Chodzi mi dokładnie o to ile czasu mniej więcej zajmuje wam ogarnięcie stajni, jazda i wgl czas spędzony z końmi.Wiosną mam zamiar kupić konia i trzymac go w takiej przydomowej stajni więc chciała bym się dowiedzieć jak to jest, chętnie poczytam dokładny opis waszego dnia (wolnego od szkoły i w tygodniu). No i chętnie poczytam jak wy dawaliście sobie rade przez te pierwsze kilka miesięcy z własnym koniem ?Jak dawaliście rade pogodzić szkołę i konia ?Pozdrawiam loveG ; D
no na początku jest ciężko wiadomo trzeba zrezygnować z wielu przyjemności, trzeba codziennie sprzątać to zajmuje ok.30-60 min zależy jak duży boks itp itd, obecnie mój koń jest wiązany na noc bo to straszny z niego brudas, ale wracając do tematu to tak jego czyszczenie to zależy od tego czy to taki brudasek jak mój czy nie, wiadomo czas na sprzątanie pastwiska z odchodów, wiadomo trzeba na nim jeździć, dawać mu jeść, i jeździć w teren a także zapewnić mu towarzystwo innego zwierzaka bo jednak to zwierzę stadne i nie chcemy żeby zaczął łkać albo tkać.
Wiążesz konia na noc dlatego że się brudzi???? Może sama siebie spróbuj uwiązać przed łóżkiem bo pościel pobrudzisz. Rozumiem gdy stajnia nie ma miejsc na boksy i robi stanowiska przy których stoją konie, ale żeby zabierać zwierzakowi możliwość swobodnego poruszania się po boksie tylko ze względu na bród, to już jest głupotą totalną. A od ciebie wieje lenistwem, bo mając konia powinnaś się spodziewać że będzie srał do boksu i może sie w tym czasem wytarzać. Ale twoim obowiązkiem jako właściciela jest wyczyszczenie boksu i konia, a nie pójście na łatwiznę i uwiązanie biedaka. Może go jeszcze na wybiegu uwiąż to się w błocie nie wytarza.
Wiążesz konia na noc dlatego że się brudzi???? Może sama siebie spróbuj uwiązać przed łóżkiem bo pościel pobrudzisz. Rozumiem gdy stajnia nie ma miejsc na boksy i robi stanowiska przy których stoją konie, ale żeby zabierać zwierzakowi możliwość swobodnego poruszania się po boksie tylko ze względu na bród, to już jest głupotą totalną. A od ciebie wieje lenistwem, bo mając konia powinnaś się spodziewać że będzie srał do boksu i może sie w tym czasem wytarzać. Ale twoim obowiązkiem jako właściciela jest wyczyszczenie boksu i konia, a nie pójście na łatwiznę i uwiązanie biedaka. Może go jeszcze na wybiegu uwiąż to się w błocie nie wytarza.like it ; >
Nie mówiąc już o tym co zrobisz gdy (oczywiście nie życzę tego) wybuchnie pożar a koń będzie uwiązany :/ Wtedy sprawa z ewakuacją go będzie dużo trudniejsza.
Zgadzam się z dziewczynami . A poza tym " brudny koń to szczęśliwy koń " :D ja moim konikom zawsze pozwalam się tarzać i wglę , przecież wszystko jest do wyczyszczenia ;) szczególnie że jeden jest siwy , a rano właśnie żółty :D Ja u moich koni to tylko na weekend jestem i czasem na tygodniu ale to tylko tak na chwile po korkach np czy coś bo nie mam tak blisko , a one stoją w hotelu , więc oporządzam je sama na weekend a tak się nim zajmują stajenny i inni ludzie ;p
Ja też mam siwka, czasami jak go widzę to aż mi się nie chce szczotek wyjmować ;) Szczególnie przy takiej pogodzie jak teraz konisko ma na sobie piękną panierkę z błota. Śpi zawsze na prawym boku i codziennie rano ma cały ten bok żółty. Ale na pewno nie miałabym sumienia uwiązać go tylko po to żeby się nie ubrudził.
