no więc tak.ostatnio kilka razy jeździłam na pewnym arabskim ogierze,który fajnie nosi,ale niestety raz mu "strzeliło" do głowy,bo klacz z tyłu wyczuł. no i mam takie pytanie:jak mam bezpiecznie jeździć na ogierze.? dodam,że w zastępie jeżdżą 2 klacze.no i nie boję się ogierów uważam,że są jak każdy wałach tylko mają więcej pod ogonem i brzuchem.:D(pamiętam,że był podobny temat,ale nie mogę go znaleźć więc przepraszam bardzooo.):)z góry dziękuję za odpowiedzi.
aha i jeszcze powiem,że instruktor mówił mi,że radzę sobie z nim dobrze.zaliczyłam z nim kawaletkę (nie wiem jak to się pisze xd),po której zagalopował.:)
Nie da się "bezpiecznie" jeździć.. Po prostu musisz przeczuwać co koń ma zamiar zrobić - być krok dalej niż on.A jeżeli panujesz nad koniem całkowicie, to nic się nie powinno dziać.Swoją drogą - ogier w szkółce?
horselover tak ogier w szkółce,a raczej ogiery,bo są 2,ale jak na razie jeździłam na jednym tym "gorszym",czyli bardziej nie wiem jak to ująć no wiecie nie wiem wyczulonym na klacze.jak źle się wysłowiłam to nie bić,bo dziś mi słów brak.:Dklaudiap1997 no wow.! przecież...!
Nie da się "bezpiecznie" jeździć.. Po prostu musisz przeczuwać co koń ma zamiar zrobić - być krok dalej niż on.A jeżeli panujesz nad koniem całkowicie, to nic się nie powinno dziać.Swoją drogą - ogier w szkółce? no i co że ogier w szkółce??? teraz wiele ogierów jeździ w zastępie (na lekcji pod jeźdźcem) a ogólnie to raczej tak jak powyżej musisz przeczuwać co koń zrobi jak widzisz że coś kombinuje to łyda dosiad tak żeby był zajęty tym co ma robić a nie myśleć o jakiejś ładniej klaczce :Ppamiętaj to ty jesteś panem konia a nie koń twoim
w naszej stajni też ogier chodzi w szkółce, jest bardzo lubiany przez adeptów, jedyne o czym trzeba zawsze pamietać, by nie podjeżdżać do klaczy i cały czas skupiać jego uwagę na sobie i pracy.
Zależy jeszcze jaki ogier. Ja znam jednego ogiera, który jak jest sam to jest misiu i wgle, a jak są klacze to już leci i nie patrzy gdzie ;pA co dokładnie temu ogierowi "strzeliło do głowy" jak to napisałaś? Zaczął rżeć, odwracać się do tej klaczy, czy co? Bo jeżeli tylko trochę się "spiął" (wyprężył przed klaczą, wiadomo o co chodzi) to raczej nic poważnego, a jeżeli zaczął naprawdę świrować to może zapytaj instruktora? My tego ogiera i jego zachowania nie widziliśmy, więc ci dokładnie nie powiemy ;)Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
ja posiadam ogiera na ktorym jezdza dzieci , 6 letnie mam go od żrebaka , chodzi razem ze stadem klaczy i jemu nie w głowie bzyyki , jak idzie w teren idzie normalnie nie pyrga do swoich klaczy , jak spotka opce konie to im daje znać ze jest ogierem ale nigdy , przenigdy nie wyjechał komus z pod tyłka , nie zapominajmy jednak o bezpieczeństwie , proponuje przejzec pytania do brązowej odznaki tam sa odpowiedzi na wiele pytań , włączmnie z zachowaniem bezpiecznej odległości ,i zachowaniu bezpieczeństwa dla siebie i innych .
