Reklama
  • nana 332012-08-03 14:49:57

    Hej! Za rok wybieram się do Tary, dla tych co nie wiedzą - schronisko dla koni.Myślę, że większość z was już gdzieś kiedyś o Tarze słyszała, i wlaśnie dlatego zwracam się z tym do was. Był tam ktoś może kiedyś? co o tym myślicie i jak było?tutaj zostawiam link stowarzyszenia: http://fundacjatara.info/

  • buba 2012-08-04 10:54:40

    Nie byłam, ale wydaje mi się, że nie masz się co martwić.Ja z rodzicami oddajemy 1% i bardzo się nam to schronisko podoba.

  • Sonea 2012-08-05 12:52:50

    O! ja też się tam chcę wybrać za rok :) zamierzam studiować we wrocławiu i jeśli mi się tam uda dostać to zapewne będę często odwiedzać fundację :)

  • Warka 2012-08-06 09:41:37

    To wspaniałe schronisko dla koni. Czesto licytuję ich gadżety na allegro a poxniej je odsyłam spowrotem żeby znów je wystawili na aukcjach :) Na pewno nikt nie będzie narzekał że przyjechałas pomagac. Tam zawsze są potrzebne dodatkowe ręce :) Nie zastanawiaj się i jedź. Możesz nawet w te wakacje wziąśc namiot i ruszyc do nich.

