Jak utrzymać równowagę w półsiadzie?Jak robię półsiad w stępie to jest w miarę okey,jak w kłusie to już gorzej,a jak przechodzę drągi to w połowie lub za wcześnie siadam w siodło.Jeszcze nie galupuje,więc ja już nie chcę nawet myśleć jak by wyglądał półsiad w moim wykonaniu w galopie,lub w skokach przez przeszkody...Nie wiem co zrobić,może mam po prostu za długie strzemiona...
W galopie jest najłatwiej - nie wyrzuca ;) Poćwicz najpierw po kilka kroków w stępie/kłusie bez strzemion lub z krótszymi strzemionami. Chodzi o wypracowanie mięśni nóg.
Najprościej: Ciężar całego ciała ma być w piętach. Łydka w jednym miejscu, nie za bardzo z przodu, ani nie za bardzo z tyłu. Ogólne zasady pewnie znasz. Po za tym równowagę w półsiadzie dużo łatwiej utrzymać w galopie niż w kłusie.
By utrzymać się w siodle w półsiadzie musisz docisnąć kolana do siodła( bardzo, bardzo mocno) wtedy gdzy dociśniesz kolana nie będzie tobą tak ""rzucać"" i wszystko będzie ok :) Myślę że pomogłam ;D Pozrowionka ;)
Wcale nie musisz dociskać kolan bardzo, bardzo mocno. Wystarczy, że będą one dolegać do siodła, a ciężar pójdzie w pięty. Kolana mają być amortyzatorami, a nie jakimiś zaciskaczami.
Pięty ciągani mocno w dół, nogi powinny cały czas utrzymywać kontakt z bokami konia.Ręce idą w przód wzdłuż szyi zwierzęcia(nie przesadź).Łopatki do tyłu, łokcie wzdłuż tułowia.Pamiętaj o prostych plecach!Biodra nie za mocno podniesione i wysunięte w przód. Powodzenia Wiki123:)
Do :srokatyarab : Ciekawe jak się utrzymasz, jeżeli nie dociśniesz kolan no?! ciekawe !!!. w całe się nie wymondrzaj!!!( srokatyarab) bo sama lepiej nie wiesz!!!
Gracjunia... ortografia, po pierwsze, po drugie opierasz się na udach, a po trzecie sądze że Srokatyarab ma ok 10 razy większą wiedze niż wszystkie 12-14 latki, które udzielają tutaj takich "fachowych" rad
powiedzcie że post o dociskaniu kolan to żart. to żart prawda?a jeśli nie to : zrób półsiad bez strzemion. I to ci pokaże jakimi mięśniami musisz się trzymać. Oprócz trzymania się mięśniami ud opieramy się w strzemionach.aha i nie "wymondrzam siem " tylko mówie z własnego doświadczenia. W JEŹDZIE NIGDY NIE DOCISKAMI KOLANY "BARDZO BARDZO MOCNO" TYLKO MAMY JE DELIKATNIE PRZYŁOŻONE.
Jeśli nie umiesz utrzymac równowagi, to znaczy to o twojej kiepskiej kondycji... dopiero zaczynasz, więc masz prawo do błędów. A więc tak :
1. W jakim stroju jeździsz? Przy śliskich, luźnych spodniach daleko nie zajedziesz. Oczywiście bryczesy byłyby najlepsze, ale dobre leginsy powinny wystarczyć.
2. Jak utrzymać równowagę... no tak zwyczajnie, po prostu. Musisz znaleźć punkt oparcia ( strzemona, siodło ) i starać się utrzymać w miejscu. Z poczatku może nie być to łatwe, ale sie nie poddawaj.
3. Chyba za bardzo wybiegasz w przyszłość... marzy ci się już galop i skoki, a dopiero zaczynasz. Jazda konna to sport wymagający wiele czasu, poświęcenia. na razie jest ciężko - lecz będzie coraz lepiej. Wszystko przyjdzie z czasem, zobaczysz. Trzeba tylko tego chcieć :)
PS. Co do tej małej kłótni.. owszem, trzeba dociskać kolana do siodła. Może nie aż do bólu, ale trzeba. No bo co, jak w trakcie ćwiczenia przez jeźdźca połsiadu koń si nagle spłoszy i odskoczy w bok lub pogalopuje przed siebie? Ktoś nieprzygotowany od razy zleci z siodła, a ten, który trzymał się ciągle kolanami będzie miał większe szanse na utrzymanie się. Trzeba być zawsze przygotowanym, jak większosć z nas wie - koń to istota nieobliczalna, nigdy nie wiesz, co mu akurat przyjdzie do łba, kiedy się spłoszy. To moje zdanie. I skończcie s tą kłótnią. My, forumowicze, jesteśmy tutaj od udzielania porad, a nie od sprzeczania się o takie drobnostki.
