Hej! Mam problemy z dobraniem popręgu. Każdy jaki zmierzę nie trzyma dobrze siodła i ono zjeżdża, gdy wchodzę na siodło, a później w trakcie jazdy. Jestem początkującym jeźdźcem i próbuję dopiero ujeździć konia i siodło bardzo by mi się przydało. Czekam na rady. :)
Chwila, chwila - jesteś początkująca i ujeżdżasz konia??A popręg masz na pewno zaluźny, albo koń o którym mowa jest słabo wykłębiony i siodło się przekręca, to częste u Koników Polskich ale też u innych koni. Jeżeli tak jest to albo ktoś powinien cię podsadzać, albo powinnaś wsiadać z ogrodzenia/schodków :)Pozdrawiam ;)
Zapewne masz za luźny popręg skoro tak się dzieje .... lub jak wyżej konik za słabo wykłębiony choć bardziej sugeruje popręg .W takim razie musisz zamienić na krótszy albo poprostu mocniej zapiąć.I koniecznie wsiadać z "stołeczka" takiego specjalnego albo z innego podwyższenia bo wsiadając i opierając swój ciężar ciała na strzemieniu przekręcasz siodło .;) I to już traci komfort jazdy .Jesteś początkującą osobą więc takie coś jest zwykłe,normalne.Moja koleżanka jeździ ponad 2 lata konno i wsiada z podwyższenia .Ja sama dość długo wsiadałam ze stołeczka ,z czasem dostaniesz tego "drygu" kiedy wyskoczyć jak ułożyć nogę itp. mi do tej pory zdaża się leciutko przekręcić siodło ;)
Mam podobny problem..... Mój koń jest słabo wykłębiony i do tego ma nawyk nadymania się podczas zapinania popręgu... Jak zakładam siodło to łobuz się nadyma tak, że ledwo mogę zapiąć popręg na pierwszą dziurkę (z obu stron). Potem puszcza i podciągam przed wsiadaniem raz z jednej, raz z drugiej. Popręg jest na gumach, dociągam go maksymalnie (tak że już nie starcza dziurek), a siodło mi się podczas jazdy potrafi przesunąć. Konik jest młody i często robi nieoczekiwane zwroty i tym podobne rzeczy. Boję się że któregoś razu spadnie mi podczas jakiegoś manewru albo biedak się poobciera od latającego siodła. Może macie jakieś pomysły jak temu zaradzić? Myślałam o popręgu bez gum ale jak się nadmie to nie zapnę nawet na pierwszą dziurkę.....
Hej! Mam problemy z dobraniem popręgu. Każdy jaki zmierzę nie trzyma dobrze siodła i ono zjeżdża, gdy wchodzę na siodło, a później w trakcie jazdy. Jestem początkującym jeźdźcem i próbuję dopiero ujeździć konia i siodło bardzo by mi się przydało. Czekam na rady. :)
Chwila, chwila - jesteś początkująca i ujeżdżasz konia??A popręg masz na pewno zaluźny, albo koń o którym mowa jest słabo wykłębiony i siodło się przekręca, to częste u Koników Polskich ale też u innych koni. Jeżeli tak jest to albo ktoś powinien cię podsadzać, albo powinnaś wsiadać z ogrodzenia/schodków :)Pozdrawiam ;)
Zapewne masz za luźny popręg skoro tak się dzieje .... lub jak wyżej konik za słabo wykłębiony choć bardziej sugeruje popręg .W takim razie musisz zamienić na krótszy albo poprostu mocniej zapiąć.I koniecznie wsiadać z "stołeczka" takiego specjalnego albo z innego podwyższenia bo wsiadając i opierając swój ciężar ciała na strzemieniu przekręcasz siodło .;) I to już traci komfort jazdy .Jesteś początkującą osobą więc takie coś jest zwykłe,normalne.Moja koleżanka jeździ ponad 2 lata konno i wsiada z podwyższenia .Ja sama dość długo wsiadałam ze stołeczka ,z czasem dostaniesz tego "drygu" kiedy wyskoczyć jak ułożyć nogę itp. mi do tej pory zdaża się leciutko przekręcić siodło ;)
Mam podobny problem..... Mój koń jest słabo wykłębiony i do tego ma nawyk nadymania się podczas zapinania popręgu... Jak zakładam siodło to łobuz się nadyma tak, że ledwo mogę zapiąć popręg na pierwszą dziurkę (z obu stron). Potem puszcza i podciągam przed wsiadaniem raz z jednej, raz z drugiej. Popręg jest na gumach, dociągam go maksymalnie (tak że już nie starcza dziurek), a siodło mi się podczas jazdy potrafi przesunąć. Konik jest młody i często robi nieoczekiwane zwroty i tym podobne rzeczy. Boję się że któregoś razu spadnie mi podczas jakiegoś manewru albo biedak się poobciera od latającego siodła. Może macie jakieś pomysły jak temu zaradzić? Myślałam o popręgu bez gum ale jak się nadmie to nie zapnę nawet na pierwszą dziurkę.....