W mojej szkółce(stadnina) Mam aż 7 ogierów. Z tego co to tylko 4 są ujeżdżone no i ogier kucyk. Jeden jest taki. Że jak idzie na uwiązię to dęba staje.z zadu oddaje.Galopuje w miejscu. a na jeździe jest spokojny. Znaczy czasami jest tak,że kogier nawet jeśli jeździ z klaczami to trzeba na logikę wziąć że będzie napalony i będzie chciał się rzucać na klacz. Więc trzymaj trochę odstęp. Ale mamy także drugiego ogiera,który jest jeszcze gorszy. JAk na jeździe to jest spokojny,Nie rzuca się i musi jechać pierwszy. I z dala od innych bo kopie. Ale w terenie raz kazali mi jechać ja i grzejąca sie klacz? wiec każdy do mnie ""Trzymaj Się. "" Ale nie było tak najgorzej,gdy ta koleżanka na klaczy powiedziała że jedziemy pełnym galopem. A ja miałam ogiera. Który był napalony!! I co powiedziałam że nie chce. Żebyśmy jechali. Ale niby one tego nie usłyszała.? ;/ Więc dobra pojechała pełnym galopem a oczywiście co No Murat też chciał sobie pobiegać z klaczą. No to dęba stanął i poszedł.... Na szczęście się utrzymałam. I po tem znowu pełny galop i nagle znou dęby stawał. I byóło tak aż 3 razy w ciągu jednego terenu(2 godzinnego). :) Ale nic mi nie ejsst nie spadłam choć jeżdżę już 2 lata nie całe. :) Pozdrawiam Sandra. I z dala od klaczy. !!!!!! Bo będziesz miała tak jak ja..:)Polecam. Przeczytaj ten opisik mój.:) <3
Zależy jeszcze jaki ogier. Ja znam jednego ogiera, który jak jest sam to jest misiu i wgle, a jak są klacze to już leci i nie patrzy gdzie ;pA co dokładnie temu ogierowi "strzeliło do głowy" jak to napisałaś? Zaczął rżeć, odwracać się do tej klaczy, czy co? Bo jeżeli tylko trochę się "spiął" (wyprężył przed klaczą, wiadomo o co chodzi) to raczej nic poważnego, a jeżeli zaczął naprawdę świrować to może zapytaj instruktora? My tego ogiera i jego zachowania nie widziliśmy, więc ci dokładnie nie powiemy ;)Pozdrawiam i życzę powodzenia :)zatrzymał się i próbował się cofać tyłem do klaczy,ale jakoś dałam radę (łyda+dosiad).
Koleżanko Sandro. Przestań wreszcie zmyślać i konfabulować. To juz się po prostu robi nudne.
W mojej szkółce(stadnina) Mam aż 7 ogierów. Z tego co to tylko 4 są ujeżdżone no i ogier kucyk. Jeden jest taki. Że jak idzie na uwiązię to dęba staje.z zadu oddaje.Galopuje w miejscu. a na jeździe jest spokojny. Znaczy czasami jest tak,że kogier nawet jeśli jeździ z klaczami to trzeba na logikę wziąć że będzie napalony i będzie chciał się rzucać na klacz. Więc trzymaj trochę odstęp. Ale mamy także drugiego ogiera,który jest jeszcze gorszy. JAk na jeździe to jest spokojny,Nie rzuca się i musi jechać pierwszy. I z dala od innych bo kopie. Ale w terenie raz kazali mi jechać ja i grzejąca sie klacz? wiec każdy do mnie ""Trzymaj Się. "" Ale nie było tak najgorzej,gdy ta koleżanka na klaczy powiedziała że jedziemy pełnym galopem. A ja miałam ogiera. Który był napalony!! I co powiedziałam że nie chce. Żebyśmy jechali. Ale niby one tego nie usłyszała.? ;/ Więc dobra pojechała pełnym galopem a oczywiście co No Murat też chciał sobie pobiegać z klaczą. No to dęba stanął i poszedł.... Na szczęście się utrzymałam. I po tem znowu pełny galop i nagle znou dęby stawał. I byóło tak aż 3 razy w ciągu jednego terenu(2 godzinnego). :) Ale nic mi nie ejsst nie spadłam choć jeżdżę już 2 lata nie całe. :) Pozdrawiam Sandra. I z dala od klaczy. !!!!!!Bo będziesz miała tak jak ja..:)Polecam. Przeczytaj ten opisik mój.:) <3
Ja też jeździłam na arabskim ogierze (7 lat, po wyścigach). Konik grzeczny. Wbrew stereotypom, po prostu aniołek! ;) Nawet jak jakaś klacz była w pobliżu, to on tylko się rozglądał. W terenach również grzeczny był. Więc nie zawsze ogier musi świrować ;p
Nie da się bezpiecznie jeździć. Po prostu musisz z nim nawiązać więź i wyczuć go.Postaraj się nie przejmować się że jadą z tobą w zastępie klaczki.Każdy koń ma swój temperament,jeśli nabierzesz na nim wprawy na pewno się dogadacie. Gdy będziesz na nim dłużej jeździć na pewno już mu nie strzeli mu nic do głowy.Mam pytanie dlaczego w tej szkółce jest ogier razem z klaczkami?
