Niektóre z was pamiętają zapewne mój wątek o tematyce zakazu jazdy konnej. W wakacje spadłam pierwszy raz z konia i tata nie chciał mnie więcej zawieźć na jazdę. Planuję wszcząć dyskusje na ten temat kiedy zrobi się ciepło, ale to nie koniec. BARDZO chcę jechać na pewien obóz w wakacje i boję się, że ojciec mi nie pozwoli ze strachu.Jakich mogę użyć argumentów? Jak go przekonać? Może jakiś kompromis? Bardzo mi na tym zależy.Z góry dzięki Wam za porady :)
ja bym może proponowała umówić rodziców na rozmowę z instruktorem - no wiesz jak to z dorosłymi ty sama mało im wytłumaczysz bo oni od razu zakładają że mają rację więc może instruktor ich przekona. Ja sama spadłam już w sumie 5 razy ale na szczęście nie mam takich rodziców którzy zanadto się o mnie martwią bo mają do mnie duże zaufanie... Porozmawiaj z nimi ( możesz jeszcze spróbować przekabacić ich np. dodatkowo ocenami w szkole ) Powodzenia i pozdrawiam :)
i najlepiej będzie jak dasz im do zrozumienia jak Ci na tym zależy, np swoim zachowaniem i takie tam...Jeśli rodzice na prawdę nie będą chcieli Cię puścić, też na pewno spróbują Ciebie "przekabacić" (jak to Olka96 powiedziała;), coś Ci obiecają, albo będą chcieli iść z Tobą na zakupy itd... takie chwyty stosują, że nie pytaj;)
Powiem ci ze moim marzeniem było pojechać na taki obóz . W tym roku moje marzenia się spełnia. Proponuję :1. Wchodź ciągle na tą stronę z ośrodkiem przy rodzicach .2. Powiedz im że to twoje największe marzenie .3 . Cały czas o tym gadaj .Mi pomogło i namówiłam mamę ;] powodzenia życzę :D
po pierwsze, daj rodzicom do zrozumienia, że jazda konna jest dla Ciebie bardzo ważna i gadaj im o tym. 2. wytłumacz, że każdemu zdarzają się upadki i nie obędzie się bez tego. każdy kiedyś spadnie z konia. zapytaj rodziców, czy gdy pierwszy raz spadłaś z roweru to czy zakazali Ci wtedy jazdy. :P3. umów rodziców na rozmowę z instruktorem, a on wszystko wyjaśni.4. możesz powiedzieć, że w ten sposób pozbędą się Ciebie z domu i przez jakiś czas będą mieli spokój. :P
powiedz, że każdemu zdarza się spaść z konia. nawet najlepszym zawodowcom. ja bym powiedziała, że na obozie bym popracowała nad dosiadem i robiła różne ćwiczenia rozluźniające, aby do upadków dochodziło jak najmniej. bo w sumie to na obozie dwutygodniowym z 2 jazdami dziennie się nauczysz tyle, ile na jazdach rekreacyjnych raz w tygodniu przez pół roku ;P
dodaj też, że jazda konno to twoja największa pasja, że masz możliwość przebywania na świeżym powietrzu, aktywnego odpoczynku, zrzucenia kilka kg ;), poznania nowych ludzi, końskich charakterów, doszlifowania umiejętności, nowych przygód, nauka samodzielności, rodzice od Ciebie trochę odpoczną ;)...
i powiedz twojemu tacie, że upadki nie są tak groźne, na jakie wyglądają ;) zwykle przez kilka godzin lub minut boli coś, na co się upadło, a potem przechodzi ; D [z reguły...]
