jestem pojęta jeśli chodzi o koie łetwo się ucze 1 miałam galopa i spadłam i mam 1 pytanie ile jazd galopa musisz mic by go w pełni opanowac? tak żeby można było jechać w teren ?
Nie da się tego określić ilością lekcji z galopem.Masz trenera?Jeżeli tak,to na pewno Ci powie,kiedy będziesz gotowa do jazdy w teren. Musisz nie tylko trzymać się w siodle,ale także umieć panować nad koniem, bo w terenie wszystko się może zdarzyć,nawet najspokojniejszy koń może się czegoś wystraszyć i ponieść- czy wiesz,jak się wtedy zachować?
Popieram Karina81. Ale dam Ci trochę rad jeżeli chodzi o galop. Musisz:-trzymać się z całej siły kolanami-dotykać, ale nie ściskać konia łydką-pięty powinnaś trzymać mocno w dole. Inaczej będziesz leciała do przodu-usiąść głęboko w siodle (bez przesady!) żeby być wyprostowanym- i po prostu czuć się pewnie w końskim grzbiecie ("uda mi się, uda")
KINGA, trzymać się z całej siły kolanami? Kto Ci takich rzeczy nagadał? A co to ma niby dać? Jestem pewna, że 3/4 ludzi, by się po prostu bardziej spięło. Trzeba się rozluźnić. W krytycznym przypadku ewentualnie złapać grzywy, czy nawet siodła. Trzeba siedzieć na tyłku, odchylić sie trochę do tyłu (na początek, np. ja tak miałam, że wydawało mi się, że jestem już strasznie do tyłu pochylona, a to dopiero było wyprostowanie), bo lepiej, żeby polecieć do tyłu niż do przodu, gdy straci się równowagę. Ale tak to to... prostujesz się (tak jak lalka na nitce zawieszona za czubek głowy do sufitu), pięta w dół i siedzieć w siodle... Ja jak mnie wywalało z siodła to zaczynałam śpiewać, żeby się rozlćnić i jeszcze śmiesznie było xD A co do tego terenu, to skoro już zaczynasz galopować to już pewnie nie długo ;) Trudno tak po prostu okreslić ile, ale nie zbliża się to wielkimi krokami :)
Popieram Hippikę. Nie można trzymać się z całej siły kolanami, bo wtedy człowiek staje się spięty, ma sztywny dosiad.
Nie można dokładnie określić, po ilu jazdach możesz jechać w teren. To zależy od Twoich umiejętności. Spytaj swojego instruktora, kiedy możesz pojechać w teren, ale na forum nie za bardzo się dowiesz.
Najlepiej jak okresli trener.My nie wiemy jak jedzisz na pewno z kilka jazd , ale niektóry w 2 sekundy załapie(no moze przesadza) , ale chodzi oto , że jeden szybciej drugi potrzebuje troche więcej czasu.
No, ale jak się człwiek puści kolanami w galopie to można spaść. Moja instruktorka mi mówiła, że jej trener kładł jej monetę pod siodło (tam gdzie są kolana) i przez całą lekcje nie miały prawa spaść. "Kto Ci takich rzeczy nagadał?" Moja instruktorka która zapewniam ma uprawnienia instruktorskie.
ja po chyba 3 jeździe bez lonży po śladzie pojechałam na wakacje w bieszczady i wyjechałam w teren na hucułach ;) i to nie w byle jaki teren, tylko w bieszczadzkie lasy na dziko xd do tej pory mam blizny na rękach , bo nie wzięłam bluzy w teren , a nie wiedziałam ze bedziemy jechać na dziko xd w dodatku byłam cała mokra bo jechaliśmy przez rzekę ... wiec to zależy od tego czy czujesz ze jesteś gotowa ;) moja znajoma jezdzi fenomenalnie, jezdzi na zawody, LL i L, ale w teren po raz pierwszy wyjechała dawno ;) za zawody wyższego poziomu tez sie nie moze zdecydować , chociaż skacze na dobrym koniu i z dużym zapasem nawet na wyżczych przeszkodach na treningach ...to na prawde zależy od człowieka i jego samopoczucia ;)
Popieram Hippikę. Nie można trzymać się z całej siły kolanami, bo wtedy człowiek staje się spięty, ma sztywny dosiad.