moje siwe jest codziennie zaklejone i trzeba to czyścić koń to nie zabawka chcesz sobie kupić konisia to sie licz że conajmniej 2 godziny w stajni dziennie pobędziesz
Inaczej jest,jak trzymasz konia w hotelu a inaczej u siebie..Gdy koń stoi w hotelu,to wiadomo że stajenni się nim zajmują.Jednak gdy masz go u siebie,to wiąże się z tym duużo obowiązków..przy czym ogrooomnie wieele przyjemności,radości i szczęścia ;))Hmm..ja nie pamiętam,jak to było kiedyś...bo konie mam od zawsze..Ale mój tydzień<szkoła>wygląda tak:*szkoła <konie na padoku>*mój tata<też jeździ>w tym czasie czyści boksy<wywozi odchody> ścieli koniom i daje siana*wracam do domu ze sql,przebieram się*siadam na chwilę na lapka-poczta itp.*wpuszczamy konie z padoków*ubieram Qunia i zmykamy na trening ;D(jeśli jest lato,to kończę z jednym a zaczynam z drugim,trzecim.. )*wracam z treningów i sprzątam stajnie *coś zawsze jeszcze porobię <kopytka,grzywki,po rozpieszczam ;P itp.>*ogarniam troszkę lekcji*ogarniam pokój *lapek * . . .a jeśli jest weekend to :*wstaję,śniadanie,ogarniam pokój*udaję się na ujeżdżalnię prowadzić lekcje...*między lekcjami wskakuje na rumaki <3*wieczorkiem ścielę,a jeśli podczas dnia stoją w stajni to skubią sianko...*Sprzątam stajnie i coś robię..hehei cały weekend w sumie spędzam na ujeżdżalni i w stajni... ;)Czasami padam po całym dniu,ale kocham to...<3Ja akurat jestem "wytrenowana" w ogarnianiu stajni ;PWięc nie zajmuje mi to dużo czasu,mimo iż jest dużo koni ;))Trenuję około 60min -porządny trening-ujeżdżenie lub skoki
Własny koń to nie przelewki, codziennie rano przed pracą ląduję u moich dwóch rumaków i zaczyna się codzienna zabawa. Przy dwóch sztukach trochę trudno nadążyć z czasem na jazdę, szczególnie teraz zimą kiedy szybko robi się ciemno. Kiedy byłam na hotelu z halą było spoko, teraz trochę ciężej. Jeśli trafisz na spokojnego konisia to będzie dobrze, jak będziesz mieć urwisa takiego jak moje Twój weterynarz zacznie Ci mówić po imieniu, a apteczkę lepszą mieć będziesz niż okoliczne szpitale. Życzę jednak każdemu by miał rumaka jeśli tego gorąco pragnie bo to wspaniałe uczucie.
