Reklama
  • Sonea2012-05-06 18:45:44

    W stajnie gdzie jeżdżę, jest 23 letnia kobyła pełnej krwi angielskiej na dożywociu już od 3 lat (nie chodzi pod siodłem, ani nie jest użytkowana w żaden inny sposób), ma problemy z poruszaniem się, jest przygłuchawa i nie widzi na jedno oko. Wcześniej jeździła na zawody skokowe, wyścigi i ujeżdżanie. Jest 10 godzin w ciągu dnia na wybiegu, zazwyczaj opiera się na beczce, bo nie ma tyle siły żeby stać samodzielnie.Od półtora tygodnia tka. Wiem, że jest tego bardzo trudno oduczyć, ale bardzo chcę jej pomóc, tylko nie wiem jak. Kolejnym problemem jest to, że nie można jej prowadzić na uwiązie czy w ogóle wiązać bo robi się w tedy niebezpiecznie dla niej i osób znajdujących się w pobliżu. Gdy była kupiona i pierwszy raz przywiązana (na szczęście na węzeł bezpieczeństwa) omal nie urwała sobie głowy (nie żartuję) natomiast przy czyszczeniu, kiełzaniu (kiedyś), gdy przyjeżdża weterynarz i kowal zawsze stoi grzecznie i nie uciekała, chociaż raz była taka historia kiedy po zawodach stwierdziła, że nadeszła pora karmienia jej źrebaka, i powoli zaczeła się oddalać od koniowozu, na szczęście właścicielka to zauważyła i razem wróciły do domu pieszo :) ale to była tylko jedna jedyna taka "ucieczka" XD Co to ma do rzeczy? a no to, że nie mogę jej wziąć na spacer, bo nie akceptuje mnie jeszcze na tyle, żeby iść obok mnie bez uwiązu...Co mam w takim razie robić? proszę pomóżcie mi, właścicielka nie ma tyle czasu, bo jest jeszcze 8 koni i kucyk którymi też trzeba się zająć, a nikt nie kupi konia emeryta z narowem, a o uśpieniu czy rzeźni nie ma nawet mowy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • redakcja 2012-05-06 19:15:00

    z tego co ja wiem to nie da sie odłuczyć konia tkania jedyne co mozna zrobić to założyć koniu łykawke ( http://www.gnl.pl/lykawka-interapi-p-11260.html ) 

  • jestemzlasu 2012-05-06 19:38:27

    Hahaha... a może jednak tkawkę?A tak serio - marne szanse żeby czegokolwiek oduczyć 23-letniego konia. Tka od 1,5 tygodnia? Jeśli zaczęła nagle, to musiał być jakiś powód. Można próbować go znaleźć i usunąć. Jeśli się nie da, to dać kobyle spokój. Co do dalszej części - myślisz, że koniowi, który nie może ustać na nogach spacery sprawią przyjemność?

  • Sonea 2012-05-06 19:54:13

    Jestemzlasu, oczywiście, że nie, dlatego napisałam, że spacery odpadają, a dla natarczywych podałam też powód. Czytałam, że to może być związane z tym, że koń ma za malo ruchu i jest zamknięty w małym pomieszczeniu (ale wiem na pewno, że staruszka jest wypuszczana co dziennie min na 7 godz. żeby mogła się ogrzać na słoneczku i posiedzieć na świeżym powietrzu, potem czytałam, że to niektórzy nazywają to chorobą "sierocą", że koniowi brak toważystwa, ale kurcze, ona zawsze jest wypuszczana ze swoją córką, a poza tym od innych koni dzieli ją tylko ogrodzenie... potem wyczytałam, że to z nudów i trzeba albo zmienić otoczenie w którym się znajduje koń, albo zapewnić jakąś rozrywkę, ale do jasnej ciasnej, konie nie lubią zmian, a po za tym starych drzew się nie przesadza, więc została mi tylko ta rozrywka, ale co tu wymyślić staruszce, która ledwo chodzi???!!!Jak myślisz, co by mogło być przyczyną? bo ja się już pogubiłam?

