Hej! Zastanawiam się czy warto iść do THK bo nie wiem czy póżniej bede miała szanse dostac sie na jakies porządne studia. Co myślicie o tym i co byście zrobili ??
Witaj! Mam kontakt z ludźmi uczącymi się w THK i trochę narzekają na brak perspektyw. Myślę, że wybór tej szkoły musi być bardzo przemyślany. Fajnie jest połączyć tam zdobytą wiedzę ze studiami na zootechnice, lub weterynarii. Sama nauka w takiej szkole jest dość przyjemna. Dużo godzin jazdy i kontaktu z końmi. Praktyki w stadninach. Tylko nie można się na tym zatrzymać, bo tacy ludzie kończą wyrzucając obornik. A chyba chodzi o coś więcej.
Ja osobiście będę próbować dostać się na wet., ale do THK oczywiście z chęcią bym poszła, tyle, że ja nie mam koni, rzadko z nimi przebywam...Zresztą jeżeli chcesz dostać się na porządne studia to takie technikum nie jest złe: możesz zrobić kurs instruktorski, zdobyć odznaki. Po tego typu uczelni masz otwartą drogę na wszelkiego typu uczelnie przyrodnicze: zootechnika, wet., (...)A poza tym teraz jest tak, że nie mogą ci zamknąć drzwi do uczelni, tylko dlatego, że chodziłaś do jakiejś innej szkoły (dobrze zdana matura z jakiegoś przedmiotu zazwyczaj wystarcza - jak nie - to są studia zaoczne czy wieczorowe jak to się tam mówi)Zaletą technikum jest to, że masz już robotę... xp
Jeśli chcesz resztę życia klepać biedę z nędzą to idź do THK, może to trochę straszne ale hodowcy koni nie mają lekkiego życia, jeśli chcesz zajmować się tym zawodowo to jest to cieżki kawałek chleba, ogrom roboty, wyfruwające z portwela pieniądze itd.... Pokażcie mi choć jednego koniarza, którego stać na dobry samochód, zagraniczne wycieczki i inne luksusy? Dlatego ja ci radzę iść do przyszłościowej szkoły, zdobyć zawód, studia, znaleść dobrą pracę a dopiero potem interesować się hodowlą koni (a do tego nie trzeba mieć szkoły, wystarczy duża wiedza i dośwaidczenie). Czasem lepiej słuchać rozumu niż serca.
ja bardzo chcialam isc, ale to przemyslalam i do liceum ogolnego ide, potem na jakies studia jezdzieckie (jak takie istnieja) a potem na wet.Bo jak pojde do THK i mi cos potem nie wypali no to klapa, a tak to moge jeszcze isc na cokolwiek :DAle jesli wiesz ze nic innego w zyciu nie chcesz robic, tylko chodowac konie/zajmowac sie nimi no to jak najbardzie.
ja też bardzo chciałam tam iść, bo nauka jest bardzo przyjemna, lecz nie widzę dalszych perspektyw. oprócz koni mam inne zajęcia które mnie interesują i są przyszłościowe, dlatego już wybrałam,że za rok idę do technikum obsługi turystycznej (najprawdopodobniej), lecz końmi będę się interesować nadal (jazdy, obozy itp). jednak, jeśli wiesz, że to właśnie to chcesz robić (wiesz to na 9999%) to to technikum jest właśnie dla Ciebie. ;)
Ja rozumiem jak ktoś ma mozliwość przejęcie stadniny np. po rodzicach to owszem, THK może sie przydać ale zrobic dyplom technika i zaczynać od zera..... klapa od samego początku a z kolei być technikiem tylko dlatego, że konie sie kocha i nie mieć własnej stajni -jeszcze wiekszy banał. Kto z takim wykształceniem przyjmie cię do pracy -chyba Kaufland lub Biedronka. Pomyślcie dziewczyny ilu mamy bezrobotnych w naszych czasach, jaki zawód i studia dadzą wam solidną i dobrze płatną pracę? A jak juz znajdziecie tą pracę to dopiero będzie was stać na konie.
wiem nie ten watek co trzeba...no, ale. Co myslicie o tym zeby kon, spokojny i wgl stal sam w boksie na wsi, bez innych koni, tyle ze bym wybierala sie na nim raz dziennie w teren z konmi z odleglej stadniny.
