Reklama
  • karmenka2011-11-27 21:32:45

    mój koń strasznie zadziera głowę, od pół roku pracuję nad ganaszowaniem, nie ma efektów, jestem  naturalisto- klasykiem, naturalnie, ale nie wyłączam się całkowicie od klasycznych metod (jeżdżę na wędzidle) chcę pojechać na moje 1 zawody, ale słyszałam że koń zadzierający głowe w treningu skokowym może mieć problemy w przyszłości z kręgosłupem to prawda? dzisiaj przełamałam się i założyłam gumki , co o nich myślicie, koń nie stawiał się, były luźne lecz jak tylko je ściągam jest znowu jeleń. pytanie do naturalistów- to całkiem sprzeczne z naturalym podejściem?pytanie do klasyków- czy to pomoże,, co robić?

  • jaszko 2011-11-27 23:42:17

    Przede wszystkim sprawdź, czy to nie aby przypadkiem wina zbyt sztywnej ręki, albo pokaleczonych dziąseł. Koń ewidentnie ucieka od kontaktu. Może niechcący go szarpiesz? Jeśli faktycznie masz bardzo delikatną rękę, koń jest zdrowy, a mimo to wyrywa głowę do góry przy próbie zebrania wodzy może to być wina nieprawidłowego szkolenia. Możesz to naprawić, ale TYLKO jeśli jesteś pewna swojej ręki. W przeciwnym wypadku spowodujesz, że koń zacznie się "chować za wędzidło" co jest dla niego gorsze niż chodzenie z głową w chmurach.Jeśli uważasz, że jesteś w 100% w porządku, na następnej jeździe w stępie spróbuj zebrać wodze. Jeśli koń zadrze głowę trzymaj nisko ręce, żeby nie tracić kontaktu z pyskiem i przytrzymaj. Absolutnie nie ciągnij za wodze, ani nie rób tzw "piłki"! (mocniejsze ciągnięcie raz za jedną, raz za drugą wodzę) Bardzo ważne jest żeby przytrzymać, nie ciągnąć. Pamiętaj, stały nacisk na wodze. W momencie kiedy koń pochyli minimalnie głowę natychmiast (bardzo ważne jest zgranie w czasie) wyrzuć ręce do przodu dając mu wyraźny luz. Pozwól przejść parę kroków na luźnej wodzy i znów spróbuj delikatnie je zebrać. Za każdym razem dawaj mu wyraźną nagrodę (w postaci odpuszczenia nacisku na wodze) a bardzo szybko załapie, że zebranie wodzy => głowa w dół => nagroda. Pod warunkiem oczywiście, że uda Ci się zgrać w czasie i wyłapać ten moment, gdy koń minimalnie opuszcza głowę. Na początku może być trudno, ale zachowaj spokój, weź głęboki oddech i próbuj dalej. Pamiętaj też, żeby nie odpuszczać w momencie, gdy głowa idzie idzie do góry. Nagradzasz niewłaściwą reakcję, którą koń tym chętniej będzie powtarzał.Nie przejmuj się, jeśli po zebraniu wodzy koń wyszarpuje Ci je z ręki, wyciągając głowę maksymalnie w dół. Skoro robi tak za każdym razem, gdy go prosisz o opuszczenie głowy to znak, że czas na część drugą. Robisz dokładnie to samo, co wcześniej. Gdy koń wyciągnie głowę w dół, nie pozwól wyszarpnąć sobie wodzy i przytrzymaj. Pewnie się zdziwi i naprze mocniej na wędzidło. Trzymaj dalej i tu uwaga! Jeśli masz taką możliwość oprzyj ręce na siodle, w przeciwnym wypadku, jeśli koń minimalnie odpuści nacisk nie zauważysz tego i nie zareagujesz właściwie. Cofniesz rękę wraz z głową konia nie zwalniając nacisku. Mając stabilne podparcie łatwiej będzie Ci wychwycić, gdy koń odpuszcza nacisk. Gdy tylko poczujesz, że lekko odpuścił od razu puszczasz luźną wodzę.W ten sposób możesz konia nauczyć konia miękkiego oddawania głowy, a stąd już o krok od rozluźnienia i podstawienia zadu ;)Pamiętaj, że najważniejsza jest natychmiastowa reakcja i Twoje rozluźnienie. Nie dawaj się ponieść emocjom i bądź konsekwentna w tym, co robisz :)Jeśli osiągniesz mistrzostwo w stępie, dopiero wtedy możesz przejść do kłusa i powtórzyć całą naukę w kłusie. To samo  z galopem. Nie spiesz się ;) zawsze warto poświęcić parę dni więcej na doszlifowanie ćwiczenia, żeby mieć solidne podstawy, niż zrobić wszystko byle jak i potem szarpać się z koniem.

  • jaszko 2011-11-27 23:58:55

    Ponadto osobiście uważam, że gumki są owszem lepsze od wypinaczy (chodź twierdzę, że wodzy pomocniczych nie trzeba w ogóle używać pod siodłem), bo są o wiele delikatniejsze, ale mają też złe strony. Mianowicie mogą niechcący nauczyć konia odpowiadania naciskiem na wędzidło i nie działają po ich zdjęciu. Aczkolwiek mogą się przydać i przyspieszyć "załapanie" konia o co chodzi w powyższym ćwiczeniu.Przy okazji, mam nadzieję, że nie zaniedbujesz zbytnio pracy ujeżdżeniowej kosztem treningu skokowego? ;P bo jest ona równie ważna, żeby osiągnąć lepsze wyniki.

  • karmenka 2011-11-28 07:42:23

    nie zaniedbuję pracy ujeżdżeniowych, a ręki jestem pewna bo trenerka jak na nią wsiadła było podobnie i gorzej bo zbierała ją na siłę...

  • Reklama
  • Me Gusta 2011-11-28 15:49:06

    Zanim zacznę pisać swój monolog, powiedz czy sprawdzano mu zęby?Me.

  • karmenka 2011-11-28 19:45:49

    nie, nie sprawdzano 

  • Me Gusta 2011-11-28 19:55:06

    To radzę sprawdzić zęby i szczękę, bo źródło problemu może leżeć właśnie w tym. Me.

  • Trin7 2011-11-28 19:59:01

    Zgadzam się, że ucieczki twojego konia z głową mogą być spowodowane nietarnikowanymi zębami, warto to sprawdzić. Do skoków nie używaj gum tylko wytoku, ograniczy on nadmierne zadzieranie głowy twojego konia, gumy pomogą ci w treningu ujeżdżeniowym, dość luźne gumy nie pozwolą mu uciekać z nadmiernie z głową co pozwoli ci skupić się nad dalszym ćwiczeniem ganaszowania.

  • Reklama
  • bordunek 2011-11-28 20:15:24

    popieram w 100% Trin7 i Me.



Reklama
Reklama