Chcem z moim koniem zacząć od podstaw. On nie jest do końca zajeżdżony, Ona a ma juz 10 lat.jest sztywna jak niewiem co i chcialam zeby ktos pomógł wymyślić mi plan jazdy gdzie będę mogła ją dużo wyginać( bez galopu bo kształtujemy stęp kłus) chce żeby zrobiła się elastyczna n a tym mi najbardziej zależy, lekka w pysku, jak próbuje ją wygiąć w stój to ona robi małe kółeczka wogle nie reaguje na to co robie, i to nie tylko podemną pod doświadczonymi jeźdźcami także a nie mam szansy prosić kogoś o pomoc przy niej a jednorazową jazdą jej nikt nie zrobi. jeszcze jeden mam problem jak robimy woltę to ona nie idzie po łuku nie jest wygięta tylko idzie prosto całym ciałem..
Nie będzie Ci łatwo samej doprowadzić konia do porządku. Przede wszystkim nie wyginaj jej sztucznie w stój. W stój koń ma stać i tyle. Wszelkie ćwiczenia rób w stępie i w kłusie, gdzie z danym ćwiczeniem przechodzisz do kłusa w momencie jak już będzie je robiła dobrze w stępie. Na początek dobrze na rozluźnienie ogólne działa jazda przez drągi, z czasem będziesz mogła ustawić cavaletti. Tylko musisz pamiętać o odpowiednich odległościach między drągami z uwzględnieniem wielkości konia. Te ćwiczenia pomagają rozluźnić mięśnie grzbietu i szyi. Jeżeli umiesz skakać to niskie kopertki też pomogą uaktywnić grzbiet i zad.Przy tak sztywnym koniu nie rób małych, ciasnych wolt. Zacznij od dużych kół nawet na pół ujeżdżalni. Na większym kole koń ma łatwiej się wygiąć. Wyginasz konia łydkami i dosiadem. Wodze działają tylko pomocniczo, naprowadzają na odpowiedni kierunek, ale jak bedziesz ich nadużywać to koń tylko szyje wygnie a kłoda i tak będzie sztywna i prosta.Czasami w wygięciu pomaga bacik zwyczajnie przyłożony do łopatki, konie zazwyczaj się od niego próbują odsunąć przez co nie wpadają łopatką do środka koła. Dużo kół, serpentyn, ósemek itd. Im więcej zakrętów tym lepiej, ale pamiętaj żeby nie zmuszać konia do wchodzenia w ciasne zakręty. Na jej poziomie to będzie niewykonalne w odpowiednim ustawieniu.
tak skaczemy, ale skoki chcialam odłożyć na sam koniec, bo pędzi na przeszkodę jak głupia nawet jak zachowam odpowiedni dosiad ona i tak popędzi, nie wyłamuję, prawie nigdy, bo ją prowadze, nawet na najmniejszą koperte nigdy nie udało nam się skoczyć z kłusa, ona musi zagalopować a ja niewiem jak to powtrzymać, chciałam popróbować takie coś że jadę na przeszkodę i przed przeszkodą wolte do tego czasu aż by najechała do końca z kłusa. co Myślicie?
twoj pomysl tez jest dobry z woltami ale ja jezdizlam na koniu ktory zrobil przed skokiem 1-2 foule a jak chcialam z klusa to za nic i zorbilam tak ustawilam niska przeszkode ok 30cm<krzyzak> i podjechalm stepem pod przeszkode oczywiscie w odleglosic stanelam poznije ruszylam klusem i za przeszkoda <bo tak tez strasznie szrapla do przodu> znowu do stoj i tak 3 razy i klusa skacze teraz
ja nawet jak podjade stępem i zostawie kawałek miejsca na kłus i przeszkodę to ona zobaczy że jedzie na przeszkode i ruszy od razu galopem zrobi małą fule ale zrobi, i właśnie w tym problem ale najpierw chcemy sięskupić na stęp kłus.
