Hej!!! Jeżdżę już 4 lata, ale gdy już zaczynałam skoki to musiałam przerwac jazdę konną z powodów zdrowotnych mialam wyrostek robaczkowy wylany. Więc musiałam po pół roku zaczynac prawie od początku. Moja trenerka wyjechała do Włoch więc zmieniła mi się na inną, ale na dobrą bo ona tam wcześniej pracowała i widziała co umiem, a żeby tego było mało ona właśniezaczynała studiowac i wyjechała do Białegostoku. I znowu miałam trochę przerwy , a teraz jeżdżę w Stajni u Macieja, ale oczywiście tam inaczej uczyli a teraz inaczej. Na szczęście szybko się uczę;]
Ja jeżdżę rok na poważnie i 5 lat na hipo :) i jestem na etapie kłusa anglezowanego bez strzemion ale za niedługo ze strzemionami i wolty w kłusie która mi nie za bardzo wychodzi :(
no ja myślę :) Jak byś mi mogła podać jakieś wskazówki co do właśnie nieudanej wolty w kłusie mam swój wpis na forum właśnie o wolcie :) I jeszcze o strzemionach na co mam zwracać uwagę
dobra :D Co do wolty to musisz anglezować na dobrą nogę i w momencie jak siadasz dać wewnętrzną łydkę i impuls wodzą a jeszcze lepiej jak wcześniej zrobisz półparadę (np. łydka imię konia i np. w lewo) (tak mi się wydaje) równocześnie. Nie wiem czy to dobrze napisałam bo jeszcze nie robiłam wolty w kłusie ale wydaje mi się że teorię jak to zrobić znam... :D Jak coś źle powiedziałam to sory a jak dobrze to mam nadzieje że Ci to pomoże :DDD A co do strzemion to ważne jest żeby pięta była w dole bo to pomaga przy działaniu łydką. A co do długości to Ci nie doradzę bo to sprawa indywidualna :) mam nadzieję że pomogłam
Ja jeżdżę od maja tego roku, ale niestety w sumie miałam tylko 5 lekcji, na 2 pierwszych byłam na małym i ćwiczyłam kłus i "kierowanie" koniem w kłusie, reszte lekcji miałam z innymi końmi na ujeżdżalni, ja jestem na etapie kłus ćwiczebny, anglezowany, pół siad, przejazd przez belki, figury na ujeżdżalni, jazda w zastępie, zalezy co wymyśli instruktorka :) A wychodzi mi różnie raz lepiej raz gorzej
Swoją pierwszą jazdę konną zaczęłam 2010/07/28. Na 1 lekcji zaczęłam naukę stempem i kłusem na Delosie. Ostatnio miałam 5 lekcję i dostałam wodze w rence, przejechałam się 20m bez lonży. Świetnie anglezuję.
Ja jeżdże 1,5 roku i teraz zaczęłam galopować (Sądze że lepiej opanować półsiady, pełne siady itp. w kłusie i w stępie i później zacząć galopować niż np. na 3 jeździe . A poza tym miałam 4 miesięczną przerwe więc też to troche spowolniło `prędkość` nauki) . Mam to szczęście że jeżdże w dobrej stajni gdzie jest rodzinna atmosfera, kochane konie i mili instruktorzy oraz inni jeźdźcy . Nigdy nie ma tam tłoku . ; )Polecam - Stajnia Mikam w Boleminie www.rancho-mikam.plPozdrawiam = )
Ja jeżdżę dość długo ale tylko 3 lata na poważnie. Jestem teraz na etapie zbierania konia w galopie bo stęp i kłus już "w miarę" opanowałam. Ogólnie zajmuje się skokami ale mój trener powtarza: "Jeśli zaczniesz skakać na poważnie nie będziemy się zajmować skokami tylko ujeżdżeniem!" on twierdzi że w skokach najważniejsze i potrzebne jest ujeżdżenie żeby dobrze najechać na przeszkodę, wyliczyć foule, zrobić półparadę i paradę nie wiem czy tak naprawdę jest to potrzebne ale to zdecydowanie pomaga w skokach (przynajmniej mi) ;)
jeżdżę od roku z przerwą grudzień-marzec:(jestem na etapie zagalopowania i galopu:)u mnie za 45 minut jazdy płacę 30 zł: za pół godziny 20 zł:)ale nie ma zastępów tylko pojedynczo:)
jeżdże oj maja 2009 r., nie jeżdże regularnie ;(, jestem na etapie: małe kroczki galopu w terenie, figury na ujeżdżalni, pewnie niedługo zaczne samodzielny galop na ujeżdżalni, ciągle ucze się kłusa, prawidlowej postawy itp..
