Reklama
  • Kinia2009-11-19 13:18:01

    Napiszcie jak i kiedy zaczęliście przygodę z jeździectwem :) Ja na konia wsiadłam 1 raz w wieku 9 lat mój dziadek jeździł dużo konno mieszkał na wsi i miał 4 koniki Polskie, jak byłam już starsza to zaczęłam jeździć w różnych ośrodkach jeździeckich, teraz mam własnego konia i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa :>

  • Konrad80 2009-11-19 14:27:29

    Hmm.. tak długo jeżdzę, że już niepamiętam jak i kiedy się to zaczęło :> A tak serio to styczność z końmi mam odkąd pamiętam wujek prowadził stajnię do tego był kowalem

  • amazons 2009-11-25 21:26:40

    zaczęłam jeździć tak na poważnie jak miałam 7 lat;) było to na wakacjach w Kobylej Górze! tam był mój pierwszy cwalik na wielkiej gniadej Malwinie;)

  • marchewa88 2009-11-26 14:02:43

    Moja przygoda z końmi zaczęła się rok temu. Pojechałam na wakacje do Konina i zaczęłam tam jeździć. Potem pojechałam na obóz konny do Sielpi. No i zaczęłam jeździć tu w Bieszczadach. Następnie rodzice zapisali mnie do KJ Połoniny. W ten to sposób jeżdżę już rok. Pozdrawiam i zapraszam w Bieszczady. 

  • Reklama
  • Kaciunia 2009-11-26 20:44:37

    Moja przygoda zaczęła się wiele lat temu ale dopiero od 5 klasy jeżdżę już tak serio,były przerwy.Koniem na którym zaczynałam był Wielokropek bardzo fajny koń,jeżdżę teraz na Bursztynie(nie jest moim prywatnym) a także (choć rzadziej) na Wielokropku.

  • Wampirkowata 2009-11-28 19:17:24

    Ja zaczęłam jeździć w wieki 5 lat. W mojej miejscowoście w prrku były 3 kucyki, bardzo mi się spodobała jazda na nich. I tak zaczęłam moją przygodę !

  • redakcja 2009-11-30 14:24:03

    moja przygoda z końmi zaczeła się jak miałm chyba 4 lata gdy nad morzem poszłam do takiej stadniny i oprowadzanke miałampotem miałąm przerwe ale teraz znów od około 3 lat jeżdżę :D

  • konie666 2009-12-03 19:48:53

    Ja zawsze miałam pociąg do koni kiedy byłam mała to jezdziłam za karzdym razem miałam taka okazje a w wieku 11/12 lat zaczeła jwżdzić w klubach  no niestety nie udałao mi sie jeszcze zdobyć własnego konia. To moje największe marzenie;*

  • Reklama
  • andzi1322 2009-12-11 20:16:41

    myślę że takie prawdziwe zamiłowanie do koni przybyło mi od bajki My Little Pony , to była moja ulubiona bajka w dzieciństwie ;). zaczęłam swoje zainteresowania rozwijać po przez rysowanie - ponieważ to było moim hobby . kiedy pogłaskałam po raz pierwszy konia ( znajomego mojej mamy ) on do mnie tak słodko parsknął :)) zawsze co mi się fajnego przydarzyło rysowałam to na kartce . w miarę ładnie mi wyszedł , uznałam że ów czas najładniej z wszystkich prac . zaczęłam więc rysować konie . kiedy się w nie wpatrywałam widziałam coś niesamowitego , pięknego , a zarazem nie odkrytą wolność i dzikość , w taki sposób rysowałam konie ( w galopie , brykające , wspinające ) . później mamę ciągle namawiałam żeby umówiła mnie na jazdę . udało się . następnie kontynuowałam swoją pasję , co raz bardziej się rozwijałam , miałam co raz większą wiedzę i świadomość na ich temat . i aż do dziś , aż do posiadania własnego konia , kocham konie .