no więc tak.ostatnio kilka razy jeździłam na pewnym arabskim ogierze,który fajnie nosi,ale niestety raz mu "strzeliło" do głowy,bo klacz z tyłu wyczuł. no i mam takie pytanie:jak mam bezpiecznie jeździć na ogierze.? dodam,że w zastępie jeżdżą 2 klacze.no i nie boję się ogierów uważam,że są jak każdy wałach tylko mają więcej pod ogonem i brzuchem.:D(pamiętam,że był podobny temat,ale nie mogę go znaleźć więc przepraszam bardzooo.):)z góry dziękuję za odpowiedzi.
aha i jeszcze powiem,że instruktor mówił mi,że radzę sobie z nim dobrze.zaliczyłam z nim kawaletkę (nie wiem jak to się pisze xd),po której zagalopował.:)
Nie da się "bezpiecznie" jeździć.. Po prostu musisz przeczuwać co koń ma zamiar zrobić - być krok dalej niż on.A jeżeli panujesz nad koniem całkowicie, to nic się nie powinno dziać.Swoją drogą - ogier w szkółce?
tak na logike to powinnaś jeździć w durzym odstępie od klaczy
tak na logike to powinnaś jeździć w dużym odstępie od klaczy
horselover tak ogier w szkółce,a raczej ogiery,bo są 2,ale jak na razie jeździłam na jednym tym "gorszym",czyli bardziej nie wiem jak to ująć no wiecie nie wiem wyczulonym na klacze.jak źle się wysłowiłam to nie bić,bo dziś mi słów brak.:Dklaudiap1997 no wow.! przecież...!
Nie da się "bezpiecznie" jeździć.. Po prostu musisz przeczuwać co koń ma zamiar zrobić - być krok dalej niż on.A jeżeli panujesz nad koniem całkowicie, to nic się nie powinno dziać.Swoją drogą - ogier w szkółce? no i co że ogier w szkółce??? teraz wiele ogierów jeździ w zastępie (na lekcji pod jeźdźcem) a ogólnie to raczej tak jak powyżej musisz przeczuwać co koń zrobi jak widzisz że coś kombinuje to łyda dosiad tak żeby był zajęty tym co ma robić a nie myśleć o jakiejś ładniej klaczce :Ppamiętaj to ty jesteś panem konia a nie koń twoim
w naszej stajni też ogier chodzi w szkółce, jest bardzo lubiany przez adeptów, jedyne o czym trzeba zawsze pamietać, by nie podjeżdżać do klaczy i cały czas skupiać jego uwagę na sobie i pracy.
Zależy jeszcze jaki ogier. Ja znam jednego ogiera, który jak jest sam to jest misiu i wgle, a jak są klacze to już leci i nie patrzy gdzie ;pA co dokładnie temu ogierowi "strzeliło do głowy" jak to napisałaś? Zaczął rżeć, odwracać się do tej klaczy, czy co? Bo jeżeli tylko trochę się "spiął" (wyprężył przed klaczą, wiadomo o co chodzi) to raczej nic poważnego, a jeżeli zaczął naprawdę świrować to może zapytaj instruktora? My tego ogiera i jego zachowania nie widziliśmy, więc ci dokładnie nie powiemy ;)Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
ja posiadam ogiera na ktorym jezdza dzieci , 6 letnie mam go od żrebaka , chodzi razem ze stadem klaczy i jemu nie w głowie bzyyki , jak idzie w teren idzie normalnie nie pyrga do swoich klaczy , jak spotka opce konie to im daje znać ze jest ogierem ale nigdy , przenigdy nie wyjechał komus z pod tyłka , nie zapominajmy jednak o bezpieczeństwie , proponuje przejzec pytania do brązowej odznaki tam sa odpowiedzi na wiele pytań , włączmnie z zachowaniem bezpiecznej odległości ,i zachowaniu bezpieczeństwa dla siebie i innych .