Kolejna...Widzę, że nawet różowa czcionka i miliard wykrzykników nie pomaga. Co stajnia to inna szkoła. Nikogo przez internet nie przekonam do swoich poglądów. Nie uważam jednak, żeby to o czym dyskutujemy było drobnostką - dosiad to podstawowy element jazdy konnej. Mnie też kiedyś uczono jeździć na kolanach, więc mam porównanie. Na szczęście jeździectwo z czasem się rozwija i często to co praktykowane było przez wiele, wiele lat dziś uważane jest za głupotę. Pozostaje mi liczyć na rozsądek, a także otwartość na postęp w jeździectwie, instruktorów i młodych jeźdźców.
musi być mocne oparcie w nogach, na strzemionach - pięta w dół. Łydki przylegają do boku konia. Na początku jak jest Ci trudno utrzymać równowagę to możesz delikatnie oprzeć rękę na szyi konia - pomaga :)
Cóż, może właśnie jeszcze za słaba kondycja. Wyrobisz się i będziesz śmigać w półsiadzie jeszcze :D Nogę z piętą w dole ciągniesz w dół, palce do konia, plecy proste - tylko nie rób tzw. kaczego tyłka xd , łokcie ładnie do ciała i najważniejsze nie spinaj się, to nie ma być siłowanie się z samym sobą tylko trening. Prawda jest taka, że w jeździe konnej pracują takie mięśnie, które na co dzień nie są używane zbyt często więc wszystko musi się wyrobić :)Krew mnie zalewa jak widzę "musisz docisnąć kolana do siodła( bardzo, bardzo mocno)" kolana nie mogą być dociśnięte do siodła, mają tylko i wyłącznie być PRZYŁOŻONE.Widać nie wszyscy jeszcze pojmują tą różnicę pomiędzy "dociskaniem" , a "przykładaniem".
Boziuu sorka pomyliłam się a tu wszyscy na mnie naskakują, bądźcie wyrozumiali nie jeździłam już dłubo (2lata) i mi się troszkę poplątało.Wy nie popełniacie błędów!!!??
Zawszę dociskaj siodła!Czym?Dziecko, czy ty w ogóle kiedyś jeździłaś?Bo mi to wygląda na to jakbyś miała osiem lat i ledwo parę razy była na oprowadzance.
Kolejna...Widzę, że nawet różowa czcionka i miliard wykrzykników nie pomaga. Co stajnia to inna szkoła. Nikogo przez internet nie przekonam do swoich poglądów. Nie uważam jednak, żeby to o czym dyskutujemy było drobnostką - dosiad to podstawowy element jazdy konnej. Mnie też kiedyś uczono jeździć na kolanach, więc mam porównanie. Na szczęście jeździectwo z czasem się rozwija i często to co praktykowane było przez wiele, wiele lat dziś uważane jest za głupotę. Pozostaje mi liczyć na rozsądek, a także otwartość na postęp w jeździectwie, instruktorów i młodych jeźdźców.W pełni się zgadzam z Tobą, że dosiad to podstawowy element jazdy konnej. Jednak wy nie klócicie się o dosiad, lecz o to, kto się wymądrza, kto dłużej jeździ, kto i ile razy sie pomylił w pisaniu postu. I to nie jest błachostka?
Boziuu sorka pomyliłam się a tu wszyscy na mnie naskakują, bądźcie wyrozumiali nie jeździłam już dłubo (2lata) i mi się troszkę poplątało.Wy nie popełniacie błędów!!!??Ależ Gracjuniu - nikt tutaj nie śmie na ciebie naskakiwać! Zauważ, że sama rozpoczełaś klótnię swoimi pyskówkami, gdy bardziej doświadczeni jeźdźcy starali się cie poprawić i tym samym wyprowadzić pytającego z błędu o " dociskaniu kolan " . Nie jeździłaś 2 lata, więc co robisz na tym forum? Początkujący jeźdźcy potrzebują porad ludzi dobrze radzących sobie w siodle, a nie " znawców amatorów " . Nie stwarzaj sobie problemów i grzecznie przeproś SrokategoAraba, bo skończysz u redakcji.
Do :srokatyarab : Ciekawe jak się utrzymasz, jeżeli nie dociśniesz kolan no?! ciekawe !!!. w całe się nie wymondrzaj!!!( srokatyarab) bo sama lepiej nie wiesz!!!Tak, wprawdzie jesteś o 100 razy mądrzejsza od SrokategoAraba. Uczysz się kłusować, dziewczynko? Więcej niż 11 lat to ty nie masz...
