Reklama
  • iz@2013-10-02 14:47:12

    Jeżdżę od wakacji i w kłusie czuję się już bardzo pewnie i ładnie mi to wychodzi. Mam już za sobą pierwszy galop. Ostatnio nie mogłam sobie poradzić.... zaczęłam panikować gdy koń ruszył galopem  siedziałam wyprostowana, albo raczej latałam, bo nie mogłam usiedzieć w siodle,  a i jeszcze bałam się, bo miałam problem z kierowaniem koniem, gdyż jechałam szybciej niż zwykle i latałam :P Co polecacie? Jak pozbyć się problemów ? ;) ( jeździłam na ukochanym hucule którego bardzo dobrze znam i mu ufam <3 )

  • koniarka13 2013-10-02 15:33:49

    Może powinnaś wydłużyć strzemiona...Albo staraj się oprzeć cały ciężar w strzemionach.Twój problem polega na tym że się spinasz gdy jedziesz szybkim galopem. To nic strasznego!Na drugi raz postaraj się mniej stresować a więcej rozluźniać.Rozliźnij mięśnie!Powodzenia!:)

  • iz@ 2013-10-02 15:48:29

    Dziękuję za radę i oczywiście spróbuję ;)

  • redakcja 2013-10-02 16:36:48

    Ja tam polecam na "latanie" zrobienie półsiadu i chwycenie się grzywy konia. W półsiadzie ma się (a przynajmniej ja mam) większą kontrolę nad zwierzęciem, poza tym słabiej odczuwa się np. barany. Same plusy. Oczywiście półsiad trzeba umieć zrobić, bo klepanie co chwila o siodło dla nikogo przyjemne nie jest.

  • Reklama
  • iz@ 2013-10-02 16:47:02

    Właśnie w tym problem.... :C półsiad nie jest moją dobrą stroną, ale i tak dziękuję za rady :)

  • LoveBarwa 2013-10-02 17:20:51

    Twój problem jest bardzo typowy dla osób, które dopiero zaczynają naukę galopu. W pełnym siadzie latają po siodle, w półsiadzie chwieją się okropnie i klepią tyłkiem w siodło. I nic w tym dziwnego, bo galop to nowy chód, do którego trzeba się przyzwyczaić i który trzeba poczuć. Nikt nie galopuje od razu idealnie. Wzrasta tempo jazdy, ruch jest całkiem inny i dochodzi jeszcze fala emocji związanych z ta adrenaliną, przez co jeździec nie potrafi spokojnie wpasować się w ruch konia, tylko się spina, nie zdając sobie z tego często sprawy. Ale nie przejmuj się, to normalne u wszystkich, którzy zaczynają. Potrzebujesz czasu, by znaleźć tą równowagę, by nauczyć sie zgrywać z koniem i by na tyle się rozluźnic, żeby galop stał się przyjemnością. Jak raz opanujesz sztukę wysiadywania, to na wielu koniach będziesz sobie radziła w galopie. Musisz odnaleźć się w tym nowym chodzie, przyzwyczaić się do niego. Nie ma żadnych złotych rad, dzięki którym nauczysz się galopować od razu. Napisałabym Ci wskazówki odnośnie wysiadywania i półsiadu, ale na galopuje jest już mnóstwo wątków o tej tematyce, w których są naprawdę przydatne informacje. Wystarczy poszukać. Ja sama też się w niektórych udzielałam i bez sensu, bym kopiowała swoje długie wywody, skoro można je sobie tam przeczytać. Wiem, że łatwo mówić: rozluźnij się itd. Gdy koń zaczyna pod Tobą galopować, wcale nie da się tak rozluźnić na życzenie i troche to potrwa, zanim się wreszcie się to uda. Kwestia czasu. I przegalopowanych koniogodzin. Muisz się zapoznać z nowym dla Ciebie ruchem konia i tyle. Zobaczysz, z czasem sama przyleisz się tyłkiem do siodła, a galop stanie sie Twoim ulubionym chodem :) Cierpliwości, a się uda. No a jeżeli chciałabyś jednak popracować nad dosiadem, nie obawaiając się o kontrolę nad koniem, polecam lonżę. Trudniej sie utrzymać, ale za to ktoś inny kontroluje konia i tempo, a Ty skupiasz się tylko i wyłącznie na sobie. Wielu osobom to pomaga. A co do półsiadu, ja długo miałam tak samo. W pełnym siadzie latałam po siodle i wszyscy radzili mi półsiad, ale wcale nie było mi łatwiej, bo leciałam do przodu i wgl równowagi za grosz nie miałam. Fakt faktem jednak nauczyłam się najpierw jako tako wysiadywać, dopiero potem wzięłam się za półsiad, a na koniec doszlifowałam wysiadywanie twardszych galopów. Każdy ma swoje tempo i predyspozycje. Tak więc nie łam się. Dużą motywacją potrafi byc galop na mięciutkim koniu, na którym prawie wcale nie wybija w galopie. Są takowe. Ja miałam okazję uczyć się wysiadywać na koniu, który nie dosć, że był bajecznie miękki, to jeszcze kochał galopować i dłuuugo biegał. Na takim koniu oswojenie sie z galopem przebiega sprawniej, a potem można próbować na bardziej wybijających konikach, Spróbuj. Njważniejsze w tym momencie, byś po prostu dużo jeździła i galopowała, a wszystko się samo rozwiąże. Przyzwyczaisz się i będzie dobrze :) Pozdrawiam :)

