Reklama
  • siskiss2012-07-22 21:06:03

    Mam pytanie do każdego z Was, bo wiem że te ceny będą różne, bo macie  konie gdzie indziej i inny sprzęt wybieraliście dla konia. Chce się wstępnie z tym zapoznać ;) Ile kosztował twój koń? Ile kosztuje pensjonat za miesiąc w którym jest twój koń? Ile kosztował cały ekwipunek dla twojego konia(na samym początku kiedy wszystko kupywałaś,np. siodło, uzda, itd. )?Myślę nad kupnem konia, dlatego chcę wstępnie nastawić się na koszty. A jazdę konną kocham i kosztami się nie przestraszę ;) A jeżdżenie ze swoim koniem musi być pięknym uczuciem ;)(takie tam moje przemyślenia) ;)

  • zycie-w-galopie 2012-07-23 09:24:30

    Nie przejmujesz sie kosztami? :D A co, masz 30 tysiakow zeby tak od razu wywalic na stol? :D

  • siskiss 2012-07-23 10:11:00

    tego nie powiedziałam xD To jest bardzo  ważny czynnik ;)a masz swojego konia? czekam na dalsze odpowiedzi xD

  • dudusiakowa 2012-07-23 11:36:53

    Wiesz, myślę że to trochę wścibskie pytać się ile kto wydaje na swojego konia. Ja osobiście nie odpowiedziałabym na forum na takie pytania, bo kwestia finansowa to jest moja osobista sprawa.

  • Reklama
  • anusiak 2012-07-23 12:05:06

    zycie-w-galopie  , jak tak piszesz to znaczy , że się kompletnie nie znasz na koniach . Nie trzeba wcale tyle kasy wydawać na konia i na sprzęt , wiadomo , że to dużo wyjdzie ale napewno nie aż tak !.  <-- to tyle na ten temat .Jestem przekonana , że ta osoba u góry nie ma racji , ponieważ z tego co zrozumiałam chcesz kupić konia , który będzie twoim pierwszym towarzyszem i na pewno nie kupisz konia za 20.000 +sprzęt to się równa 30.000 ! po pierwsze koń za tyle kasy jest typowo na zawody , a nie wierzę , że jak osoba nie miała za dużej styczności z końmi to nie będzie przecież kupować pierwszego konia za tyle !. Jak nie chcesz wydawać za dużo kasy to pierwszy twój koń może kosztować nawet i 4.000 <-- wierzchowy koń już ujeżdżony :)  Ja za tyle moją klaczkę kupiłam :)Jeśli chodzi o utrzymanie w pensjonacie to ci za bardzo nie powiem , ponieważ ja mam konie u siebie :P ale pensjonat kosztuje w granicach od 400 zł w górę  (400 zł to już chyba taki najtańszy ) Jeśli chodzi o wydatki jakie my musimy płacić to na pewno kowal i weterynarz . Struganie kopyt wynosi średnio 50 zł w górę ... no chyba , że będziesz chciała mieć konia podkutego to jest dodatkowy wydatek . Inna sprawa to jest wet -szczepienia (tężec i grypa-chyba 50zł ) + odrobaczenie (odrobacza się konie dwa razy do roku -wiosna i jesień , jedna pasta kosztuje 40zł)dodatkowym wydatkiem jest to , że jak koń zachoruje to musisz wezwać weta i musisz wydawać kase na lekarstwa - a to jest niekiedy drogie :/ Jeśli chodzi o sprzęt to są tu ceny bardzo różne , podam ci tylko takie najważniejsze rzeczy :-na pewno siodło , tu są ceny różne - możesz za najtańsze siodło z całym osprzętem dać 600 zł , a możesz dać i 2.000 (a są też o wiele wiele droższe ), zależy od skóry -ogłowie , ja zapłaciłam ok 200 zł ale kosztują niektóre i po 500 zł :/ -czaprak , najlepiej mieć przynajmniej dwa , żeby były na zmiane (jeden się zbrudzi czy bardzo przepoci , to zakładasz drugi a ten bierzesz do prania :P ) <-- najtańszy czaprak to też granice ok 50 zł -palcat -jeśli koń jest niegrzeczny (chociaż nie preferuję karcenia koni) - u mnie bat służy do postraszenia konia a nie do bicia :) - kosztuje on ok 30,40 zł - szczotki do czyszczenia :) :  twarda szczotka   zgrzebło  miękka szczotka   grzebyk  kopystka  plastikowe zgrzebło  gąbka do kompania xd Szczotki nie są drogie :) . Siodło naj lepiej kupić w sklepie jeździeckim , ogłowie też , choć bardzo mogę polecić sklep Decathlon , jest tam tanio i rzeczy nie są byle jakie , mam z tamtąd czapraki i są wykonane bardzo solidnie :) , szczotki ,palcaty , czapraki itp.... i inne preparaty możesz tam śmiało kupić , a nawet ogłowie bardzo fajne ostatnio w Decathlonie fajne widziałam :)   Jeśli chodzi o sklepy internetowe to chyba bym nie kupiła bo strasznie drogie przesyłki są , najlepszy sklep jeździecki albo Decathlon , ewentualnie targ koński :P Decathlon to nie tylko sklep dla koni to jest bardziej sklep sportowy ale są tam rzeczy dla koni , tu masz stronkę : http://www.decathlon.com.pl/PL/je-dziectwo-11189124/  Pozdrawiam :)

