Cześć użytkownicy, mam nadzieje , że pomożecie:) Chodzi o mój galop (oraz kłus) kiedy jade szczególnie właśnie w galopie wogóle nie moge zapanowaćnad łydkami, kiedy mam je docisnąć nie potrafie i koń zwalnia Co robić Borykam się także z innym problemem kiedy jeżdzę w galopie w jedną strone na koniu jest nawet okey ale gdy mamskręcić w drugą zawsze jest ten sam problem i nie panuje nad koniem. Help co robić. Moja instruktorka mówi , że musze nad nim panować i mu nie pozwalaćbo on skraca sobie tylko drogę (ale jak to zrobić?) Pomóżcie:)
ŁYDKI wisionka984 Miałam też ten sam problem. Usiadłam z moją trenerką po jednej takiej lekcji i rozważamy co może być przyczyną... Doszłyśmy do wniosku że na następną lekcję przyjadę w normalnych kozakach a NIE oficerkach. I udało mi się zapanować nad tymi łydkami już nie uciekały i normalnie mogłam nimi"popędzać" a jeżeli już jeździsz w kozakach czy adidasach,sztybletach itd to może być to przyczyną małego zaufania do konia zresztą mi pojawia się ten problem jak dostaję jakiegoś konie pierwszy raz do jazdy, ale juz na drugiej jeździe natym koniu jeż jest dobrze.PANOWANIE NAD KONIEM panowac nad koniem możesz prosto w galopie docisnąć mu wewnętrzną wodzę do szyi i z uczuciem ciągnąć ją w stronę zewnętrzną to powoduje ze koń nie wypada z zakrętu pomaga mu złapać"równowagę i jak leci za szybko to nieco zwalnia. jeżeli już to nie pomoże możesz spróbować galopować z odwrotnym ustawieniem czyli zgiąć głowę konia do zewnątrz (ALE Z UMIAREM) TO NIE WYGLĄDA ESTETYCHNIA I PROFESJONALNIE ALE UCZY KONIA TEGO ŻE JEŹDZIEC MA WŁADZĘ I MA IŚĆ GDZIE JEŹDZIEC CHCE A NIE ON. to pomaga najbardziej przy młodych koniach.możesz nie mieć na koniem panowania jeżeli masz za długie wodze, albo jesteś zabardzo wysunięta do przodu w pół-siadzie (jeżeli galopujesz w pół-siadzie) UŻYTKOWNICY - MOŻECIE SIĘ Z TYM NIE ZGADZAĆ ALE MÓJ TRENER OBECNY ZAJEŻDŻA MŁODE KONIE I MNIE "UCZY" TYMI SAMYMI METODAMI...OD PIERWSZEJ TAKIEJ LEKCJI JUŻ ŻADEN KOŃ MI NIE WPADŁ DO ŚRODKA I SOBIE Z KAŻYM RADZĘ BEZ PROBLEMU.
moim zdaniem to tylko kwestia czasu.ja długo nie mogłam nauczyć się jeździć w galopie na prawo, poza tym miałam straszny problem bo uczyłam galopować się w terenach...a teraz? teraz zmieniam sobie kierunki w galopie, wolty robię i jest super. Nie od razu umie się panować nad koniem.Trzeba dużo ćwiczyć, to jest klucz do sukcesu w każdej dziedzinie, w jeździectwie też.
Też miałam podobny problem :D W jednej ze stajni koń namiętnie skracał sobie drogę. Trenerka powiedziała, żebym wysunęła dalej łydkę tak aby konia "spychać" do ściany, pomogło, bo konik jeździł potem bez zarzutu :)Pozdrawiam i życzę powodzenia :P
Ja miałam problemy kiedy jeszcze uczyłam się kłusować z latającymi kolanami, kolana latały mi jak chciały. Ale po jakimś czasie mi się to wszystko wyrobiło :)musisz ćwiczyć i ćwiczyć no i poradzić się instruktora.a jeśli chodzi o panowanie nad koniem do pilnuj go zawsze zewnętrzną wodzą i nie pozwalaj na to, żeby skręcał wtedy kiedy nie chcesz.