jeździłam już jak byłam mała. miałam chyba 6 czy 7 lat. ale później przerwałam i nie jeździłam dłuuugo. w 2006 miałam z 10 lekcji ale znów przerwa. w tamtym roku pojechałam na obóz jeździecki. później jeździłam sobie czasami w stajni w moim mieście, ale nie uczyłam się tylko ćwiczyłam to co umiałam. ale jeżdżę od tamtych wakacji. a systematyczne lekcje biorę od ferii tego roku. już w marcu miałam lekcję zagalopowania. (tylko nie myślcie, że to była moja któraś tam początkowa lekcja. nie. ja już wcześniej umiałam stęp kłus półsiad i takie tam) powoli uczę się skakać, ale nie powiedziałabym, ze mi to wychodzi. lekcji skoków miałam chyba 3 lub 4, a tak to skaczę, jak jestem u koleżanki. :)zaliczyłam oczywiście kilka upadków. ale na szczęście mało. :)
Ja jeżdżę od początku września 2009 i jestem na etapie galopu, półsiad opanowałam ale nie daję sobie rady przy dosiadzie, że tak powiem nie mogę usiąść w siodle(znaczy w galopie oczywiście ;dd) jeśli macie jakieś wskazówki dla mnie to piszcie ale u mnie na profilu jak coś ;))
A ja tylko czasami na wakacjach :((((( Szczególnie jak teraz w sierpniu będę miała urodziny 26, to mnie zabierają do szkółki. Nie jeździłam wcześniej na poważnie, ale w terenie sobie radzę.
Cześć ja jeżdżę od 07.2009 roku jeździłam już stępem ,kłusem ,galopem w półsiadzie bo w pełnym siadzie mi nie idzie jeździłam już na około 14 koniach i w różnych stajniach byłam w terenie ale tylko jeździłam kłusem bo pojechałam na końcu jazdy na 10 minut ale i tak było fajnie.Pozdrawiam.
Witam,Ja jeżdżę od listopada 2009, ale z przerwą zdrowotną ok. 2,5 miesiąca, czyli w sumie 8 miesięcy, w częstotliwością cotygodniową. Obecnie jestem na poziomie dobrego galopu w półsiadzie i takiego sobie w pełnym siadzie.
ja jeżdzę od niecałych 4 miesięcy. stęp, kłus i galop w półsiadzie opanowany (w terenie). :) galop w pełnym siadzie okropny, ble, fuj. ale dopiero się uczę. ba, jazdy konno uczy się całe życie. no więc doskonalę. :D oprócz tego jazda przez drągi, może niedługo będą jakieś małe przeszkódki. ^^
Kiedyś jeździłam rok , później na rok przestałam i teraz jeżdżę już 2 lata . a więc tak około 3 . Stęp , kłus , galop ( pełny siad , półsiad ) , drągi , tereny , skoki do 1 metra . już były perwsze zawody , ale zawaliłam i teraz jadę na drugie . ( w skokach ) . jeździłam na wielu koniach ale teraz akurat trenuje na siwym 8 letnim arabie . uwielbiam też skoki na kucykach na oklep .
