witam. pytanie jak wyzej. wybieram sie do nowej stajni i po przezyciu z poprzedniej stajni boje sie ze znowu wsiade na rozbrykanego konika ktorego nie mozna zatrzymac. w poprzedniej stajni konik puki chodzil na lonzy byl normalny i w miare sluchal sie a jestem dopiero po ok 20 godzinach jazdy czyli poczatek. dobrze ze jazda byla w hali ale upadek byl dosc mocny. niewiem gdzie by mnie poniusl konik jak to by bylo na padoku. poprostu sam jechal jak mu sie podobalo i nie reagowal na to ze chce zwolnic lub zatrzymac wrecz robil odwrotnie i przyspieszal. chce isc do nowej stajni ale tam nie ma hali i sie boje wsiasc na konika bo jest ten lek ze znowu mnie nie bedzie sluchal i pogna przed siebie. umie dopiero klusowac ale jeszcze mam problemy z trzymanie poziomu w sensie tym ze sie czesto pochylam do przodu. od czerwca do pazdziernika jezdzilam w bardzo fajnej stajni i tam sie nauczylam duzo. potem poszlam wlasnie do tej feralnej stajni doslownie na 3 jazdy i zrezygnowalam po tym upadku. chce jeszcze jezdzic ale sie boje. pomozcie jak poznac ze kon bedzie spokojny podczas jazdy? jak na niego wsiade na co zwrocic uwage? albo przed jazda patrzec jak sie zachowuje na co patrzec? pomozcie. dzieki.p.s. sory ze tak duzo ale chcialam opisac swoj problem.
Najlepiej będzie jak powiesz o swoich obawach instruktorowi z nowej stajni. On najlepiej zna konie, z którymi pracuje i wybierze Ci takiego, który nie robi żadnych numerów. Odnośnie tego, że koń nie chciał się zatrzymać tylko przyspieszał - niekoniecznie był to rozbrykany koń. Na początku przygody z jeździectwem sygnały, które wysyłamy mogą być nie do końca czytelne lub sprzeczne dla naszego wierzchowca i stąd może on wydawać się nieposłuszny :)Pozdrawiam i powodzenia w nowej stajni :)
ja proponowałabym pojeździć jeszcze trochę na lonży, złapać równowagę itp ale w różnych stajniach różnie uczą więc no...w takim razie tak jak pisała poprzedniczka, w nowej stajni poproś o konia profesora. będzie ci łatwiej i się rozluźnisz jak bd wiedziała, że koń jest doświadczony i spokojny ^^
dzieki :) ale tu u mnie ciezko z jazda w zimie :( niechce wyjsc z wprawy a tu wszedzie zima maja zastuj :( moze faktycznie na tamtym koniku co z niego spadlam nie umielismy sie porozumiec bo ja wiem ze zle pewnie dawalam znaki a on inaczej jest nauczony na pomoce. ale moze sie da zobaczyc charakter przed jazda ??
Spokojny koń przed jazdą stoi spokojnie(zazwyczaj)
Rozbrykany koń będzie brykał przy uwiązie(zazwyczaj)
Ja kiedyś miałam nawyk, że gdy wsiadałam na konia(to zwykle ktoś mi go trzymał) to pytałam się czy jest spokojny w czasie jazdy.
Popieram. Miałaś życiową masakrę! Miałam podobną sytuację. Koń przy czyszczeniu pokładał uszy, nadstawiał zad, grzebał w ziemi i cudem unikałam kopnięć. Uniknąć? Mówiłaś, że jesteś początkująca, więc nie ma problemu. Klepnij go ręką po grzbiecie, ale nie mocno żeby poczuł, tylko żeby było to słychać, a jak nie? To niestety konik będzie musiał przywitać się z batem.