Cześć użytkownicy, mam nadzieje , że pomożecie:) Chodzi o mój galop (oraz kłus) kiedy jade szczególnie właśnie w galopie wogóle nie moge zapanowaćnad łydkami, kiedy mam je docisnąć nie potrafie i koń zwalnia Co robić Borykam się także z innym problemem kiedy jeżdzę w galopie w jedną strone na koniu jest nawet okey ale gdy mamskręcić w drugą zawsze jest ten sam problem i nie panuje nad koniem. Help co robić. Moja instruktorka mówi , że musze nad nim panować i mu nie pozwalaćbo on skraca sobie tylko drogę (ale jak to zrobić?) Pomóżcie:)
ŁYDKI wisionka984 Miałam też ten sam problem. Usiadłam z moją trenerką po jednej takiej lekcji i rozważamy co może być przyczyną... Doszłyśmy do wniosku że na następną lekcję przyjadę w normalnych kozakach a NIE oficerkach. I udało mi się zapanować nad tymi łydkami już nie uciekały i normalnie mogłam nimi"popędzać" a jeżeli już jeździsz w kozakach czy adidasach,sztybletach itd to może być to przyczyną małego zaufania do konia zresztą mi pojawia się ten problem jak dostaję jakiegoś konie pierwszy raz do jazdy, ale juz na drugiej jeździe natym koniu jeż jest dobrze.PANOWANIE NAD KONIEM panowac nad koniem możesz prosto w galopie docisnąć mu wewnętrzną wodzę do szyi i z uczuciem ciągnąć ją w stronę zewnętrzną to powoduje ze koń nie wypada z zakrętu pomaga mu złapać"równowagę i jak leci za szybko to nieco zwalnia. jeżeli już to nie pomoże możesz spróbować galopować z odwrotnym ustawieniem czyli zgiąć głowę konia do zewnątrz (ALE Z UMIAREM) TO NIE WYGLĄDA ESTETYCHNIA I PROFESJONALNIE ALE UCZY KONIA TEGO ŻE JEŹDZIEC MA WŁADZĘ I MA IŚĆ GDZIE JEŹDZIEC CHCE A NIE ON. to pomaga najbardziej przy młodych koniach.możesz nie mieć na koniem panowania jeżeli masz za długie wodze, albo jesteś zabardzo wysunięta do przodu w pół-siadzie (jeżeli galopujesz w pół-siadzie) UŻYTKOWNICY - MOŻECIE SIĘ Z TYM NIE ZGADZAĆ ALE MÓJ TRENER OBECNY ZAJEŻDŻA MŁODE KONIE I MNIE "UCZY" TYMI SAMYMI METODAMI...OD PIERWSZEJ TAKIEJ LEKCJI JUŻ ŻADEN KOŃ MI NIE WPADŁ DO ŚRODKA I SOBIE Z KAŻYM RADZĘ BEZ PROBLEMU.
moim zdaniem to tylko kwestia czasu.ja długo nie mogłam nauczyć się jeździć w galopie na prawo, poza tym miałam straszny problem bo uczyłam galopować się w terenach...a teraz? teraz zmieniam sobie kierunki w galopie, wolty robię i jest super. Nie od razu umie się panować nad koniem.Trzeba dużo ćwiczyć, to jest klucz do sukcesu w każdej dziedzinie, w jeździectwie też.
Też miałam podobny problem :D W jednej ze stajni koń namiętnie skracał sobie drogę. Trenerka powiedziała, żebym wysunęła dalej łydkę tak aby konia "spychać" do ściany, pomogło, bo konik jeździł potem bez zarzutu :)Pozdrawiam i życzę powodzenia :P
Ja miałam problemy kiedy jeszcze uczyłam się kłusować z latającymi kolanami, kolana latały mi jak chciały. Ale po jakimś czasie mi się to wszystko wyrobiło :)musisz ćwiczyć i ćwiczyć no i poradzić się instruktora.a jeśli chodzi o panowanie nad koniem do pilnuj go zawsze zewnętrzną wodzą i nie pozwalaj na to, żeby skręcał wtedy kiedy nie chcesz.