Sprawa nie jest łatwa trzeba przypiąć dwie lonże do wędzidła ,jak wodze lub lejce, i pójść z koniem w miejsce gdzie są zwierzęta wywołujące jego agresję.Dobrze gdyby każda lonża była trzymana przez jedna silna osobę.Osoby muszą umieć ze sobą współpracować.W momencie kiedy koń próbuje wyrwać do przodu w kierunku zwierzęcia musi niestety brutalnie dostać po zębach wędziłem ,bądź batem po zadzie.Trzeba to powtarzać wiele razy,aż sobie zakoduje.Nie wiem czy będzie to działało ,gdy koń będzie sam na sam ze zwierzętami i poczuje ,że nie jest pilnowany.Wtedy trzeba czychać z batem i za każdy objaw agresji musi dostać po zadzie.
Ta Monatana to mądra gościówa zawsze masz coś do powiedzenia- ZAZDROSZCZĘ i masz racje z tą ,metodą. A i też mam kota więc wiem co czujesz jak ci go koń zerzarł XD nie serio Współczuję i słuchaj się Montany
Moze to troche agresywne i pewnie kochasz swojego konika ale trzeba czasem się poświęcić jeśli chcesz żeby twój konik nadal był wyuszczany na pastwisko, bo ludzie się będą skarzyć i będzież miałam przerąbane. Więc jak nie pomoże rada mątany to.... CHYBA JUĄ TYLKO ZAKLINACZ KONI- poczytaj o yym może kto wie !11
Mój koń gania wszystkie napotkane zwierzęta na padoku, gryzie je i kopie... Już przez to zabił mi dwa koty!!!
Ojej ! Dwa koty zabił to poważna sprawa.Ale ja niestety nie jestem od tego specjalistką i sama bym się o to zapytała ?
Sprawa nie jest łatwa trzeba przypiąć dwie lonże do wędzidła ,jak wodze lub lejce, i pójść z koniem w miejsce gdzie są zwierzęta wywołujące jego agresję.Dobrze gdyby każda lonża była trzymana przez jedna silna osobę.Osoby muszą umieć ze sobą współpracować.W momencie kiedy koń próbuje wyrwać do przodu w kierunku zwierzęcia musi niestety brutalnie dostać po zębach wędziłem ,bądź batem po zadzie.Trzeba to powtarzać wiele razy,aż sobie zakoduje.Nie wiem czy będzie to działało ,gdy koń będzie sam na sam ze zwierzętami i poczuje ,że nie jest pilnowany.Wtedy trzeba czychać z batem i za każdy objaw agresji musi dostać po zadzie.
Ta Monatana to mądra gościówa zawsze masz coś do powiedzenia- ZAZDROSZCZĘ i masz racje z tą ,metodą. A i też mam kota więc wiem co czujesz jak ci go koń zerzarł XD nie serio Współczuję i słuchaj się Montany
Moze to troche agresywne i pewnie kochasz swojego konika ale trzeba czasem się poświęcić jeśli chcesz żeby twój konik nadal był wyuszczany na pastwisko, bo ludzie się będą skarzyć i będzież miałam przerąbane. Więc jak nie pomoże rada mątany to.... CHYBA JUĄ TYLKO ZAKLINACZ KONI- poczytaj o yym może kto wie !11