Reklama
  • ladyxrajkowa2011-03-24 22:40:43

    Jest taka sprawa.W stajni, w której trzymam mojego konia jest koń, który jest chory, poniewaz ma kaszel, katar i jest bardzo ospały. Chodzi pod siodłem dosłownie 2 razy na miesiąc, a jak już chodzi, to bardzo intensywnie, a to przecież tak nie powinno być. Klacz ta jest bardzo smutnym koniem, nie ma miłości od człowieka, jest wykorzystywana tylko do jazd ale tylko latem. Gospodarze ją mają, bo mają i tyle. Ja wraz z moją mamą zawsze gdy przychodzimy, to ją głaszczemy itd.. bo jest bardzo spragniona ludzkiej miłości, ale przecież to nei wszystko. Nie możemy się zachowywać jakbyśmy byli wlaścicielami. No, ale chciałabym temu koniowi jakos pomóc!!!Jak ?

  • redakcja 2011-03-25 14:38:18

    Najprościej byłoby kupić tego konia, zacząć się nim zajmować i spędzać z nim wiele czasu. No ale jak nie ma możliwości by kupić kolejnego konia to.. ...nie wiem, znaleźć taką osobę co może go mieć i zechce się nim zajmować..? Bo nie będąc właścicielem danego konia niewiele można zdziałać, tylko od czasu do czasu pogłaskać, a nawet czasu na jazdach z nim nie spędzać... ani wylonżować, ani razem wyjść z koniem w ręku np. na pastwisko czy gdzieś, żeby poczuł bliskość i troskę człowieka..

  • redakcja 2011-03-25 14:40:15

    Innych szans dla tej klaczy nie widzę jak to, żeby zmieniła właściciela..

  • jul1004 2011-03-26 15:32:47

    Można by porozmawiać z właścicielami o możliwości dzierżawy :)Albo zapytać ich czy nie mogłabyś/lub jakaś twoje koleżanka zabierać jej na spacery w ręku lub jazdy, lonże po prostu się nią zajmować. Spróbuj porozmawiać z właścicielem :)

  • Reklama
  • redakcja 2011-03-26 17:34:29

    zgadzam się z przedmówczyniami   .    !;D

  • Ulus13 2011-03-27 13:42:24

    Rzeczywiście poważna sprawa..     Wiesz, najlepszym sposobem było by porozmawianie z właścicielami i szefostwem. Spytaj się właścicieli czy możesz gdzie nie gdzie w wolnym czasie zabrać konia na spacer, czy możesz go nakarmić, dać wody. I powiedz im (ale uprzejmie), że koń jest chory i potrzebuje weterynarza. Wet. przepisze specjalne leki i powinno pomóc. Jeśli się zgodzą to nie ma sprawy. Powiedz im tak - - Dzień Dobry (bądź cześć..) , zauważyłam/yłem, że państwa koń jest bardzo "ponury", mógłbym na to coś zaradzić? -Dzień Dobry..   Zaradzić? Przecież koń jest w dobrej formie.. -Ależ tak.. Tylko,że koń ma ciągły kaszel, jest ospały i brakuje mu towarzystwa ludzi. Mam dużo wolnego czasu i mogę zająć się koniem pod państwa nieobecnością, mogę z nim wyjść na spacer, napoić go, nakarmić. Dać jakiegoś smakołyka. Oraz zabrać do weterynarza. Bo ten kaszel jest niepokojący, grypa szybko się rozchodzi, więc państwa koń może zarazić też inne konie. Z radością odwiedzę weterynarza wraz z koniem i wet. stwierdzi co mu jest, tylko chciałbym/chciałabym mieć zgodę państwa na to. A jak już nawet nie, to prosiłabym/prosiłbym o zabranie konia do weterynarza. Ze smutkiem patrze jak to biedne zwierzę pogrąża się w sobie co raz bardziej..



Reklama
Reklama