  • Reklama
  • Sonea 2012-05-06 19:59:07

    Olka333 a co to ma do tkania? pomyliłaś narowy, ona nie łyka, tkanie polega na tym że koń przestępuje z nogi na na nogę a szyja i głowa wykonuje przy tym taki ruch jak wahadło... to wygląda tak: http://www.youtube.com/watch?v=rMxOCZ8DB9A (to nie jest ta kobyłka z "mojej" stajni, wpisałam w youtube tkanie i już)

  • jestemzlasu 2012-05-06 20:30:14

    Napisałaś, że spacery odpadają, bo nie dasz rady jej prowadzić. Dla mnie odpadają z powodu bardzo złej kondycji konia.  Nie mam pojęcia, co mogło spowodować nagłe pojawienie się tkania. Ty znasz konia i warunki w jakich przebywa, więc się nad tym zastanów.  Jeśli nie znasz lub nie możesz usunąć przyczyny, to najlepiej daj koniowi spokój. Tkanie to nie koniec świata, a próbami "pomocy" możesz koniowi tylko uprzykrzyć życie.

  • Sonea 2012-05-07 12:41:51

    Ok. Znam ją od pół roku, to trochę mało, ale dowiaduje się o niej coraz więcej (np. już wiem czemu, ona ma uraz do uwiązów, bo poprzedni właściciel ciągle ją krył, choć nie miała rui, bo podobno nie pokazywała rui, ale jak trafiła do "mojej" stajni to jakoś było wszystko ok) warunki nie są jakieś super genialne, ale tragiczne też nie. Dzięki za rady :)

  • Renizi 2012-05-07 13:40:40

    Łykanie to nie tkanie, mimo iż przyczyny są te same - nie wyleczy się ich tymi samymi metodami.Żeby oduczyć konia tej przypadłości, należy przede wszystkim wiedzieć coś na ten temat.Napisze ci cytat z pierwszej lepszej książki o koniach:"Łykawość i tkanie są działaniami zastępczymi. Koń niespokojny, podniecony lub potrzebujący ruchu chciałby swą energię rozładować, ale nie może bo stoi w boksie lub jest uwiązany. Rozładowuje ją więc kiwając miarowym ruchem tkacza (...) Najlepszą kuracją dla konia łykawego lub tkacza jest pobyt na pastwisku lub w stajni wolnowybiegowej, w połączeniu z możliwością ruchu i kontaktów z innymi osobnikami jego gatunku(...)Łykawość i tkanie udzielają się. Nudzący się również inny koń chętnie naśladuje takie narowy"btw nie widziałam konia na którym łykawka by zadziałała. Sprawia mu to tylko ból i nie usuwa przyczynyI broń boże tkającemu koniowi wieszać coś w boksie!

  • Reklama
  • Renizi 2012-05-07 13:40:45

    Łykanie to nie tkanie, mimo iż przyczyny są te same - nie wyleczy się ich tymi samymi metodami.Żeby oduczyć konia tej przypadłości, należy przede wszystkim wiedzieć coś na ten temat.Napisze ci cytat z pierwszej lepszej książki o koniach:"Łykawość i tkanie są działaniami zastępczymi. Koń niespokojny, podniecony lub potrzebujący ruchu chciałby swą energię rozładować, ale nie może bo stoi w boksie lub jest uwiązany. Rozładowuje ją więc kiwając miarowym ruchem tkacza (...) Najlepszą kuracją dla konia łykawego lub tkacza jest pobyt na pastwisku lub w stajni wolnowybiegowej, w połączeniu z możliwością ruchu i kontaktów z innymi osobnikami jego gatunku(...)Łykawość i tkanie udzielają się. Nudzący się również inny koń chętnie naśladuje takie narowy"btw nie widziałam konia na którym łykawka by zadziałała. Sprawia mu to tylko ból i nie usuwa przyczynyI broń boże tkającemu koniowi wieszać coś w boksie!

  • Sonea 2012-05-07 15:04:22

    no właśnie pierwszej lepszej... a ja drugiej albo trzeciej lepszej wyczytałam jeszcze inne rzeczy na ten temat, które wypisałam już powyżej i pisałam też, że klacz chodzi minimum 7 godz. dziennie na wybieg (na którym jest też jej córka i jeszcze jedna klacz) a od innych koni dzieli je tylko ogrodzie -_- więc raczej wątpię, żeby miała mało ruchu... Poza tym staruszka ma problemy z chodzeniem i sama woli postać oparta o beczkę na wybiegu niż brykać, bo nie ma już na to sił...Nie jestem typem osoby, która najpierw zadaje pytanie tu na forum, a dopiero potem szuka informacji w internecie więc nie oceniaj zbyt pochopnie a raczej uważniej czytaj...

