Reklama
  • libra62011-03-06 20:49:40

    Witam, mam pytanie dotyczące hackamore z długimi czankami. Wpadło mi takowe w ręce i od jakiegoś czasu chciałam używać go. Jeżdżę na 20-sto letniej kobyłce, spokojna lecz lubi pobiegać :) parokrotnie pomykałyśmy na halterku, stęp i kłus -ok. Z galopem gorzej, bo chciała mnie ponosić. Zaznaczę, że rekreacyjnie wozimy się. (zebranie, lotne itp ćwiczymy) Z moją ręką jest dobrze, stabilna i delikatna. (słowa trenerki, nie wymyśliłam sobie tego :))Jak myślicie mogłabym dla urozmaicenia jazd założyć hack ? W różnych źródłach poczytałam jak stosować to kiełzno i mam zamiar porozmawiać z osobami doświadczonymi o hackamore. I jeszcze jedno, hackamore z długimi czankami działa na potylice, nos i żuchwe - na jakiej wysokości powinnam założyć kiełzno by nie zrobić krzywdy klaczce?Pozdrawiam, Libra6.(PS. Obecnie jeździmy na pelhamie, bo nie mamy nic innego (to nie mój koń, ale jeżdżę na klaczce ze znajomym.)



Reklama
Reklama