Nie rozumie :( niebardzo jest jak klepnac konika jesli juz jest osiodlany. a pozatym co to ma dac? tzn.jak powinien zareagowac i jesli nie zareague to co oznacza ze potrzebny mu bat? ze jest nie zabardzo posluszny na pomoce poczatkujacego jezdzca? bo wiecie akurat bylam w tej nowej stajni i powiedzialam o moich doswiadczeniach z konmi i tym upadkiem, ale mysle ze kazdy wlasciciel powie ze jego konie sa spokojne :) wedlug niego, a inna sprawa jak wsiadzie taka osoba jak ja (niewiem czy mam tak ciezko sie nauczyc tych pomocy czy konie sa obojetne na poczatkujacych). Jeszcze jedno. mam poprostu stracha ze kon znowu mnie poniesie :( i jak bylam teraz na nowym koniku to niby fajnie ale do klusa nie chcialam isc bo sie balam ze go nie zatrzymam, a jak tylko przyspieszal stepa to juz strach ze poleci. kurcze w psychice zostal uraz. jak jezdzilam w pierwszej stajni bylo fajnie i klus mi dobrze wychodzil, ale konie chodzily jeden za drugim i taka jest roznica, a tu jestem sama.
Na pewno nie można tego w 100% przewidzieć. U mnie w stajni są konie, które próbują gryźć przy czyszczeniu, nie stoją zbyt spokojnie i na jeździe też są ciężkie do ogarnięcia. Z drugiej strony nasz koń profesor też kłapie zębami przy zabiegach pielęgnacyjnych ale jazda na nim to już czysta przyjemność. Z drugiej strony mamy też konia, z którym z ziemi można robić wszystko a z jego strony nie ma żadnej reakcji - po prostu anioł. Za to na jeździe łazi jak chce i współpraca z nim układa się raczej trudno.
Nie kierowałabym się zachowaniem przy czyszczeniu. Znam konia (zresztą nie jednego), który gryzie bardzo mocno i kopie przy czyszczeniu, a na jeździe jest najbezpieczniejszym chyba z koni jakie znam. Inny z kolei stoi spokojnie przy czyszczeniu, ale gdy się już wsiądzie lubi ponieść. Kierowanie się zachowaniem przy czyszczeniu jest błędem, bardzo wiele koni w rekreacji to konie po mniejszym lub większym sporcie,a konie sportowe z reguły są spokojne przy czyszczeniu (wcześniej czyściły je doświadczone osoby i nie miały okazji się znarowić- czyszczenie było właściwie wykonywane), ale na jazdach rekreacyjnych bardzo często brykają i ponoszą, bo mają zbyt dożo energii,a szkółka nie da rady dać jej upust.Ale jest kilka wskazówek, które Ci mogą pomóc.Po pierwsze: dobry koń to zdrowy koń. Dolegliwości zdrowotne mogą do tego stopnia przeszkadzać, czy sprawiać ból zwierzakowi, że będzie on chciał pozbyć się jeźdźca, by trochę sobie ulżyć. Spójrz, czy jego oczy nie są przekrwione, ich kąciki powinny być lekko różowe, wnętrze nosa także musi być różowego koloru, nie może wyciekać z niego ciemna, mętna wydzielina. Jeżeli się odważysz spróbuj wywinąć wargę- jej wewnętrzna strona, a także wargi powinny mieć zdrowy, różowy kolor, nie mogą być ani zbyt czerwone ani szarawe. Uszy powinny być ruchliwe i nastawiać się w kierunku dźwięku. Przejedź ręką po grzbiecie, szczególnie w miejscu gdzie leży siodło, wszelkie gulki, guzki i ranki w tych miejscach mogą sprawiać koniowi ból. W ten sam sposób zbadaj miejsce pod popręgiem. Zobacz, czy na nogach nie ma żadnych ranek, wyraźnych, nienaturalnych zgrubień (jedna przednia/ tylna noga jest w danym miejscu większa od drugiej). Po drugie: dobry sprzęt to dopasowany sprzęt. Pilnuj by przed osiodłaniem koń był dokładnie wyczyszczony, bo piasek może go uwierać i powodować boleść, a co za tym idzie zdenerwowanie. Dokładnie czyść kopyta, wyjmuj wszelkie kamyczki, czy szyszki, sprawdzaj czy podkowa