Moje pytanie jest krótkie : Jak nauczyć konia kłaść się ? Proszę o parę propozycji ;) Nie tylko ta z braniem nogi przyłożonej do niej marchewki ,bo konie ,które spotykam nie idą na to. :(
U nas Hucułki po jeździe, gdy puszczamy je na pastwisko same się tarzają, kładą.
Ale sposób, sama chętnie bym poznała. :D
( Wiem, wiem nie da się tego opisać w kilku zdaniach, na pewno trzeba jakiejś pracy z koniem )
Pozdrawiam Galopowiczów! :D
jak dla mnie to to jest lekko nie przydatne wręcz przeciwnie... będziesz konia uczyła kłaść się i nagradzała go za to? to może być zły pomysł gdyż koń w trakcie jazdy może stwierdzić że co mi tam wcześniej mnie nagrodziła może teraz też no i ci się położy a jak wiemy koń nie jest lekki i może być z tego niezły problem... ale czy ja dobrze rozumiem że ty chcesz uczyć kładzenia się nie swojego konia tylko czyjegoś tam, szkółkowego?
JarekPMI nie prawda. Jak konia będziesz nagradzał za kładzenie się to nie będzie się kładł w momencie gdy będziesz jeździł bo nie będziesz wywoływał nacisku na pewien bodziec :P. Ja kiedyś ogólnie się w to bawiłem, są dwie metody na to, ale mi się zdaje że jeśli osoba nie zna ich to nie wie jak się działa na pewne bodźce konia i ogólnie więcej krzywdy może zrobić. Są zapewne też inne metody, ale wiem jedno jak się źle to robi można koniowi krzywdy wiele wyrządzić. Ale może spróbuj krzyknąć waruj to się położy :D.
Dlatego że to są rzeczy tak trudne do wykonania i w nieodpowiednich rękach mogące wyrządzić tak dużo szkody koniowi, że nikt mądry nie zdradzi tych metod kompletnemu laikowi. Szczególnie takiemu ze słomianym zapałem i brakiem krytycyzmu w stosunku do swoich umiejętności. To nie jest tylko fajna zabawa z konikiem. Robiąc taką sztuczkę bez odpowiednich umiejętności i wiedzy możesz skrzywdzić konia i siebie.
dokładnie zgadzam się z wiolas22ja sama interesuje się różnymi sztuczkami ale oceniając swoje teraźniejsze możliwości nie będę się za to brała zwłaszcza nie za swoim koniem :Da tak przy okazji to przy takich rzeczach bardzo ale to bardzo przydaje się grobowe zaufanie jeździec-koń chociaż są tacy ludzie co chcą koniowi połamać wszystkie nogi byle by się położył czy ukłoniłja radze jak ktoś tego nie widział na oczy i dokładnie nie wie jak to się robi to niech się za te rzeczy nie bierze po prostu :D chyba że ten wątek jest z czystej ciekawości to przepraszam :D
dokładnie tak jak wiolas22 mówi.Przy jednej metodzie mniej drastycznej, bardziej naturalnej, gdzie przy użyciu niewielkiej siły jesteś w stanie położyć konia, w sumie prawie jej nie używając (do czego też sporo cierpliwości potrzebujesz) możesz koniowi spieszyć kręgosłup, a przy drugiej trochę szybszej metodzie możesz wiele koniowi krzywdy zrobić. Żeby sobie zrobić w ten sposób krzywdę to nikłe są szanse, zresztą o Was się nie martwię, tylko szkoda mi koni w Waszych rękach (oczywiście nie mówię o wszystkich), które są dla Was królikiem doświadczalnym. Zamiast uczyć się sztuczek które zobaczycie w tv, internecie, lub gdziekolwiek indziej, nauczcie się rozumieć konia, to jest cenniejsza wiedza od WSZYSTKICH SZTUCZEK CAŁEGO ŚWIATA. A jak tą wiedzę pojmiecie plus będziecie wiedzieć jak koń jest zbudowany i jak funkcjonuje, to sami wpadniecie jak położyć konia. Zresztą ja jestem przeciwny większości sztuczek na koniach robionych, gdyż nie do tego konie były DAWNO TEMU zajeżdżane przez ludzi i oswajane, nie po to ludzie gromadzili na ich temat wiedzę by sztuczki robić.
w sumie takie sztuczki fajnie wyglądają-to mogę przyznać,ale jak mówili poprzednicy to mogą konikowi krzywdę wyrządzić zapewne,ale czy ja wiem czy na koniu szkółkowym warto tak "ćwiczyć"... to chyba nie za dobry pomysł.! nie mówię,ale lepiej byłoby na swoim koniu,bo w szkółce zazwyczaj bywa,że bardzo różni jeźdźcy jeżdżą na jednym koniu i wystarczy nie wiem zły sygnał i ... jeździec leży pod koniem,a to przyjemne pewnie nie jest,wręcz przeciwnie.! :)a co do laików to tym bardziej takie osoby nie powinny się brać do nauki sztuczek.!no,ale cóż...zrobisz jak zechcesz więc możesz nas potraktować olewająco.!