Co ja niby źle napisałam( ortografia?!) weź bo sama lepiej nie wiesz!Co? Zainstaluj sobie Mozillę Firefox, tam gdy masz błąd ortograficzny podkreśla ci się słowo na czerwono i już będziesz wiedziała. "w cale", "wymondrzać" to błędy popełniane przez trzecioklasistki (a może nawet nie?!)
Jak utrzymać równowagę w półsiadzie?Jak robię półsiad w stępie to jest w miarę okey,jak w kłusie to już gorzej,a jak przechodzę drągi to w połowie lub za wcześnie siadam w siodło.Jeszcze nie galupuje,więc ja już nie chcę nawet myśleć jak by wyglądał półsiad w moim wykonaniu w galopie,lub w skokach przez przeszkody...Nie wiem co zrobić,może mam po prostu za długie strzemiona...
W galopie jest najłatwiej - nie wyrzuca ;) Poćwicz najpierw po kilka kroków w stępie/kłusie bez strzemion lub z krótszymi strzemionami. Chodzi o wypracowanie mięśni nóg.
Najprościej: Ciężar całego ciała ma być w piętach. Łydka w jednym miejscu, nie za bardzo z przodu, ani nie za bardzo z tyłu. Ogólne zasady pewnie znasz. Po za tym równowagę w półsiadzie dużo łatwiej utrzymać w galopie niż w kłusie.
Bardzo wam dziękuje za odpowiedz ;)
By utrzymać się w siodle w półsiadzie musisz docisnąć kolana do siodła( bardzo, bardzo mocno) wtedy gdzy dociśniesz kolana nie będzie tobą tak ""rzucać"" i wszystko będzie ok :) Myślę że pomogłam ;D Pozrowionka ;)
Wcale nie musisz dociskać kolan bardzo, bardzo mocno. Wystarczy, że będą one dolegać do siodła, a ciężar pójdzie w pięty. Kolana mają być amortyzatorami, a nie jakimiś zaciskaczami.
Pięty ciągani mocno w dół, nogi powinny cały czas utrzymywać kontakt z bokami konia.Ręce idą w przód wzdłuż szyi zwierzęcia(nie przesadź).Łopatki do tyłu, łokcie wzdłuż tułowia.Pamiętaj o prostych plecach!Biodra nie za mocno podniesione i wysunięte w przód. Powodzenia Wiki123:)
Dzięki :)
Do :srokatyarab : Ciekawe jak się utrzymasz, jeżeli nie dociśniesz kolan no?! ciekawe !!!. w całe się nie wymondrzaj!!!( srokatyarab) bo sama lepiej nie wiesz!!!
Gracjunia... ortografia, po pierwsze, po drugie opierasz się na udach, a po trzecie sądze że Srokatyarab ma ok 10 razy większą wiedze niż wszystkie 12-14 latki, które udzielają tutaj takich "fachowych" rad
A no nie wymondrzam się no, tylko jakoś utrzymuję równowagę bez zaciskania kolan no!!!! Edit: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (chyba było za mało)
powiedzcie że post o dociskaniu kolan to żart. to żart prawda?a jeśli nie to : zrób półsiad bez strzemion. I to ci pokaże jakimi mięśniami musisz się trzymać. Oprócz trzymania się mięśniami ud opieramy się w strzemionach.aha i nie "wymondrzam siem " tylko mówie z własnego doświadczenia. W JEŹDZIE NIGDY NIE DOCISKAMI KOLANY "BARDZO BARDZO MOCNO" TYLKO MAMY JE DELIKATNIE PRZYŁOŻONE.
Obawiam się, że nie był to żart...
Jeśli nie umiesz utrzymac równowagi, to znaczy to o twojej kiepskiej kondycji... dopiero zaczynasz, więc masz prawo do błędów. A więc tak : 1. W jakim stroju jeździsz? Przy śliskich, luźnych spodniach daleko nie zajedziesz. Oczywiście bryczesy byłyby najlepsze, ale dobre leginsy powinny wystarczyć. 2. Jak utrzymać równowagę... no tak zwyczajnie, po prostu. Musisz znaleźć punkt oparcia ( strzemona, siodło ) i starać się utrzymać w miejscu. Z poczatku może nie być to łatwe, ale sie nie poddawaj. 3. Chyba za bardzo wybiegasz w przyszłość... marzy ci się już galop i skoki, a dopiero zaczynasz. Jazda konna to sport wymagający wiele czasu, poświęcenia. na razie jest ciężko - lecz będzie coraz lepiej. Wszystko przyjdzie z czasem, zobaczysz. Trzeba tylko tego chcieć :) PS. Co do tej małej kłótni.. owszem, trzeba dociskać kolana do siodła. Może nie aż do bólu, ale trzeba. No bo co, jak w trakcie ćwiczenia przez jeźdźca połsiadu koń si nagle spłoszy i odskoczy w bok lub pogalopuje przed siebie? Ktoś nieprzygotowany od razy zleci z siodła, a ten, który trzymał się ciągle kolanami będzie miał większe szanse na utrzymanie się. Trzeba być zawsze przygotowanym, jak większosć z nas wie - koń to istota nieobliczalna, nigdy nie wiesz, co mu akurat przyjdzie do łba, kiedy się spłoszy. To moje zdanie. I skończcie s tą kłótnią. My, forumowicze, jesteśmy tutaj od udzielania porad, a nie od sprzeczania się o takie drobnostki.