  • zycie-w-galopie 2012-07-23 12:54:26

    @anusiak - siskiss napisala "kosztami sie nie przestrasze", moj post mial wiec tylko cel nastraszenia :P Owszem nie trzeba tyle wydawac pieniedzy, ale elity bogackie ida tym tokiem myslenia, ze im wiecej wydadza pieniedzy na sprzet najwyzszej klasy tym bardziej to swiadczy o ich statusie, ktory tak pragna utrzymac jak tonacy pontona czy brzytwy. 

  • Monika 2012-07-23 13:59:12

    Ceny koni są różne w zależności od tego na co się nastawiasz? dobrego konia do rekreacji dostaniesz do 10.000 złotych a do sportu od 25.000 złotych w zwyż. Pensjonaty też są różne te z halą miesięcznie kosztują do 900 złotych w Wielkopolsce, bez hali 400 - 500 zlotych, musisz wziąć jednak pod uwagę iż ceny mogą ulec zmianie z uwagi na zmienne ceny owsa, siana, prądu, opieki stajennej. Wszystko zależy od tego na co się nastawiasz? do tego dochodzą koszty kowala, weterynarza, wyjazdów na zawody, trenera, środków do pielęgnacji oraz codziennych dojazdów do stajniMonika

  • anusiak 2012-07-23 15:53:25

    zycie-w-galopie - Sorki tego nie zauważyłam :) , ale żeby jeździć konno , i mieć z tego satysfakcję wewnętrzną nie trzeba wcale tak drogiego sprzętu kupować , bo o koniu tu już nie mówię , bo jeśli ludzie na taki sposób myślą , to chyba mają tylko satysfakcję z tego sprzętu drogiego , tylko się nim chwalą itp... " żeby jeździć konno , nie trzeba wcale wyglądać ładnie " czasem ludzie kupują różne rzeczy drogie a nie pomyślą nawet o tym , że naszemu podopiecznemu jest nie wygodnie albo go coś boli , na przykładzie mogę dać ostrogi , niektórzy ludzie nawet nie wiedzą jak je używać , a je zakładają i kopią konia :/ , i tylko po to żeby to ładnie wyglądało ? Pozdr. :)

  • Reklama
  • siskiss 2012-07-23 17:20:08

    dudusiakowa - to nie jest wścibskie, jak napisałam, "chcę się wstępnie z tym zapoznać", przecież ja nie mam na celu ... nie wiem, ośmieszyć ciebie że za mało albo za dużo wydajesz, przeciaż za niedługo zapomnimy o tym. To jest informacja dla mnie(jakby to powiedzieć..przygotowanie się na wydatki). Natomiast bardzo dziękuję za odpowiedź anusiak. Jestem Ci bardzo wdzięczna i pomogłaś mi "wstępnie" spojrzeć na koszty ;)I dziękuję, że nie miałaś oporu o tym napisać na forum i fajnie że poleciłaś mi sklep xD

  • Cotberi 2012-07-23 22:53:19

    Koń - 6000złSprzęt - w sumie ze wszystkim ok 6000 zł.Pensjonat - 675 zł./miesiącZawsze jakieś koszty dodatkowe dojdą w miesiącu np. weterynarz, kowal (120-200), spray na owady(ja kupuję za 150) :) itp 