ja zaczelam jezdzic regularnie dopiero od listopada 2010:)opanowuje teraz kłus ćwiczebny i anglezowany|:Pi dopiero zaczynam moja przygode z konmi:)yyyy od listopada 2010? :DDDD chyba Ci sie cos pomylilo xd
Ja można powiedzieć że zaczęłam moją przygodę z końmi ze 4 lata temu ale jeździłam bardzo nieregularnie i wgl strasznie mnie instruktorka zniechęciła ;/.Lecz ta stajnia zbankrutowała. W tym roku pojechałam na obóz konny i od tamtej pory jeżdże regularnie z częstotliwością co tydzień lub czasen 2 razy w tygodniu. Wczoraj miałam swój pierwszy galop samodzielny a przedtem chyb tylko ze 3 razy zagalopowałam na ląży :). Kierowanie mam opanowane w stępie , kłusie , figury na ujeżdżalni, teren, drągi w stępie i kłusie :)
Jeśli o mnie chodzi. To od zawsze, odkąd sięgam pamięcią miałam i mam sentyment do koni. Będąc w przedszkolu nie umiałam pisać, ale swoje konie już rysowałam. Jak były jakieś imprezy w mieście gdzie przyjeżdżały konie to ja tam byłam. Oczywiście nic poważnego. Przez długi czas spacerkowałam na koniach i pierwsze chwile samodzielnej jazdy i pierwsze kłusy. Później 10 lat przerwy. Zawsze coś stawało na drodze. Najczęściej niestety pieniądze. Po tym czasie (w zeszłym roku) znalazłam świetny ośrodek, gdzie konie mają się jak w niebie. Jeździłam tam przez wakacje przynajmniej raz na tydzień. W czasie roku szkolnego raz na miesiąc (jak dobrze poszło, bo ten ośrodek jest dość daleko). W te wakacje też byłam. Niestety brak systematyczności daje o sobie znać. Coś mi się wydaje, że z czasem coraz bardziej widzę ile jeszcze nie wiem. Ale co najważniejsze - konie dalej przede wszystkim.
Hej!!! Jeżdżę już 4 lata, ale gdy już zaczynałam skoki to musiałam przerwac jazdę konną z powodów zdrowotnych mialam wyrostek robaczkowy wylany. Więc musiałam po pół roku zaczynac prawie od początku. Moja trenerka wyjechała do Włoch więc zmieniła mi się na inną, ale na dobrą bo ona tam wcześniej pracowała i widziała co umiem, a żeby tego było mało ona właśniezaczynała studiowac i wyjechała do Białegostoku. I znowu miałam trochę przerwy , a teraz jeżdżę w Stajni u Macieja, ale oczywiście tam inaczej uczyli a teraz inaczej. Na szczęście szybko się uczę;]
Ja jeżdżę rok na poważnie i 5 lat na hipo :) i jestem na etapie kłusa anglezowanego bez strzemion ale za niedługo ze strzemionami i wolty w kłusie która mi nie za bardzo wychodzi :(
Ej nie ściągaj tematów !! ;P
do mnie to było ???:)
niee :D pomyliło mi się xD sorka
no ja myślę :) Jak byś mi mogła podać jakieś wskazówki co do właśnie nieudanej wolty w kłusie mam swój wpis na forum właśnie o wolcie :) I jeszcze o strzemionach na co mam zwracać uwagę
ja?
no ty :)
Wow ktoś mnie prosi o rady :DD dobra zaraz coś wymyśle
czekam ... znalazłaś wpisy ???:)
dobra :D Co do wolty to musisz anglezować na dobrą nogę i w momencie jak siadasz dać wewnętrzną łydkę i impuls wodzą a jeszcze lepiej jak wcześniej zrobisz półparadę (np. łydka imię konia i np. w lewo) (tak mi się wydaje) równocześnie. Nie wiem czy to dobrze napisałam bo jeszcze nie robiłam wolty w kłusie ale wydaje mi się że teorię jak to zrobić znam... :D Jak coś źle powiedziałam to sory a jak dobrze to mam nadzieje że Ci to pomoże :DDD A co do strzemion to ważne jest żeby pięta była w dole bo to pomaga przy działaniu łydką. A co do długości to Ci nie doradzę bo to sprawa indywidualna :) mam nadzieję że pomogłam
dzięki ale ja woltę jechałem w ćwiczebnym pół parady nie robię :) Wiem że długość strzemion to sprawa indywidualna :)
Ja jeżdżę od maja tego roku, ale niestety w sumie miałam tylko 5 lekcji, na 2 pierwszych byłam na małym i ćwiczyłam kłus i "kierowanie" koniem w kłusie, reszte lekcji miałam z innymi końmi na ujeżdżalni, ja jestem na etapie kłus ćwiczebny, anglezowany, pół siad, przejazd przez belki, figury na ujeżdżalni, jazda w zastępie, zalezy co wymyśli instruktorka :) A wychodzi mi różnie raz lepiej raz gorzej
ja jezdze dopiero od wczoraj na klaczy o imieniu minczi jest piękna duża i czarna nawet mnie nie zwaliła dziś jade znowu !!! ale dopiero się uczę.