w sumie to z koniem jest jak z psem,bo ten kto uczył jakichś tam sztuczek psa to wie,że są różne psy i jedne uczą się szybciej drugie wolniej...ja uczyłam swojego i trwało to kilka dni właśnie nauka kładzenia.no,ale nie siadałam na niego ani nic więc pewnie dlatego tak długo to trwało.a więc z koniem pewnie jest podobnie.!ale koń więcej waży więc...
zrobiliście z tej sprawy wielką aferę !Po prostu cudowną rzeczą jest nauczenie konia kładzenia się ,ponieważ to także zacieśnia więzy między nim ,a nami.Nie połamie mu nóg, nie strzyknie mu kręgosłup. BEZ PRZESADY !!! Konie na pastwisku ciągle się kładą. To jest naturalne !!!
Konie na pastwisku kładą się same z siebie, ale nie przychodzi to już tak łatwo jak chcesz sama żeby koń się położył. Zresztą jak zobaczysz leżącego konia na pastwisku to podejdź do niego i zobacz co się stanie. Podniesie się i to bardzo szybko.A nauka kładzenia konia na dany sygnał nie jest naturalna i przebiega często w dość drastyczny sposób jak np. odpowiednie pętanie nogi/nóg dzięki czemu można konia przewrócić. Potem oczywiście koń dostaje nagrodę żeby następnym razem było łatwiej. Ale pierwsze kładzenie konia na sygnał człowieka nie jest ani przyjemne ani zupełnie bezpieczne, a już na pewno nie naturalne.
Dlatego że to są rzeczy tak trudne do wykonania i w nieodpowiednich rękach mogące wyrządzić tak dużo szkody koniowi, że nikt mądry nie zdradzi tych metod kompletnemu laikowi. Szczególnie takiemu ze słomianym zapałem i brakiem krytycyzmu w stosunku do swoich umiejętności.
To nie jest tylko fajna zabawa z konikiem. Robiąc taką sztuczkę bez odpowiednich umiejętności i wiedzy możesz skrzywdzić konia i siebie.
Nie lubie jak ktos chce robic rozne sztuczki dla zabawy, szpanu i WLASNEJ frajdy, bo czy to jest drastyczne czy nie, koniu przyjemnosci tym nie sprawisz. Jest to zupelnie nienaturalne,kon sie kladzie sam z siebie, tarza sie a gdy podchodzi czlowiek od razu wstaje, chyba ze ma do niego ogromne zaufanie lub jest przyzwyczajony ze ludzie sie kreca przy nim wtedy kiedy on lezy. Ale uczenie konia klasc sie nie wprowadzi miedzy Wasze relacje czegos dobrego. Nie ma to tez zadnych plusow wychowawczych. Odpusc sobie moze ta nauke robienia sztuczek i to w dodatku takich, ktore robia profesjonalni,doswiadczeni jezdzcy (NEVZOROV np.) do szkol cyrkowych! Popieram w 100% każda wypowiedz wiolas22.
zrobiliście z tej sprawy wielką aferę !Po prostu cudowną rzeczą jest nauczenie konia kładzenia się ,ponieważ to także zacieśnia więzy między nim ,a nami.Nie połamie mu nóg, nie strzyknie mu kręgosłup. BEZ PRZESADY !!! Konie na pastwisku ciągle się kładą. To jest naturalne !!!
Cudowne to to moze jest dla Ciebie dla konia nie koniecznie. Tym bardziej jezeli robi to ktos ktory nie rozumie ze takie uczenia konia lezec na zawolanie jest nienaturalne i nie rozumie wgl co kazdy probuje jej tu przekazac.Napewno nie podniesie to waszych morali. Ty moze rzeczywsice mozesz poczuc ze sie do siebie zblizyliscie bo w koncu kochany konik zrobil to co chcialas. Kon jednak odbierze to zupelnie inaczej.
I nie porownuj ze ktos tam cos zrobil i to ich do siebie zblizylo. Takie konie sa uczone takich sztuczek przez wiele lat. Poogladaj sobie wlasnie NEVZOROVa na yt. i zobacz jak to wyglada. Gdy on pracuje z tymi konmi wiele lat, zna doskonale ich psychike i stara sie jakos wykorzystywac ta konska wolnosc i naturalnosc nie naruszajac pewnych granic, moze rzeczywiscie osiaga ta harmonie i bliskosc z koniem ( chcoiaz tu pewnie tez zdania mozna podzielic, bo to jednak szkola cyrkowa) .
Dlatego że to są rzeczy tak trudne do wykonania i w nieodpowiednich rękach mogące wyrządzić tak dużo szkody koniowi, że nikt mądry nie zdradzi tych metod kompletnemu laikowi. Szczególnie takiemu ze słomianym zapałem i brakiem krytycyzmu w stosunku do swoich umiejętności. To nie jest tylko fajna zabawa z konikiem. Robiąc taką sztuczkę bez odpowiednich umiejętności i wiedzy możesz skrzywdzić konia i siebie.
