A więc mam 11lat i bardzo chciałabym pojechać na obóz konny, ale rodzice się nie zgadzają, mówią, że jak będę starsza itp., bo ostatnio spadłam z konia i nawet na normalną jazdę się nie zgadzają... Mam już ich dość... Ja tak bardzo chciałabym tam pojechać, rodzice mojej przyjaciółki z klasy się jakoś zgadzają... Proszę pomóżcie - CO ROBIĆ?!?!
Jeżeli chodzi o upadki to tak: jak miałam 7 lat spadłam z kucyka (urwał się z lonży i zaczął galopować w stronę stajni - gleba w błoto) na oczach rodziców. To była może moja 5 jazda... Od tamtej pory miałam zakaz jazdy konnej ;/ W tamtym roku pojechałam na dni otwarte z koleżanką do stajni w której zresztą teraz jeżdżę ;) Wsiadłam tam na jazdę próbną na lonży na stęp i kilka kroków kłusa. Wróciłam do domu szczęśliwa. Rodzice gdy zobaczyli, że wsiadłam na konia i nic mi się nie stało (haha że też to możliwe ;p) to w końcu po długiej rozmowie zgodzili się na jazdy. Dopiero po kilku tygodniach tata (mama jeszcze nie widziała jak jeżdżę, tylko na filmie) zdecydował się zobaczyć jak jeżdżę ;)Trochę za bardzo się rozpisałam , sorki ^^No ale tak: Jak dobrze jeździsz? Rodzice chodzą z tb na jazdy? Zdobyj ich zaufanie, zabieraj na treningi itp. Po za tym ja np mogę jechać na obóz ale pod warunkiem że jeszcze przed zapisaniem pojade tam z tatą i on zobaczy jakie są konie i przede wszystkim instruktorzy ;DŻyczę powodzenia ^^ Mi się udało to tb też się uda. Niedługo się im bd chwalić jak to było cudownie galopować o zachodzie słońca na ściernisku, a oni bd z cb dumni!
Niestety rodzice już tak mają, że się o ciebie martwią, kiedy spadasz z konia. Ja spadłam 3 razy, ale na szczęście rodzice nie zakazywali mi jazdy konnej. Według mnie powinnaś jaso żądać od nich odpowiedzi na pytanie: Dlaczego nie mogę pojechać na obóz konny? Powiedz, że nauczyłabyś się lepiej jeździć, spędziłabyś czas z końmi, że one są twoją pasją i chcesz ją realizować itp.
Powiedz, że obóz daje Ci szansę nauczyć się obcowania z koniem i tak do tego wprawić, by stało się to bardziej bezpieczne. Na obozach przebywa się w stajni dłużej niż podczas jazd w roku szkolnym, ma się wtedy okazję poznać stajnię "od zaplecza". Pomaga się przy karmieniu i porządkach stajennych i nabywa się umiejętności właściwego obycia z koniem, co teoretycznie zwiększa twoje bezpieczeństwo. Poza tym na obozach często są też wykłady, albo po prostu więcej czasu, więc instruktor może udzielić Ci rad jak utrzymywać sie na koniu, kiedy ponosi, czy bryka. Z doświadczenia wiem, że na jazdach szkółkowych czasem brak na to czasu, a przy wyjeździe choćby na spacerki, których na obozach jest raczej sporo, się o tym mówi Jak takie argumenty nie podziałają to umów mamę/tatę/rodziców na rozmowę z instruktorem, niech powie im jakie są plusy i minusy obozu, zawsze usłyszeć to od kogoś kompetentnego jest lepiej. Możesz też kupić kamizelkę, lepszy kask-to zawsze jakaś ochrona :)
A więc mam 11lat i bardzo chciałabym pojechać na obóz konny, ale rodzice się nie zgadzają, mówią, że jak będę starsza itp., bo ostatnio spadłam z konia i nawet na normalną jazdę się nie zgadzają... Mam już ich dość... Ja tak bardzo chciałabym tam pojechać, rodzice mojej przyjaciółki z klasy się jakoś zgadzają... Proszę pomóżcie - CO ROBIĆ?!?!
Jeżeli chodzi o upadki to tak: jak miałam 7 lat spadłam z kucyka (urwał się z lonży i zaczął galopować w stronę stajni - gleba w błoto) na oczach rodziców. To była może moja 5 jazda... Od tamtej pory miałam zakaz jazdy konnej ;/ W tamtym roku pojechałam na dni otwarte z koleżanką do stajni w której zresztą teraz jeżdżę ;) Wsiadłam tam na jazdę próbną na lonży na stęp i kilka kroków kłusa. Wróciłam do domu szczęśliwa. Rodzice gdy zobaczyli, że wsiadłam na konia i nic mi się nie stało (haha że też to możliwe ;p) to w końcu po długiej rozmowie zgodzili się na jazdy. Dopiero po kilku tygodniach tata (mama jeszcze nie widziała jak jeżdżę, tylko na filmie) zdecydował się zobaczyć jak jeżdżę ;)Trochę za bardzo się rozpisałam , sorki ^^No ale tak: Jak dobrze jeździsz? Rodzice chodzą z tb na jazdy? Zdobyj ich zaufanie, zabieraj na treningi itp. Po za tym ja np mogę jechać na obóz ale pod warunkiem że jeszcze przed zapisaniem pojade tam z tatą i on zobaczy jakie są konie i przede wszystkim instruktorzy ;DŻyczę powodzenia ^^ Mi się udało to tb też się uda. Niedługo się im bd chwalić jak to było cudownie galopować o zachodzie słońca na ściernisku, a oni bd z cb dumni!
Dlaczego założyłaś drugi taki sam wątek? W tamtym nie podobały cie się odpowiedzi?
Niestety rodzice już tak mają, że się o ciebie martwią, kiedy spadasz z konia. Ja spadłam 3 razy, ale na szczęście rodzice nie zakazywali mi jazdy konnej. Według mnie powinnaś jaso żądać od nich odpowiedzi na pytanie: Dlaczego nie mogę pojechać na obóz konny? Powiedz, że nauczyłabyś się lepiej jeździć, spędziłabyś czas z końmi, że one są twoją pasją i chcesz ją realizować itp.
Powiedz, że obóz daje Ci szansę nauczyć się obcowania z koniem i tak do tego wprawić, by stało się to bardziej bezpieczne. Na obozach przebywa się w stajni dłużej niż podczas jazd w roku szkolnym, ma się wtedy okazję poznać stajnię "od zaplecza". Pomaga się przy karmieniu i porządkach stajennych i nabywa się umiejętności właściwego obycia z koniem, co teoretycznie zwiększa twoje bezpieczeństwo. Poza tym na obozach często są też wykłady, albo po prostu więcej czasu, więc instruktor może udzielić Ci rad jak utrzymywać sie na koniu, kiedy ponosi, czy bryka. Z doświadczenia wiem, że na jazdach szkółkowych czasem brak na to czasu, a przy wyjeździe choćby na spacerki, których na obozach jest raczej sporo, się o tym mówi Jak takie argumenty nie podziałają to umów mamę/tatę/rodziców na rozmowę z instruktorem, niech powie im jakie są plusy i minusy obozu, zawsze usłyszeć to od kogoś kompetentnego jest lepiej. Możesz też kupić kamizelkę, lepszy kask-to zawsze jakaś ochrona :)