  • Reklama
  • nana 33 2012-08-06 09:42:49

    Te wakacje odpadają, ale za rok na pewno! ;>

  • AnthroposSofos 2013-03-06 11:36:35

    8 lutego 2013 roku zamieściłem na Facebooku Tary pytanie – prośbę o kilka informacji związanych z finansami Fundacji. Niestety nie mogę zamieścić linka, bo wątek został z Facebooka usunięty. Powiedzmy, że z powodu ‘zestarzenia się’. Mogę za to zamieścić mail otrzymany od Tary w tym samym dniu: „Szanowny Panie, Odpowiedź na zadane pytania otrzyma Pan drogą mailową w trakcie tygodnia roboczego. Fundacja Tara”   Kika godzin później na Facebooku wypowiedziała się sama Scarlett. Powiedziała, że Tara jest otwartą księgą, nie ma niczego do ukrycia, wszystko jest jawne, wystarczy przyjechać. Otwarta księga – to zresztą dość często stosowane określenie w odpowiedzi na pytania o finanse – „przyjedźcie, zobaczcie, nie mamy nic do ukrycia”. Obawiam się, że Scarlett zapomniała w jakich czasach żyjemy. Nie ujmując niczego – w szczególności nie podważając zaangażowania – osobom pracującym w Tarze – jeżeli prosi się o pieniądze, udzielanie podstawowych informacji np. mailem lub – najlepiej – opublikowanie ich w sieci – powinno być rozumiane jako wręcz obowiązek. Zaproszenie do przyjazdu i samodzielnego zapoznania się z dokumentami budzi natomiast wątpliwości, czy przypadkiem nie chodzi o to, żeby wszystkiego nie pokazać, nie powiedzieć, coś ukryć. Przecież pieniądze mają przekazywać tysiące ludzi. Czy nikt w Tarze nie uważa, że należy im się jasna informacja, co z ich pieniędzmi się dzieje – poza dość jednak ogólnym stwierdzeniem – „wszystko idzie na potrzeby zwierząt” ? Opisy prac wykonywanych w Tarze czyta się dobrze, natomiast to jest jednak – bez możliwości zajrzenia do dokumentów – tylko beletrystyka. Nie wiadomo, ile co kosztuje, jak jest finansowane – niby drobiazgi, ale jednak wydające się być istotnymi.  W tym roku Tara straciła możliwość pozyskiwania środków finansowych pochodzących z odpisów 1% PIT na rzecz Organizacji Pożytku Publicznego. Przyczyna okazała się (po krótkim poszukiwaniu w Internecie) dość prozaiczna. Otóż OPP zobowiązane są do składania sprawozdań finansowych w terminie 15 dni od daty zatwierdzenia, które musi nastąpić nie później, niż w ciągu 6 miesięcy od dnia bilansowego – czyli mówiąc prosto – do 15 lipca każdego roku. Sprawozdanie musi być sporządzone do 31 marca. Tymczasem sprawozdanie Tary za rok 2011 zostało złożone (opublikowane) na stosownej stronie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej 22 grudnia 2012. No ale Tara jest jak otwarta księga, więc to zapewne dlatego. Aktualny stan można sprawdzić tu: http://bopp.pozytek.gov.pl/opp_pokaz.do?oppId=41567 Ad rem, czyli do rzeczy. Ponieważ nie doczekałem się odpowiedzi, pozwolę sobie powtórzyć pytania bardziej publicznie. Może ktoś posiada jakieś informacje, może ktoś dał się namówić i już do Tary pojechał i zapoznał się z tymi dokumentami, które nie są ukryte. Jeszcze tylko jedna uwaga – wszystkie dane pochodzą z publicznie dostępnych (w Internecie) dokumentów. Na stronie Tary zamieszczone są sprawozdania z lat 2005 – 2009. Na stronie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej (link wyżej) dostępne są wszystkie złożone sprawozdania: od 2005 do 2011 roku. Chętni do szczegółowej analizy mogą obejrzeć i przeanalizować całe dostępne dokumenty. Pytania, o których wspominałem dotyczyły przyrostu zobowiązań: W roku 2010 w sprawozdaniu możemy znaleźć następujące dane: - „Kredyty i zobowiązania”   : 300.000,00 PLN - „Inne zobowiązania   ”   : 338,787.61 PLN W roku 2011 było dość głośne zamieszanie w sprawie spłaty kredytu – bank domagał się zwrotu pieniędzy (dziwne samo w sobie, ale niech tam). Wreszcie kredyt został spłacony – część pieniędzy pochodziła ze zbiórki prowadzonej na ten cel. Tymczasem w sprawozdaniu za rok 2011 można znaleźć następujące dane: - „Kredyty i zobowiązania”   : 430,959.27 PLN - „Inne zobowiązania”   : 385,289.13 PLN Pytałem więc, jaka jest przyczyna takiej zmiany, skoro pieniądze zostały zebrane i kredyt udało się spłacić. Kolejne pytanie także dotyczyło dużej różnicy między kwotami wykazanymi w roku 2010 i 2011 – tym razem w rachunku wyników. Pozycja „Usługi obce” – w 2010 roku kwota wynosiła 16,498.34 PLN, w roku 2011 –153,431.39 PLN. Widać nie byłem godny uzyskania odpowiedzi, skąd takie różnice. Cóż – nie będę jeździł do Tary, żeby zapoznać się z dokumentami, co ponoć jest możliwe. Po prostu przekażę pieniądze gdzie indziej. Teraz Tara nawołuje za pośrednictwem strony do przekazywania odpisów 1% na rzecz „Fundacji Karuna – ludzie dla zwierząt”, z przeznaczeniem na projekt „Feniks”. Będzie jeszcze bardziej przejrzyście i jeszcze bardziej otwarcie niż dotąd. Jeśli ktoś ufa – życzę powodzenia („Błogosławieni, którzy nie widzieli i uwierzyli”). Ja jestem jednak niedowiarkiem.  Jeśli ktoś nie chce odpowiedzieć na pytanie, co się dzieje z kasą, oczywiście nie musi. Tak samo, jak nie musi oczekiwać, że dostanie ode mnie i mi podobnych cokolwiek.  Szczęśliwie dla osób chcących przekazać ‘swój 1%’ na rzecz organizacji pro-zwierzęcych jest jeszcze kilka możliwości. Np. Fundacja „Centaurus” (KRS 0000257551), której udało się złożyć sprawozdania wymagane prawem już w lipcu.

  • jazda-konna 2013-03-06 12:03:19

    Ja za Tarą nigdy nie byłem, nie będę i nie mam zamiaru być. Tara jest fundacją która siedzi gdzieś w kącie i się pokazuje jedynie w momencie jak się składa zeznania podatkowe. Również uważam, że najlepsze jest przekazanie podatku na Centaurus w szczególności zważając na ich ostatnią tragedię jaką było spalenie się pałacu w którym mieszkali ludzie zajmujący się tymi końmi. Ewentualną drugą fundacją może być Pegazus.Pozdrawiam i faktycznie te rozbieżności są dość dziwne, aczkolwiek są możliwe. Mogło się coś zepsuć, paść instalacja elektryczna, czy też wet częściej do koni zaglądać, lecz dlaczego mieliby to ukrywać i nie napisać o tym. A do tego skoro nie są w stanie dołożyć starań by opublikować i udostępnić dla wszystkich to po co znaleźć czas, żeby ich nr wpisać na PIT, rozliczając się z fiskusem.