jest dobrze przymocowana. Zapytaj się czy dany koń powinien nosić ochraniacze, jeśli tak pamiętaj by je założyć. Siodłając pilnuj, by żadne podkładki, kocyki czy czapraki nie były pozawijane. Paski od ogłowia także muszą być proste, jeśli jest zimno rozgrzej lekko wędzidło w dłoniach przed okiełznaniem. Chwile po założeniu ogłowia koń będzie układam sobie wędzidło w pysku, jeśli jednak robi to za długo i nerwowo to znaczy, że coś jest źle dopasowanie: poproś wówczas instruktora o regulację pasków. Jeżeli koń pod popręgiem ma stare blizny po obtarciach posmaruj je przed zapięciem popręgu tłustym kremem (np.: wazeliną). Po skończeniu siodłania poproś pracownika stajni by sprawdził czy koń jest dobrze ubrany.Na pierwszych jazdach zawsze ustawiam jeźdźcom nieco krótsze strzemiona, dają one wówczas lepsze oparcie dla nierozciągniętej i niestabilnej jeszcze nogi. Pamiętaj by siedzieć prosto! Pochylanie się "zachęca" wiele koni do pędzenia na przód, skup się też na kierowaniu piety w dół: to ona wieńczy naszą równowagę. Już w stępie nie pozwalaj koniowi skręcać do środka, jeśli kilka razy mu na to nie pozwolisz potem zrezygnuje z dalszych prób. Jeśli czujesz, że koń biegnie za szybko odchyl się do tyłu, spróbuj zrobić koło, a jeśli jedziesz w zastępie nie pozwól koniowi wyjść za zadu konia przed nim- kieruj go cały czas na konia przed sobą. Nie bój się mówić o swoim strachu, czy gorszym samopoczuciu instruktorowi. Powinien on wówczas postarać się, by koń, którego dostaniesz był grzeczny, lub przegonić tego, który jest Ci przyznany, przed jazdą, co go trochę zmęczy i rozleniwi. Może on także poświęcić Ci wówczas nieco więcej uwagi i pokazać np.: kilka ćwiczeń na rozluźnienie, czy równowagę. Kiedy już dojdzie do sytuacji, w której koń się spłoszy czy poniesie nigdy nie krzycz,ani nie panikuj, bo to wystraszy go jeszcze bardziej. Odchyl plecy do tyłu, pociągnij mocno piety w dół, możesz złapać się kolanami, a nawet przytrzymać siodła (jednak nie pochylając się). Koń przebiegnie kilka metrów (zazwyczaj dobiegnie jedynie do innych koni)i się zatrzyma. Bardzo rzadko zdarza się, by koń przeskoczył ogrodzenie, więc nie ma się czego bać. Kiedy już się coś takiego dzieje to robią to raczej konie sportowe lub młode, które mają za dużo energii, takiego konia nikt nie da Ci na jazdę. Nawet jeśli ujeżdżalnia nie jest ogrodzona to mało, który koń odbiegnie na więcej niż kilka metrów od reszty stada (tyczy sie to znowu koni nadpobudliwych), większość zatrzyma się po kilku sekundach biegu. Kiedy uda Ci się opanować konia wróć do poprzedniego zadania jakby nigdy
nic, zwierze zobaczy, ze nie ma powodów na strach, czy ekscytacje.Nie zrażaj się jednym niepowodzeniem. Kon to żywe stworzenie, jego reakcje są różne i często niespodziewane, ale nie są kierowane wrodzonym złem. Nie należy się ich bać.Pozdrawiam.
Szczerze, nie sugerowałabym się zachowaniem konia przed jazdą.Owszem, koń który kopie i gryzie może okazać się nieposłuszny podczas jazdy, ale może też być na odwrót.Na pierwszej jeździe powiedz instruktorowi o tym, że chciałabyś nauczyć się jeździć(przynajmniej na początku) na spokojnym koniu.Radzę pomyślenie o paru pożądnych jazdach na ląży:)