W mojej szkółce(stadnina) Mam aż 7 ogierów. Z tego co to tylko 4 są ujeżdżone no i ogier kucyk. Jeden jest taki. Że jak idzie na uwiązię to dęba staje.z zadu oddaje.Galopuje w miejscu. a na jeździe jest spokojny. Znaczy czasami jest tak,że kogier nawet jeśli jeździ z klaczami to trzeba na logikę wziąć że będzie napalony i będzie chciał się rzucać na klacz. Więc trzymaj trochę odstęp. Ale mamy także drugiego ogiera,który jest jeszcze gorszy. JAk na jeździe to jest spokojny,Nie rzuca się i musi jechać pierwszy. I z dala od innych bo kopie. Ale w terenie raz kazali mi jechać ja i grzejąca sie klacz? wiec każdy do mnie ""Trzymaj Się. "" Ale nie było tak najgorzej,gdy ta koleżanka na klaczy powiedziała że jedziemy pełnym galopem. A ja miałam ogiera. Który był napalony!! I co powiedziałam że nie chce. Żebyśmy jechali. Ale niby one tego nie usłyszała.? ;/ Więc dobra pojechała pełnym galopem a oczywiście co No Murat też chciał sobie pobiegać z klaczą. No to dęba stanął i poszedł.... Na szczęście się utrzymałam. I po tem znowu pełny galop i nagle znou dęby stawał. I byóło tak aż 3 razy w ciągu jednego terenu(2 godzinnego). :) Ale nic mi nie ejsst nie spadłam choć jeżdżę już 2 lata nie całe. :) Pozdrawiam Sandra. I z dala od klaczy. !!!!!! Bo będziesz miała tak jak ja..:)Polecam. Przeczytaj ten opisik mój.:) <3
Zależy jeszcze jaki ogier. Ja znam jednego ogiera, który jak jest sam to jest misiu i wgle, a jak są klacze to już leci i nie patrzy gdzie ;pA co dokładnie temu ogierowi "strzeliło do głowy" jak to napisałaś? Zaczął rżeć, odwracać się do tej klaczy, czy co? Bo jeżeli tylko trochę się "spiął" (wyprężył przed klaczą, wiadomo o co chodzi) to raczej nic poważnego, a jeżeli zaczął naprawdę świrować to może zapytaj instruktora? My tego ogiera i jego zachowania nie widziliśmy, więc ci dokładnie nie powiemy ;)Pozdrawiam i życzę powodzenia :)zatrzymał się i próbował się cofać tyłem do klaczy,ale jakoś dałam radę (łyda+dosiad).
To w sumie nie najgorzej ;) Jeżeli nad nim panujesz to wszystko powinno być ok :)
Koleżanko Sandro. Przestań wreszcie zmyślać i konfabulować. To juz się po prostu robi nudne. W mojej szkółce(stadnina) Mam aż 7 ogierów. Z tego co to tylko 4 są ujeżdżone no i ogier kucyk. Jeden jest taki. Że jak idzie na uwiązię to dęba staje.z zadu oddaje.Galopuje w miejscu. a na jeździe jest spokojny. Znaczy czasami jest tak,że kogier nawet jeśli jeździ z klaczami to trzeba na logikę wziąć że będzie napalony i będzie chciał się rzucać na klacz. Więc trzymaj trochę odstęp. Ale mamy także drugiego ogiera,który jest jeszcze gorszy. JAk na jeździe to jest spokojny,Nie rzuca się i musi jechać pierwszy. I z dala od innych bo kopie. Ale w terenie raz kazali mi jechać ja i grzejąca sie klacz? wiec każdy do mnie ""Trzymaj Się. "" Ale nie było tak najgorzej,gdy ta koleżanka na klaczy powiedziała że jedziemy pełnym galopem. A ja miałam ogiera. Który był napalony!! I co powiedziałam że nie chce. Żebyśmy jechali. Ale niby one tego nie usłyszała.? ;/ Więc dobra pojechała pełnym galopem a oczywiście co No Murat też chciał sobie pobiegać z klaczą. No to dęba stanął i poszedł.... Na szczęście się utrzymałam. I po tem znowu pełny galop i nagle znou dęby stawał. I byóło tak aż 3 razy w ciągu jednego terenu(2 godzinnego). :) Ale nic mi nie ejsst nie spadłam choć jeżdżę już 2 lata nie całe. :) Pozdrawiam Sandra. I z dala od klaczy. !!!!!!Bo będziesz miała tak jak ja..:)Polecam. Przeczytaj ten opisik mój.:) <3
Ja też jeździłam na arabskim ogierze (7 lat, po wyścigach). Konik grzeczny. Wbrew stereotypom, po prostu aniołek! ;) Nawet jak jakaś klacz była w pobliżu, to on tylko się rozglądał. W terenach również grzeczny był. Więc nie zawsze ogier musi świrować ;p
Nie da się bezpiecznie jeździć. Po prostu musisz z nim nawiązać więź i wyczuć go.Postaraj się nie przejmować się że jadą z tobą w zastępie klaczki.Każdy koń ma swój temperament,jeśli nabierzesz na nim wprawy na pewno się dogadacie. Gdy będziesz na nim dłużej jeździć na pewno już mu nie strzeli mu nic do głowy.Mam pytanie dlaczego w tej szkółce jest ogier razem z klaczkami?