ADI6464 i Olka96 nie zamieszczajcie wpisow nie w temacie, sa do tego osobne tematy!!
Swoją pierwszą jazdę konną zaczęłam 2010/07/28. Na 1 lekcji zaczęłam naukę stempem i kłusem na Delosie. Ostatnio miałam 5 lekcję i dostałam wodze w rence, przejechałam się 20m bez lonży. Świetnie anglezuję.
Ja jeżdże 1,5 roku i teraz zaczęłam galopować (Sądze że lepiej opanować półsiady, pełne siady itp. w kłusie i w stępie i później zacząć galopować niż np. na 3 jeździe . A poza tym miałam 4 miesięczną przerwe więc też to troche spowolniło `prędkość` nauki) . Mam to szczęście że jeżdże w dobrej stajni gdzie jest rodzinna atmosfera, kochane konie i mili instruktorzy oraz inni jeźdźcy . Nigdy nie ma tam tłoku . ; )Polecam - Stajnia Mikam w Boleminie www.rancho-mikam.plPozdrawiam = )
Ja jeżdżę dość długo ale tylko 3 lata na poważnie. Jestem teraz na etapie zbierania konia w galopie bo stęp i kłus już "w miarę" opanowałam. Ogólnie zajmuje się skokami ale mój trener powtarza: "Jeśli zaczniesz skakać na poważnie nie będziemy się zajmować skokami tylko ujeżdżeniem!" on twierdzi że w skokach najważniejsze i potrzebne jest ujeżdżenie żeby dobrze najechać na przeszkodę, wyliczyć foule, zrobić półparadę i paradę nie wiem czy tak naprawdę jest to potrzebne ale to zdecydowanie pomaga w skokach (przynajmniej mi) ;)
jeżdżę od roku z przerwą grudzień-marzec:(jestem na etapie zagalopowania i galopu:)u mnie za 45 minut jazdy płacę 30 zł: za pół godziny 20 zł:)ale nie ma zastępów tylko pojedynczo:)
jeżdże oj maja 2009 r., nie jeżdże regularnie ;(, jestem na etapie: małe kroczki galopu w terenie, figury na ujeżdżalni, pewnie niedługo zaczne samodzielny galop na ujeżdżalni, ciągle ucze się kłusa, prawidlowej postawy itp..
jeżdżę już prawie dwa lata i jestem na etapie skoków :) nie robię przerwy w jeździe gdy jest zima :D
jeździłam już jak byłam mała. miałam chyba 6 czy 7 lat. ale później przerwałam i nie jeździłam dłuuugo. w 2006 miałam z 10 lekcji ale znów przerwa. w tamtym roku pojechałam na obóz jeździecki. później jeździłam sobie czasami w stajni w moim mieście, ale nie uczyłam się tylko ćwiczyłam to co umiałam. ale jeżdżę od tamtych wakacji. a systematyczne lekcje biorę od ferii tego roku. już w marcu miałam lekcję zagalopowania. (tylko nie myślcie, że to była moja któraś tam początkowa lekcja. nie. ja już wcześniej umiałam stęp kłus półsiad i takie tam) powoli uczę się skakać, ale nie powiedziałabym, ze mi to wychodzi. lekcji skoków miałam chyba 3 lub 4, a tak to skaczę, jak jestem u koleżanki. :)zaliczyłam oczywiście kilka upadków. ale na szczęście mało. :)
nati13 trener ma rację :-)
Ja jeżdżę od początku września 2009 i jestem na etapie galopu, półsiad opanowałam ale nie daję sobie rady przy dosiadzie, że tak powiem nie mogę usiąść w siodle(znaczy w galopie oczywiście ;dd) jeśli macie jakieś wskazówki dla mnie to piszcie ale u mnie na profilu jak coś ;))
A ja tylko czasami na wakacjach :((((( Szczególnie jak teraz w sierpniu będę miała urodziny 26, to mnie zabierają do szkółki. Nie jeździłam wcześniej na poważnie, ale w terenie sobie radzę.