powodzenia! ; )
Już to kiedys piasłam w podobnym wątku ale powtórzę -"ryzyko jest w każdym sporcie i nawet grając w szachy można oberwać od przeciwnika zegarkiem po głowie" Ale sport to zdrowie! To wzmacnianie ciała, mięśni, odporności, dbanie o sylwetkę, dotlenienie. Każdy rodzic by chciał żeby jego dziecko nie siedziało cały dzień przed kompem czy TV, to co ma niby robić? Joging? -to dobre dla zgredów. Młodziesz potrzebuje czegoś wiecej i jazda konna właśnie jest tym czymś. Po pierwsze to najgłupszą rzeczą jest przyprowadzanie rodziców na jazdy, ja wiem że chcecie się pochwalić itd. ale właśnie takie są potem skutki -rodzice zabraniają bo to niebezpieczne. A gdybyś spadła a rodziców by nie było -to zapewne by do dziś o tym nie wiedzieli i problemu prawdopodobnie by nie było. Mówię to jako instruktor -rodzice, dziadkowie, cioteczki, wujenki i wszyscy inni przeczuleni na waszym punkcie -z dala od stajni i waszych jazd. A jak juz się nauczycie jeździć tak żeby dużo nie spadać to proszę bardzo. A teraz to poprostu rozmawiaj, powiedz co czujesz, z czego jestes w stanie zrezygnować lub co zrobić w zamian za obóz, dowiedz sie czy to tylko kwestia ich strachu czy np. również powody finansowe. Najlepiej wypracować kompromis, krzykiem czy szantarzem tego nie załatwisz, musisz być opanowana, przedstawiać solidne argumenty, zapewnić o bezpieczeństwie, może znaleść kogoś kto już był na tym obozie kto się poprze.
ja uważam oczywiście tak samo jak wszyscy powyżej czyli:powiedz ze upadek z konia to coś zupelnie normalnego i niewiem jaki cudowny byl by jeździec to i tak by zlecial i to na pewno nie 1 czy 2 razy (bardzo dobry jest ten przykład z rowerem:D:D)musisz im udowodnic ze ci na tym baaaaaaaaardzo zalezy, ze to twoje marzenie powodzenia :* moi tez sie nie chcą zgodzić;(((((( ale to juz inna sprawa, mam nadzieje ze tobie sie uda ich namowic:))
Tak jak wyżej wszyscy mówią, a możesz jeszcze wspomnieć że od upadków chroni kamizelka ochronna, i jeżeli Ci ją kupią będziesz bezpieczniejsza, i zawsze będziesz w niej jeździć :)
Niektóre z was pamiętają zapewne mój wątek o tematyce zakazu jazdy konnej. W wakacje spadłam pierwszy raz z konia i tata nie chciał mnie więcej zawieźć na jazdę. Planuję wszcząć dyskusje na ten temat kiedy zrobi się ciepło, ale to nie koniec. BARDZO chcę jechać na pewien obóz w wakacje i boję się, że ojciec mi nie pozwoli ze strachu.Jakich mogę użyć argumentów? Jak go przekonać? Może jakiś kompromis? Bardzo mi na tym zależy.Z góry dzięki Wam za porady :)
ja bym może proponowała umówić rodziców na rozmowę z instruktorem - no wiesz jak to z dorosłymi ty sama mało im wytłumaczysz bo oni od razu zakładają że mają rację więc może instruktor ich przekona. Ja sama spadłam już w sumie 5 razy ale na szczęście nie mam takich rodziców którzy zanadto się o mnie martwią bo mają do mnie duże zaufanie... Porozmawiaj z nimi ( możesz jeszcze spróbować przekabacić ich np. dodatkowo ocenami w szkole ) Powodzenia i pozdrawiam :)
i najlepiej będzie jak dasz im do zrozumienia jak Ci na tym zależy, np swoim zachowaniem i takie tam...Jeśli rodzice na prawdę nie będą chcieli Cię puścić, też na pewno spróbują Ciebie "przekabacić" (jak to Olka96 powiedziała;), coś Ci obiecają, albo będą chcieli iść z Tobą na zakupy itd... takie chwyty stosują, że nie pytaj;)
Powiem ci ze moim marzeniem było pojechać na taki obóz . W tym roku moje marzenia się spełnia. Proponuję :1. Wchodź ciągle na tą stronę z ośrodkiem przy rodzicach .2. Powiedz im że to twoje największe marzenie .3 . Cały czas o tym gadaj .Mi pomogło i namówiłam mamę ;] powodzenia życzę :D