Po pierwsze to nie polecam uczyć koni tego! No ale powinnaś zacząć od odpowiedniego przygotowania konia. Najpierw ćwiczenia rozciągające wszystkie partie ciała konia, w siodle ale też z ziemi. Zgięcia boczne szyji i kręgosłupa. Jeżali twój koń będzie to robił bez problemudopiero możesz przejść najpierw do klękania a późniejdalej. Ale jak narazie to masz zajęcie do wiosny... Powodzenia!!!
Poogladaj sobie wlasnie NEVZOROVa na yt. i zobacz jak to wyglada. Gdy on pracuje z tymi konmi wiele lat, zna doskonale ich psychike i stara sie jakos wykorzystywac ta konska wolnosc i naturalnosc nie naruszajac pewnych granic, moze rzeczywiscie osiaga ta harmonie i bliskosc z koniem ( chcoiaz tu pewnie tez zdania mozna podzielic, bo to jednak szkola cyrkowa) .hahaha, no pieknie, a wiesz moze na czym polegają metody treningowe Nevzorova? wiesz ile razy lądował w szpitalu przez własne metody pracy z końmi?
O.o ?jesteście nienormalni ! ja tutaj po ludzku się pytam, a Wy:połamiesz mu nogi derastycznekonik to nie zabawka nie piszcie jak nie wiecie jak to zrobić na pewno nie skrzywdzę konia !!!
Witaj, jak już wcześniej niektórzy forumowicze ci napisali są dwa sposoby kładzenia konia - w mojej pracy czasami używam obu i po pierwsze nigdy żadnemu koniowi nie stała się żadna krzywda, a po drugie tak naprawdę oba maja podobną skuteczność i zajmują mniej więcej tyle samo czasu (w zależności od konia - w przypadku koni agresywnych, dominujących - metoda "agresywna" - polegająca na odpowiednim spętaniu jednej nogi i odpowiednim zadziałaniu wodzami tak,że koń po kilku-kilkunastu minutach musi się położyć - jest to metoda bardzo pomagajaca uzmyslowić koniowi ,że po pierwsze człowiek "zawsze ma rację" a po drugie to ,ze jak już tą rację ma to wcale konia nie zjada;-) - zawsze kończymy ćwiczenia "dobrze" czyli zdjęciem pęta, najczęściej również ogłowia, smakołykiem i głaskaniem - Metoda ta nie jest dla koni niebezpieczna , bo nie obala się konia w kilku chłopa na siłę, tylko zmusza żeby się sam położył, a nagroda jak już to zrobi sprawia ,że koń po jakimś czasie sam zaczyna się kłaść na komendę głosową i zadziałanie wodzami - tego i tak raczej sama nie zrobisz jeśli nigdy nie widziałaś jak to robić, - Zresztą tak jak napisałam jest to metoda na konie trudne, najczęściej ogiery z tendencją do dominacji.Lepszą metodą jest ta "łagodna" - stosuje się ją u koni "normalnych", młodych, bojaźliwych - bierzesz maleńkie kawałeczki smakołyków (chleba pokrojonego w kostkę czy talarki marchewki), podchodzisz do konia na kantarze i uwiązie i wypowiadając komendę np. leżeć podajesz koniowi , ale w taki sposób żeby twoja ręka znalazła się pomiędzy przednimi nogami konia (koń musi się nauczyć jak najmocniej opuszczać głowę aby wziąć nagrodę, ale nie możesz mu pozwolić się cofać), stopniowo koń będzie coraz bardziej obniżał głowę (podajesz smakolyki coraz niżej i za nogą nieco w bok - tak aby koń najpierw musiał zgiąć, a następnie powinien musieć uklęknąć na jedną nogę aby dostać nagrodę. Zwykle wykonuje się po ok 5powtórzeń za jednym "podejściem" aby konia nie znudzić , więc cała "zabawa" trochę trwa zanim koń będzie się całkowicie kładł - Pamiętaj,że należy nagradzać każdy nawet najmniejszy postęp konia (zwłaszcza na początku - często zdarza się,że koń chce się cofnąc żeby sięgnąć nagrodę, to najpierw musisz go nauczyć żeby się nie cofał lub zacznij pracować przy ścianie - koń powinien stać zadem do ściany aby się nie mógł cofnąć ciałem, tylko musiał schylić głowę), za każdym razem podawaj mu nagrodę za odrobinę "więcej", czyli za głębszy skłon, potem jak juz np. będzie umiał się schylać to nagrodę mu dajesz dopiero jak nogę zacznie zginać, potem jak już tą nogę zegnie całkowicie itd.Jest to wspaniała metoda aby zyskać zaufanie konia! Bo koń który nie boi się leżeć przy swoim opiekunie jest przekonany ,że może mu ufać bezgranicznie(w końcu położenie się , dla konia oznacza,że całe swoje bezpieczeństwo i życie powieża Tobie!). I nigdy mi się nie zdarzyło żeby koń nauczony leżenia na komendę to samo zrobił podczas jazdy bez wyraźnej prośby (dla konia to wielki stres i poświęcenie, nie zrobi tego jesli naprawdę nie będzie musiał). Jak się ogląda filmy czy zdjęcia z leżącym koniem łatwo jest zauważyć ,którą metoda koń był uczony kładzenia się - jak metoda pierwszą to koń będzie leżał na stronę opiekuna(podczas kładzenia się będzie miał głowę skierowana w stronę przeciwną do opiekuna), jeśli metodą drugą , tą bardziej "naturalną" to koń będzie kładł się tak aby mieć głowę skierowaną w stronę opiekuna - Jak sama zobaczysz to chyba z 80 % zdjęć będzie koni uczonych metoda pierwszą - ale to nie znaczy ,że jest ona lepsza czy szybsza (bo w pierwszej metodzie koń wprawdzie od razu leży , ale zanim zacznie kojarzyć leżenie z czymś przyjemnym to ćwiczenie tez trzeba powtarzać wielokrotnie...)Pozdrawiam I życzę powodzenia.