  • aqatas 2009-12-14 01:40:20

    ja kochałam konie od zawsze i to za sprawą Kasztana - konia mojego dziadka :) mimo, że byłam malutka jak go miał to go pamiętam i uwielbiam do dziś :)a zaczęło się jak miałam 13 lat na przekór mamy nie dość, że z przyjaciółką poszłyśmy na wagary to postanowiłyśmy zacząć jeździć i jeździmy do dzisiaj, a trochę lat minęło :)to był jakiś wrzesień - październik a moja mama dowiedziała się dopiero w wakacje, że jeżdżę ;) zaakceptowała to, bo nie miała innego wyjścia ;)

  • Gibbet 2009-12-14 22:24:50

    Jesli od początku to od początku ;) na konia pierwszy raz wsiadłam w wieku 9 miesięcy wraz z moją ciocią która pracowała w jednej z pobliskich stajni, lecz tak naprawdę zaczełam jeździć w roku 2004 w gospodarstwie agroturystycznym, poznałam tam wspaniałych ludzi, i konie które chyba pozostaną dośc długo w mojej pamięci, tam zaliczałam swoje pierwsze skoki, i upadki a także sytuacje dość nietypowe gdyż stajnia została spalona. Po 4 latach jazdy tam przeniosłam się do stajni w Stobnie gdyż chciałam się bardziej rozwijać, tam przejeździłam kilka koni aby dotrzeć do tego najlepszego - Bolsa. Była wspaniała praca, nasze pierwsze wspólne zawody ale niestety konia sprzedano, później był Mastricht którego też z czasem sprzedano, nie patrząc na nic, znów się przeniosłam gdyż, stwierdziłam że moja praca i serce włożone tam idzie na marne bo nikt właściwie mnie nie doceniał. Od maja tego roku należę do klubu EKO Hubertus, jeżdżę na 14letnim karym wałaszku o imieniu Drozd, zdałam na nim brązową odznakę i mieliśmy kilka ładnych przejazdów na zawodach. Właściwie jest to stajnia w której siedziałam pierwszy raz na koniu ;) i nie mam zamiaru się już nigdzie przenosić, stwierdzam że każdy musi "poszperać" i znaleźć to miejsce w którym naprawdę będzie się dobrze czuł i stwierdzi że naprawdę coś osiągnie. ~ Ania.

  • xfreedreamx 2010-01-26 10:48:39

    Pierwszy raz na konia wsiadłam w wieku bodajże 3 lat ? Potem kilka razy jeździłam na przejażdżkach ;D Ale jeździć konno zaczęłam w wieku 8 lat. Najpierw jeździłam w OJ "Pod Lasem", w Piekarach Śląskich, dwa lata później przeniosłam się do KJ "Amigo" . Na obóz co roku jeżdżę ten sam, do Rancha w Biernej. Oczywiście wszystko opowiedziałam w skrócie, gdybym miała wszystko opowiadać pewnie by mi miejsca nie starczyło ^^.

  • Reklama
  • Kania 2010-01-26 21:21:02

    Jeżdżę konno od półtora roku. No jeżdżę krótko:/NO zaczęło się od koleżanki która chciała kupić karnet i zacząć potem jezidzici i w klubie jeździecki no i jeszcze z nami była inna znajoma.No tak wielki pociąg do koni mam od dwóch i pół roku.Bo zawsze się ich bałam no i dalej mam respekt przed pięknem i potęgom końskiej masy i cudownego usposobienia.  

  • Salemik20 2010-01-27 14:12:36

    Nie cały rok . niestety przestałam jeździć . sprzedali mojego ukochanego konia . a najbardziej to przyjeżdzałam tylko dla niego . 

  • Ideaa 2010-01-27 20:33:19

    Ja zaczęłam jeździć hm... trudno stwiedzić xd w wieku 5 lat miałam już pierwsze lonże, czyli jeżdżę już prawie 8 lat ;) Jeździłam w różnistych ośrodkach jeździeckich,w Rogoźniku, w Zbroskach, w Amigo, w Dereszu, i teraz w Amigo xd no i w annopolu ;p jeżdżę tam hm.. w tym roku będę tam na 3 obozach [raczej]teraz w zime 14 lutego, na majówkę i w lato ;pA jak mi sie uda to w październiku, a może we wrześniu planuje zakup konia ;)tak samo jak xFreeDreamx nie napisałam wszystkiego, gdybym miała wszystko napisać to by książka o mnie powstała haha ! ;D