Myślę, że dobrze kombinujesz, musisz tylko wymierzyć sobie tą woltę tak, żeby bezpośrednio z niej zrobić naskok, ale też koń musi być prosty przed przeszkodą. Czyli będziesz miała niewielki kawałek na wyprostowanie jej i skok, żeby nie zdążyła się rozkręcić. Ewentualnie ustaw jej drągi na kłusa przed przeszkodą (o ile przez drągi przechodzi ładnie kłusem a nie próbuje ich przeskoczyć). Przejdzie kłusem przez drągi i nie będzie miała czasu na galop bo od razu po drągach stoi przeszkoda.
zobaczy się jak wyjdzie z tym wymierzeniem wolty.drągi ładnie chodzi na początku próbuje przyśpieszać ale przejdzie kilka razy i ładnie jest. spróbuje kilka drągów i kopertke małą.:)
Hm, z ciekawości obejrzałam sobie Twoje zdjęcia i przeraża mnie jak mocno siedzisz swojej kobyle na przodzie. Jeśli w takiej pozycji podjeżdżasz pod samą przeszkodę... To nie dziwię się, że wpada w nią jak głupia.Co do urozmaicania Twoich jazd... Dałabym sobie spokój na razie z przeszkodami nie licząc cavaletti oraz drągów w waszych wypadku. Obydwie musicie poćwiczyć nad swoją równowagą; Twoją widzę na zdjęciach, a klacz prawdopodobnie pokazuje to też tym, iż goni na przeszkodę gdyż tak jest po prostu lepiej i wygodniej dla niej. Przede wszystkim nie zapominaj o lonżach, nawet krótkich, które mimo wszystko wykształcają u konia zgięcie.Nie podoba mi się Wasza praca, w której nie ma konsekwencji jeśli chodzi o kontakt, raczej to kobyła wybiera "jak jej wygodnie". Wiesz może coś o zbieraniu i angażowaniu konia? Nie? Radzę się nauczyć, gdyż kobyła sama nie wie czego od niej oczekujesz. Co do ćwiczeń, tu radzę zdać się na pomysłowość. Jeśli kobyła dobrze reaguje na łydkę czy ogólnie pomoce to zacznij ją stopniowo uczyć elementów typu zwrot na przodzie/tyle; ustępowania, łopatki etc. To wszystko doprowadza do wygimnastykowania konia. Ćwiczenia na woltach, ósemkach. Dobrze jest tez wprowadzić na takie koła dragi po ukosie, wystarczy nawet porozrzucać je po całej ujeżdżalni i wjeżdżąc z mniejszych lub większych łuków. Cavaletti też tak można postawić. Duuużo przejść, dużo ćwiczeń, które klacz zaintetesują, więcej nauki "samej siebie", równowagi, błędów etc.Na razie w sunie tyle ode mnie.Me.
Chcem z moim koniem zacząć od podstaw. On nie jest do końca zajeżdżony, Ona a ma juz 10 lat.jest sztywna jak niewiem co i chcialam zeby ktos pomógł wymyślić mi plan jazdy gdzie będę mogła ją dużo wyginać( bez galopu bo kształtujemy stęp kłus) chce żeby zrobiła się elastyczna n a tym mi najbardziej zależy, lekka w pysku, jak próbuje ją wygiąć w stój to ona robi małe kółeczka wogle nie reaguje na to co robie, i to nie tylko podemną pod doświadczonymi jeźdźcami także a nie mam szansy prosić kogoś o pomoc przy niej a jednorazową jazdą jej nikt nie zrobi. jeszcze jeden mam problem jak robimy woltę to ona nie idzie po łuku nie jest wygięta tylko idzie prosto całym ciałem..
Nie będzie Ci łatwo samej doprowadzić konia do porządku. Przede wszystkim nie wyginaj jej sztucznie w stój. W stój koń ma stać i tyle. Wszelkie ćwiczenia rób w stępie i w kłusie, gdzie z danym ćwiczeniem przechodzisz do kłusa w momencie jak już będzie je robiła dobrze w stępie. Na początek dobrze na rozluźnienie ogólne działa jazda przez drągi, z czasem będziesz mogła ustawić cavaletti. Tylko musisz pamiętać o odpowiednich odległościach między drągami z uwzględnieniem wielkości konia. Te ćwiczenia pomagają rozluźnić mięśnie grzbietu i szyi. Jeżeli umiesz skakać to niskie kopertki też pomogą uaktywnić grzbiet i zad.Przy tak sztywnym koniu nie rób małych, ciasnych wolt. Zacznij od dużych kół nawet na pół ujeżdżalni. Na większym kole koń ma łatwiej się wygiąć. Wyginasz konia łydkami i dosiadem. Wodze działają tylko pomocniczo, naprowadzają na odpowiedni kierunek, ale jak bedziesz ich nadużywać to koń tylko szyje wygnie a kłoda i tak będzie sztywna i prosta.Czasami w wygięciu pomaga bacik zwyczajnie przyłożony do łopatki, konie zazwyczaj się od niego próbują odsunąć przez co nie wpadają łopatką do środka koła. Dużo kół, serpentyn, ósemek itd. Im więcej zakrętów tym lepiej, ale pamiętaj żeby nie zmuszać konia do wchodzenia w ciasne zakręty. Na jej poziomie to będzie niewykonalne w odpowiednim ustawieniu.