Najbardziej podobaja mi sie wypowiedzi "To nienaturalne zeby kon kladl sie na twoj rozkaz" a wg was to naturalne ze wkladamy koniom w zeby kawal metalu i siadamy mu na grzbiet?? Jest to tak samo "naturalne" jak kladzenie sie na komende :)
Jeny, ma ktoś z was psa lub kota? No więc czemu trzymacie je w domu? Czemu uczycie koty załatwiania się do kuwety, a psa na spacerach? To tak samo nie naturalne jak konie w stajniach i ogólnie z ludźmi. Wypuśćmy wszystkie zwierzęta! Hura! xD Jeżeli konie są już udomowione to nie róbcie halo, że to nienaturalne. O kilkaset lat za późno na to :pA tak nie w temacie, taka ciekawostka. - Wiecie czemu dalej większość ludzi jeździ na wędzidłach? Nawet nie chodzi o sterowność konia itp, ale kiedyś (bardzo dawno) jak ktoś jeździł na swoim koniu bez wędzidła, to palono go na stosie razem z koniem, bo uważano, że to niemożliwe, by konia bez wędzidła opanować. Większość ludzi wolała przeżyć i tylko dla tego jeździli dalej na wędzidłach ;)Pozdrawiam :)
Nauka kładzenia konia nie jest wcale niebezpieczna. Potrzeba cierpliwości, łagodności...
Jeśli chcesz nauczyć konia kładzenia najpierw zajmij się rozciąganiem, ustępowaniem na nacisk. Następnego dnia powtóż te ćwiczenia i:
1.Zegnij nogę konia, jednocześnie smakołyk daj między jego nogi. Gdy koń po niego będzie się starał sięgnąć przesuń smakołyk tak, aby koń uklękną na tą nogę. Chwal go za karzdym razem. Ćwicz dopuki koń załapie.
2.Gdy koń uklęknie popchnij go. Ale nie za mocno, rób to stopniowo. W pewnym czasie nastąpi przełom i koń się położy:)
Pamiętaj!Chwal konia za każdym razem.
Każdy koń ma inny sposób nauki, jeden nauczy się w dzień, drugi w kilkka dni. Daj mu czas, bądź łagodna, a koń Ci się odwdzięczy:)
--------------------------------------------------------------------------------------------
Znam się na koniach, nie komentujcie mojego postu negatywnie!:)Jak coś nie pasi Twój problem. Metoda próbowana nie tylko przezemnie.
Pozdrawiam:)
Nauka kładzenia konia nie jest wcale niebezpieczna. Potrzeba cierpliwości, łagodności...
Jeśli chcesz nauczyć konia kładzenia najpierw zajmij się rozciąganiem, ustępowaniem na nacisk. Następnego dnia powtóż te ćwiczenia i:
1.Zegnij nogę konia, jednocześnie smakołyk daj między jego nogi. Gdy koń po niego będzie się starał sięgnąć przesuń smakołyk tak, aby koń uklękną na tą nogę. Chwal go za karzdym razem. Ćwicz dopuki koń załapie.
2.Gdy koń uklęknie popchnij go. Ale nie za mocno, rób to stopniowo. W pewnym czasie nastąpi przełom i koń się położy:)
Pamiętaj!Chwal konia za każdym razem.
Każdy koń ma inny sposób nauki, jeden nauczy się w dzień, drugi w kilkka dni. Daj mu czas, bądź łagodna, a koń Ci się odwdzięczy:)
--------------------------------------------------------------------------------------------
Znam się na koniach, nie komentujcie mojego postu negatywnie!:)Jak coś nie pasi Twój problem. Metoda próbowana nie tylko przezemnie.