  • Renizi 2012-05-07 15:26:49

    Przeczytałam dokładnie twojego posta dlatego nie pisałam nic na temat tego co robić z klaczą. A napisałabym np o piłce do zabawy jednakże ta klacz ma problemy z poruszaniem się - więc tego nie zrobiłamNapisałabym ci o wypuszczeniu z końmi na padok - ale nie napisałam bo ten problem rozwiązanyNie napisałam tez o przypadku tkającej osiemnastolatki wyleczonej z tej przypadłości, bo też nie widziałam tutaj związku. Zmieniliśmy jej boks tak by stała koło swojego przyjaciela i żeby miała lepszy widok na sytuacje w stajni [przenieśliśmy ją do przodu, dobry miała widok na plac przed stajnią i zaglądała też do siodlarni]. W tym samym czasie pojawił się w stajni też bardzo przyjazny kot, który sypiał na końskich grzbietach [a raczej zadach]. Nie wiem co sprawiło że przestała tkać, czy zmiana boksu czy kot, ale przestała.Nie widzę innych opcji, co można by poradzić aby zapobiec tkaniu. Nie wiem...może spróbować zmniejszyć ilość podawanej paszy, ale wnioskuję że jeśli stoi cały dzień na dworze, to pewno i tak mało dostaje, wiec też nie pisałam tego wcześniej.Ciężko jest tutaj wymyślić skuteczny sposób. Wszędzie i każdy uważa ze trzeba zmienić warunki chowu...hmmmm Nie znam tej klaczy a zagadka jest głównie dla ciebie, jeśli chcesz jej pomóc, bo z twojego pierwszego posta wnioskuję ze głównie ty przejmujesz się jej losem.btw nie proś innych by pochopnie nie oceniali dokładnie robiąc to samo.Pozdrawiam

  • Rokatynka 2012-05-07 16:36:59

    Tkanie nie pojawia się tak hop siup , zawsze jest jego jakiś powód. W stajni, w której kiedyś jeździłam stał koń ,który też tkał.Chodził z innymi końmi na pastwisko i praktycznie cały dzień tam stal i jadł trawę, a jak przyjeżdżali jego właściciele to chodziła pod siodłem. Klacz była dość młoda ,ale przeszłość miała  dość szarą. Kiedyś chodziła zawody w skokach, ale potem miała chore nogi i właściciele nie mogli jej puszczać z innymi końmi i przeważnie stała wtedy sama w boksie i wtedy pojawiło się u niej tkanie.Mówisz, że nie znasz przeszłości tego konia dokładnie,  może kiedyś już tkała, ale poprzedni właściciel to zataił, by szybciej pozbyć się konia ? Mówisz, że od 1,5 tygodnia pojawił się u niej ten nałóg, ale skąd wiesz, że nie wcześniej  ?Potem ten koń wyjechał i przyjechała nowa kobyła ,która też tkała. Miała boks na końcu stajni więc postanowiono ją przenieść do boksu z okienkiem, obok konia ,którego bardzo lubiła i pomogło.Mam jeszcze parę pytań ,które mogą pomóc w rozwiązaniu problemu : - w jakim boksie stoi klacz, gdzieś w głębi stajni ,czy bardziej "na wylocie"  ? Ma może jakieś okienko w boksie ,przez które mogła być oglądać co dzieje na zewnątrz ? - może dobrym rozwiązaniem był by jakiś przyjaciel do boksu ? Kiedyś słyszałam historię jak jednemu koniu właściciele wsadzili do boksu królika , koń przestał tkać ,bo miał zajęcie z kicającym stworem :D

  • Reklama
  • zielona324 2012-05-07 19:54:45

    a nie można jej uśpić skoro od trzech lat się męczy??? bo szkoda mi tego zwierzaka konie są drażliwymi istotami...

  • Sonea 2012-05-08 12:29:09

    Rokatynka, wiem, że mniej więcej w tym czasie bo jestem w stajni praktycznie co 2 albo 3 dzień i zawsze po 3/4 godz. pomagam właścicielce przy koniach, więc widzę co się z nimi dzieje.Nie jestem w stanie powiedzieć kiedy dokładnie ona zaczęła tkać, ale to się zaczęło właśnie jakoś 1,5 tygodnia temu.Nie znam jej przeszłości dokładnie, ale kolorowa to ona nie była... Teraz jak mi piszesz o tym umiejscowieniu jej boksu w stajni to faktycznie to by mogło być przyczyną. Muszę pogadać z właścicielką, żeby ją na próbę przenieść do innego boksu.zielona324 mi też jest jej szkoda, ale to jest pierwszy koń tej właścicielki i ona bardzo ją kocha, nie chce słyszeć nawet o uśpieniu, a jak koleś jej zaproponował, że ją wykupi do ubojni, to go prawie wzrokiem zabiła... jest bardzo przywiązana do tej klaczy i nie dziwię się jej.



Reklama
Reklama