Reklama
  • soczkowaty2012-02-19 22:20:53

    Chodzi o to że jak galopuję to jest spoko w dosiadzie i mogę również jeździć bez strzemion nie spadając. Ale jak już zagalopuję to chwytam wodę w jedną rękę i nią pracuję tak żeby nie szarpać konia, a drugą rękę kładę na przedni łęk siodła.I nie wiem jak się oduczyć tego chwytanie się siodła. macie jakieś pomysły?

  • SrokatyArab 2012-02-19 23:17:12

    Tak. Lonża. Niech ktoś weźmie cię na lonże, tak żebyś mogła skupić się tylko na dosiadzie. Będziesz się czuła pewniej. Ręce można oprzeć na uda albo biodra, a wodze na razie zostawić w spokoju.

  • Olka96 2012-02-20 17:02:36

    Albo pozbądź się siodła :D spróbuj galopować na oklep wtedy nie będziesz miał się czego trzymać (oprócz grzywy) ale z tym chyba nie masz problemów.

  • soczkowaty 2012-02-20 20:05:52

    Albo pozbądź się siodła :D spróbuj galopować na oklep wtedy nie będziesz miał się czego trzymać (oprócz grzywy) ale z tym chyba nie masz problemów.jestem kobietą. ;) jeździłam na oklep i nic to nie dało, bo kładłam ręce na kłębie.

  • Reklama
  • SrokatyArab 2012-02-20 21:20:38

    No więc spróbuj z lonżą, najlepiej bez wodzy. Może być również bez strzemion. Takie ćwiczenia powinny poprawić ci równowagę.

  • jestemzlasu 2012-02-20 21:42:26

    Yyy... trzymaj wodze w obu rękach? Nie bardzo rozumiem - chyba umiesz zapanować nad swoimi kończynami w taki sposób, żeby NIE chwytać siodła?

  • Oczy Nocy 2012-02-20 23:19:15

    W ogóle dziwny nawyk, skąd on Ci się wziął? Spróbuj po prostu sobie wmówić, że nie chwycę i koniec, jedziesz i myślisz żeby nie chwytać tego przedniego łęku.

  • hollya 2012-02-24 20:17:49

    Szczerze? Najlepiej niech koń sam przejdzie ci do galopu, nawet jak się spłoszy, to najszybciej się tego nauczysz. Wiem z własnego doświadczenia, sama się trzymałam siodła, bo miałam wrażenie, że bez tego polecę. Dopiero jak koń mi się spłoszył, zorientowałam się, że bez trzymania się galopuje się o wiele lepiej i co najważniejsze, to że się nie trzymam, nie oznacz od razu, że spadnę. To jest chyba najprostsza metoda, żebyś przekonała samą siebie, że tego nie potrzebujesz.

  • Reklama
  • soczkowaty 2012-02-25 19:43:07

    mnie nie chodzi o to że się trzymam kurczowo siodła bo się boję że spadnę, tylko jakby mam wrażenie że nie potrzebuję pracować i trzymać wodzy tą ręką, że jest mi jak by nie potrzebna.Oczy Nocy - tan nawyk wziął się chyba z tego że kiedyś jak nie wyjeżdżał ktoś narożników, (na lekcji) to miał jakieś dodatkowe ćwiczenia ( typu bieganie po hali albo "młynki" i "rybki" w siodle [początki woltyżerki]) i w tedy mi jak robiłam rybki ( a robiłam je co dziennie na obozie) chwytałam luźno wodzę w jedną rękę a drugą kładłam na siodle.

  • shiningami 2012-02-26 19:26:50

    mnie nie chodzi o to że się trzymam kurczowo siodła bo się boję że spadnę, tylko jakby mam wrażenie że nie potrzebuję pracować i trzymać wodzy tą ręką, że jest mi jak by nie potrzebna.Oczy Nocy - tan nawyk wziął się chyba z tego że kiedyś jak nie wyjeżdżał ktoś narożników, (na lekcji) to miał jakieś dodatkowe ćwiczenia ( typu bieganie po hali albo "młynki" i "rybki" w siodle [początki woltyżerki]) i w tedy mi jak robiłam rybki ( a robiłam je co dziennie na obozie) chwytałam luźno wodzę w jedną rękę a drugą kładłam na siodle. Ja tam robię codziennie rybki na rozgrzewkę i jakoś dziwnie nie łapie się siodła ..

