Żeby tak najprościej wytłumaczyć: ogłowie bezwędzidłowe wygląda tak:http://www.equiversum.pl/usg-usg-oglowie-connection-p-1178.htmlJak zwykłe ogłowie tylko nie ma pasków policzkowych do przypięcia wędzidła. Wodze są przechodzą przez nachrapnik i idą w górę aż do potylicy. Działa dwojako, na nos oraz potylicę. Za to hackamore wygląda tak: http://pl.wikipedia.org/wiki/HackamoreWodze są przymocowane do metalowych czanek, bardzo często też nachrapnik jest usztywniany metalem lub łańcuszkiem i dopiero pokryty skórą. Działa o wiele mocniej niż ogłowie bezwędzidłowe, a moc działania zależna jest od długości czanek. Istnieją opinie, że jeździec nie umiejący posługiwać się hackamore może złamać koniowi nos. Osobiście uważam, że musiałby być bardzo silny żeby złamać kość nosową przez pociągnięcie wodzy. Jednak faktem jest że hackamore nie należy do łagodnych kiełzn mimo iż nie ma wędzidła.
zgadzam się z nefferet. hackamore to metalowe i jeszcze jeden rodzaj hackamore (ten prawdziwy) czyli bosal + metace powinni używać tylko doświadczeni jeźdźcy. Ja jeżdże na ogłowiach bezwędzidłowych i dobrze się sprawują, fajnie się jeździ, mogą na nich jeździć początkujący. tu masz opisane ich działanie :http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/11/oglowie-dr-cooka/a tu działanie hackamore:http://www.rancho-stokrotka.com/artykuly_2.html
Ostatnio sama zastanawiałam się nad kupnem tego ogłowia. Co prawda nie może zostać założone na zawody, ale rozluźniające jazdy w terenie czy nawet na ujeżdżalni mogły by być przyjemniejsze niż na wędzidle.
Na zawody skokowe dopuszczalne jest hackamore, na ujeżdżenie już nie założysz bo jest zabronione. Za to zwykłe ogłowie bezwędzidłowe jest niedozwolone zarówno w skokach jak i ujeżdżeniu.
Oficjalna wersja brzmi iż podczas ujeżdżenia jeździec musi mieć bardzo dobry kontakt z pyskiem konia. Dlatego w niższych konkursach konieczne jest wędzidło a w wyższych obowiązkowy jest munsztuk bo podobno pozwala na dawanie subtelniejszych sygnałów. Osobiście uważam, że nakaz jazdy na munsztuku jest bez sensu, nie rozumiem po co narzucać coś jeżeli np. koń świetnie sprawdza się na wędzidle.
jezdziłam kiedyś na hackamore i było dość dobrze ;) ale to niebespieczne jeżeli nie umiesz dopasować tak zwanych "haków" ... możesz koniowi złamać przegrodę nosową, przen nieumiejętne posługiwanie sie z tym ogłowiem . natomiast ogłowie bezwędzigłowe to jak najbardziej bezpieczy sprzęt , ale nie polecam do narowistych oraz młodych koni ;)
u nas wszystkie konie jeżdżą na bezwędzidłowym a są naprawdę dobrze ujeżdżone, więc nie wiem po co przepisy że jeździec musi mieć bardzo dobry kontakt z pyskiem konia i że musi koniecznie być wędzidło. bo np. Malwa potrafi to:http://www.youtube.com/watch?v=r5r7GrxgFEU&feature=player_embedded
Zgadzam się z tobą, też sądzę że nie jest to logiczne. Ale ja to sobie tłumaczę tym, że może jestem na zbyt niskim poziomie jeździeckim i przez to nie rozumiem pewnych rzeczy z zakresu GP ujeżdżenia ;)
Czym różni się hackamore od ogłowia bezwędzidłowego?! Co jest lepsze?! :)
Żeby tak najprościej wytłumaczyć: ogłowie bezwędzidłowe wygląda tak:http://www.equiversum.pl/usg-usg-oglowie-connection-p-1178.htmlJak zwykłe ogłowie tylko nie ma pasków policzkowych do przypięcia wędzidła. Wodze są przechodzą przez nachrapnik i idą w górę aż do potylicy. Działa dwojako, na nos oraz potylicę. Za to hackamore wygląda tak: http://pl.wikipedia.org/wiki/HackamoreWodze są przymocowane do metalowych czanek, bardzo często też nachrapnik jest usztywniany metalem lub łańcuszkiem i dopiero pokryty skórą. Działa o wiele mocniej niż ogłowie bezwędzidłowe, a moc działania zależna jest od długości czanek. Istnieją opinie, że jeździec nie umiejący posługiwać się hackamore może złamać koniowi nos. Osobiście uważam, że musiałby być bardzo silny żeby złamać kość nosową przez pociągnięcie wodzy. Jednak faktem jest że hackamore nie należy do łagodnych kiełzn mimo iż nie ma wędzidła.
zgadzam się z nefferet. hackamore to metalowe i jeszcze jeden rodzaj hackamore (ten prawdziwy) czyli bosal + metace powinni używać tylko doświadczeni jeźdźcy. Ja jeżdże na ogłowiach bezwędzidłowych i dobrze się sprawują, fajnie się jeździ, mogą na nich jeździć początkujący. tu masz opisane ich działanie :http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/11/oglowie-dr-cooka/a tu działanie hackamore:http://www.rancho-stokrotka.com/artykuly_2.html
Ostatnio sama zastanawiałam się nad kupnem tego ogłowia. Co prawda nie może zostać założone na zawody, ale rozluźniające jazdy w terenie czy nawet na ujeżdżalni mogły by być przyjemniejsze niż na wędzidle.
chciałam kupić normalny krótki chack. a czemu nie może być na zawody ? a chack jak na zawody ?
Na zawody skokowe dopuszczalne jest hackamore, na ujeżdżenie już nie założysz bo jest zabronione. Za to zwykłe ogłowie bezwędzidłowe jest niedozwolone zarówno w skokach jak i ujeżdżeniu.
no ale dlaczego?
Oficjalna wersja brzmi iż podczas ujeżdżenia jeździec musi mieć bardzo dobry kontakt z pyskiem konia. Dlatego w niższych konkursach konieczne jest wędzidło a w wyższych obowiązkowy jest munsztuk bo podobno pozwala na dawanie subtelniejszych sygnałów. Osobiście uważam, że nakaz jazdy na munsztuku jest bez sensu, nie rozumiem po co narzucać coś jeżeli np. koń świetnie sprawdza się na wędzidle.
jezdziłam kiedyś na hackamore i było dość dobrze ;) ale to niebespieczne jeżeli nie umiesz dopasować tak zwanych "haków" ... możesz koniowi złamać przegrodę nosową, przen nieumiejętne posługiwanie sie z tym ogłowiem . natomiast ogłowie bezwędzigłowe to jak najbardziej bezpieczy sprzęt , ale nie polecam do narowistych oraz młodych koni ;)
u nas wszystkie konie jeżdżą na bezwędzidłowym a są naprawdę dobrze ujeżdżone, więc nie wiem po co przepisy że jeździec musi mieć bardzo dobry kontakt z pyskiem konia i że musi koniecznie być wędzidło. bo np. Malwa potrafi to:http://www.youtube.com/watch?v=r5r7GrxgFEU&feature=player_embedded
Zgadzam się z tobą, też sądzę że nie jest to logiczne. Ale ja to sobie tłumaczę tym, że może jestem na zbyt niskim poziomie jeździeckim i przez to nie rozumiem pewnych rzeczy z zakresu GP ujeżdżenia ;)