po pierwsze, daj rodzicom do zrozumienia, że jazda konna jest dla Ciebie bardzo ważna i gadaj im o tym. 2. wytłumacz, że każdemu zdarzają się upadki i nie obędzie się bez tego. każdy kiedyś spadnie z konia. zapytaj rodziców, czy gdy pierwszy raz spadłaś z roweru to czy zakazali Ci wtedy jazdy. :P3. umów rodziców na rozmowę z instruktorem, a on wszystko wyjaśni.4. możesz powiedzieć, że w ten sposób pozbędą się Ciebie z domu i przez jakiś czas będą mieli spokój. :P
powiedz, że każdemu zdarza się spaść z konia. nawet najlepszym zawodowcom. ja bym powiedziała, że na obozie bym popracowała nad dosiadem i robiła różne ćwiczenia rozluźniające, aby do upadków dochodziło jak najmniej. bo w sumie to na obozie dwutygodniowym z 2 jazdami dziennie się nauczysz tyle, ile na jazdach rekreacyjnych raz w tygodniu przez pół roku ;P dodaj też, że jazda konno to twoja największa pasja, że masz możliwość przebywania na świeżym powietrzu, aktywnego odpoczynku, zrzucenia kilka kg ;), poznania nowych ludzi, końskich charakterów, doszlifowania umiejętności, nowych przygód, nauka samodzielności, rodzice od Ciebie trochę odpoczną ;)... i powiedz twojemu tacie, że upadki nie są tak groźne, na jakie wyglądają ;) zwykle przez kilka godzin lub minut boli coś, na co się upadło, a potem przechodzi ; D [z reguły...] powodzenia! ; )
Już to kiedys piasłam w podobnym wątku ale powtórzę -"ryzyko jest w każdym sporcie i nawet grając w szachy można oberwać od przeciwnika zegarkiem po głowie" Ale sport to zdrowie! To wzmacnianie ciała, mięśni, odporności, dbanie o sylwetkę, dotlenienie. Każdy rodzic by chciał żeby jego dziecko nie siedziało cały dzień przed kompem czy TV, to co ma niby robić? Joging? -to dobre dla zgredów. Młodziesz potrzebuje czegoś wiecej i jazda konna właśnie jest tym czymś. Po pierwsze to najgłupszą rzeczą jest przyprowadzanie rodziców na jazdy, ja wiem że chcecie się pochwalić itd. ale właśnie takie są potem skutki -rodzice zabraniają bo to niebezpieczne. A gdybyś spadła a rodziców by nie było -to zapewne by do dziś o tym nie wiedzieli i problemu prawdopodobnie by nie było. Mówię to jako instruktor -rodzice, dziadkowie, cioteczki, wujenki i wszyscy inni przeczuleni na waszym punkcie -z dala od stajni i waszych jazd. A jak juz się nauczycie jeździć tak żeby dużo nie spadać to proszę bardzo. A teraz to poprostu rozmawiaj, powiedz co czujesz, z czego jestes w stanie zrezygnować lub co zrobić w zamian za obóz, dowiedz sie czy to tylko kwestia ich strachu czy np. również powody finansowe. Najlepiej wypracować kompromis, krzykiem czy szantarzem tego nie załatwisz, musisz być opanowana, przedstawiać solidne argumenty, zapewnić o bezpieczeństwie, może znaleść kogoś kto już był na tym obozie kto się poprze.
ja uważam oczywiście tak samo jak wszyscy powyżej czyli:powiedz ze upadek z konia to coś zupelnie normalnego i niewiem jaki cudowny byl by jeździec to i tak by zlecial i to na pewno nie 1 czy 2 razy (bardzo dobry jest ten przykład z rowerem:D:D)musisz im udowodnic ze ci na tym baaaaaaaaardzo zalezy, ze to twoje marzenie powodzenia :* moi tez sie nie chcą zgodzić;(((((( ale to juz inna sprawa, mam nadzieje ze tobie sie uda ich namowic:))
Tak jak wyżej wszyscy mówią, a możesz jeszcze wspomnieć że od upadków chroni kamizelka ochronna, i jeżeli Ci ją kupią będziesz bezpieczniejsza, i zawsze będziesz w niej jeździć :)