  • jestemzlasu 2012-02-26 19:58:27

    Powtórzę pytanie - skoro jesteś tego świadoma, to nie jesteś w stanie NIE kłaść tej ręki na siodle i trzymać wodzy w obu?Albo jak odruchowo złapiesz za siodło to puścić i złapać wodze z powrotem? Bo jakieś to dla mnie niepojęte...

  • shiningami 2012-02-26 20:00:46

    A u psychologa byłaś i mówiłaś, że masz jakieś niekontrolowane odruchy?

  • Reklama
  • Aduskon 2012-02-26 20:43:45

    A u psychologa byłaś i mówiłaś, że masz jakieś niekontrolowane odruchy? A na żywo za mało dziewczynek do zgnojenia? ;> Wchodzisz na forum żeby obrażać ludzi? Ktoś prosi o radę nie po to żeby się z niego wyśmiewać, jeśli nie jesteś w stanie pomóc to nie wchodź. Może sama powinnaś pójść do psychologa że masz jakieś niekontrolowane ataki bycia wrednym dla ludzi? ;> a wracając do tematu, to lonża może być rzeczywiście dobrym pomysłem ;) rozluźnij się i puść rękami siodła, jak jeździsz normalnie to po prostu staraj się myśleć o tym i za każdym razem jak położysz rękę na siodle niech Ci się włącza taka lampeczka ( nie dosłownie, nie musicie mnie wysyłać do psychologa bo widzę lampeczki, jakby coś to sama trafię ;)) że musisz puścić i złapać znowu za wodzę. jeżdżąc skupiaj się na tym, najlepiej jak ktoś z ziemi będzie Ci o tym przypominał. ;)

  • shiningami 2012-02-26 20:45:18

    Byłam, stwierdził ADHD dziękuje za troskę :***

  • Falka89 2012-03-01 12:15:47

    spróbuj jadąc na ląży albo na lążowniku z rzuconą wodzą zrobić bocianka, czyli jazda we wszystkich chodach z rękami szeroko rozłożonymi.

  • Falka89 2012-03-01 12:18:53

    wtedy nie będzie pokusy łapania siodłamożesz sie w ten sposób asekurować przed utratą równowagija tak robię jadąc autobusami, dotykam tylko lekko jakiejś powierzchni i już nie lece na zakętach

  • soczkowaty 2012-03-01 22:16:43

    Powtórzę pytanie - skoro jesteś tego świadoma, to nie jesteś w stanie NIE kłaść tej ręki na siodle i trzymać wodzy w obu?Albo jak odruchowo złapiesz za siodło to puścić i złapać wodze z powrotem? Bo jakieś to dla mnie niepojęte...jestemzlasu - a gdybym była w stanie (psychicznie) nie kłaść dłoni na siodle to czy zadawała bym to pytanie i zaśmiecała forum?a może zamiast pisać to samo i pomyśleć po prostu odpuść co?

  • Reklama
  • Rokatynka 2012-03-01 22:44:01

    Bożee , skąd taki nawyk ?! Jeździlaś west ,albo coś w ten deseń ? Pierwszy raz się z czymś taki spotykam . Nie wiem może niech Ci ktoś zwiąże ręce <żart> :D Dziwny odruch naprawdę , nie ma na to sposobu ,bo nawet jeżeli będziesz jeździć na oklep to wtedy złapiesz się grzywy ,albo kłebu więc to bez sensu.Musisz nad tym starać się zapanować bo ja na to rady nie widzę niestety. 

  • jestemzlasu 2012-03-02 09:17:07

    Wcześniej nie raczyłaś odpowiedzieć na moje pytanie więc powtórzyłam.To było pytanie - ty możesz zadawać więc czemu ja nie?Uwierz - myślałam, ale nie mogłam wymyślić po co to robisz i czy nie możesz nie robić.Teraz kiedy odpowiedziałaś uznaję to za zbyt dziwny problem do rozwiązania via net. Bo jeśli nie ze strachu, nie dla utrzymania równowagi, to nie dasz rady np. po paru kołach galopu podnieść tej ręki i złapać wodzy z powrotem? Jeśli nie, to problem musi tkwić głęboko w twojej świadomości i chyba poprzez forum nikt ci nie pomoże. Masz instruktora?