  • Agatulec13 2010-01-28 14:45:59

    hmm. pisałam już to tyle razy :P.! moja przygoda trwa od dziecka, zaczeło sie pilnowaniem konia (głaskaniem, obganianiem much ;D) podczas koszeń traw na polu ;]. tak sie to zaczeło :) jaździć zaczełam tak na powage w maju 2009 roku ;). pozdrawiam x)

  • piorunek 2010-01-28 22:22:32

    W wieku 8 lat pojechałam pierwszy raz na stadninę, na oprowadzankę na kucu (którym się teraz opiekuje).Znajoma dziewczyna ruszyła kucyka kłusem ,to był mój pierwszy kłus,.Następny raz zapisałam się na jazdę .Pierwszą jazdę miałam na koniu o imieniu Nerwor.1,5 roku jeździłam na lonży.W końcu zaczęłam jeździć sama,później pierwszy teren .I po  jakichś 2 latacz przestałam jeździć to było po 1 upadku z konia .(Teraz mam prawie 13 lat)W wieku 12 lat powróciłam na stajnie tym razem zapisałam się do wolontariatu.Pierwszy raz po dłuższej przerwie wsiadłam na mojego kochanego konika Piorunka.Po jakimś miesiącu zaczełam galopować.Było super.Byłam jednak zła ponieważ ciągle musiałam jeździć na Piorunie,często zchodziłam z niego w połowie jazdy bo coś odwalał,miałam go zawsze dosyć.Lecz teraz kocham go ponad życie i nie widze świata poza nim.Kiedyś byliśmy na siebie skazani a teraz chcemy ze sobą spędzać jak najwięcej czasu.Później pojawił się Apollo,kuc szetlandzki.Na nim był mój pierwszy występ na gali jechałam kadryla.Wyszłó nam świetnie.Nigdy tego nie zapomne.Kocham Apolla i nigdy nie przestanę.Teraz niedawno w moim życiu pojawił się 3 konik który ma na imie Emocja,jest to 2 letnia klacz.Bardzo ją kocham chociaż opiekuje się nią od 2 tygodni.Jest świetna ,bardzo lubi się przytulać ;mały pieszczoch;.Moja końska historia jak policzyć wszystko razem trwa już ponad 3 lata i mam nadzieje że będzie trwała jeszcze długo.....

  • Reklama
  • Amadikas Serena 2010-02-08 12:29:49

    Ja jeżdżę od lutego 2009r. Zaczęło się to tak, że z klasą wybraliśmy się na kulig. Na stadninie dowiedziałam się, że mogę należeć do wolontariatu. Więc się zapisałam. Pół roku byłam w wolontariacie na stadninie Rogowe Kopce. Później zmieniłam stadninę na " Pod lasem" i właśnie w tej jestem szczęśliwa.

  • Albinoska 2010-02-11 10:11:14

    Ja moją przygodę z koniem zaczęłam w wieku 13 lat. Sama nie wiem skąd wzięła się taka miłość do koni. Jednak pewnego razu koń próbował stanąć mi dęba i przestraszyłam się. Stwierdziłam, że jak zaczęłam się bać to nie ma sensu jeździć, bo koń to wyczuje. Zaprzestałam jeździć na pare ładnych lat, jednak przez ten cały czas tęskniłam za końmi, jeździłam na stadniny, żeby je obserwować, aż pewnego dnia uświadomiłam sobie, że jestem gotowa. I tak zaczęła się moja "druga" przygoda z końmi :) Muszę dodać, że bardzo dużo dało mi przebywanie z koniem, jego pielęgnacja. Potrzebowałam tego okresu oswajania się i wzajemnego poznawania. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez koni i magicznych terenach na końskim grzbiecie :) pozdrawiam