  • redakcja 2012-07-24 00:55:27

    A więc tak: sądząc, że koń będzie w pensjonacie nie musisz kupować szczotek, kopystek itp., nie musisz też przeważnie wliczać kosztów za kowala, weterynarza, bo zazwyczaj w pensjonatach wszystko tam już jest. Problem w tym, że takie hotele są zwykle droższe (900-1300zł) niż takie "bez niczego" (400-800). Siodło, tu jest problem, bo są takie za 800zł i takie za 5000 zł. Ale wydaje mi się, że Ty potrzebujesz jakiegoś wszechstronnego, rekreacyjnego siodła, więc po prostu wybierz to najtańsze, ale upewnij się też czy za "okazyjną ceną" coś się nie kryje. Potrzebujesz też czaprak. Jak już mówiły poprzedniczki kosztuje to 75zł wzwyż. Upewnij się, że czaprak pasuje do siodła. Czasami siodło kupuje się wraz z czaprakiem. Ale uwaga: siodło musi pasować do Twojego konia. Należy więc najpierw zapytać właściciela jakie siodło należy kupić. Ogłowie - zwykle kosztuje 500zł, ale zdarzą się też takie za 1200 i 300. Musi także pasować do konia. Koń potrzebuje także specjalne maści do kopyt. Nie wiem ile mogą kosztować, ale można to sprawdzić np. w internetowym sklepie jeździeckim. Musisz kupić też kantar i uwiąz. Kantar może kosztować 50-150zł, więc jest niedrogi. Konia trzeba także czasami lonżować. Ale również wydaje mi się, że lonża powinna być w pensjonacie, więc pewnie nie musisz kupować. Dla Ciebie konieczny jest własny kask - możliwe że już go masz. Poza tym potrzebujesz jeszcze sztylpy, 4-5 par bryczesów, sztyblety, termobuty, kamizelkę, gumowe buty do stajni i to by było tyle. Teraz najważniejsza sprawa w kupnie konia: koń. Jakiego konia wybrać? Ja radziłabym konia rekreacyjnego, z przejściami, który był w szkółce. Najlepiej wiek 8-9 lat dla początkującego. Koniecznie bez narowów (kopanie, wierzganie, gryzienie, wspinanie...).  Cena takiego konia wacha się pomiędzy 4-7 tysięcy. Ale zdarzy się też: koń za 2000 i 10 000. Jak poradzić sobie z taką sytuacją? Koń za 2000... Za taką ceną na pewno coś się kryje. Może koń ma narowy i nie jest taki spokojny jak pisał w ogłoszeniu właściciel. Może ma też jakieś choroby, wady. Jest wiele opcji. Najlepiej o to zapytać właściciela (co ja mówię?! Właściel nie będzie podawał wad zwierzęcia!). Lub jeszcze lepiej - poprosić o zbadanie przez weterynarza i pojeździć na nim "na próbę".  Koń za 10 000... Być może nie jest to koń rekreacyjny, tylko do małego sportu. Może ma bardzo dobry rodowód i dużą bonitację. Jednak dla początkującego nie warto kupować konia do sportu. Po prostu się nie opłaca. O co pytać właściciela w wyborze rumaka? Z tego co wiem opisane jest to w którymś numerze KonnejCafe, ale jak skopiuję to się chyba pani Gabrysia nie obrazi ;) " Wiadomo, że nikt nie kupuje konia, o którym nic nie wie. Jeszcze zanim go obejrzymy, znamy przeważnie takie szczegóły jak wiek, płeć, rasa, zarys umiejętności. Często znamy też przybliżony wzrost konia. Wiele dowiemy się obserwując wierzchowca podczas wizyty w stajni, np. jak się zachowuje w boksie, podczas prowadzenia, siodłania czy jazdy. Są jednak rzeczy, których nie zaobserwujemy, a o które warto zapytać. Radzi Anna Białata. Jaki charakter ma codzienna praca tego konia? Właściciele lubią zachwalać swoje konie, że mają „duże predyspozycje do” (jakiejś dyscypliny, dużego sportu). Bardzo często koń faktycznie ma te predyspozycje, ale… jeszcze częściej jest to tekst zachwalający konia, który nic nie umie, bo nie jest trenowany. Bardzo często możemy usłyszeć, że dany koń „ma predyspozycje do westernu”. Dlaczego? Bo jest tarantowaty albo srokaty! Dlatego zamiast pytać o predyspozycje wierzchowca, lepiej dowiedzieć się, jak wygląda jego codzienna praca. Jeśli koń