  • Karina83 2012-03-05 17:49:29

    soczkowaty - tak naprawdę bez żadnych złośliwości piszę do Ciebie- a jak jedziesz,czy zamiast na łęku siodła możesz położyć rękę na plecach?Albo na szyi? Chodzi mi o to,abyś przełamała to uparcie kładzenia ręki w jednym miejscu :-) Kładziesz tylko jedną rękę,np tylko lewą?Może zamień je miejscami- prawą połóż sobie gdzie tam chcesz,a lewą trzymaj wodze.Potem najlepiej,żebyś trzymała wodze obiema rączkami.Myślę,że to po prostu tkwi w Tobie i musisz myśleć nad tym,co robisz,aby się tego pozbyć. Ja np jak zaczynałam jeździć konno,to ciągle musiałam myśleć o tym,żeby trzymać pięty w dół,bo uparcie mi do góry podjeżdżały.Jak tylko łapałam się na tym,że one gdzieś jakoś nie tak są ułożone,to zaraz przyjmowałam odpowiednią pozycję. Myślę,że Ty musisz zrobić tak samo- myśl o tym,gdzie masz łapkę i zaraz to koryguj.Po jakimś czasie odpowiedni nawyk wejdzie Ci w krew.

  • buba 2012-03-05 18:27:57

    Spróbuj pojeździć przez kilka lekcji galopem( na lonży) bez wodzy.Po co puszczasz się jedną ręką bo pojąć nie mogę??????????Możesz położyć rękę na  nodze!I pilnować się!Żebyś nie dotykał siodła !;)

  • Elizabeth Bridle 2012-03-05 19:00:05

    Najlepszym i najskuteczniejszym sposobem będzie lonża. Wtedy całą uwagę możesz poświęcić dosiadowi o nic innego się nei martwiąc. Skoro chwytasz się siodła, to może nei masz wyrobionej odpowiedniej równowagi w tym chodzie i świadomie lub podświadomie czujesz się niepewnie. Pozwolę sobie skomentować z mojego pkt widzenia inne w/w sposoby ;) :1. Jazda na oklep - nie pomoże Ci wyrobić równowagi w tym przypadku, skoro w siodle nawet czujesz się niepewnie2. Wmawianie może podziałać na Twoje nastawienie, ale jeżeli brak Ci umiejętności - może nie być tak kolorowo. Ale pomysł sam w sobie dobry :)3. To spłoszenie - u hollya podziałało, ale nie wiadomo, czy Ty po prostu nie złapiesz się siodła jeszcze mocniej4. Shinigami - każdy jest inny. To, że ktoś robi młynek na koniu idącym luźnym stępem bez lonży, to nie znaczy, że każdy to zrobi.5. jestemzlasu - jest coś takiego, jak odruch warunkowy, czyli nabyta reakcja organizmu. Jej reakcją na galop jest kładzenie ręki na siodło z takiego czy innego powodu.6. Rokatynka - widocznie masz małe doświadczenie. Są na to sposoby, a skoro rady nie widzisz, to na prawdę, masz jeszcze spora niewiedzę.Jeżeli ktoś widzi, że się mylę, proszę, niech wyprowadzi mnie z błędu :D W końcu człowiek uczy się cały czas ^^

  • Rokatynka 2012-03-05 19:24:01

    Elizabeth , cóż akurat na to rady naprawdę nie widzę skoro Soczkowaty sama nie wie dlaczego taki odruch u niej wystąpił. A jeżeli już mowa o tej lonży to ciężka sprawa z tym ,gdyż wtedy też się chwyci siodła odruchowo tak samo jakby jeździła sama ,chyba ,że wtedy da radę nad tym zapanować. Wiem,że jest coś takiego jak odruch ,ale na pewno musi być na to jakiś sposób.Myślę ,że jeżeli jeździ z instruktorem to na pewno on jej pomoże. Soczkowaty - W każdym razie mam nadzieję ,że dasz sobie radę i uda Ci się zapanować nad tym odruchem (: 