  • mikra1967 2010-02-16 23:48:32

    Kocham wszystkie zwierzęta,szczególnie duże.Mam już trochę lat,ale jak mówią na realizację marzeń nigdy nie jest za późno,więc kiedy w wieku 36-ciu lat zaczęłam realizować owe marzenie,(wcześniej z wielu powodów nie mogłam tego zrobić),wielu pukało się w głowę.Ale co mi tam inni,żaden człowiek nie dał mi tyle i nie nauczył tyle ile nauczyły mnie  KONIE!!!Koń nie skrytykuje,nie ocenia, nie pyskuje.Dzięki Tym stworzeniom,stałam się innym człowiekiem.Każdą chwilę spedzoną z koniem,i to nie tylko na Jego grzbiecie,ale także na banalnym sprzątaniu stajni- uważam za cudowną.Posiadam własnego konika ,to 6-letnia klacz Wielkopolska o imieniu Mikra.Kupił mi ją mąż,była w fatalnym stanie,ale teraz to całkiem inna klacz.Możecie ją obejrzeć w MOJEJ GALERII.Pierwsza klacz,którą mieliśmy,kupiliśmy z COPDi i mimo półtorarocznęj walki o Jej zdrowie i życie,przegraliśmy.Miała19 lat i była piękna.Załuję tylko że moja przygoda z końmi zaczęła się tak póżno.  I  JESZCZE ŻYCZENIA DLA WSZYSTKICH FORUMOWICZÓWAbyście w swoim zyciu zawsze mielimożliwości do realizowania swoich pasji.By Wasze marzenia stawały się rzeczywistością.

  • mydream 2010-02-18 14:29:15

    Moja zaczela sie no dzieki siostrze jako 12 latka pojechalam zobaczyc jak siostra sie uczy i tak instruktorka  wsadzila mnie na konia i dalej to sie potoczylo juz , mimo ze czasami mialam duze przerwy w jezdzie ale zawsze  wracalam juz do jazd ;0

  • nostalgiaa 2010-03-20 16:41:28

    hmm. u mnie to się zaczęło w wakacje jakieś 4 lata temu. moi rodzice prowadzili bar, a mi się nudziło. wiedziałam że w tej miejscowości jest taka mała stajnia. więc poszłam i przez jakiś czas jeździłam. później przestałam i zaczęłam z powrotem w 6 klasie interesować się końmi. tzn z moją koleżanką sobie ubzdurałyśmy, że kupimy sobie konia. no i później znów przestałam. :P w kwietniu 2009 z koleżanką poszłyśmy do stajni w moim mieście. ;] no i się zapytałyśmy pana czy możemy jeździć w zamian za pomoc przy koniach. zgodził się. no i tak trochę pojeździłyśmy. a później ja pojechałam w wakacje na obóz. i tak to się zaczęło. :)

  • justyna0409 2010-03-22 20:36:18

    Zaczelam jezdzis ok 4 lat temu ale po 2 latach przestalam i zrobilam sobie roczna przerwe, bo uznalam, ze to nie dla mnie ;( i po tym roku zaczelam wszystko od nowa razem z kolezanka ;)A przed tem sama sie wciagnelam do jazdy...ogladalam takie filmy jak "Virginia", ktore pobudzily mnie do tego bym sprobowala jazdy ;) Uczylam sie duzo o koniach i o ich zachowaniach, jak sie zachowac przy nich, co robic podczas jazdy itp. Potem jezdzilam 2 lata w Tarce(mojej starej stadninie) gdzie nauczylam sie klusu anglezowanego i galopu w polsiadzie ale potem znudzilo mi sie to i zaczelam sie interesowac czyms innym(reczna pilka).Potem moja kolezanka chciala tez jezdzic i namowila mnie do ponownej jazdy...zgodzilam sie i razem z nia zaczelam w innej stadninie :) I Jezdzimy do dzis zawsze razem :D:D The End ^^

  • Aga 2010-03-22 20:50:00

    ja moją przygodę z końmi zaczęłam jak byłam bardzo mała. często chodziłam na oprowadzanki jak było to możliwe. naukę jazdy konnej zaczęłam rok temu. teraz jeżdżę w hippicznym ośrodku rehabilitacyjno-rekreacyjnym,, TRÓJKA" w Ciężkowicach. bardzo chcę jechać na obóz konny ale nie wiem gdzie. chciała bym na nim poćwiczyć skoki i woltyżerkę ponieważ nie mamy ani wysokich przeszkód ani elementów woltyżerki w naszej stadninie. bardzo chcę mieć własnego konia ale to duży wydatek i niestety jest to nie możliwe :( oto moje zdjęcie które zostało zrobione parę lat temu ;*

  • Reklama


Reklama
Reklama