No tak chyba faktycznie jak piszecie nie da sie poznac konia dopuki sie na niego nie wsiadzie :( Jak czytam inne posty to widze ze nawet znane przez kogos dobrze konie tez zaczynaja kombinowac i np.ponosza lub zrzucaja. Mialam kilka jazd na lonzy ale glownie jazda byla sama. Tylko mysle ze uczylam sie w stajni gdzie uczono mnie "jazdy na koniu" czyli jazdy przewaznie sladem do okola w zastepie a nie "jazdy konno" czyli jazdy razem z koniem i tak zeby kon mnie zrozumial. Chcialabym sie nauczyc tego zeby zgrac sie z koniem a nie tylko sie na nim utrzymywac :) Mam taka cicha nadzieje ze moze w tej nowej stajni sie tego naucze. Pozdrowionka :)
witam. pytanie jak wyzej. wybieram sie do nowej stajni i po przezyciu z poprzedniej stajni boje sie ze znowu wsiade na rozbrykanego konika ktorego nie mozna zatrzymac. w poprzedniej stajni konik puki chodzil na lonzy byl normalny i w miare sluchal sie a jestem dopiero po ok 20 godzinach jazdy czyli poczatek. dobrze ze jazda byla w hali ale upadek byl dosc mocny. niewiem gdzie by mnie poniusl konik jak to by bylo na padoku. poprostu sam jechal jak mu sie podobalo i nie reagowal na to ze chce zwolnic lub zatrzymac wrecz robil odwrotnie i przyspieszal. chce isc do nowej stajni ale tam nie ma hali i sie boje wsiasc na konika bo jest ten lek ze znowu mnie nie bedzie sluchal i pogna przed siebie. umie dopiero klusowac ale jeszcze mam problemy z trzymanie poziomu w sensie tym ze sie czesto pochylam do przodu. od czerwca do pazdziernika jezdzilam w bardzo fajnej stajni i tam sie nauczylam duzo. potem poszlam wlasnie do tej feralnej stajni doslownie na 3 jazdy i zrezygnowalam po tym upadku. chce jeszcze jezdzic ale sie boje. pomozcie jak poznac ze kon bedzie spokojny podczas jazdy? jak na niego wsiade na co zwrocic uwage? albo przed jazda patrzec jak sie zachowuje na co patrzec? pomozcie. dzieki.p.s. sory ze tak duzo ale chcialam opisac swoj problem.
Najlepiej będzie jak powiesz o swoich obawach instruktorowi z nowej stajni. On najlepiej zna konie, z którymi pracuje i wybierze Ci takiego, który nie robi żadnych numerów. Odnośnie tego, że koń nie chciał się zatrzymać tylko przyspieszał - niekoniecznie był to rozbrykany koń. Na początku przygody z jeździectwem sygnały, które wysyłamy mogą być nie do końca czytelne lub sprzeczne dla naszego wierzchowca i stąd może on wydawać się nieposłuszny :)Pozdrawiam i powodzenia w nowej stajni :)
ja proponowałabym pojeździć jeszcze trochę na lonży, złapać równowagę itp ale w różnych stajniach różnie uczą więc no...w takim razie tak jak pisała poprzedniczka, w nowej stajni poproś o konia profesora. będzie ci łatwiej i się rozluźnisz jak bd wiedziała, że koń jest doświadczony i spokojny ^^
dzieki :) ale tu u mnie ciezko z jazda w zimie :( niechce wyjsc z wprawy a tu wszedzie zima maja zastuj :( moze faktycznie na tamtym koniku co z niego spadlam nie umielismy sie porozumiec bo ja wiem ze zle pewnie dawalam znaki a on inaczej jest nauczony na pomoce. ale moze sie da zobaczyc charakter przed jazda ??
Popytaj instruktora/właściciela o poszczególne konie i o ich zachowania, charakter itp ;)
Spokojny koń przed jazdą stoi spokojnie(zazwyczaj) Rozbrykany koń będzie brykał przy uwiązie(zazwyczaj) Ja kiedyś miałam nawyk, że gdy wsiadałam na konia(to zwykle ktoś mi go trzymał) to pytałam się czy jest spokojny w czasie jazdy.
Popieram. Miałaś życiową masakrę! Miałam podobną sytuację. Koń przy czyszczeniu pokładał uszy, nadstawiał zad, grzebał w ziemi i cudem unikałam kopnięć. Uniknąć? Mówiłaś, że jesteś początkująca, więc nie ma problemu. Klepnij go ręką po grzbiecie, ale nie mocno żeby poczuł, tylko żeby było to słychać, a jak nie? To niestety konik będzie musiał przywitać się z batem.