Nie można dokładnie określić, po ilu jazdach możesz jechać w teren. To zależy od Twoich umiejętności. Spytaj swojego instruktora, kiedy możesz pojechać w teren, ale na forum nie za bardzo się dowiesz.słuchajcie ! ja uczyłam sie jezdzić na arabach w stajni ze starą instruktorką, która jezdziła i uczyła jezdzić starym stylem ... to znaczy ze właśnie trzymasz sie mocno kolanami siodła jesteś spięty i najcześciej w dosiadzie fotelowym . to wcale nie jest dobry styl ! trzeba być rozluźnionym , cały czas mieć lydkę przy boku , ale nie kopać , a kolana do niczego nie są być potrzebne !!
słuchajcie ! ja uczyłam sie jezdzić na
arabach w stajni ze starą instruktorką, która jezdziła i uczyła jezdzić
starym stylem ... to znaczy ze właśnie trzymasz sie mocno kolanami
siodła jesteś spięty i najcześciej w dosiadzie fotelowym . to
wcale nie jest dobry styl ! trzeba być rozluźnionym , cały czas mieć
lydkę przy boku , ale nie kopać , a kolana do niczego nie są być
potrzebne !!
Wiecie z tą umiejętnością galopu podczas jazdy w teren jest różnie :/ Niestety podam tu bardzo złe przykłady, absolutnie nie do naśladowania. Ja w mój pierwszy teren pojechałam nie jeżdżąc w ogóle galopem. W ogóle mój pierwszy galop miałam w terenie.A teraz najlepsze, w jednej stajni którą bardzo dobrze znam dzieciaki na pierwszych lekcjach jeżdżą w teren. Oczywiście stępa, i na bardzo spokojnych koniach, ale w tej stajni jest bardzo mało jazd na padoku. I nie mówi się galopa tylko galopu!
Popieram Hippikę. Nie można trzymać się z całej siły kolanami, bo wtedy człowiek staje się spięty, ma sztywny dosiad.
Nie można dokładnie określić, po ilu jazdach możesz jechać w teren. To zależy od Twoich umiejętności. Spytaj swojego instruktora, kiedy możesz pojechać w teren, ale na forum nie za bardzo się dowiesz.słuchajcie ! ja uczyłam sie jezdzić na arabach w stajni ze starą instruktorką, która jezdziła i uczyła jezdzić starym stylem ... to znaczy ze właśnie trzymasz sie mocno kolanami siodła jesteś spięty i najcześciej w dosiadzie fotelowym . to wcale nie jest dobry styl ! trzeba być rozluźnionym , cały czas mieć lydkę przy boku , ale nie kopać , a kolana do niczego nie są być potrzebne !! właśnie trzeba kopać bo inaczej koń ci "wygaśnie", A w kłusie trzeba mocno dociskać łydkę.Musiało ci się coś pomylić albo twoja instruktorka źle cię uczy.
a co bedzie jak szkółka jezdziecka w teren da hebla w japie i " ciagniecie za wodze" nie pomoże wtedy osoba ktora nie umie jezdzic sprawia zagrozenie dla siebie i innych
Zależy jakiego masz konia. Jeżeli tylko opanujesz galop i bd czuła się pewnie w siodle, to możesz jechać z instruktorem w jakiś mały, spokojny teren na początek ;) Nawet na sam stęp i kłus. Galop w sytuacji awaryjnej ;p Dopiero po pewnym czasie proponuję "dzikie tereny" (galop, skoki).
jestem pojęta jeśli chodzi o koie łetwo się ucze 1 miałam galopa i spadłam i mam 1 pytanie ile jazd galopa musisz mic by go w pełni opanowac? tak żeby można było jechać w teren ?
Nie da się tego określić ilością lekcji z galopem.Masz trenera?Jeżeli tak,to na pewno Ci powie,kiedy będziesz gotowa do jazdy w teren. Musisz nie tylko trzymać się w siodle,ale także umieć panować nad koniem, bo w terenie wszystko się może zdarzyć,nawet najspokojniejszy koń może się czegoś wystraszyć i ponieść- czy wiesz,jak się wtedy zachować?