Własny koń to nie przelewki, codziennie rano przed pracą ląduję u moich dwóch rumaków i zaczyna się codzienna zabawa. Przy dwóch sztukach trochę trudno nadążyć z czasem na jazdę, szczególnie teraz zimą kiedy szybko robi się ciemno. Kiedy byłam na hotelu z halą było spoko, teraz trochę ciężej. Jeśli trafisz na spokojnego konisia to będzie dobrze, jak będziesz mieć urwisa takiego jak moje Twój weterynarz zacznie Ci mówić po imieniu, a apteczkę lepszą mieć będziesz niż okoliczne szpitale. Życzę jednak każdemu by miał rumaka jeśli tego gorąco pragnie bo to wspaniałe uczucie.heh " Twój weterynarz zacznie Ci mówić po imieniu " - co do tego jestem pewna bo u mnie wet to najmniejszy problem gdyż mój kochany dziadek jest weterynarzem specjalista od rumaków. ; )
W okresie jesienno zimowym jest dużo trudniej ponieważ szybko robi się ciemno, w związku z tym w tygodniu rzadko udaje mi się jechać do stajni , bo zanim wrócę ze szkoły , zjem obiad , odrobię lekcje to jest już ciemno , ale czasami zdarza się , że w śr. tygodnia pojadę do stajni i siedzę tam do wieczora i zajmuję się doładną pielęgnacją (czyszczenie , karmienie , jeżdżenie) Ponieważ moja mama też jeździ to w tyg. przed pracą (rano) jeździ mama.Natomiast w pt zaraz po szkole zawsze jestem w stajnisoboty i niedziele również , spędzam tam ok. 4h dziennie , czasem więcej.Wtedy jest :czyszczenie,jeżdżenie, skakanie,wyjazdy w teren itp.Staramy się z moją mamą aby nasza "konisia Montisia"(bo tak ma na imię [Montanka]) jeździła pod siołem min. 3x w tyg.A wiosną i latem kiedy dni są długie jeździmy codziennie.W wakacje spędzam w stajni całe dnie i jeżdżę po kilka razy dziennie.Już nie mogę doczekać się ferii :)Nasze początki z Montaną były trochę trudne , ponieważ Montana okazała się nad wyraz energicznym i temperamentnym koniem. Była bardzo wrażliwa na łydkę wystarczyło jedno lekkie dotknięcie w galopie i koń zaczynał cwałować (co jej bardzo pasowało, a nam nie koniecznie)ciężko było nad nią zapanować , bo jest koniem "do przodu". Był taki czas , że nawet chciałyśmy ją sprzedać, ostatnią deską ratunku okazał się Maciek nasz cudowny "zaklinacz koni" pracuje z nami do dziś, sprawił , że Montana jest cudowna, jazdy są cudowne i wszystko jest cudowne. Jeśli ktoś nie ma doświadczenie , to warto zasięgnąć po doświadczoną osobę , bo nigdy nie wiadomo na jakiego konia się trafi. Pozdrawiam Montek XD
Wiążesz konia na noc dlatego że się brudzi????
Może sama siebie spróbuj uwiązać przed łóżkiem bo pościel pobrudzisz.
Rozumiem gdy stajnia nie ma miejsc na boksy i robi stanowiska przy
których stoją konie, ale żeby zabierać zwierzakowi możliwość swobodnego
poruszania się po boksie tylko ze względu na bród, to już jest głupotą
totalną. A od ciebie wieje lenistwem, bo mając konia powinnaś się
spodziewać że będzie srał do boksu i może sie w tym czasem wytarzać. Ale
twoim obowiązkiem jako właściciela jest wyczyszczenie boksu i konia, a
nie pójście na łatwiznę i uwiązanie biedaka. Może go jeszcze na wybiegu
uwiąż to się w błocie nie wytarza.like it ; >ja też
fakt to jest bez sensu. pozbawisz zwierzaka wolności i... szczęścia.już sam boks to dla niego malutka przestrzen a żeby go jeszcze wiązać? ja wole brudnego i szczęśliwego konia a nie czystego i nieszczęśliwego.a z resztą czyszczenia zaciska więzi pomiędzy wami, może jest czasochłonne ale czego nie robi sie dla pupila?nie wiem jak ty ale ja dla mojego potworka rudego robię wszystko <3