Ja jeżdżę już 3,5 roku i będę zaczynać uczyć się skakać..Polecam Stajnię u Macieja!strona internetowa to: stajniaumacieja.pl
Cześć ja jeżdżę od 07.2009 roku jeździłam już stępem ,kłusem ,galopem w półsiadzie bo w pełnym siadzie mi nie idzie jeździłam już na około 14 koniach i w różnych stajniach byłam w terenie ale tylko jeździłam kłusem bo pojechałam na końcu jazdy na 10 minut ale i tak było fajnie.Pozdrawiam.
Witam,Ja jeżdżę od listopada 2009, ale z przerwą zdrowotną ok. 2,5 miesiąca, czyli w sumie 8 miesięcy, w częstotliwością cotygodniową. Obecnie jestem na poziomie dobrego galopu w półsiadzie i takiego sobie w pełnym siadzie.
Widzę, że jestem tu staruszką: jeżdżę regularnie, co tydzień od.......7 LAT.
ja jeżdzę od niecałych 4 miesięcy. stęp, kłus i galop w półsiadzie opanowany (w terenie). :) galop w pełnym siadzie okropny, ble, fuj. ale dopiero się uczę. ba, jazdy konno uczy się całe życie. no więc doskonalę. :D oprócz tego jazda przez drągi, może niedługo będą jakieś małe przeszkódki. ^^
Kiedyś jeździłam rok , później na rok przestałam i teraz jeżdżę już 2 lata . a więc tak około 3 . Stęp , kłus , galop ( pełny siad , półsiad ) , drągi , tereny , skoki do 1 metra . już były perwsze zawody , ale zawaliłam i teraz jadę na drugie . ( w skokach ) . jeździłam na wielu koniach ale teraz akurat trenuje na siwym 8 letnim arabie . uwielbiam też skoki na kucykach na oklep .
ja zaczelam jezdzic regularnie dopiero od listopada 2010:)opanowuje teraz kłus ćwiczebny i anglezowany|:Pi dopiero zaczynam moja przygode z konmi:)
ja zaczelam jezdzic regularnie dopiero od listopada 2010:)opanowuje teraz kłus ćwiczebny i anglezowany|:Pi dopiero zaczynam moja przygode z konmi:)yyyy od listopada 2010? :DDDD chyba Ci sie cos pomylilo xd
tak sory pomyliło:Dod 2009
Ja można powiedzieć że zaczęłam moją przygodę z końmi ze 4 lata temu ale jeździłam bardzo nieregularnie i wgl strasznie mnie instruktorka zniechęciła ;/.Lecz ta stajnia zbankrutowała. W tym roku pojechałam na obóz konny i od tamtej pory jeżdże regularnie z częstotliwością co tydzień lub czasen 2 razy w tygodniu. Wczoraj miałam swój pierwszy galop samodzielny a przedtem chyb tylko ze 3 razy zagalopowałam na ląży :). Kierowanie mam opanowane w stępie , kłusie , figury na ujeżdżalni, teren, drągi w stępie i kłusie :)
Jeśli o mnie chodzi. To od zawsze, odkąd sięgam pamięcią miałam i mam sentyment do koni. Będąc w przedszkolu nie umiałam pisać, ale swoje konie już rysowałam. Jak były jakieś imprezy w mieście gdzie przyjeżdżały konie to ja tam byłam. Oczywiście nic poważnego. Przez długi czas spacerkowałam na koniach i pierwsze chwile samodzielnej jazdy i pierwsze kłusy. Później 10 lat przerwy. Zawsze coś stawało na drodze. Najczęściej niestety pieniądze. Po tym czasie (w zeszłym roku) znalazłam świetny ośrodek, gdzie konie mają się jak w niebie. Jeździłam tam przez wakacje przynajmniej raz na tydzień. W czasie roku szkolnego raz na miesiąc (jak dobrze poszło, bo ten ośrodek jest dość daleko). W te wakacje też byłam. Niestety brak systematyczności daje o sobie znać. Coś mi się wydaje, że z czasem coraz bardziej widzę ile jeszcze nie wiem. Ale co najważniejsze - konie dalej przede wszystkim.
jezdze od 3 miesiecy , step , klus, galop opanowany w pelnym siadzie ;)skakalam juz w klusie 30 cmtrowki :D