  • AnthroposSofos 2013-03-06 14:47:52

    Witam,Oczywiście, że takie zmiany są możliwe. Absolutnie nie mam zamiaru posądzać kogokolwiek o cokolwiek :)Ponieważ jednak wydaje mi się, że darczyńcom fundacji należą się wyjaśnienia w takim przypadku, pozwoliłem sobie zadać powyższe pytania.Póki co dostałem od Pana Piotra Szyłogalis następującą odpowiedź:"Zgodnie z obowiązującymi przepisami odnośnie OPP, do kontroli OPP w poszczególnych zakresach wyznaczone są odpowiednie organy kontrolne, na 12 marca wyznaczoną mamy poradę u prawnika i do tej pory zmuszony będzie Pan poczekać na odpowiedź gdyż porada ta jest związana z zadanymi przez Pana pytaniami i ich zasadnością." N ie wiem do końca, czy należy to traktować jako groźby. Zobaczymy :) Pozdrawiam serdecznie,Anthropos

  • Reklama
  • jazda-konna 2013-03-06 20:16:49

    Mi się wydaje, że te konsultacje są po to, aby się upewnić czy muszą udzielać te informacje. Jeśli prawnik im powie że nie muszą, to oni odpiszą coś w rodzaju "Przykro Nam bardzo, ale po konsultacji z prawnikiem, stwierdziliśmy iż Pańskie pytania są niezasadne i nie mamy obowiązku udzielać na nie odpowiedzi" a może to rozbieżności wynikają stąd, że po każdym zapytaniu przesłanym mail"em konsultują się z prawnikami więc i koszta są większe :D.

  • AnthroposSofos 2013-03-06 20:40:25

    W sumie jest to możliwe:) W końcu każdą otwartą księgę czyta się po konsultacjach z prawnikiem:P Jeśli okaże się, że tak właśnie jest to zakres działalności Tary trzeba by było rozszerzyć o wspieranie polskiej palestry. 

  • AnthroposSofos 2013-03-13 09:56:16

    13 marca. Po konsultacjach z prawnikiem głucha cisza. Widać zamówiony specjalista powiedział, że należy zignorować pytania, bo nie ma prawnego obowiązku udzielania odpowiedzi. I pewnie nie ma... Jedyna reakcja Tary na moje prośby to zablokowanie możliwości wstawiania komentarzy na FB z mojego konta. Niechże i tak będzie. Niech każdy zainteresowany sam sie zastanowi, jakie mogą być przyczyny, czemu Tara w tej sprawie milczy, a potem niech zdecyduje, co dalej będzie robił, czy i jak wspierał, komu przekazać 1% itd.Jeśli ktoś ma ochotę na zapoznanie się z opiniami innych - można sobie poczytac forum: http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,72727.540.html

  • AnthroposSofos 2013-03-13 10:44:26

    Wycinek z tegoż forum: "Mnie zrazili już sporo lat temu, jeszcze byli w tym czasie w okolicach Wrocławia. Było lato, mieli spory problem z wodą, coś tam powysychało. Potrzebowali kasy na zakup wody całymi beczkowozami (koni już wtedy sporo + woda dla ludzi także). Znajomy, właściciel firmy płacił im za tą wodę. W międzyczasie okazało się jednak, że jego znajomy może im dostarczać tą wodę za free - nawet nie po kosztach benzyny. Więc się dogadali i zamiast kasy pojechały beczkowozy. I tu odbyło się najciekawsze - odmówiono przyjęcia beczkowozów twierdząc, że sytuacja opanowana. Dwie tylko dziwne rzeczy były - jeszcze dzień wcześniej pani S. błagała o kasę na beczkowóz, bo musi zamówić, bo woda się kończy a temp. na dworze wysokie. A żadnej ulewy w między czasie nie było...  Drugą ciekawą rzeczą był fakt, że w przeciągu dwóch dni zwróciła się jeszcze do dwóch firm w tej samej miejscowości z prośbą o kasę na wodę dla koni - a miejscowość mała i wszyscy się na poczcie po południu spotykali przy wysyłce firmowych listów..."

  • Reklama
  • Kamila123 2013-03-13 18:31:19

    MOi znajomi tam jeżdzą i bardzo sobie chwalą atmosferę :) Zawsze przydaje się tam dodatkowa para rąk :) Zachęcam :)

  • jazda-konna 2013-03-13 18:46:18

    Ale po co jeździć gdzieś, gdzie coś kręcą i starają się ludzi oszukać, a przynajmniej tak można wywnioskować z tego co jest wyżej napisane skoro unikają odpowiedzi. Napisz np do WOŚP że chcesz wszystko wiedzieć na temat ich finansów to oni wszystko Tobie prześlą bo nie mają nic do ukrycia a Tara widocznie ma.



Reklama
Reklama