Zwrot na zadzie jest jednym z pierwszych kroków do nauki ujeżdżenia konia.Chcę właśnie zacząć naukę zwrotów na zadzie...Proszę o informację od Was dotyczące nauki ujeżdżenia i właśnie zwrotów na zadzie ;)Z góry dzięki ;)______________________________________________________________________Jeśli znacie zasady nauczenia konia stawania dęba, ukłonu itd. to proszę pisać ;)
Dokładnie jak nauczyć konia zwrotu na zadzie to nie wiem, ale wiem jak go wykonać. Aby go wykonać to musisz działać wewnetrzną łydka za popręgiem, a zewnętrzną przy popręgu. Wewnętrzna wodza napięta. I jak koń zrobi jeden krok to chwalisz i robisz następny. I tak po kroczku aż wykonasz cały zwrót. Niestety nie wiem czy i jak się KONIA uczy zwrotu
Konia nauczyć łatwo w dwie osoby. Ty siedzisz na górze i popychasz łydką, a ktoś kto ci pomaga przestawia go tak jak ma się obracać, tylko musi być równo impuls, przestawienie i pochwała, żeby ogarnął o co ci chodzi.
Witam - generalnie konia nie trzeba tego uczyć :) Jeżeli koń został prawidłowo ułożony - czyli jest zbalansowany, reaguje na impulsy prawidłowo, jest tzw. "nastawiony na pomoce" - wystarczy prawidłowe użycie tychże pomocy, by koń wykonał zwrot na zadzie, przodzie i ustąpił od łydki. Konia "uczyć" trzeba wtedy, gdy podstawowe szkolenie zawiodło a koń nie reaguje na pomoce lub reaguje, ale pomoce są niewłaściwie stosowane - w pierwszym wypadku należy zacząć pracę od podstaw (zamiast dręczyć siebie i konia eksperymentami typu - ktoś tu popchnie, tam klepnie i koń w końcu załapie o co chodzi) a w drugim przypadku poprosić o pomoc doświadczonego instruktora i skorygować własne błędy :)Jazda konna jest wymagająca i nie ma tu drogi na skróty - praca, praca i jeszcze raz praca - głównie nad sobą - konia szkolić powinni fachowcy - jeżeli Twój koń nie jest przygotowany do takich ćwiczeń a Twoja wiedza nie pozwala Ci samodzielnie rozwiązać problemu - informacje podane na forum nie pomogą tak dobrze jak ręka i oko, kogoś kto będzie stał obok Ciebie w czasie pracy.Miłego dniaA.B
konija, pewnie masz racje, ale jeśli chodzi o konia, który dopiero zaczyna chodzić pod siodłem, mogę się założyć, że chociaż byś z góry wykonywałabyś to ćwiczenie teoretycznie bardzo dobrze i tak może się pogubić i tylko się ze stresuje bo nie będzie wiedział jak odebrać twoją przestawioną łydkę. Chyba, ze tak jak mówisz oddasz go komuś kto ma w tym doświadczenie.Może i podałam zły sposób, ale klaczka, z którą się tak bawiłam nie miała problemów z rozszyfrowaniem tego o co mi chodzi. To trochę jak z uczeniem konia dawania "cześć" czy czegoś w tym stylu
Zwrot na zadzie jest jednym z pierwszych kroków do nauki ujeżdżenia konia.Chcę właśnie zacząć naukę zwrotów na zadzie...Proszę o informację od Was dotyczące nauki ujeżdżenia i właśnie zwrotów na zadzie ;)Z góry dzięki ;)______________________________________________________________________Jeśli znacie zasady nauczenia konia stawania dęba, ukłonu itd. to proszę pisać ;)
Dokładnie jak nauczyć konia zwrotu na zadzie to nie wiem, ale wiem jak go wykonać. Aby go wykonać to musisz działać wewnetrzną łydka za popręgiem, a zewnętrzną przy popręgu. Wewnętrzna wodza napięta. I jak koń zrobi jeden krok to chwalisz i robisz następny. I tak po kroczku aż wykonasz cały zwrót. Niestety nie wiem czy i jak się KONIA uczy zwrotu
W sumie jak to się wykonuje, to ja wiem... trak jakbym chciała zgiąć nogami konia w łuk... ... ;)
Konia nauczyć łatwo w dwie osoby. Ty siedzisz na górze i popychasz łydką, a ktoś kto ci pomaga przestawia go tak jak ma się obracać, tylko musi być równo impuls, przestawienie i pochwała, żeby ogarnął o co ci chodzi.
Witam - generalnie konia nie trzeba tego uczyć :) Jeżeli koń został prawidłowo ułożony - czyli jest zbalansowany, reaguje na impulsy prawidłowo, jest tzw. "nastawiony na pomoce" - wystarczy prawidłowe użycie tychże pomocy, by koń wykonał zwrot na zadzie, przodzie i ustąpił od łydki. Konia "uczyć" trzeba wtedy, gdy podstawowe szkolenie zawiodło a koń nie reaguje na pomoce lub reaguje, ale pomoce są niewłaściwie stosowane - w pierwszym wypadku należy zacząć pracę od podstaw (zamiast dręczyć siebie i konia eksperymentami typu - ktoś tu popchnie, tam klepnie i koń w końcu załapie o co chodzi) a w drugim przypadku poprosić o pomoc doświadczonego instruktora i skorygować własne błędy :)Jazda konna jest wymagająca i nie ma tu drogi na skróty - praca, praca i jeszcze raz praca - głównie nad sobą - konia szkolić powinni fachowcy - jeżeli Twój koń nie jest przygotowany do takich ćwiczeń a Twoja wiedza nie pozwala Ci samodzielnie rozwiązać problemu - informacje podane na forum nie pomogą tak dobrze jak ręka i oko, kogoś kto będzie stał obok Ciebie w czasie pracy.Miłego dniaA.B
konija ma racje zwykły rekreant nie poradzi sobie na sportowym dobrze ujeżdzonym koniu.
koń ma prawie 4 lata (kończy 15 maja) i dopiero się uczy. Więc. proszę o radę.
konija, pewnie masz racje, ale jeśli chodzi o konia, który dopiero zaczyna chodzić pod siodłem, mogę się założyć, że chociaż byś z góry wykonywałabyś to ćwiczenie teoretycznie bardzo dobrze i tak może się pogubić i tylko się ze stresuje bo nie będzie wiedział jak odebrać twoją przestawioną łydkę. Chyba, ze tak jak mówisz oddasz go komuś kto ma w tym doświadczenie.Może i podałam zły sposób, ale klaczka, z którą się tak bawiłam nie miała problemów z rozszyfrowaniem tego o co mi chodzi. To trochę jak z uczeniem konia dawania "cześć" czy czegoś w tym stylu
nie polecam uczenia stawania dęba bo później jest strasznie trudno tego odłuczyć i koń staje demba w czasie jazdy. :(