Derka może byc drobna siateczka idź do sklepu doradzą Ci. Możesz też kupić kurtyne do kantara takie frędzelki w sumie samemu nie byłoby trudno zrobic coś takiego pewnie. I nie ścinaj na lato ogonka żeby mógł sie odganiać od robactwa.
Chyba, że bedzie rzeczywiście dużo tych małych latajacych potworków, gzy.
Ale bez też sie obedzie no chyba że masz tam jakieś krwiopijcze komary które wysysają krew z koni ta wisła wylała kto wie może zmutowały :-)))
France składają jaja na brzuchu i później się wykluwają. Ich larwy rozwijają się pod skórą i wędrują na plecy gdzie tam wychodzą przez skórę zostawiając paskudna ranę... ałć:(Pasożytują też w drogach oddechowych i zatokach ssaków często powodując śmierć... :/
Często jeżdżąc latem w tereny zakładam konikowi półderkę pod siodło taką z siateczki drobnej. Czy pomaga?? Na pewno w jakimś stopniu tak, dodatkowo zakładam naczółek z frędzlami (mam taki wymienny do ogłowia). Latem sypiemy koniom czosnek granulowany (podczas gdy koń się spoci wydziela nie przyjemy zapach-pot dla robactwa).
U nas podawało się łyżeczkę sproszkowanego czosnku na dzienną porcję owsa. Robale nie lubię tego zapachu i uciekają. Trochę to pomaga, ale wiadomo, że nie w 100 procentach.
Myślałam o derkach przeciw owadom, czy nadaje się na upalne dni??? i jakie środki na owady są najlepsze???
Derka może byc drobna siateczka idź do sklepu doradzą Ci. Możesz też kupić kurtyne do kantara takie frędzelki w sumie samemu nie byłoby trudno zrobic coś takiego pewnie. I nie ścinaj na lato ogonka żeby mógł sie odganiać od robactwa.
A co ze środkami przeciw owadom???
A w tym to ja Ci nie pomoge. Konie chodza bez niczego i żyją :-) Żadna mucha konia nie zje :D
Chyba, że bedzie rzeczywiście dużo tych małych latajacych potworków, gzy. Ale bez też sie obedzie no chyba że masz tam jakieś krwiopijcze komary które wysysają krew z koni ta wisła wylała kto wie może zmutowały :-)))
Jest bardzo dużo tych szkodników małych, ale głownie tu o te gzy chodzi bo te larwy są okropne, a jaki konia ugryzie to aż krew leci...
Ty poczytaj o gzach :-)
Ok, dobry pomysł:)
France składają jaja na brzuchu i później się wykluwają. Ich larwy rozwijają się pod skórą i wędrują na plecy gdzie tam wychodzą przez skórę zostawiając paskudna ranę... ałć:(Pasożytują też w drogach oddechowych i zatokach ssaków często powodując śmierć... :/
Czytałam kiedyś artykuł na ten temat nic fajnego i blee.
Często jeżdżąc latem w tereny zakładam konikowi półderkę pod siodło taką z siateczki drobnej. Czy pomaga?? Na pewno w jakimś stopniu tak, dodatkowo zakładam naczółek z frędzlami (mam taki wymienny do ogłowia). Latem sypiemy koniom czosnek granulowany (podczas gdy koń się spoci wydziela nie przyjemy zapach-pot dla robactwa).
też dawałam swojemu czosnek i nawet trochę pomagało:)
No i oczywiście częste schładzanie koni wodą. Tylko bez szamponu, bo mu się zmyje warstwa ochronna z sierści. Szampon rzadko.
czosnek?? pierwsze słyszę. jak to podawać i jak to dokładnie działa?:):P
U nas podawało się łyżeczkę sproszkowanego czosnku na dzienną porcję owsa. Robale nie lubię tego zapachu i uciekają. Trochę to pomaga, ale wiadomo, że nie w 100 procentach.
Polecam czosnek
Tak jak Canter mówi.