Już dawno nie byłam w mojej stajni... jak mam przekonać rodziców ,żeby pojechać tam w najbliższych dniach? Nie chce im nic mówić ale chcę pokazać to ...może swoim zachowaniem czy coś... pomożecie?
Czy Twoi rodzice są aż tak straszni, że boisz się ich spytać o taką zwykłą rzecz? Po prostu powiedz i tyle. Pokazać zachowaniem? Nawet jakbyś zaczęła jeść siano i parskać jak koń, nie sądzę, żeby zrozumieli o co ci chodzi. Chyba że Twoi rodzice są bardzo nerwowi (bo tak odbieram Twoją wypowiedź) - to może napisz im list?
A sama za lekcje płacić nie możesz? Moi rodzice już dawno dali mi do zrozumienia, że nie będą opłacali mojej nauki. Płacę za lekcje sama, z własnych uzbieranych pieniędzy. Ale dzięki temu że oni nie płacą, na urodziny na przykład kupują mi super bryczesy/kamizelkę/buty na które mi szkoda by było pieniędzy ;)
Już dawno nie byłam w mojej stajni... jak mam przekonać rodziców ,żeby pojechać tam w najbliższych dniach? Nie chce im nic mówić ale chcę pokazać to ...może swoim zachowaniem czy coś... pomożecie?
Według mnie powinnaś im to poprostu powiedzić :)
ruffian ma racjoe, może poprostu powiedz. :)
Nie rozumiem dlaczego ludzie uwielbiają sobie wyszukiwać problemy! Najlepiej powiedzieć prosto z mostu. Najprostsze rozwiązania są najlepsze.
Czy Twoi rodzice są aż tak straszni, że boisz się ich spytać o taką zwykłą rzecz? Po prostu powiedz i tyle. Pokazać zachowaniem? Nawet jakbyś zaczęła jeść siano i parskać jak koń, nie sądzę, żeby zrozumieli o co ci chodzi. Chyba że Twoi rodzice są bardzo nerwowi (bo tak odbieram Twoją wypowiedź) - to może napisz im list?
Udało mi się jakoś podejść mamę. Mój tata wyzywa ,że jestem "egoistką" bo ciągle chce na te konie ,za które oni płacą :( Ale pojade jutro....
jak rodzice cie stresują to zadzwoń na niebieską linię.
na ""niebieską linię" nie rozumiem...
http://www.milionkobiet.pl/niebieska-linia,204,1,a.html pozdrawiam serdeczni, I nie piszcie takich głupich pytań bo mi ręce opadają.
dobra sory za takie pytanie....
A sama za lekcje płacić nie możesz? Moi rodzice już dawno dali mi do zrozumienia, że nie będą opłacali mojej nauki. Płacę za lekcje sama, z własnych uzbieranych pieniędzy. Ale dzięki temu że oni nie płacą, na urodziny na przykład kupują mi super bryczesy/kamizelkę/buty na które mi szkoda by było pieniędzy ;)
tak, sama zapłacę... powiedziałam im już... sory to chyba było głupie pytanie...