Pozdrawiam:)
Moje pytanie jest krótkie : Jak nauczyć konia kłaść się ? Proszę o parę propozycji ;) Nie tylko ta z braniem nogi przyłożonej do niej marchewki ,bo konie ,które spotykam nie idą na to. :(
wybacz ale nie wiem, mój koń robi to sam z siebie XD
U nas Hucułki po jeździe, gdy puszczamy je na pastwisko same się tarzają, kładą. Ale sposób, sama chętnie bym poznała. :D ( Wiem, wiem nie da się tego opisać w kilku zdaniach, na pewno trzeba jakiejś pracy z koniem ) Pozdrawiam Galopowiczów! :D
jak dla mnie to to jest lekko nie przydatne wręcz przeciwnie... będziesz konia uczyła kłaść się i nagradzała go za to? to może być zły pomysł gdyż koń w trakcie jazdy może stwierdzić że co mi tam wcześniej mnie nagrodziła może teraz też no i ci się położy a jak wiemy koń nie jest lekki i może być z tego niezły problem... ale czy ja dobrze rozumiem że ty chcesz uczyć kładzenia się nie swojego konia tylko czyjegoś tam, szkółkowego?
JarekPMI nie prawda. Jak konia będziesz nagradzał za kładzenie się to nie będzie się kładł w momencie gdy będziesz jeździł bo nie będziesz wywoływał nacisku na pewien bodziec :P. Ja kiedyś ogólnie się w to bawiłem, są dwie metody na to, ale mi się zdaje że jeśli osoba nie zna ich to nie wie jak się działa na pewne bodźce konia i ogólnie więcej krzywdy może zrobić. Są zapewne też inne metody, ale wiem jedno jak się źle to robi można koniowi krzywdy wiele wyrządzić. Ale może spróbuj krzyknąć waruj to się położy :D.
No to podaj te dwie metody. Dlaczego ich nie zdradzisz?
Dlatego że to są rzeczy tak trudne do wykonania i w nieodpowiednich rękach mogące wyrządzić tak dużo szkody koniowi, że nikt mądry nie zdradzi tych metod kompletnemu laikowi. Szczególnie takiemu ze słomianym zapałem i brakiem krytycyzmu w stosunku do swoich umiejętności. To nie jest tylko fajna zabawa z konikiem. Robiąc taką sztuczkę bez odpowiednich umiejętności i wiedzy możesz skrzywdzić konia i siebie.
dokładnie zgadzam się z wiolas22ja sama interesuje się różnymi sztuczkami ale oceniając swoje teraźniejsze możliwości nie będę się za to brała zwłaszcza nie za swoim koniem :Da tak przy okazji to przy takich rzeczach bardzo ale to bardzo przydaje się grobowe zaufanie jeździec-koń chociaż są tacy ludzie co chcą koniowi połamać wszystkie nogi byle by się położył czy ukłoniłja radze jak ktoś tego nie widział na oczy i dokładnie nie wie jak to się robi to niech się za te rzeczy nie bierze po prostu :D chyba że ten wątek jest z czystej ciekawości to przepraszam :D
dokładnie tak jak wiolas22 mówi.Przy jednej metodzie mniej drastycznej, bardziej naturalnej, gdzie przy użyciu niewielkiej siły jesteś w stanie położyć konia, w sumie prawie jej nie używając (do czego też sporo cierpliwości potrzebujesz) możesz koniowi spieszyć kręgosłup, a przy drugiej trochę szybszej metodzie możesz wiele koniowi krzywdy zrobić. Żeby sobie zrobić w ten sposób krzywdę to nikłe są szanse, zresztą o Was się nie martwię, tylko szkoda mi koni w Waszych rękach (oczywiście nie mówię o wszystkich), które są dla Was królikiem doświadczalnym. Zamiast uczyć się sztuczek które zobaczycie w tv, internecie, lub gdziekolwiek indziej, nauczcie się rozumieć konia, to jest cenniejsza wiedza od WSZYSTKICH SZTUCZEK CAŁEGO ŚWIATA. A jak tą wiedzę pojmiecie plus będziecie wiedzieć jak koń jest zbudowany i jak funkcjonuje, to sami wpadniecie jak położyć konia. Zresztą ja jestem przeciwny większości sztuczek na koniach robionych, gdyż nie do tego konie były DAWNO TEMU zajeżdżane przez ludzi i oswajane, nie po to ludzie gromadzili na ich temat wiedzę by sztuczki robić.
Ja kiedyś widziałam jak koń był uczony kłaść się i w sumie było to dosyć drastyczne :/ Więc nie wiem czy jest sens
w sumie takie sztuczki fajnie wyglądają-to mogę przyznać,ale jak mówili poprzednicy to mogą konikowi krzywdę wyrządzić zapewne,ale czy ja wiem czy na koniu szkółkowym warto tak "ćwiczyć"... to chyba nie za dobry pomysł.! nie mówię,ale lepiej byłoby na swoim koniu,bo w szkółce zazwyczaj bywa,że bardzo różni jeźdźcy jeżdżą na jednym koniu i wystarczy nie wiem zły sygnał i ... jeździec leży pod koniem,a to przyjemne pewnie nie jest,wręcz przeciwnie.! :)a co do laików to tym bardziej takie osoby nie powinny się brać do nauki sztuczek.!no,ale cóż...zrobisz jak zechcesz więc możesz nas potraktować olewająco.!