Popieram Karina81. Ale dam Ci trochę rad jeżeli chodzi o galop. Musisz:-trzymać się z całej siły kolanami-dotykać, ale nie ściskać konia łydką-pięty powinnaś trzymać mocno w dole. Inaczej będziesz leciała do przodu-usiąść głęboko w siodle (bez przesady!) żeby być wyprostowanym- i po prostu czuć się pewnie w końskim grzbiecie ("uda mi się, uda")
KINGA, trzymać się z całej siły kolanami? Kto Ci takich rzeczy nagadał? A co to ma niby dać? Jestem pewna, że 3/4 ludzi, by się po prostu bardziej spięło. Trzeba się rozluźnić. W krytycznym przypadku ewentualnie złapać grzywy, czy nawet siodła. Trzeba siedzieć na tyłku, odchylić sie trochę do tyłu (na początek, np. ja tak miałam, że wydawało mi się, że jestem już strasznie do tyłu pochylona, a to dopiero było wyprostowanie), bo lepiej, żeby polecieć do tyłu niż do przodu, gdy straci się równowagę. Ale tak to to... prostujesz się (tak jak lalka na nitce zawieszona za czubek głowy do sufitu), pięta w dół i siedzieć w siodle... Ja jak mnie wywalało z siodła to zaczynałam śpiewać, żeby się rozlćnić i jeszcze śmiesznie było xD A co do tego terenu, to skoro już zaczynasz galopować to już pewnie nie długo ;) Trudno tak po prostu okreslić ile, ale nie zbliża się to wielkimi krokami :)
Popieram Hippikę. Nie można trzymać się z całej siły kolanami, bo wtedy człowiek staje się spięty, ma sztywny dosiad. Nie można dokładnie określić, po ilu jazdach możesz jechać w teren. To zależy od Twoich umiejętności. Spytaj swojego instruktora, kiedy możesz pojechać w teren, ale na forum nie za bardzo się dowiesz.
Najlepiej jak okresli trener.My nie wiemy jak jedzisz na pewno z kilka jazd , ale niektóry w 2 sekundy załapie(no moze przesadza) , ale chodzi oto , że jeden szybciej drugi potrzebuje troche więcej czasu.
No, ale jak się człwiek puści kolanami w galopie to można spaść. Moja instruktorka mi mówiła, że jej trener kładł jej monetę pod siodło (tam gdzie są kolana) i przez całą lekcje nie miały prawa spaść. "Kto Ci takich rzeczy nagadał?" Moja instruktorka która zapewniam ma uprawnienia instruktorskie.
ja po chyba 3 jeździe bez lonży po śladzie pojechałam na wakacje w bieszczady i wyjechałam w teren na hucułach ;) i to nie w byle jaki teren, tylko w bieszczadzkie lasy na dziko xd do tej pory mam blizny na rękach , bo nie wzięłam bluzy w teren , a nie wiedziałam ze bedziemy jechać na dziko xd w dodatku byłam cała mokra bo jechaliśmy przez rzekę ... wiec to zależy od tego czy czujesz ze jesteś gotowa ;) moja znajoma jezdzi fenomenalnie, jezdzi na zawody, LL i L, ale w teren po raz pierwszy wyjechała dawno ;) za zawody wyższego poziomu tez sie nie moze zdecydować , chociaż skacze na dobrym koniu i z dużym zapasem nawet na wyżczych przeszkodach na treningach ...to na prawde zależy od człowieka i jego samopoczucia ;)
Popieram Hippikę. Nie można trzymać się z całej siły kolanami, bo wtedy człowiek staje się spięty, ma sztywny dosiad. Nie można dokładnie określić, po ilu jazdach możesz jechać w teren. To zależy od Twoich umiejętności. Spytaj swojego instruktora, kiedy możesz pojechać w teren, ale na forum nie za bardzo się dowiesz.słuchajcie ! ja uczyłam sie jezdzić na arabach w stajni ze starą instruktorką, która jezdziła i uczyła jezdzić starym stylem ... to znaczy ze właśnie trzymasz sie mocno kolanami siodła jesteś spięty i najcześciej w dosiadzie fotelowym . to wcale nie jest dobry styl ! trzeba być rozluźnionym , cały czas mieć lydkę przy boku , ale nie kopać , a kolana do niczego nie są być potrzebne !!
