A mianowicie to tak. Znam już sposób na zrobienie haltera, ale problem w tym że niewiem ok. ile metrów liny muszę kupić na halter, o rozmiarze COB (będę go robić sama). Czy mógłby ktoś mi pomóc?( chodzi mi o taki halter, jak na zdjęciu )Z góry dziękuje za odpowiedzi.
Z 6m robiłam na fiorda. Jak na jednego konia, to lepiej indywidualnie wymierzyć. Koniec zawsze można obciąć albo tak wiązać, żeby nie przeszkadzał.Pozdrawiam
1. Proszę, nie klnij na mnie.2. Nie wiem dlaczego się złościsz, bo od samego początku w tym wątku jest mowa o kantarze sznurkowym.3. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zastępuje kantara stajennego sznurkowym.
Kur... Co to jest?! Nie stać cię na prawdziwy kur.. kantar?!wow! Jestem pod wrażeniem wychowania :D. Ciebie Sarucha drogie dziecko takich słówek i takiego zachowania w szkole uczą? :)Niby takie niepozorny kantarek sznurkowy a tyle kontrowersji wzbudza. Jestem pod mega wrażeniem. No chyba że Tobie chodziło o kantar na kury skoro piszesz "kur kantar", ale to forum tyczy się koni więc i mówimy o kantarach na konie.Co do kantara sznurkowego, również w sklepach internetowych (np. w okserze) są kantary sznurkowe o uniwersalnym rozmiarze. Co prawda taki kantar na źrebaku pewnie by wisiał i by nie było mowy o żadnej pracy, lecz jeśli chodzi o normalne konie od 2 lat wzwyż to taki kantarek spokojnie można dopasować. Nie ma zresztą pełnej rozmiarówki jeśli chodzi o kantary sznurkowe. Są przeważnie w sprzedaży takie malutkie na źrebaki, kuce i konie do roku, a dla koni powyżej roku nie ma różnicy, bo się dopasowuje już zakładając. Kantar się nie wżyna jeśli się go dobrze założy, no i logiczne jest (jak to Maria napisała), kantar sznurkowy zakłada się do pracy z koniem a nie do wiązania go podczas czyszczenia czy do tego żeby z takim kantarem stał koń w boksie. Zresztą ja w ogóle nie trzymam koni w boksie z kantarem założonym na głowie, zawsze ściągam i jak biorę konia, to wtedy mu zakładam kantar.
Halter dopasowujesz, że tak powiem tym węzłem który zaplątujesz zakładając go. Teoretycznie, jeśli halter jest dobrze zasupłany wszystko jest zrobione symetrycznie, powinien pasować na głowę każdego dorosłego konia. Jest to tak zmyślne urządzenie, że w momencie wiązania podciągasz go i poprawiasz na potylicy by dobrze wszystko pasowało. Aby halter dobrze działał dwa supły u góry powinny wylądować na "skroni" u konia, wówczas reszta też dobrze leży. Gdyż halter działa bardzo mocno na potylicę i kość nosową oraz na skronie, dzięki temu ma się właściwą i bardzo dobrą kontrolę nad koniem.Grunt to żeby dobrze przewiązać supeł który odpowiada za mocowanie kantara i poprawić aby wszystko ładnie leżało.
aha, dodam jeszcze, że w kantarze sznurkowym każdy supeł ma swoją nazwę (niestety nazw nie pamiętam), gdyż każdy za coś odpowiada, dlatego nie radzę przesupłowywać kantar, gdyż można to zrobić niesymetrycznie, nieumiejętnie i wtedy nie będzie spełniał swojej roli. Jeśli ktoś umie wiązać kantar sznurkowy to ewentualnie może wszystkie supły rozwiązać i ponownie sobie zbudować kantar w/g swojego uznania ale musi umieć pleść kantar. Robiąc to nieumiejętnie może źle działać, nie spełniając swojej roli, a nawet skrzywdzić konia.