  • iz@ 2013-10-03 18:16:42

    Twój problem jest bardzo typowy dla osób, które dopiero zaczynają naukę galopu. W pełnym siadzie latają po siodle, w półsiadzie chwieją się okropnie i klepią tyłkiem w siodło. I nic w tym dziwnego, bo galop to nowy chód, do którego trzeba się przyzwyczaić i który trzeba poczuć. Nikt nie galopuje od razu idealnie. Wzrasta tempo jazdy, ruch jest całkiem inny i dochodzi jeszcze fala emocji związanych z ta adrenaliną, przez co jeździec nie potrafi spokojnie wpasować się w ruch konia, tylko się spina, nie zdając sobie z tego często sprawy. Ale nie przejmuj się, to normalne u wszystkich, którzy zaczynają. Potrzebujesz czasu, by znaleźć tą równowagę, by nauczyć sie zgrywać z koniem i by na tyle się rozluźnic, żeby galop stał się przyjemnością. Jak raz opanujesz sztukę wysiadywania, to na wielu koniach będziesz sobie radziła w galopie. Musisz odnaleźć się w tym nowym chodzie, przyzwyczaić się do niego. Nie ma żadnych złotych rad, dzięki którym nauczysz się galopować od razu. Napisałabym Ci wskazówki odnośnie wysiadywania i półsiadu, ale na galopuje jest już mnóstwo wątków o tej tematyce, w których są naprawdę przydatne informacje. Wystarczy poszukać. Ja sama też się w niektórych udzielałam i bez sensu, bym kopiowała swoje długie wywody, skoro można je sobie tam przeczytać. Wiem, że łatwo mówić: rozluźnij się itd. Gdy koń zaczyna pod Tobą galopować, wcale nie da się tak rozluźnić na życzenie i troche to potrwa, zanim się wreszcie się to uda. Kwestia czasu. I przegalopowanych koniogodzin. Muisz się zapoznać z nowym dla Ciebie ruchem konia i tyle. Zobaczysz, z czasem sama przyleisz się tyłkiem do siodła, a galop stanie sie Twoim ulubionym chodem :) Cierpliwości, a się uda. No a jeżeli chciałabyś jednak popracować nad dosiadem, nie obawaiając się o kontrolę nad koniem, polecam lonżę. Trudniej sie utrzymać, ale za to ktoś inny kontroluje konia i tempo, a Ty skupiasz się tylko i wyłącznie na sobie. Wielu osobom to pomaga. A co do półsiadu, ja długo miałam tak samo. W pełnym siadzie latałam po siodle i wszyscy radzili mi półsiad, ale wcale nie było mi łatwiej, bo leciałam do przodu i wgl równowagi za grosz nie miałam. Fakt faktem jednak nauczyłam się najpierw jako tako wysiadywać, dopiero potem wzięłam się za półsiad, a na koniec doszlifowałam wysiadywanie twardszych galopów. Każdy ma swoje tempo i predyspozycje. Tak więc nie łam się. Dużą motywacją potrafi byc galop na mięciutkim koniu, na którym prawie wcale nie wybija w galopie. Są takowe. Ja miałam okazję uczyć się wysiadywać na koniu, który nie dosć, że był bajecznie miękki, to jeszcze kochał galopować i dłuuugo biegał. Na takim koniu oswojenie sie z galopem przebiega sprawniej, a potem można próbować na bardziej wybijających konikach, Spróbuj. Njważniejsze w tym momencie, byś po prostu dużo jeździła i galopowała, a wszystko się samo rozwiąże. Przyzwyczaisz się i będzie dobrze :) Pozdrawiam :)Dziękuję bardzo i wezmę sobie rady do serca <3 :)

  • LoveBarwa 2013-10-03 19:31:45

    Nie ma za co ;) Każdy kiedyś zaczynał. Ja wciaż dobrze pamiętam swoje początki galopu i wyglądały bardzo podobnie do Twoich. Ale z czasem udało mi się przełamać i galop to dla mnie normalka. I dla Ciebie też będzie. Trzymam kciuki :)

  • Reklama
  • demika 2013-10-05 17:04:03

    ja tam nie ufam Czarkowi ;P

  • Kasia172 2013-10-08 19:23:46

    Skup się na galopie w pełnym siadzie. Postaraj się jeździć na spokojnych, powolniejszych koniach. Staraj się wysiadywać. Galop w półsiadzie nie jest świetnym rozwiązaniem, bo kiedyś trzeba zagalopować "normalnie" i znowu będzie problem. Ćwicz dużo, kiedyś się nauczysz, a nawet zauważysz, że ten chód jest dużo wygodniejszy od kłusa :)

  • iz@ 2013-10-09 17:23:38

    Skup się na galopie w pełnym siadzie. Postaraj się jeździć na spokojnych, powolniejszych koniach. Staraj się wysiadywać. Galop w półsiadzie nie jest świetnym rozwiązaniem, bo kiedyś trzeba zagalopować "normalnie" i znowu będzie problem. Ćwicz dużo, kiedyś się nauczysz, a nawet zauważysz, że ten chód jest dużo wygodniejszy od kłusa :)Dziękuję za rady :)



Reklama
Reklama