codziennie chodzi w tereny, a poza tym nic więcej nie robi, to nie spodziewaj się, że jest świetnie ujeżdżony. Z kolei jeśli zawsze trenuje ujeżdżenie na hali, to w terenie może zachowywać się niespokojnie. Jeśli znasz codzienną pracę konia, to wiesz, czego się po nim spodziewać. Jak często i jak długo pracuje? Ta informacja da ci wgląd w stopień eksploatacji konia oraz pewne przesłanki co do jego zdrowia, kondycji i charakteru. Koń rzadko i lekko ruszany zapewne nie ma kondycji ani wyrobionych mięśni, ale z drugiej strony – miał mniejsze szanse na kontuzje. To, że był mało ruszany może (ale nie musi!) oznaczać, że ma nieprzyjemny charakter. Koń codziennie intensywnie pracujący (np. w szkółce po 4 godziny codziennie) będzie miał i mięśnie i kondycję, ale też może nie być chętny do współpracy, a do tego może być zbyt przeciążony pracą. Najlepiej, jeśli do tej pory pracował po 1-3 godziny dziennie, 5-6 dni w tygodniu. www.KonnaCafe.pl | 25 Kto na nim jeździ? Jeśli koń jest trenowany, dobrze będzie poznać trenera. Ale cenne są też informacje, czy na koniu jeżdżą dzieci czy osoby dorosłe. Jeździ na nim wielu jeźdźców czy tylko jeden, czy dwóch? Tutaj nie ma złych ani dobrych odpowiedzi, ale każda daje nam jakieś wyobrażenie o usposobieniu konia. Np. jeśli na koniu jeździ wiele dzieci, wiemy, że zwierzę jest spokojne, ale niekoniecznie wybitnie ujeżdżone. Jeśli natomiast jeździ na zmianę dwóch doświadczonych dorosłych, możemy podejrzewać, że koń umie coś więcej, natomiast nie dowiemy się, jak zareaguje na zmianę jeźdźca. Dlaczego koń jest sprzedawany? Jednym z gorszych powodów sprzedaży są trwające od dawna kłopoty finansowe (ale to zauważysz po stanie stajni czy konia). Jednym z lepszych – nagłe problemy finansowe (co oznacza, że do tej pory o konia dbano i nie planowano jego sprzedaży). „Przyczyny prywatne” mogą oznaczać, że właściciel nie chce powiedzieć, dlaczego sprzedaje konia. Prawdziwa przyczyna nie musi mieć związku z koniem, ale może mieć. Dlatego słysząc taką odpowiedź, należy zachować czujność. Jeśli koń od początku był przeznaczony na sprzedaż, zastanów się, czy to zmotywowało właściciela do utrzymania konia w dobrej kondycji i treningu („dobrego konia sprzeda się za większą sumę”) czy też raczej do zaniżenia standardów („skoro koń i tak idzie na sprzedaż, to po co mam wkładać w niego pracę?”). To również zauważysz oglądając konia. Kim byli poprzedni właściciele? Choć zgodnie z prawem zmiana właściciela powinna być odnotowywana w paszporcie konia, to niestety nie zawsze tak jest. Ponadto suche informacje z tyłu książeczki niewiele nam mówią. Dobrze, jeśli od obecnego właściciela dowiemy się nieco o historii konia: gdzie się urodził, kto go zajeżdżał, do jakich rąk trafiał. Znając historię zwierzęcia, w razie ewentualnych problemów, będzie nam łatwiej zrozumieć ich naturę. Gdyby koń nie został sprzedany, jakie plany wobec niego mieliby właściciele? To dobre pytanie, bo pokazuje stosunek właściciela do konia oraz to, czy koń jest aktywnie trenowany. Jeśli odpowiedź nie jest precyzyjna, oznacza to, że koń do tej pory nie był trenowany w określonym kierunku, czyli zapewne ma nieduże umiejętności. Jeśli natomiast właściciel ma jakąś wizję użytkowania konia, to pewnie do tej pory koń był prowadzony w takim kierunku. Jak często był szczepiony i odrobaczany? Nie pytaj się: „czy był regularnie szczepiony i odrobaczany?”, bo na pewno uzyskasz informację twierdzącą! Dla niektórych właścicieli koni regularne odrobaczanie, to odrobaczanie co dwa lata… Dlatego zapytaj się: kiedy był ostatnio odrobaczany i szczepiony oraz jakie choroby obejmowało szczepienie? Koniecznie dowiedz