Nie rozumie :( niebardzo jest jak klepnac konika jesli juz jest osiodlany. a pozatym co to ma dac? tzn.jak powinien zareagowac i jesli nie zareague to co oznacza ze potrzebny mu bat? ze jest nie zabardzo posluszny na pomoce poczatkujacego jezdzca? bo wiecie akurat bylam w tej nowej stajni i powiedzialam o moich doswiadczeniach z konmi i tym upadkiem, ale mysle ze kazdy wlasciciel powie ze jego konie sa spokojne :) wedlug niego, a inna sprawa jak wsiadzie taka osoba jak ja (niewiem czy mam tak ciezko sie nauczyc tych pomocy czy konie sa obojetne na poczatkujacych). Jeszcze jedno. mam poprostu stracha ze kon znowu mnie poniesie :( i jak bylam teraz na nowym koniku to niby fajnie ale do klusa nie chcialam isc bo sie balam ze go nie zatrzymam, a jak tylko przyspieszal stepa to juz strach ze poleci. kurcze w psychice zostal uraz. jak jezdzilam w pierwszej stajni bylo fajnie i klus mi dobrze wychodzil, ale konie chodzily jeden za drugim i taka jest roznica, a tu jestem sama.
Na pewno nie można tego w 100% przewidzieć. U mnie w stajni są konie, które próbują gryźć przy czyszczeniu, nie stoją zbyt spokojnie i na jeździe też są ciężkie do ogarnięcia. Z drugiej strony nasz koń profesor też kłapie zębami przy zabiegach pielęgnacyjnych ale jazda na nim to już czysta przyjemność. Z drugiej strony mamy też konia, z którym z ziemi można robić wszystko a z jego strony nie ma żadnej reakcji - po prostu anioł. Za to na jeździe łazi jak chce i współpraca z nim układa się raczej trudno.
Nie kierowałabym się zachowaniem przy czyszczeniu. Znam konia (zresztą nie jednego), który gryzie bardzo mocno i kopie przy czyszczeniu, a na jeździe jest najbezpieczniejszym chyba z koni jakie znam. Inny z kolei stoi spokojnie przy czyszczeniu, ale gdy się już wsiądzie lubi ponieść. Kierowanie się zachowaniem przy czyszczeniu jest błędem, bardzo wiele koni w rekreacji to konie po mniejszym lub większym sporcie,a konie sportowe z reguły są spokojne przy czyszczeniu (wcześniej czyściły je doświadczone osoby i nie miały okazji się znarowić- czyszczenie było właściwie wykonywane), ale na jazdach rekreacyjnych bardzo często brykają i ponoszą, bo mają zbyt dożo energii,a szkółka nie da rady dać jej upust.Ale jest kilka wskazówek, które Ci mogą pomóc.Po pierwsze: dobry koń to zdrowy koń. Dolegliwości zdrowotne mogą do tego stopnia przeszkadzać, czy sprawiać ból zwierzakowi, że będzie on chciał pozbyć się jeźdźca, by trochę sobie ulżyć. Spójrz, czy jego oczy nie są przekrwione, ich kąciki powinny być lekko różowe, wnętrze nosa także musi być różowego koloru, nie może wyciekać z niego ciemna, mętna wydzielina. Jeżeli się odważysz spróbuj wywinąć wargę- jej wewnętrzna strona, a także wargi powinny mieć zdrowy, różowy kolor, nie mogą być ani zbyt czerwone ani szarawe. Uszy powinny być ruchliwe i nastawiać się w kierunku dźwięku. Przejedź ręką po grzbiecie, szczególnie w miejscu gdzie leży siodło, wszelkie gulki, guzki i ranki w tych miejscach mogą sprawiać koniowi ból. W ten sam sposób zbadaj miejsce pod popręgiem. Zobacz, czy na nogach nie ma żadnych ranek, wyraźnych, nienaturalnych zgrubień (jedna przednia/ tylna noga jest w danym miejscu większa od drugiej). Po drugie: dobry sprzęt to dopasowany sprzęt. Pilnuj by przed osiodłaniem koń był dokładnie wyczyszczony, bo piasek może go uwierać i powodować boleść, a co za tym idzie zdenerwowanie. Dokładnie czyść kopyta, wyjmuj wszelkie kamyczki, czy szyszki, sprawdzaj czy podkowa jest dobrze przymocowana. Zapytaj się czy dany koń powinien nosić ochraniacze, jeśli tak pamiętaj by je założyć. Siodłając pilnuj, by żadne podkładki, kocyki czy czapraki nie były pozawijane. Paski