w sumie to z koniem jest jak z psem,bo ten kto uczył jakichś tam sztuczek psa to wie,że są różne psy i jedne uczą się szybciej drugie wolniej...ja uczyłam swojego i trwało to kilka dni właśnie nauka kładzenia.no,ale nie siadałam na niego ani nic więc pewnie dlatego tak długo to trwało.a więc z koniem pewnie jest podobnie.!ale koń więcej waży więc...
zrobiliście z tej sprawy wielką aferę !Po prostu cudowną rzeczą jest nauczenie konia kładzenia się ,ponieważ to także zacieśnia więzy między nim ,a nami.Nie połamie mu nóg, nie strzyknie mu kręgosłup. BEZ PRZESADY !!! Konie na pastwisku ciągle się kładą. To jest naturalne !!!
Konie na pastwisku kładą się same z siebie, ale nie przychodzi to już tak łatwo jak chcesz sama żeby koń się położył. Zresztą jak zobaczysz leżącego konia na pastwisku to podejdź do niego i zobacz co się stanie. Podniesie się i to bardzo szybko.A nauka kładzenia konia na dany sygnał nie jest naturalna i przebiega często w dość drastyczny sposób jak np. odpowiednie pętanie nogi/nóg dzięki czemu można konia przewrócić. Potem oczywiście koń dostaje nagrodę żeby następnym razem było łatwiej. Ale pierwsze kładzenie konia na sygnał człowieka nie jest ani przyjemne ani zupełnie bezpieczne, a już na pewno nie naturalne.
Dlatego że to są rzeczy tak trudne do wykonania i w nieodpowiednich rękach mogące wyrządzić tak dużo szkody koniowi, że nikt mądry nie zdradzi tych metod kompletnemu laikowi. Szczególnie takiemu ze słomianym zapałem i brakiem krytycyzmu w stosunku do swoich umiejętności. To nie jest tylko fajna zabawa z konikiem. Robiąc taką sztuczkę bez odpowiednich umiejętności i wiedzy możesz skrzywdzić konia i siebie.
Nie lubie jak ktos chce robic rozne sztuczki dla zabawy, szpanu i WLASNEJ frajdy, bo czy to jest drastyczne czy nie, koniu przyjemnosci tym nie sprawisz. Jest to zupelnie nienaturalne,kon sie kladzie sam z siebie, tarza sie a gdy podchodzi czlowiek od razu wstaje, chyba ze ma do niego ogromne zaufanie lub jest przyzwyczajony ze ludzie sie kreca przy nim wtedy kiedy on lezy. Ale uczenie konia klasc sie nie wprowadzi miedzy Wasze relacje czegos dobrego. Nie ma to tez zadnych plusow wychowawczych. Odpusc sobie moze ta nauke robienia sztuczek i to w dodatku takich, ktore robia profesjonalni,doswiadczeni jezdzcy (NEVZOROV np.) do szkol cyrkowych! Popieram w 100% każda wypowiedz wiolas22.
zrobiliście z tej sprawy wielką aferę !Po prostu cudowną rzeczą jest nauczenie konia kładzenia się ,ponieważ to także zacieśnia więzy między nim ,a nami.Nie połamie mu nóg, nie strzyknie mu kręgosłup. BEZ PRZESADY !!! Konie na pastwisku ciągle się kładą. To jest naturalne !!!
Cudowne to to moze jest dla Ciebie dla konia nie koniecznie. Tym bardziej jezeli robi to ktos ktory nie rozumie ze takie uczenia konia lezec na zawolanie jest nienaturalne i nie rozumie wgl co kazdy probuje jej tu przekazac.Napewno nie podniesie to waszych morali. Ty moze rzeczywsice mozesz poczuc ze sie do siebie zblizyliscie bo w koncu kochany konik zrobil to co chcialas. Kon jednak odbierze to zupelnie inaczej. I nie porownuj ze ktos tam cos zrobil i to ich do siebie zblizylo. Takie konie sa uczone takich sztuczek przez wiele lat. Poogladaj sobie wlasnie NEVZOROVa na yt. i zobacz jak to wyglada. Gdy on pracuje z tymi konmi wiele lat, zna doskonale ich psychike i stara sie jakos wykorzystywac ta konska wolnosc i naturalnosc nie naruszajac pewnych granic, moze rzeczywiscie osiaga ta harmonie i bliskosc z koniem ( chcoiaz tu pewnie tez zdania mozna podzielic, bo to jednak szkola cyrkowa) .
Dlatego że to są rzeczy tak trudne do wykonania i w nieodpowiednich rękach mogące wyrządzić tak dużo szkody koniowi, że nikt mądry nie zdradzi tych metod kompletnemu laikowi. Szczególnie takiemu ze słomianym zapałem i brakiem krytycyzmu w stosunku do swoich umiejętności. To nie jest tylko fajna zabawa z konikiem. Robiąc taką sztuczkę bez odpowiednich umiejętności i wiedzy możesz skrzywdzić konia i siebie.