słuchajcie ! ja uczyłam sie jezdzić na arabach w stajni ze starą instruktorką, która jezdziła i uczyła jezdzić starym stylem ... to znaczy ze właśnie trzymasz sie mocno kolanami siodła jesteś spięty i najcześciej w dosiadzie fotelowym . to wcale nie jest dobry styl ! trzeba być rozluźnionym , cały czas mieć lydkę przy boku , ale nie kopać , a kolana do niczego nie są być potrzebne !!
Wiecie z tą umiejętnością galopu podczas jazdy w teren jest różnie :/ Niestety podam tu bardzo złe przykłady, absolutnie nie do naśladowania. Ja w mój pierwszy teren pojechałam nie jeżdżąc w ogóle galopem. W ogóle mój pierwszy galop miałam w terenie.A teraz najlepsze, w jednej stajni którą bardzo dobrze znam dzieciaki na pierwszych lekcjach jeżdżą w teren. Oczywiście stępa, i na bardzo spokojnych koniach, ale w tej stajni jest bardzo mało jazd na padoku. I nie mówi się galopa tylko galopu!
Popieram Hippikę. Nie można trzymać się z całej siły kolanami, bo wtedy człowiek staje się spięty, ma sztywny dosiad. Nie można dokładnie określić, po ilu jazdach możesz jechać w teren. To zależy od Twoich umiejętności. Spytaj swojego instruktora, kiedy możesz pojechać w teren, ale na forum nie za bardzo się dowiesz.słuchajcie ! ja uczyłam sie jezdzić na arabach w stajni ze starą instruktorką, która jezdziła i uczyła jezdzić starym stylem ... to znaczy ze właśnie trzymasz sie mocno kolanami siodła jesteś spięty i najcześciej w dosiadzie fotelowym . to wcale nie jest dobry styl ! trzeba być rozluźnionym , cały czas mieć lydkę przy boku , ale nie kopać , a kolana do niczego nie są być potrzebne !! właśnie trzeba kopać bo inaczej koń ci "wygaśnie", A w kłusie trzeba mocno dociskać łydkę.Musiało ci się coś pomylić albo twoja instruktorka źle cię uczy.
Estakada, a może spróbuj sama siebie kopnąć i zobacz, czy Ci będzie przyjmnie :/ Kopanie znieczula konia na łydkę.
ohh takk podczas galopu kop z całej pary a jak chcesz zatrzymać konia to z całej siły hajta za wodze...
marne rozwiązanie
a co bedzie jak szkółka jezdziecka w teren da hebla w japie i " ciagniecie za wodze" nie pomoże wtedy osoba ktora nie umie jezdzic sprawia zagrozenie dla siebie i innych
polecam nauke jazdy w weekend! dzieki tej ksiazce juz drugiego dnia mozna jechac w teren!
inny sposob przeczytajmy sobie na wikipedii co to jazda konna i mozna juz po tym jechac :)
snowhite - na pewno nikt nie nauczy się jeździć konno w dwa dni.
ee, tam jakś nuda. Od razu można jechać w teren jak ma się siodło west i normalnego, spokojnego konia.
jak to nie mozna w dwa dni sie nauczyc jezdzic ? oczywiscie ze sie da... niedowiarki sa ta tym forum
Zależy jakiego masz konia. Jeżeli tylko opanujesz galop i bd czuła się pewnie w siodle, to możesz jechać z instruktorem w jakiś mały, spokojny teren na początek ;) Nawet na sam stęp i kłus. Galop w sytuacji awaryjnej ;p Dopiero po pewnym czasie proponuję "dzikie tereny" (galop, skoki).
Jazdy konnej uczy się latami. Jeśli ktoś nauczył się jeździć w 2 dni (w co wątpię) to oznacza, że jest jakoś niesamowicie uzdolniony :P
znam takie osoby uczą tak w polandparku :)