fakt to jest bez sensu. pozbawisz zwierzaka wolności i... szczęścia.już sam boks to dla niego malutka przestrzen a żeby go jeszcze wiązać? ja wole brudnego i szczęśliwego konia a nie czystego i nieszczęśliwego.a z resztą czyszczenia zaciska więzi pomiędzy wami, może jest czasochłonne ale czego nie robi sie dla pupila?nie wiem jak ty ale ja dla mojego potworka rudego robię wszystko <3
Chodzi mi dokładnie o to ile czasu mniej więcej zajmuje wam ogarnięcie stajni, jazda i wgl czas spędzony z końmi.Wiosną mam zamiar kupić konia i trzymac go w takiej przydomowej stajni więc chciała bym się dowiedzieć jak to jest, chętnie poczytam dokładny opis waszego dnia (wolnego od szkoły i w tygodniu). No i chętnie poczytam jak wy dawaliście sobie rade przez te pierwsze kilka miesięcy z własnym koniem ?Jak dawaliście rade pogodzić szkołę i konia ?Pozdrawiam loveG ; D
no na początku jest ciężko wiadomo trzeba zrezygnować z wielu przyjemności, trzeba codziennie sprzątać to zajmuje ok.30-60 min zależy jak duży boks itp itd, obecnie mój koń jest wiązany na noc bo to straszny z niego brudas, ale wracając do tematu to tak jego czyszczenie to zależy od tego czy to taki brudasek jak mój czy nie, wiadomo czas na sprzątanie pastwiska z odchodów, wiadomo trzeba na nim jeździć, dawać mu jeść, i jeździć w teren a także zapewnić mu towarzystwo innego zwierzaka bo jednak to zwierzę stadne i nie chcemy żeby zaczął łkać albo tkać.
Wiążesz konia na noc dlatego że się brudzi???? Może sama siebie spróbuj uwiązać przed łóżkiem bo pościel pobrudzisz. Rozumiem gdy stajnia nie ma miejsc na boksy i robi stanowiska przy których stoją konie, ale żeby zabierać zwierzakowi możliwość swobodnego poruszania się po boksie tylko ze względu na bród, to już jest głupotą totalną. A od ciebie wieje lenistwem, bo mając konia powinnaś się spodziewać że będzie srał do boksu i może sie w tym czasem wytarzać. Ale twoim obowiązkiem jako właściciela jest wyczyszczenie boksu i konia, a nie pójście na łatwiznę i uwiązanie biedaka. Może go jeszcze na wybiegu uwiąż to się w błocie nie wytarza.
Wiążesz konia na noc dlatego że się brudzi???? Może sama siebie spróbuj uwiązać przed łóżkiem bo pościel pobrudzisz. Rozumiem gdy stajnia nie ma miejsc na boksy i robi stanowiska przy których stoją konie, ale żeby zabierać zwierzakowi możliwość swobodnego poruszania się po boksie tylko ze względu na bród, to już jest głupotą totalną. A od ciebie wieje lenistwem, bo mając konia powinnaś się spodziewać że będzie srał do boksu i może sie w tym czasem wytarzać. Ale twoim obowiązkiem jako właściciela jest wyczyszczenie boksu i konia, a nie pójście na łatwiznę i uwiązanie biedaka. Może go jeszcze na wybiegu uwiąż to się w błocie nie wytarza.like it ; >
Nie mówiąc już o tym co zrobisz gdy (oczywiście nie życzę tego) wybuchnie pożar a koń będzie uwiązany :/ Wtedy sprawa z ewakuacją go będzie dużo trudniejsza.
Zgadzam się z dziewczynami . A poza tym " brudny koń to szczęśliwy koń " :D ja moim konikom zawsze pozwalam się tarzać i wglę , przecież wszystko jest do wyczyszczenia ;) szczególnie że jeden jest siwy , a rano właśnie żółty :D Ja u moich koni to tylko na weekend jestem i czasem na tygodniu ale to tylko tak na chwile po korkach np czy coś bo nie mam tak blisko , a one stoją w hotelu , więc oporządzam je sama na weekend a tak się nim zajmują stajenny i inni ludzie ;p
Ja też mam siwka, czasami jak go widzę to aż mi się nie chce szczotek wyjmować ;) Szczególnie przy takiej pogodzie jak teraz konisko ma na sobie piękną panierkę z błota. Śpi zawsze na prawym boku i codziennie rano ma cały ten bok żółty. Ale na pewno nie miałabym sumienia uwiązać go tylko po to żeby się nie ubrudził.