Po pierwsze to nie polecam uczyć koni tego! No ale powinnaś zacząć od odpowiedniego przygotowania konia. Najpierw ćwiczenia rozciągające wszystkie partie ciała konia, w siodle ale też z ziemi. Zgięcia boczne szyji i kręgosłupa. Jeżali twój koń będzie to robił bez problemudopiero możesz przejść najpierw do klękania a późniejdalej. Ale jak narazie to masz zajęcie do wiosny... Powodzenia!!!
Nie zapommnij o rozciąganiu 4 nóg konia bo każde położenie go obciąża ścięgna i stawy!!!
Poogladaj sobie wlasnie NEVZOROVa na yt. i zobacz jak to wyglada. Gdy on pracuje z tymi konmi wiele lat, zna doskonale ich psychike i stara sie jakos wykorzystywac ta konska wolnosc i naturalnosc nie naruszajac pewnych granic, moze rzeczywiscie osiaga ta harmonie i bliskosc z koniem ( chcoiaz tu pewnie tez zdania mozna podzielic, bo to jednak szkola cyrkowa) .hahaha, no pieknie, a wiesz moze na czym polegają metody treningowe Nevzorova? wiesz ile razy lądował w szpitalu przez własne metody pracy z końmi?
Droga koleżanko musisz zrobić tak :podejdz do konia klęknij przed nim i mów paczanguj co ja robie i powtarzaj za mną i zaraz się położy :)
O.o ?jesteście nienormalni ! ja tutaj po ludzku się pytam, a Wy:połamiesz mu nogi derastycznekonik to nie zabawka nie piszcie jak nie wiecie jak to zrobić na pewno nie skrzywdzę konia !!!
http://www.youtube.com/watch?v=xOM-WqrSgF8 .
Witaj, jak już wcześniej niektórzy forumowicze ci napisali są dwa sposoby kładzenia konia - w mojej pracy czasami używam obu i po pierwsze nigdy żadnemu koniowi nie stała się żadna krzywda, a po drugie tak naprawdę oba maja podobną skuteczność i zajmują mniej więcej tyle samo czasu (w zależności od konia - w przypadku koni agresywnych, dominujących - metoda "agresywna" - polegająca na odpowiednim spętaniu jednej nogi i odpowiednim zadziałaniu wodzami tak,że koń po kilku-kilkunastu minutach musi się położyć - jest to metoda bardzo pomagajaca uzmyslowić koniowi ,że po pierwsze człowiek "zawsze ma rację" a po drugie to ,ze jak już tą rację ma to wcale konia nie zjada;-) - zawsze kończymy ćwiczenia "dobrze" czyli zdjęciem pęta, najczęściej również ogłowia, smakołykiem i głaskaniem - Metoda ta nie jest dla koni niebezpieczna , bo nie obala się konia w kilku chłopa na siłę, tylko zmusza żeby się sam położył, a nagroda jak już to zrobi sprawia ,że koń po jakimś czasie sam zaczyna się kłaść na komendę głosową i zadziałanie wodzami - tego i tak raczej sama nie zrobisz jeśli nigdy nie widziałaś jak to robić, - Zresztą tak jak napisałam jest to metoda na konie trudne, najczęściej ogiery z tendencją do dominacji.Lepszą metodą jest ta "łagodna" - stosuje się ją u koni "normalnych", młodych, bojaźliwych - bierzesz maleńkie kawałeczki smakołyków (chleba pokrojonego w kostkę czy talarki marchewki), podchodzisz do konia na kantarze i uwiązie i wypowiadając komendę np. leżeć podajesz koniowi , ale w taki sposób żeby twoja ręka znalazła się pomiędzy przednimi nogami konia (koń musi się nauczyć jak najmocniej opuszczać głowę aby wziąć nagrodę, ale nie możesz mu pozwolić się cofać), stopniowo koń będzie coraz bardziej obniżał głowę (podajesz smakolyki coraz niżej i za nogą nieco w bok - tak aby koń najpierw musiał zgiąć, a następnie powinien musieć uklęknąć na jedną nogę aby dostać nagrodę. Zwykle wykonuje się po ok 5powtórzeń za jednym "podejściem" aby konia nie znudzić , więc cała "zabawa" trochę trwa zanim koń będzie się całkowicie kładł - Pamiętaj,że należy nagradzać każdy nawet najmniejszy postęp konia (zwłaszcza na początku - często zdarza się,że koń chce się cofnąc żeby sięgnąć nagrodę, to najpierw musisz go nauczyć żeby się nie cofał lub zacznij pracować przy ścianie - koń powinien stać zadem do ściany aby się nie mógł cofnąć ciałem, tylko musiał schylić głowę), za każdym razem podawaj mu nagrodę za odrobinę "więcej", czyli za głębszy skłon, potem jak juz np. będzie umiał się schylać to nagrodę mu dajesz dopiero jak nogę zacznie zginać, potem jak już tą nogę zegnie całkowicie itd.Jest to wspaniała metoda aby zyskać zaufanie konia! Bo koń który nie boi się leżeć przy swoim opiekunie jest przekonany ,że może mu ufać bezgranicznie(w końcu położenie się , dla konia oznacza,że całe swoje bezpieczeństwo i życie powieża Tobie!). I nigdy mi się nie zdarzyło żeby koń nauczony leżenia na komendę to samo zrobił podczas jazdy bez wyraźnej prośby (dla konia to wielki stres i poświęcenie, nie zrobi tego jesli naprawdę nie będzie musiał). Jak się ogląda filmy czy zdjęcia z leżącym koniem łatwo jest zauważyć ,którą metoda koń był uczony kładzenia się - jak metoda pierwszą to koń będzie leżał na stronę opiekuna(podczas kładzenia się będzie miał głowę skierowana w stronę przeciwną do opiekuna), jeśli metodą drugą , tą bardziej "naturalną" to koń będzie kładł się tak aby mieć głowę skierowaną w stronę opiekuna - Jak sama zobaczysz to chyba z 80 % zdjęć będzie koni uczonych metoda pierwszą - ale to nie znaczy ,że jest ona lepsza czy szybsza (bo w pierwszej metodzie koń wprawdzie od razu leży , ale zanim zacznie kojarzyć leżenie z czymś przyjemnym to ćwiczenie tez trzeba powtarzać wielokrotnie...)Pozdrawiam I życzę powodzenia.