  • Elizabeth Bridle 2012-03-05 19:28:44

    Rokatynka - Moim zdaniem w tej chwili nie ma większego znaczenia, dlaczego tak jest, tylko że tak jest. A podczas jazdy na lonży masz cały czas instruktora, który nie dość, że prowadzi konia, przez co "martwisz" się tylko o siebie, to dodatkowo mówi Ci, żebyś się puściła siodła, jeżeli się go złapiesz. Masz czas spokojnie to opanować. Nie mów, że do końca życia nie będzie się mogła puścić siodła w galopie, bo na to nie ma sposobu.

  • Reklama
  • Monotematyczna 2012-03-06 21:33:20

    Nie każdy z Was ma do końca rację. Elizabeth Bridle, żeby rozwiązać jakiś problem to raczej trzeba wiedzieć to dlaczego on się pojawił i skąd. Co do tej lonży to okej, może to coś pomoże, ale 100% pewności nie ma. Apropo tego, że instruktor patrzy podczas lonży, to dlaczego nie zauważył tego problemu, że Soczkowaty trzyma się siodła, wtedy kiedy jeździła ona samodzielnie ? Co do tej jazdy na oklep to ona wyrabia w sumie równowagę na koniu i jest naprawdę od czasu do czasu bardzo korzystna dla jeźdźca, ale nie pomoże w tym problemie.Hollya, wybacz,ale chyba niezbyt zrozumiałam Twoją radę. U Ciebie koń po prostu się spłoszył, przypadkowo , ale przecież nikt Soczkowatej nie przestraszy specjalnie konia ,by ten się spłoszy, bo co gorsza ktoś jeszcze na tym ucierpi. Soczkowaty - stwierdzilaś na początku ,że " w dosiadzie spoko" ,ale ja Ci teraz powiem ,że nie jest spoko w dosiadzie ,bo na dosiad nie składa się tylko co jak siedzisz ,ale cała Twoja postawa ,ułożenie rąk itd. dosłownie wszystko, jeżeli nie ma linii prostej od łokcia do pięty, to dosiad jest zły.

  • jestemzlasu 2012-03-06 21:46:58

    Pozwolę sobie zauważyć, że od łokcia do pięty zawsze będzie się dało wyznaczyć linię prostą zgodnie z podstawami geometrii (przez 2 dowolne punkty zawsze da się poprowadzić jedną prostą).Poza tym co ma łokieć do pięty???

  • Monotematyczna 2012-03-08 22:28:43

    jestemzlasu , tym się charakteryzuje prawidłowy dosiad xD

  • SrokatyArab 2012-03-08 23:02:53

    Czyli dokładnie czym?

  • jestemzlasu 2012-03-09 11:38:57

    Linią prostą od łokcia do pięty najwyraźniej. Jeśli łokieć położę na zadzie konia, a piętę oprę mu o potylicę, to też będzie się dało poprowadzić linię prostą.

  • SrokatyArab 2012-03-09 15:56:31

    No właśnie. Zapewne chodziło o linię pionową, choć i ona nie musi być wyznacznikiem poprawnego dosiadu. Ja przynajmniej o takiej zasadzie nigdy nie słyszałam.

  • Monotematyczna 2012-03-09 22:30:44

    Każdy instruktor uczy inaczej ,mnie zawsze trenerzy uczyli ,że musi być linia pionowa od łokcia do pięty ,jeżeli jej nie ma to dosiad nie jest już idealny.

  • Shaverielle 2012-03-12 17:54:14

    Ja bym Ci radziła pogalopować trochę na lonży. Nie będziesz się musiała martwić trzymaniem wodzy, więc je po prostu puścisz i ręce weźmiesz na biodra lub rozłożysz na boki. :) Jak zobaczysz, że dajesz sobie radę, to podczas samodzielnej jazdy nie powinno Cię już tak ciągnąć do trzymania się łęku.



Reklama
Reklama