się, czy koń ma aktualne szczepienia przeciw grypie. Jeśli nie, to nie powinno się go przewozić do nowej stajni. Informacja o tym, kiedy koń był szczepiony, pozwoli ci zaplanować kolejne szczepienia Czym był żywiony? Ta informacja jest ważna z dwóch powodów. Po pierwsze, musimy wiedzieć co i ile koń jadł, żeby go odpowiednio żywić po zakupie. Nie możemy nagle zmienić diety. Po drugie, informacja o żywieniu jest dla nas wskazówką co do dbałości byłego właściciela o konia. Czy chorował, czy miał kontuzje? Takie pytania wydają się oczywiste. Pamiętaj jednak, że każdemu koniowi zdarza się zachorować czy mieć drobną kontuzję. Dlatego nie skreślaj go z powodu drobnych problemów zdrowotnych w przeszłości. Warto mieć informacje na temat historii zdrowia konia, by wiedzieć, jak zachowywać się w razie ewentualnej choroby. Oczywiście ostateczną ocenę zdrowia konia zostaw lekarzowi weterynarii! Warto też dowiedzieć się: czy koń startował w zawodach (na plus, jeśli tak), w jakim wieku był zajeżdżany (3 do 4 lat to plus, jeśli wcześniej to minus), jaką ma pozycję w stadzie (to pytanie warto zadać głównie po to, by dowiedzieć się, czy dotychczasowi właściciele są wyczuleni na punkcie psychiki koni, czy mają do zwierząt indywidualne podejście). Czy ma jakieś fobie, czy czegoś się boi? (wiele fobii jest niegroźnych, np. strach przed spryskiwaczem. Ale np. strach przed samochodami, głośnymi dźwiękami czy dotykaniem brzucha – to już są niebezpieczne fobie i należy się zastanowić nad sensem kupna takiego konia). W kwestii ceny: jeśli wydaje ci się, że cena konia jest zawyżona, to możesz się zapytać, czemu jest tak wysoka. Natomiast jeśli cena wydaje ci się na za niska, nie pytaj, dlaczego. W trakcie wywiadu, obserwacji konia, jazdy próbnej oraz w trakcie wizyty lekarza weterynarii, powinny wyjść przyczyny tej niskiej ceny. Jest wiele rzeczy, o które zamiast pytać, lepiej umieć samemu zaobserwować. W jakiej koń jest kondycji, w jakim stanie ma kopyta (jeśli zdrowe, bez wad i zadbane, to wiadomo, że koń jest często rozczyszczany, więc pewnie spokojny przy kowalu; wady zaś zwiastują problemy fizyczne i psychiczne). Jak zachowuje się w boksie, czy ma narowy, czy skupia się na jeźdźcu, czy jest dobrze ułożony, jak chodzi na lonży – to także lepiej zaobserwować niż wypytywać. Pamiętaj jednak, że nie ma tak naprawdę jednego zestawu pytań do każdego konia i każdej sytuacji. Powinnaś zastanowić się, czego oczekujesz od swojego przyszłego wierzchowca i od tego uzależnić treść pytań.     Chcę jeszcze coś dodać... Coś bardzo ważnego. Mam nadzieję, że się nie obrazisz... Po postach i opisie widać, że nie jesteś najbardziej doświadczona w jeździectwie. Mogę śmiało owiedzieć, że po prostu nie dasz sobie rady z takim wyzwaniem. Nie chcę Cię urazić, ale osoba, która dopiero zaczyna swoją przygodę z końmi (jak masz napisane w opisie) i która nawet nie galopuje i jeszcze nie zeszła z lonży (tak wynika stąd: http://forum.galopuje.pl/f,klus-i-galop,87572,0.html) może zrobić koniowi poważną krzywdę. Jak byłam jeszcze mniej  doświadczona niż teraz to też marzyłam o koniu. Ale już mi przeszło, bo zrozumiałam że własny koń to nie własny pies, kot, akwarium, królik żeby kupować bez żadnej wiedzy. Poczekaj rok, może dwa. Nabierzesz wprawy i własny koń będzie Ci sprawiał jeszcze bardziej przyjemności. Wiem, że pewnie przeczytałaś książki o koniach i w ogóle, ale do konia potrzeba praktyki. Pojedź na obóz jeździecki, dowiedz się jak to jest zajmować się końmi, wyjedź na jakieś szkolenie, kurs. Kiedy zaczniesz skakać z 60-80 cm i poczujesz, że konie to na pewno Twoje życie możesz pomyśleć o koniu. Życzę powodzenia ;)

