na człowieka? u nas był oducznay wałaszek stawnia dęba. mnie przy tym nie było, ale oduczyał go tego instruktor batem. nie to, że go bił. :) tak dokładnie to nie wiem jak to było.
Na pewno używamy niezadowolonego karcącego głosu. A tym batem pewnie go "kłuł" i mówił "a paszła won ty cholero" :D
Koń od małego powinnien być wychowywany. Masz szczęście, że nie jest to duży koń chodz i taki potrafi zrobić krzywde tym bardziej jak myśli, że jest jeszcze ogierem...
jest jeszcze taka metoda, a mianowicie trzeba doprowadzić do tego, aby koń szanował twoją przestrzeń. Jak on tylko coś kombinuje od razu stanowczo podnies głos i machaj rękami i linką idąc w jego stronę. Powonien się on wtedy cofnąć, czasem nawet odskoczyć, wtedy go pochwal. Po czasie zacznie szanować twoją przestrzeń ;)
"koniara" na mozg upadlas? Chyba tobie trzeba tak ostro przyrznac to moze ie bedziesz juz wiecej takich rzeczy pisala. Moze sie zastanow , to jest narow , ktorego ciezko oduczyc , lanie go z calej sily mu nie pomorze a coraz bardzij bedzie go to bolalo, trzeba troche myslec zanim sie cos napisze w tak głupi sposob .
ja nie wiem ... dokladnie ale napewno trzeba byc stanowczym i pokazac koniu kto rządzi ... i zeby sobie za duzo nie pozwalal jest tez taki sposo ale to jak sie jedzie na koniu i staje dęba ... zeby go uderzyc (lekko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) w łeb tą stroną palcata gdzie jest rączka (nie tą drugą bo mozna cos z okiem mu zrobic dziubnąc albo coś) i wtedy kon bd myslal ze nie moze stawac bo coś nad nim jest i sie uderza ... nie wiem jak to wytlumaczyc ... moze ktoś zrozumial ;pp
Macie może jakieś pomysły jak oduczyć 3 letniego konia stawanie dęba na człowieka? mam wałacha huculskiego...
na człowieka? u nas był oducznay wałaszek stawnia dęba. mnie przy tym nie było, ale oduczyał go tego instruktor batem. nie to, że go bił. :) tak dokładnie to nie wiem jak to było.
Na pewno używamy niezadowolonego karcącego głosu. A tym batem pewnie go "kłuł" i mówił "a paszła won ty cholero" :D Koń od małego powinnien być wychowywany. Masz szczęście, że nie jest to duży koń chodz i taki potrafi zrobić krzywde tym bardziej jak myśli, że jest jeszcze ogierem...
jest jeszcze taka metoda, a mianowicie trzeba doprowadzić do tego, aby koń szanował twoją przestrzeń. Jak on tylko coś kombinuje od razu stanowczo podnies głos i machaj rękami i linką idąc w jego stronę. Powonien się on wtedy cofnąć, czasem nawet odskoczyć, wtedy go pochwal. Po czasie zacznie szanować twoją przestrzeń ;)
NAJLEPIEJ KIEDY STANIE DĘBA PRZYRŻNĄĆ MU BATEM TAK MOCNO ŻEBY ZAPAMIĘTAŁ ŻE JAK STANIE DĘBA TO WTEDY BOLI.
chyba cię mama biła jak robiłas złe rzeczy ;)
"koniara" na mozg upadlas? Chyba tobie trzeba tak ostro przyrznac to moze ie bedziesz juz wiecej takich rzeczy pisala. Moze sie zastanow , to jest narow , ktorego ciezko oduczyc , lanie go z calej sily mu nie pomorze a coraz bardzij bedzie go to bolalo, trzeba troche myslec zanim sie cos napisze w tak głupi sposob .
ja nie wiem ... dokladnie ale napewno trzeba byc stanowczym i pokazac koniu kto rządzi ... i zeby sobie za duzo nie pozwalal jest tez taki sposo ale to jak sie jedzie na koniu i staje dęba ... zeby go uderzyc (lekko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) w łeb tą stroną palcata gdzie jest rączka (nie tą drugą bo mozna cos z okiem mu zrobic dziubnąc albo coś) i wtedy kon bd myslal ze nie moze stawac bo coś nad nim jest i sie uderza ... nie wiem jak to wytlumaczyc ... moze ktoś zrozumial ;pp
myhśli, że ma nad głową czos czwego nie zna - drapieżnika ^^