od ogłowia także muszą być proste, jeśli jest zimno rozgrzej lekko wędzidło w dłoniach przed okiełznaniem. Chwile po założeniu ogłowia koń będzie układam sobie wędzidło w pysku, jeśli jednak robi to za długo i nerwowo to znaczy, że coś jest źle dopasowanie: poproś wówczas instruktora o regulację pasków. Jeżeli koń pod popręgiem ma stare blizny po obtarciach posmaruj je przed zapięciem popręgu tłustym kremem (np.: wazeliną). Po skończeniu siodłania poproś pracownika stajni by sprawdził czy koń jest dobrze ubrany.Na pierwszych jazdach zawsze ustawiam jeźdźcom nieco krótsze strzemiona, dają one wówczas lepsze oparcie dla nierozciągniętej i niestabilnej jeszcze nogi. Pamiętaj by siedzieć prosto! Pochylanie się "zachęca" wiele koni do pędzenia na przód, skup się też na kierowaniu piety w dół: to ona wieńczy naszą równowagę. Już w stępie nie pozwalaj koniowi skręcać do środka, jeśli kilka razy mu na to nie pozwolisz potem zrezygnuje z dalszych prób. Jeśli czujesz, że koń biegnie za szybko odchyl się do tyłu, spróbuj zrobić koło, a jeśli jedziesz w zastępie nie pozwól koniowi wyjść za zadu konia przed nim- kieruj go cały czas na konia przed sobą. Nie bój się mówić o swoim strachu, czy gorszym samopoczuciu instruktorowi. Powinien on wówczas postarać się, by koń, którego dostaniesz był grzeczny, lub przegonić tego, który jest Ci przyznany, przed jazdą, co go trochę zmęczy i rozleniwi. Może on także poświęcić Ci wówczas nieco więcej uwagi i pokazać np.: kilka ćwiczeń na rozluźnienie, czy równowagę. Kiedy już dojdzie do sytuacji, w której koń się spłoszy czy poniesie nigdy nie krzycz,ani nie panikuj, bo to wystraszy go jeszcze bardziej. Odchyl plecy do tyłu, pociągnij mocno piety w dół, możesz złapać się kolanami, a nawet przytrzymać siodła (jednak nie pochylając się). Koń przebiegnie kilka metrów (zazwyczaj dobiegnie jedynie do innych koni)i się zatrzyma. Bardzo rzadko zdarza się, by koń przeskoczył ogrodzenie, więc nie ma się czego bać. Kiedy już się coś takiego dzieje to robią to raczej konie sportowe lub młode, które mają za dużo energii, takiego konia nikt nie da Ci na jazdę. Nawet jeśli ujeżdżalnia nie jest ogrodzona to mało, który koń odbiegnie na więcej niż kilka metrów od reszty stada (tyczy sie to znowu koni nadpobudliwych), większość zatrzyma się po kilku sekundach biegu. Kiedy uda Ci się opanować konia wróć do poprzedniego zadania jakby nigdy nic, zwierze zobaczy, ze nie ma powodów na strach, czy ekscytacje.Nie zrażaj się jednym niepowodzeniem. Kon to żywe stworzenie, jego reakcje są różne i często niespodziewane, ale nie są kierowane wrodzonym złem. Nie należy się ich bać.Pozdrawiam.
Szczerze, nie sugerowałabym się zachowaniem konia przed jazdą.Owszem, koń który kopie i gryzie może okazać się nieposłuszny podczas jazdy, ale może też być na odwrót.Na pierwszej jeździe powiedz instruktorowi o tym, że chciałabyś nauczyć się jeździć(przynajmniej na początku) na spokojnym koniu.Radzę pomyślenie o paru pożądnych jazdach na ląży:)
No tak chyba faktycznie jak piszecie nie da sie poznac konia dopuki sie na niego nie wsiadzie :( Jak czytam inne posty to widze ze nawet znane przez kogos dobrze konie tez zaczynaja kombinowac i np.ponosza lub zrzucaja. Mialam kilka jazd na lonzy ale glownie jazda byla sama. Tylko mysle ze uczylam sie w stajni gdzie uczono mnie "jazdy na koniu" czyli jazdy przewaznie sladem do okola w zastepie a nie "jazdy konno" czyli jazdy razem z koniem i tak zeby kon mnie zrozumial. Chcialabym sie nauczyc tego zeby zgrac sie z koniem a nie tylko sie na nim utrzymywac :) Mam taka cicha nadzieje ze moze w tej nowej stajni sie tego naucze. Pozdrowionka :)