  • siskiss 2012-07-24 08:42:05

    arktyczna --- jak najbradziej, w którymś poście napisałam, że zastanawiam się nad tym ,, ale konia jakbym miała kupić to najmniej za rok i po systematycznych jazdach. Ja chcę poznać konie, opiekę nad nimi. Taka jak napisałaś, robiłabym koniowi krzywdę, a tego uwierz mi ... nie chce ; )Z lonży jeszcze nie zeszłam, ale w ten czwartek zejdę xD Dziękuję Ci za  odpowiedź, bardzo mi pomogła xD I możesz być pewna że się nie obrażę, bo taka jest prawda !     ; )

  • Reklama
  • anusiak 2012-07-24 12:25:19

    siskiss  NMZC :) , Ja owszem uważam , że koń to jest niesamowity wydatek , sam ten sport ogółem jest b.drogi , ale nie trzeba wcale wydawać majątku , żeby się cieszyć z tego co się ma :P . Ogółem najważniejsze w tym sporcie jest to  , żeby wygospodarować sobie czas , "czas to pieniądz" , a jeśli będziemy z koniem pracować to korzyści z tego też mogą być :) .Pozdr .

  • jestemzlasu 2012-07-24 15:13:29

    arktyczna skąd pomysł, że dla konia w pensjonacie nie trzeba kupować szczotek ani lonży? Pensjonat to darmowa wypożyczalnia sprzętu?Co do usług kowalskich, to zazwyczaj nie są wliczone w cenę pensjonatu, a o weterynarzu w cenie hotelu jeszcze nie słyszałam...O sprzęcie też nieco fantazjujesz, ale nie chce mi się wdawać w szczegóły.Ale najciekawsze jest o koniu - po szkółce, z przejściami??? A po kiego grzyba mu przejścia? Chyba, że masz na myśli przejścia kłus-galop itd.Co do reszty tego tasiemca - nie lepiej było wkleić link?

  • Cotberi 2012-07-24 22:41:13

    arktyczna z całym szacunkiem, ale konia szkółkowego w wieku 8-9 lat na pewno nie kupiłabym. Takie konie dokładnie tak jak napisałaś, zazwyczaj są po przejściach. Słowo "szkółkowy" od razu mi się źle kojarzy. Konie jeżdżone przez amatorów, często są "zepsute" i wycwanione i zazwyczaj  wcześniej siadają im nogi. Takie jest moje przekonanie. 

  • ewelina9 2012-07-26 11:45:58

    ja za sam hotel/pensjonat (jak kto woli) płacę 800 zł a razem z treningami to 1100 zł...ale moim zdaniem to trochę bez przesady żeby pytać się o to ile kto wydaje jeśli już to możesz się zapytać czy na pensjonat wydajecie dużo czy mało kasy.

