wyspy").
A ja zdecydowanie polecam "Wyścig Śmierci" autorstwa Maggie Stiefvater - Książka co prawda jest o koniach wodnych , jest tam trochę fantastyki ale zdecydowanie ją polecam. ma dużo stron więc szybko się nie skończy :)Fragment który zachęca :)„Wyścig jest jak bitwa. Chaos koni, ludzi i krwi. Najszybsi i najsilniejsi, którzy pozostali po kilku tygodniach przygotowań na piasku. To morska woda na twarzy, śmiercionośna magia listopada na skórze, bębny Skorpiona zamiast serca. Jeśli ma się szczęście, to również prędkość. To życie, to śmierć albo jedno i drugie, i nic innego nie może się z tym równać."*
Książka Monty Roberts ,, Człowiek który słucha koni ,, Słyszałam ze świetna książka. Mogłabys jeszcze przeczytać Konie Według Siudyma to z tej książki dowiedziałam sie o Monty Roberts ;) I heartland oczywiście, świetny, najlepsza książka jaka w życiu czytałam <3
Ja osobiście jestem zwolenniczką książek o koniach z wcześniejszy lat ,np.80.Proponuje:-Jarosław Suchorski ,,jeździectwo"-W.Museler ,,Nauka jazdy konnej"ALe także proponuję teraźniejsze książki o koniach:-,,Świat koni"-Jon Stroud ,,konie"Myślę ,że nie powinnaś się nudzić:)
Joanna Chmielewska , Florencja córka Diabła . Opowiadanie o wyścigach końskich , rosyjskiej mafii . Ja ci, bracie ty mój, synu kochany rodzony, całą prawdę powiem, ale trzymaj ty pysk na cztery kłódki zamknięty. Miał być ogier weterynarza, i niby on był, ale zaś tam. Sam ją osobiście własną ręką doprowadzałem i jak raz na polu chodził ten... Mimo resztek zamroczenia urwał, obejrzał się niespokojnie i przechylił do ucha Zygmusia. - Diabeł... Zygmuś szarpnął się i odłamał kawałek sztachetki, bo informacja była wstrząsająca. Diabeł, jeden z najlepszych reproduktorów Europy...! Znał jego potomstwo i wiedział, co to znaczy, krycie Diabłem kosztowało majątek! Sołtys nie zwrócił uwagi na wywołane wrażenie i szeptał dalej. Byłam już blisko, kiedy coś jej się nie spodobało i odskoczyła dobre kilkanaście metrów. Tego było dla mnie za wiele. - Florencja...!!! - wyjęczałam przeraźliwie i z rozpaczą. Znała mnie i traktowała życzliwie. Uniosła głowę, spojrzała. Zatrzymałam się. Zaczęłam błagać i żebrać. - Florencja, chodź tu, kochana! Nie bądź świnia! Chodź, mar cukier! No chodź cudo moje, cholero piekielna, chodź do mnie! Miej litość, ja już nie mogę! Masz, to dla ciebie... Uczyniłam trzy kulawe kroki, wyciągnęłam rękę z kostkami cukru. Florencja zastanowiła się, skubnęła trawę, znów uniosła! głowę, popatrzyła i lekkim pląsem zbliżyła się
a znacie jakieś strony gdzie można kupić heartland wszystkie części??W empiku można kupić tylko jest inny wygląd i w jednej książce są dwa rozdziały. :)
Zdecydowanie Zaklinacz koni to najlepsza książka
Zdecydowanie Zaklinacz koni to najlepsza książka
Powieść Nicholasa Evansa "Zaklinacz koni" istotnie jest ciekawa, ale jak dla mnie zbyt amerykańska. Czytałem ją 7 lat temu, ale po dziś dzień nie rozumiem, po jakiego diabła autor kazał mamie Grace odwiedzać pole bitwy pod Little Big Horn (chyba po to, by wcisnąć w narrację jedną z amerykańskich legend, mordercę Indian, gen. George A. Custera, pijaka i niekompetentnego dowódcę, który poprowadził pod LBH podległych sobie kawalerzystów na rzeź, że o ich rumakach nie wspomnę...). W powieści relacje mama Grace-tato Grace są dużo mniej cukierkowe, w filmie także zupełnie zmieniono zakończenie (powieściowe stawia Grace w bardzo złym świetle!), tak że mamy "Happy end!". Moim zdaniem "Zaklinacz koni" to jeden z tych nielicznych przykładów, gdy film jest zdecydowanie lepszy od książki, na podstawie której powstał. Rewelacyjnie "zaklinacza koni" zagrał tam Robert Redford (który też był reżyserem), a dla 14-letniej wówczas Scarlett Johansson (Grace) film ten był odskocznią do wielkiej kariery aktorskiej.Reasumując: powieść Evansa przeczytać warto, ale film trzeba :)
z lekkiej literatury - ja lobię "Sowę w kominie" J. Waliszewskiej - zadne tam ambitne czytanie - ale lobie do niej wracać, to jedna z wielu moich książek, która czytam po kilku latach od ostatniego razu, aby widzieć ja już z innej perspektywy... lekka, fajna - nie każdemu się spodoba, ja mam do niej sentyment oczywiście z racji stron z których pochodzę ,a nieopodal toczy się jej akcja. Jednak robię się chyba stara i cyniczna - bo ostnio ksiazka wydała mi sie nieco... naiwna?Jeżeli zaś chodzi o podejście z zakresu teorii i praktyki najlepsza z książek jaki poznałam i mam i do nich wracam jest "Wstęp do psychologii konia" W. Blendinger od osób, które czytały ja w oryginale wiem, ze pozycja cierpi z uwagi na przekład - załuje w takich momemntach, ze nie znam niemieckiego ;( ale i tak nie umniejsza to wartości
DublerkaBroszka-Ewa BagłajWspaniałe książki.Broszka opowiada o zaginięciu klaczy arabskiej Lolity,a Dublerka to kolejna część,tym razem główna bohaterka pracuje na planie filmowym z pięknym fryzem.Oby dwie mają charakter detektywistyczny,ale koni tam nie zabrakło.Na końcu zawsze zaskakuje.