Nie wiem co mogła mieć na myśli ta dziewczyna, ale jeźdźcy od zawsze świętują Hubertusa goniąc "lisa". "Lis" jest to zawsze jeździec z lisią kitą. Taką kitę przywiązuje się do ubioru zwycięzcy z ubiegłego roku i inni uczestnicy gonitwy mają za zadaie dogonić go i zerwać kitę. Zwycięzca w kolejnym roku na Hubertusie będzie "lisem". Proste ;)Ale są też odmiany Hubertusa, np. po to by oszczędzić konie, by nie doszło do wypadku podczas gonitwy itp. Taką odmianą może być zabawa w szukanie ukrytego gdzieś lisa, albo różnego typu konkurencje, np. wcześniej ustalony przejazd na czworoboku w trzech chodach, czy też nawet skoki. Każdy zresztą świętuje Hubertusa jak chce i jak to wymyśli - jakiś rajd też może być fajną odmianą. Jednak do tradycji należy tylko i wyłącznie gonitwa za lisem :)
Popieram koniczynkę. :) Podstawą hubertusa to gonitwa za lisem. Natomiast niektóre stajnie, aby urozmaicić święto organizują też inne konkurencje, lecz nie mają one nic z hubertusem wspólnego. :P
Chyba "rolphinkę" ;DD ? Co Lilith?
U nas w stajni to jest tak: w lesie są ustawione przeszkody typu zwalone drzewo, czy coś. Pierwszy jedzie master, potem gęsiego wszyscy uczestnicy Hubertusa i na końcu kontr master. No i skaczą przez przeszkody i przy każdej przeszkodzie zazwyczaj są jacyś gapie. Potem wjazd na polanę i rozpoczyna się bieg mysliwski, czyli to co powiedziała Rolphinka - goni się "lisa". Potem powrót do stajni i jakaś tam impreza - ognisko.
W ogóle wiecie, że nazwa "Hubertus" z tego co wiem tro jest jeszcze z PRL"u czy czegoś tam ? ;D I teraz właściwie Hubertus się nazywa Dniem Św. Huberta ; )
Hubertus to impreza wszystkich jeźdźców i ..myśliwych.Główną atrakcją tej zabawy jest gonitwa za lisem,tak jak napisały moje poprzedniczki.Są również organizowane inne zabawy typu zabawy z koniem itp. =) Wybór Amazonki na przykład.Każda stajnia świętuje to na swój sposób, jak sobie to wymyśliła.
Tak, Epoko. xd Pomyliło mi się z inną użytkowniczką portalu. ;)
U nas w stajni jest ścieżka huculska (tak jakby mini tor przeszkód: firanki, przeważnia, zygzak, stroma górka, przeszkoda itd.) dla zaawansowanych i początkujących. Każdy uczestnik dostaje floo + 1-4msc. dostaje figurki z końmi. Potem są wybory najładniejszego konia. Tutaj oceniana jest głównie fryzura (koreczki, warkoczyki itd.). Następnie jest gonitwa za lisem i na koniec ognisko. :)
hubertus to tradycyjne święto 3 listopada dawniej to było prawdziwe polowanie na zwierzęta obecnie z polowani została tylko ...lisia kita zawodowy i doświadcony jeżdziec trzyma na swoim ramieniu kite lisa i sie galopuje i trzeba złapać ten ogon według mie to jest najlepsze święto
Tak zwany Hubertus jest to gonitwa za lisem która odbywa się w dniu św.Huberta.
Święty Hubert był myśliwym i jeźdźcem dlatego jest również patronem tego święta i imprezy konnej która się odbywa w dniu 3 listopada bodajże.
Jakaś dziewczyna mi powiedziała, że to taki mniejszy rajd. W Wikipedii wyczytałam, że się goni "lisa". To w końcu jak jest z tym Hubertusem?
Nie wiem co mogła mieć na myśli ta dziewczyna, ale jeźdźcy od zawsze świętują Hubertusa goniąc "lisa". "Lis" jest to zawsze jeździec z lisią kitą. Taką kitę przywiązuje się do ubioru zwycięzcy z ubiegłego roku i inni uczestnicy gonitwy mają za zadaie dogonić go i zerwać kitę. Zwycięzca w kolejnym roku na Hubertusie będzie "lisem". Proste ;)Ale są też odmiany Hubertusa, np. po to by oszczędzić konie, by nie doszło do wypadku podczas gonitwy itp. Taką odmianą może być zabawa w szukanie ukrytego gdzieś lisa, albo różnego typu konkurencje, np. wcześniej ustalony przejazd na czworoboku w trzech chodach, czy też nawet skoki. Każdy zresztą świętuje Hubertusa jak chce i jak to wymyśli - jakiś rajd też może być fajną odmianą. Jednak do tradycji należy tylko i wyłącznie gonitwa za lisem :)
Popieram koniczynkę. :) Podstawą hubertusa to gonitwa za lisem. Natomiast niektóre stajnie, aby urozmaicić święto organizują też inne konkurencje, lecz nie mają one nic z hubertusem wspólnego. :P
Chyba "rolphinkę" ;DD ? Co Lilith? U nas w stajni to jest tak: w lesie są ustawione przeszkody typu zwalone drzewo, czy coś. Pierwszy jedzie master, potem gęsiego wszyscy uczestnicy Hubertusa i na końcu kontr master. No i skaczą przez przeszkody i przy każdej przeszkodzie zazwyczaj są jacyś gapie. Potem wjazd na polanę i rozpoczyna się bieg mysliwski, czyli to co powiedziała Rolphinka - goni się "lisa". Potem powrót do stajni i jakaś tam impreza - ognisko. W ogóle wiecie, że nazwa "Hubertus" z tego co wiem tro jest jeszcze z PRL"u czy czegoś tam ? ;D I teraz właściwie Hubertus się nazywa Dniem Św. Huberta ; )
Hubertus to impreza wszystkich jeźdźców i ..myśliwych.Główną atrakcją tej zabawy jest gonitwa za lisem,tak jak napisały moje poprzedniczki.Są również organizowane inne zabawy typu zabawy z koniem itp. =) Wybór Amazonki na przykład.Każda stajnia świętuje to na swój sposób, jak sobie to wymyśliła.
Tak, Epoko. xd Pomyliło mi się z inną użytkowniczką portalu. ;) U nas w stajni jest ścieżka huculska (tak jakby mini tor przeszkód: firanki, przeważnia, zygzak, stroma górka, przeszkoda itd.) dla zaawansowanych i początkujących. Każdy uczestnik dostaje floo + 1-4msc. dostaje figurki z końmi. Potem są wybory najładniejszego konia. Tutaj oceniana jest głównie fryzura (koreczki, warkoczyki itd.). Następnie jest gonitwa za lisem i na koniec ognisko. :)
hubertus to tradycyjne święto 3 listopada dawniej to było prawdziwe polowanie na zwierzęta obecnie z polowani została tylko ...lisia kita zawodowy i doświadcony jeżdziec trzyma na swoim ramieniu kite lisa i sie galopuje i trzeba złapać ten ogon według mie to jest najlepsze święto
Tak zwany Hubertus jest to gonitwa za lisem która odbywa się w dniu św.Huberta. Święty Hubert był myśliwym i jeźdźcem dlatego jest również patronem tego święta i imprezy konnej która się odbywa w dniu 3 listopada bodajże.
Tak - 3 listopada przypada to święto. Słyszałam również, że w niektórych miejscach nazywają to święto nie Hubertus ale Hubertowiny ;))
ooo.. o nazwie "Hubertowiny" też słyszałam ;D
Dzięki za wszystkie odpowiedzi :)