Najbardziej podobaja mi sie wypowiedzi "To nienaturalne zeby kon kladl sie na twoj rozkaz" a wg was to naturalne ze wkladamy koniom w zeby kawal metalu i siadamy mu na grzbiet?? Jest to tak samo "naturalne" jak kladzenie sie na komende :)
Jeny, ma ktoś z was psa lub kota? No więc czemu trzymacie je w domu? Czemu uczycie koty załatwiania się do kuwety, a psa na spacerach? To tak samo nie naturalne jak konie w stajniach i ogólnie z ludźmi. Wypuśćmy wszystkie zwierzęta! Hura! xD Jeżeli konie są już udomowione to nie róbcie halo, że to nienaturalne. O kilkaset lat za późno na to :pA tak nie w temacie, taka ciekawostka. - Wiecie czemu dalej większość ludzi jeździ na wędzidłach? Nawet nie chodzi o sterowność konia itp, ale kiedyś (bardzo dawno) jak ktoś jeździł na swoim koniu bez wędzidła, to palono go na stosie razem z koniem, bo uważano, że to niemożliwe, by konia bez wędzidła opanować. Większość ludzi wolała przeżyć i tylko dla tego jeździli dalej na wędzidłach ;)Pozdrawiam :)
Nauka kładzenia konia nie jest wcale niebezpieczna. Potrzeba cierpliwości, łagodności... Jeśli chcesz nauczyć konia kładzenia najpierw zajmij się rozciąganiem, ustępowaniem na nacisk. Następnego dnia powtóż te ćwiczenia i: 1.Zegnij nogę konia, jednocześnie smakołyk daj między jego nogi. Gdy koń po niego będzie się starał sięgnąć przesuń smakołyk tak, aby koń uklękną na tą nogę. Chwal go za karzdym razem. Ćwicz dopuki koń załapie. 2.Gdy koń uklęknie popchnij go. Ale nie za mocno, rób to stopniowo. W pewnym czasie nastąpi przełom i koń się położy:) Pamiętaj!Chwal konia za każdym razem. Każdy koń ma inny sposób nauki, jeden nauczy się w dzień, drugi w kilkka dni. Daj mu czas, bądź łagodna, a koń Ci się odwdzięczy:) -------------------------------------------------------------------------------------------- Znam się na koniach, nie komentujcie mojego postu negatywnie!:)Jak coś nie pasi Twój problem. Metoda próbowana nie tylko przezemnie. Pozdrawiam:)
Nauka kładzenia konia nie jest wcale niebezpieczna. Potrzeba cierpliwości, łagodności... Jeśli chcesz nauczyć konia kładzenia najpierw zajmij się rozciąganiem, ustępowaniem na nacisk. Następnego dnia powtóż te ćwiczenia i: 1.Zegnij nogę konia, jednocześnie smakołyk daj między jego nogi. Gdy koń po niego będzie się starał sięgnąć przesuń smakołyk tak, aby koń uklękną na tą nogę. Chwal go za karzdym razem. Ćwicz dopuki koń załapie. 2.Gdy koń uklęknie popchnij go. Ale nie za mocno, rób to stopniowo. W pewnym czasie nastąpi przełom i koń się położy:) Pamiętaj!Chwal konia za każdym razem. Każdy koń ma inny sposób nauki, jeden nauczy się w dzień, drugi w kilkka dni. Daj mu czas, bądź łagodna, a koń Ci się odwdzięczy:) -------------------------------------------------------------------------------------------- Znam się na koniach, nie komentujcie mojego postu negatywnie!:)Jak coś nie pasi Twój problem. Metoda próbowana nie tylko przezemnie. Pozdrawiam:)