Hej! Zastanawiam się czy warto iść do THK bo nie wiem czy póżniej bede miała szanse dostac sie na jakies porządne studia. Co myślicie o tym i co byście zrobili ??
Witaj! Mam kontakt z ludźmi uczącymi się w THK i trochę narzekają na brak perspektyw. Myślę, że wybór tej szkoły musi być bardzo przemyślany. Fajnie jest połączyć tam zdobytą wiedzę ze studiami na zootechnice, lub weterynarii. Sama nauka w takiej szkole jest dość przyjemna. Dużo godzin jazdy i kontaktu z końmi. Praktyki w stadninach. Tylko nie można się na tym zatrzymać, bo tacy ludzie kończą wyrzucając obornik. A chyba chodzi o coś więcej.
Ja osobiście będę próbować dostać się na wet., ale do THK oczywiście z chęcią bym poszła, tyle, że ja nie mam koni, rzadko z nimi przebywam...Zresztą jeżeli chcesz dostać się na porządne studia to takie technikum nie jest złe: możesz zrobić kurs instruktorski, zdobyć odznaki. Po tego typu uczelni masz otwartą drogę na wszelkiego typu uczelnie przyrodnicze: zootechnika, wet., (...)A poza tym teraz jest tak, że nie mogą ci zamknąć drzwi do uczelni, tylko dlatego, że chodziłaś do jakiejś innej szkoły (dobrze zdana matura z jakiegoś przedmiotu zazwyczaj wystarcza - jak nie - to są studia zaoczne czy wieczorowe jak to się tam mówi)Zaletą technikum jest to, że masz już robotę... xp
Jeśli chcesz resztę życia klepać biedę z nędzą to idź do THK, może to trochę straszne ale hodowcy koni nie mają lekkiego życia, jeśli chcesz zajmować się tym zawodowo to jest to cieżki kawałek chleba, ogrom roboty, wyfruwające z portwela pieniądze itd.... Pokażcie mi choć jednego koniarza, którego stać na dobry samochód, zagraniczne wycieczki i inne luksusy? Dlatego ja ci radzę iść do przyszłościowej szkoły, zdobyć zawód, studia, znaleść dobrą pracę a dopiero potem interesować się hodowlą koni (a do tego nie trzeba mieć szkoły, wystarczy duża wiedza i dośwaidczenie). Czasem lepiej słuchać rozumu niż serca.
ja bardzo chcialam isc, ale to przemyslalam i do liceum ogolnego ide, potem na jakies studia jezdzieckie (jak takie istnieja) a potem na wet.Bo jak pojde do THK i mi cos potem nie wypali no to klapa, a tak to moge jeszcze isc na cokolwiek :DAle jesli wiesz ze nic innego w zyciu nie chcesz robic, tylko chodowac konie/zajmowac sie nimi no to jak najbardzie.
Dziekuje wam za pomom. Pomysle nad tym ;))
ja też bardzo chciałam tam iść, bo nauka jest bardzo przyjemna, lecz nie widzę dalszych perspektyw. oprócz koni mam inne zajęcia które mnie interesują i są przyszłościowe, dlatego już wybrałam,że za rok idę do technikum obsługi turystycznej (najprawdopodobniej), lecz końmi będę się interesować nadal (jazdy, obozy itp). jednak, jeśli wiesz, że to właśnie to chcesz robić (wiesz to na 9999%) to to technikum jest właśnie dla Ciebie. ;)
Ja rozumiem jak ktoś ma mozliwość przejęcie stadniny np. po rodzicach to owszem, THK może sie przydać ale zrobic dyplom technika i zaczynać od zera..... klapa od samego początku a z kolei być technikiem tylko dlatego, że konie sie kocha i nie mieć własnej stajni -jeszcze wiekszy banał. Kto z takim wykształceniem przyjmie cię do pracy -chyba Kaufland lub Biedronka. Pomyślcie dziewczyny ilu mamy bezrobotnych w naszych czasach, jaki zawód i studia dadzą wam solidną i dobrze płatną pracę? A jak juz znajdziecie tą pracę to dopiero będzie was stać na konie.
wiem nie ten watek co trzeba...no, ale. Co myslicie o tym zeby kon, spokojny i wgl stal sam w boksie na wsi, bez innych koni, tyle ze bym wybierala sie na nim raz dziennie w teren z konmi z odleglej stadniny.