tak skaczemy, ale skoki chcialam odłożyć na sam koniec, bo pędzi na przeszkodę jak głupia nawet jak zachowam odpowiedni dosiad ona i tak popędzi, nie wyłamuję, prawie nigdy, bo ją prowadze, nawet na najmniejszą koperte nigdy nie udało nam się skoczyć z kłusa, ona musi zagalopować a ja niewiem jak to powtrzymać, chciałam popróbować takie coś że jadę na przeszkodę i przed przeszkodą wolte do tego czasu aż by najechała do końca z kłusa. co Myślicie?
twoj pomysl tez jest dobry z woltami ale ja jezdizlam na koniu ktory zrobil przed skokiem 1-2 foule a jak chcialam z klusa to za nic i zorbilam tak ustawilam niska przeszkode ok 30cm<krzyzak> i podjechalm stepem pod przeszkode oczywiscie w odleglosic stanelam poznije ruszylam klusem i za przeszkoda <bo tak tez strasznie szrapla do przodu> znowu do stoj i tak 3 razy i klusa skacze teraz
ja nawet jak podjade stępem i zostawie kawałek miejsca na kłus i przeszkodę to ona zobaczy że jedzie na przeszkode i ruszy od razu galopem zrobi małą fule ale zrobi, i właśnie w tym problem ale najpierw chcemy sięskupić na stęp kłus.
Myślę, że dobrze kombinujesz, musisz tylko wymierzyć sobie tą woltę tak, żeby bezpośrednio z niej zrobić naskok, ale też koń musi być prosty przed przeszkodą. Czyli będziesz miała niewielki kawałek na wyprostowanie jej i skok, żeby nie zdążyła się rozkręcić. Ewentualnie ustaw jej drągi na kłusa przed przeszkodą (o ile przez drągi przechodzi ładnie kłusem a nie próbuje ich przeskoczyć). Przejdzie kłusem przez drągi i nie będzie miała czasu na galop bo od razu po drągach stoi przeszkoda.
zobaczy się jak wyjdzie z tym wymierzeniem wolty.drągi ładnie chodzi na początku próbuje przyśpieszać ale przejdzie kilka razy i ładnie jest. spróbuje kilka drągów i kopertke małą.:)
Hm, z ciekawości obejrzałam sobie Twoje zdjęcia i przeraża mnie jak mocno siedzisz swojej kobyle na przodzie. Jeśli w takiej pozycji podjeżdżasz pod samą przeszkodę... To nie dziwię się, że wpada w nią jak głupia.Co do urozmaicania Twoich jazd... Dałabym sobie spokój na razie z przeszkodami nie licząc cavaletti oraz drągów w waszych wypadku. Obydwie musicie poćwiczyć nad swoją równowagą; Twoją widzę na zdjęciach, a klacz prawdopodobnie pokazuje to też tym, iż goni na przeszkodę gdyż tak jest po prostu lepiej i wygodniej dla niej. Przede wszystkim nie zapominaj o lonżach, nawet krótkich, które mimo wszystko wykształcają u konia zgięcie.Nie podoba mi się Wasza praca, w której nie ma konsekwencji jeśli chodzi o kontakt, raczej to kobyła wybiera "jak jej wygodnie". Wiesz może coś o zbieraniu i angażowaniu konia? Nie? Radzę się nauczyć, gdyż kobyła sama nie wie czego od niej oczekujesz. Co do ćwiczeń, tu radzę zdać się na pomysłowość. Jeśli kobyła dobrze reaguje na łydkę czy ogólnie pomoce to zacznij ją stopniowo uczyć elementów typu zwrot na przodzie/tyle; ustępowania, łopatki etc. To wszystko doprowadza do wygimnastykowania konia. Ćwiczenia na woltach, ósemkach. Dobrze jest tez wprowadzić na takie koła dragi po ukosie, wystarczy nawet porozrzucać je po całej ujeżdżalni i wjeżdżąc z mniejszych lub większych łuków. Cavaletti też tak można postawić. Duuużo przejść, dużo ćwiczeń, które klacz zaintetesują, więcej nauki "samej siebie", równowagi, błędów etc.Na razie w sunie tyle ode mnie.Me.
spróbuję wszystkiego co napisałaś, z tymi "porozrzucanymi" drągami też:)I sama się poprawie.Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś pomysły to mile widziane:)