moje siwe jest codziennie zaklejone i trzeba to czyścić koń to nie zabawka chcesz sobie kupić konisia to sie licz że conajmniej 2 godziny w stajni dziennie pobędziesz
Inaczej jest,jak trzymasz konia w hotelu a inaczej u siebie..Gdy koń stoi w hotelu,to wiadomo że stajenni się nim zajmują.Jednak gdy masz go u siebie,to wiąże się z tym duużo obowiązków..przy czym ogrooomnie wieele przyjemności,radości i szczęścia ;))Hmm..ja nie pamiętam,jak to było kiedyś...bo konie mam od zawsze..Ale mój tydzień<szkoła>wygląda tak:*szkoła <konie na padoku>*mój tata<też jeździ>w tym czasie czyści boksy<wywozi odchody> ścieli koniom i daje siana*wracam do domu ze sql,przebieram się*siadam na chwilę na lapka-poczta itp.*wpuszczamy konie z padoków*ubieram Qunia i zmykamy na trening ;D(jeśli jest lato,to kończę z jednym a zaczynam z drugim,trzecim.. )*wracam z treningów i sprzątam stajnie *coś zawsze jeszcze porobię <kopytka,grzywki,po rozpieszczam ;P itp.>*ogarniam troszkę lekcji*ogarniam pokój *lapek * . . .a jeśli jest weekend to :*wstaję,śniadanie,ogarniam pokój*udaję się na ujeżdżalnię prowadzić lekcje...*między lekcjami wskakuje na rumaki <3*wieczorkiem ścielę,a jeśli podczas dnia stoją w stajni to skubią sianko...*Sprzątam stajnie i coś robię..hehei cały weekend w sumie spędzam na ujeżdżalni i w stajni... ;)Czasami padam po całym dniu,ale kocham to...<3Ja akurat jestem "wytrenowana" w ogarnianiu stajni ;PWięc nie zajmuje mi to dużo czasu,mimo iż jest dużo koni ;))Trenuję około 60min -porządny trening-ujeżdżenie lub skoki
Własny koń to nie przelewki, codziennie rano przed pracą ląduję u moich dwóch rumaków i zaczyna się codzienna zabawa. Przy dwóch sztukach trochę trudno nadążyć z czasem na jazdę, szczególnie teraz zimą kiedy szybko robi się ciemno. Kiedy byłam na hotelu z halą było spoko, teraz trochę ciężej. Jeśli trafisz na spokojnego konisia to będzie dobrze, jak będziesz mieć urwisa takiego jak moje Twój weterynarz zacznie Ci mówić po imieniu, a apteczkę lepszą mieć będziesz niż okoliczne szpitale. Życzę jednak każdemu by miał rumaka jeśli tego gorąco pragnie bo to wspaniałe uczucie.