  • Kokino Studio 2020-03-08 20:35:02

            Zacznijmy od tego, że koszty kupna samego konia bardzo się różnią (w jeździectwie w sumie wszystko bardzo się różni cenowo :P), kuce można dostać już nawet od 3000 zł, konie gorącokrwiste przeznaczone do rekreacji od 6000 zł, a sportowce od 20,000 zł do nawet kilku milionów. DOmyślam się, że konik będzie chodził w rekreacji więc podam \"przybliżone ceny\" do tego typu wierzchowca. Jak już już wspomniałam od 6000 zł możemy kupić niezajeżdżonego lub wstępnie zajeżdżonego konia więc napewno nie będzie to konik dla początkujących jeźdzców. Możemy z zajeżdżonym koniem zmieścić się w granicach 8000-15,000 zł. Przejdźmy do ceny sprzętu. Trochę sporo tego, nawet dla konia przeznaczonego do rekreacji, a mianowicie:kantar z uwiązem ok. 80 zł, komplet ochraniaczy (nie są obowiązkowe jeśli koń nie skacze) ok. 200zł, ogłowie ok. 250 zł, wędzidło od 30 do 200 zł, derka polarowa mniej niż 100 zł, czaprak (najlepiej mieć dwa) ok. 90zł, popręg od 100 zł wzwyż,siodło jest dosyć drogie i ma szeroką rozpiętość cenową lepiej kupić używane za 2000zł i dobrze dopasowane do konia jak i wygodne dla jeźdźca niż takie za 200 zł, które zaraz się rozpadnie, szczotki: zgrzebło, szczotka miękka, szczotka do ogona i grzywy (chociaż ja polecam rozczesywać palcami), kopystka, polecam też \"magic brusha\"oraz do linienia koni zwykły pumeks za klilka zł. Warto też zaopatrzyć się w lonżę i bat do lonżowania. To by było na tyle w kwestii jednorazowych wydatków. Teraz przejdźmy do miesięcznych kosztów. PENSJONAT, chyba najdroższa sprawa w utrzymaniu konia. Koszt w Polsce waha się od 300 zł do nawet 2500 zł dajmy na to 850 zł za taką średnią cenę, w której znajduje się się z dodatkowego wyposażenia kryta ujeżdżalnia, pastwisko i lonżownik oraz padok. dochodzi jeszcze kowal i weterynarz. Kowal za samo \"tarnikowanie kopyt\" bierze za najmniejszą cenę ok. 50 zł. POdkówanie przednich kopyt konia to koszt ok. 120 zł. Do kowala powinno się chodzić raz na 4 do 8 tygodni, (patrzcie czy z kopyta nie wystają podkowiaki lub czy stan konia nie podchodzi pod kulawiznę, wtedy jest konieczna wizyta kowala!) Okej kowal... ale jeszcze droższy jest weterynarz. Tarnikowanie zębów raz do roku od 150 zł do 300 zł za wizytę, odrobaczanie 2 - 3 razy do roku za jedne odrobaczanie od 40 zł do NAWET 150 zł, szczepienie raz na 6 miesięcy ok 80 - 100 zł za wizytę. Jeszcze mamy koszty paszy, oczywiście konikowi rekreacyjnemu nie dajemy dużo cena ok. 50 - 200 zł /m.Podsumowując jednorazowy koszt to 13, 500 zł. A co mśczn to pensjonat + kowal + wet. to 1050/ m + pasza 1150 zł, Aha jeszcze treningi/ jazdy za jedną rekreacyjną to koszt około 40 zł razy 8 bo 2 razy w tygodniu to 320 zł/m 1370 zł na miesiąc, ale jeśli koń zachoruje to będziesz musiał/a wydać na samo jego leczenie od 1000 do nawet 15. 000 Zł!!! oczywiście bardzo rzadko zdarzają się takie przypadki ale jednak... Jeśli koń będzie miał kolkę koszt \"leczenia\" to ok. 5000złPozdrawiam :))))

  • Reklama
  • jkaczy 2020-07-22 19:11:19

    Ja mam konia w zaprzyjaźnionej stajni i płacę 500 zł / miesiąc. Czy to dużo - nie wiem, porównując inne stajnie tam było najtaniej. Sprzęt zaopatrzyłem się w sklepie jeździeckim bajlo.pl - maja dobre promocje. Dodatkowo dostałem kod rabatowy - mogę się podzielić o ile jest jeszcze dostępny - BAJLO2020. Co do pensjonatu to był to mały pensjonat - kilka koni więc cena pewnie dlatego taka niska.

  • Emilka Dębska 2023-03-27 11:01:00

    Mój kosztował 32000 (koń). Pierwszy sprzęt 10000( siodło, ogłowie, 2 derki, 2 nauszniki, zestaw do czyszczenia, owijki, ochraniacze). Pensjonat mam drogi bo 2000 miesięcznie, ale bardzo dobre warunki ( bieżnie wodna, dwie ogromne ujeżdżalnie kryte, stajnia ogromna, jasna i przestronne boksy z wybiegiem swoim każdy i oknem, konie mogą jako padokowanie chodzić do lasu ( mają tam jeden z wielu padoków), do tego 5 maneży, lążownik i hala kryta.<br>



Reklama
Reklama