Mój jedyny sznurkowy kantar sama zawiązałam, wg instrukcji z internetu. Wyglądało to tak, że robotę rozłożyłam na podłodze w pokoju i na różnych etapach przyklejałam linkę do podłogi (to bardzo pomaga, jakby ktoś chciał sam wiązać) i co i rusz biegałam na łąkę do konia, żeby zmierzyć, odpowiednie miejsca zaznaczałam obklejając taśmą a potem jeszcze mierzyłam, żeby było równo i symetrycznie zrobione. Kantar jest tylko dla tego jednego konia.W sumie to parę razy musiałam dość porządnie wszystko rozsupływać. Ale żeby poprawić węzły np. na nosie nie trzeba wszystkiego rozwiązywać. Nigdy nie miałam w ręku kupionego kantara sznurkowego ani nie dopasowywałam na żadnego konia, ale wydaje mi się, że odległość między supłami na nosie nie będzie odpowiadała każdemu koniowi, a sznurkami potylicznym nie da się tego wyregulować.
Powinno odpowiadać. Owszem że nie każdy koń ma tak samo ukształtowany nos itd. ale kiedy koń ma większy łeb, zostaje Tobie po zawiązaniu mniejszy kawałek sznurka, kiedy ma mniejszy łeb, zostaje większy kawałek sznurka, a supły powinny najść we właściwe miejsca. Ja zakładałem jeden ten sam kantar na dwa różne konie i zawsze idealnie pasowały mimo że jedna klacz miała większą głowę oraz kość nosową mega długą, a druga miała bardzo krótką kość nosową i małą głowę, wystarczyło właściwie związać, poprawić i wszystko pasowało idealnie. Może jedynie przy koniach zimnokrwistych powstać jakaś większa różnica biorąc pod uwagę niektóre konie zimnokrwiste, jak np. Belgi które mają wielkie głowy, no ale raczej z takimi końmi co ważą ponad tonę nie pracuje się na kantarkach sznurkowych :).
A mianowicie to tak. Znam już sposób na zrobienie haltera, ale problem w tym że niewiem ok. ile metrów liny muszę kupić na halter, o rozmiarze COB (będę go robić sama). Czy mógłby ktoś mi pomóc?( chodzi mi o taki halter, jak na zdjęciu )Z góry dziękuje za odpowiedzi.
Z 6m robiłam na fiorda. Jak na jednego konia, to lepiej indywidualnie wymierzyć. Koniec zawsze można obciąć albo tak wiązać, żeby nie przeszkadzał.Pozdrawiam
Kur... Co to jest?! Nie stać cię na prawdziwy kur.. kantar?!
A co złego jest w robieniu samemu kantara sznurkowego?
Jak się wżynie koniowi w pysk to dopiero będzie!! Nie stać cb na prawdziwy kantar z porządnego sklepu?
A kupiony kantar sznurkowy się nie wrzyna?
Kurw.. nie mówiłam o sznurkowym!!!
1. Proszę, nie klnij na mnie.2. Nie wiem dlaczego się złościsz, bo od samego początku w tym wątku jest mowa o kantarze sznurkowym.3. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zastępuje kantara stajennego sznurkowym.
Don"t cry!!!
Kur... Co to jest?! Nie stać cię na prawdziwy kur.. kantar?!wow! Jestem pod wrażeniem wychowania :D. Ciebie Sarucha drogie dziecko takich słówek i takiego zachowania w szkole uczą? :)Niby takie niepozorny kantarek sznurkowy a tyle kontrowersji wzbudza. Jestem pod mega wrażeniem. No chyba że Tobie chodziło o kantar na kury skoro piszesz "kur kantar", ale to forum tyczy się koni więc i mówimy o kantarach na konie.Co do kantara sznurkowego, również w sklepach internetowych (np. w okserze) są kantary sznurkowe o uniwersalnym rozmiarze. Co prawda taki kantar na źrebaku pewnie by wisiał i by nie było mowy o żadnej pracy, lecz jeśli chodzi o normalne konie od 2 lat wzwyż to taki kantarek spokojnie można dopasować. Nie ma zresztą pełnej rozmiarówki jeśli chodzi o kantary sznurkowe. Są przeważnie w sprzedaży takie malutkie na źrebaki, kuce i konie do roku, a dla koni powyżej roku nie ma różnicy, bo się dopasowuje już zakładając. Kantar się nie wżyna jeśli się go dobrze założy, no i logiczne jest (jak to Maria napisała), kantar sznurkowy zakłada się do pracy z koniem a nie do wiązania go podczas czyszczenia czy do tego żeby z takim kantarem stał koń w boksie. Zresztą ja w ogóle nie trzymam koni w boksie z kantarem założonym na głowie, zawsze ściągam i jak biorę konia, to wtedy mu zakładam kantar.