Własny koń to nie przelewki, codziennie rano przed pracą ląduję u moich dwóch rumaków i zaczyna się codzienna zabawa. Przy dwóch sztukach trochę trudno nadążyć z czasem na jazdę, szczególnie teraz zimą kiedy szybko robi się ciemno. Kiedy byłam na hotelu z halą było spoko, teraz trochę ciężej. Jeśli trafisz na spokojnego konisia to będzie dobrze, jak będziesz mieć urwisa takiego jak moje Twój weterynarz zacznie Ci mówić po imieniu, a apteczkę lepszą mieć będziesz niż okoliczne szpitale. Życzę jednak każdemu by miał rumaka jeśli tego gorąco pragnie bo to wspaniałe uczucie.heh " Twój weterynarz zacznie Ci mówić po imieniu " - co do tego jestem pewna bo u mnie wet to najmniejszy problem gdyż mój kochany dziadek jest weterynarzem specjalista od rumaków. ; )
W okresie jesienno zimowym jest dużo trudniej ponieważ szybko robi się ciemno, w związku z tym w tygodniu rzadko udaje mi się jechać do stajni , bo zanim wrócę ze szkoły , zjem obiad , odrobię lekcje to jest już ciemno , ale czasami zdarza się , że w śr. tygodnia pojadę do stajni i siedzę tam do wieczora i zajmuję się doładną pielęgnacją (czyszczenie , karmienie , jeżdżenie) Ponieważ moja mama też jeździ to w tyg. przed pracą (rano) jeździ mama.Natomiast w pt zaraz po szkole zawsze jestem w stajnisoboty i niedziele również , spędzam tam ok. 4h dziennie , czasem więcej.Wtedy jest :czyszczenie,jeżdżenie, skakanie,wyjazdy w teren itp.Staramy się z moją mamą aby nasza "konisia Montisia"(bo tak ma na imię [Montanka]) jeździła pod siołem min. 3x w tyg.A wiosną i latem kiedy dni są długie jeździmy codziennie.W wakacje spędzam w stajni całe dnie i jeżdżę po kilka razy dziennie.Już nie mogę doczekać się ferii :)Nasze początki z Montaną były trochę trudne , ponieważ Montana okazała się nad wyraz energicznym i temperamentnym koniem. Była bardzo wrażliwa na łydkę wystarczyło jedno lekkie dotknięcie w galopie i koń zaczynał cwałować (co jej bardzo pasowało, a nam nie koniecznie)ciężko było nad nią zapanować , bo jest koniem "do przodu". Był taki czas , że nawet chciałyśmy ją sprzedać, ostatnią deską ratunku okazał się Maciek nasz cudowny "zaklinacz koni" pracuje z nami do dziś, sprawił , że Montana jest cudowna, jazdy są cudowne i wszystko jest cudowne. Jeśli ktoś nie ma doświadczenie , to warto zasięgnąć po doświadczoną osobę , bo nigdy nie wiadomo na jakiego konia się trafi. Pozdrawiam Montek XD
Wiążesz konia na noc dlatego że się brudzi???? Może sama siebie spróbuj uwiązać przed łóżkiem bo pościel pobrudzisz. Rozumiem gdy stajnia nie ma miejsc na boksy i robi stanowiska przy których stoją konie, ale żeby zabierać zwierzakowi możliwość swobodnego poruszania się po boksie tylko ze względu na bród, to już jest głupotą totalną. A od ciebie wieje lenistwem, bo mając konia powinnaś się spodziewać że będzie srał do boksu i może sie w tym czasem wytarzać. Ale twoim obowiązkiem jako właściciela jest wyczyszczenie boksu i konia, a nie pójście na łatwiznę i uwiązanie biedaka. Może go jeszcze na wybiegu uwiąż to się w błocie nie wytarza.like it ; >ja też
To może ty tez się do łóżka przywiąż , żebyś pościeli nie pogniotła , bo mamie się nie będzie chciało prasować.
fakt to jest bez sensu. pozbawisz zwierzaka wolności i... szczęścia.już sam boks to dla niego malutka przestrzen a żeby go jeszcze wiązać? ja wole brudnego i szczęśliwego konia a nie czystego i nieszczęśliwego.a z resztą czyszczenia zaciska więzi pomiędzy wami, może jest czasochłonne ale czego nie robi sie dla pupila?nie wiem jak ty ale ja dla mojego potworka rudego robię wszystko <3
fakt to jest bez sensu. pozbawisz zwierzaka wolności i... szczęścia.już sam boks to dla niego malutka przestrzen a żeby go jeszcze wiązać? ja wole brudnego i szczęśliwego konia a nie czystego i nieszczęśliwego.a z resztą czyszczenia zaciska więzi pomiędzy wami, może jest czasochłonne ale czego nie robi sie dla pupila?nie wiem jak ty ale ja dla mojego potworka rudego robię wszystko <3