Wątek pod obserwacją Redakcji.Prosimy o kulturę wypowiedzi i wzajemny szacunek.PozdrawiamyRedakcja
Jak wygląda takie dopasowywanie? trzeba przewiązać niektóre węzły?
Oh, bardzo przepraszam!!! To nie ja to pisałam!! Moja koleżanka mi się wkradła!! Sorki, bardzo przepraszam!!
Halter dopasowujesz, że tak powiem tym węzłem który zaplątujesz zakładając go. Teoretycznie, jeśli halter jest dobrze zasupłany wszystko jest zrobione symetrycznie, powinien pasować na głowę każdego dorosłego konia. Jest to tak zmyślne urządzenie, że w momencie wiązania podciągasz go i poprawiasz na potylicy by dobrze wszystko pasowało. Aby halter dobrze działał dwa supły u góry powinny wylądować na "skroni" u konia, wówczas reszta też dobrze leży. Gdyż halter działa bardzo mocno na potylicę i kość nosową oraz na skronie, dzięki temu ma się właściwą i bardzo dobrą kontrolę nad koniem.Grunt to żeby dobrze przewiązać supeł który odpowiada za mocowanie kantara i poprawić aby wszystko ładnie leżało.
aha, dodam jeszcze, że w kantarze sznurkowym każdy supeł ma swoją nazwę (niestety nazw nie pamiętam), gdyż każdy za coś odpowiada, dlatego nie radzę przesupłowywać kantar, gdyż można to zrobić niesymetrycznie, nieumiejętnie i wtedy nie będzie spełniał swojej roli. Jeśli ktoś umie wiązać kantar sznurkowy to ewentualnie może wszystkie supły rozwiązać i ponownie sobie zbudować kantar w/g swojego uznania ale musi umieć pleść kantar. Robiąc to nieumiejętnie może źle działać, nie spełniając swojej roli, a nawet skrzywdzić konia.
Mój jedyny sznurkowy kantar sama zawiązałam, wg instrukcji z internetu. Wyglądało to tak, że robotę rozłożyłam na podłodze w pokoju i na różnych etapach przyklejałam linkę do podłogi (to bardzo pomaga, jakby ktoś chciał sam wiązać) i co i rusz biegałam na łąkę do konia, żeby zmierzyć, odpowiednie miejsca zaznaczałam obklejając taśmą a potem jeszcze mierzyłam, żeby było równo i symetrycznie zrobione. Kantar jest tylko dla tego jednego konia.W sumie to parę razy musiałam dość porządnie wszystko rozsupływać. Ale żeby poprawić węzły np. na nosie nie trzeba wszystkiego rozwiązywać. Nigdy nie miałam w ręku kupionego kantara sznurkowego ani nie dopasowywałam na żadnego konia, ale wydaje mi się, że odległość między supłami na nosie nie będzie odpowiadała każdemu koniowi, a sznurkami potylicznym nie da się tego wyregulować.
Powinno odpowiadać. Owszem że nie każdy koń ma tak samo ukształtowany nos itd. ale kiedy koń ma większy łeb, zostaje Tobie po zawiązaniu mniejszy kawałek sznurka, kiedy ma mniejszy łeb, zostaje większy kawałek sznurka, a supły powinny najść we właściwe miejsca. Ja zakładałem jeden ten sam kantar na dwa różne konie i zawsze idealnie pasowały mimo że jedna klacz miała większą głowę oraz kość nosową mega długą, a druga miała bardzo krótką kość nosową i małą głowę, wystarczyło właściwie związać, poprawić i wszystko pasowało idealnie. Może jedynie przy koniach zimnokrwistych powstać jakaś większa różnica biorąc pod uwagę niektóre konie zimnokrwiste, jak np. Belgi które mają wielkie głowy, no ale raczej z takimi końmi co ważą ponad tonę nie pracuje się na kantarkach sznurkowych :).