Dociskasz mocno kolana do siodła. W skokach wyglądało by to tak za szybko podnosisz się z siodła koń Cię podbija i gleba!
Kolejna...Widzę, że nawet różowa czcionka i miliard wykrzykników nie pomaga. Co stajnia to inna szkoła. Nikogo przez internet nie przekonam do swoich poglądów. Nie uważam jednak, żeby to o czym dyskutujemy było drobnostką - dosiad to podstawowy element jazdy konnej. Mnie też kiedyś uczono jeździć na kolanach, więc mam porównanie. Na szczęście jeździectwo z czasem się rozwija i często to co praktykowane było przez wiele, wiele lat dziś uważane jest za głupotę. Pozostaje mi liczyć na rozsądek, a także otwartość na postęp w jeździectwie, instruktorów i młodych jeźdźców.
Co ja niby źle napisałam( ortografia?!) weź bo sama lepiej nie wiesz!
nie pisze się "wymondrzaj" tylko "wymądrzaj" jak już.Czego niby lepiej nie wiem? Tego jak poprawnie pisać?
Zawszę dociskaj siodła!
Zawszę dociskaj siodła!Dociskać siodła popręgiem mam rozumieć? A jak ma to pomóc utrzymac równowagę w półsiadzie?
musi być mocne oparcie w nogach, na strzemionach - pięta w dół. Łydki przylegają do boku konia. Na początku jak jest Ci trudno utrzymać równowagę to możesz delikatnie oprzeć rękę na szyi konia - pomaga :)
Cóż, może właśnie jeszcze za słaba kondycja. Wyrobisz się i będziesz śmigać w półsiadzie jeszcze :D Nogę z piętą w dole ciągniesz w dół, palce do konia, plecy proste - tylko nie rób tzw. kaczego tyłka xd , łokcie ładnie do ciała i najważniejsze nie spinaj się, to nie ma być siłowanie się z samym sobą tylko trening. Prawda jest taka, że w jeździe konnej pracują takie mięśnie, które na co dzień nie są używane zbyt często więc wszystko musi się wyrobić :)Krew mnie zalewa jak widzę "musisz docisnąć kolana do siodła( bardzo, bardzo mocno)" kolana nie mogą być dociśnięte do siodła, mają tylko i wyłącznie być PRZYŁOŻONE.Widać nie wszyscy jeszcze pojmują tą różnicę pomiędzy "dociskaniem" , a "przykładaniem".
Boziuu sorka pomyliłam się a tu wszyscy na mnie naskakują, bądźcie wyrozumiali nie jeździłam już dłubo (2lata) i mi się troszkę poplątało.Wy nie popełniacie błędów!!!??
Zawszę dociskaj siodła!Czym?Dziecko, czy ty w ogóle kiedyś jeździłaś?Bo mi to wygląda na to jakbyś miała osiem lat i ledwo parę razy była na oprowadzance.
Kolejna...Widzę, że nawet różowa czcionka i miliard wykrzykników nie pomaga. Co stajnia to inna szkoła. Nikogo przez internet nie przekonam do swoich poglądów. Nie uważam jednak, żeby to o czym dyskutujemy było drobnostką - dosiad to podstawowy element jazdy konnej. Mnie też kiedyś uczono jeździć na kolanach, więc mam porównanie. Na szczęście jeździectwo z czasem się rozwija i często to co praktykowane było przez wiele, wiele lat dziś uważane jest za głupotę. Pozostaje mi liczyć na rozsądek, a także otwartość na postęp w jeździectwie, instruktorów i młodych jeźdźców.W pełni się zgadzam z Tobą, że dosiad to podstawowy element jazdy konnej. Jednak wy nie klócicie się o dosiad, lecz o to, kto się wymądrza, kto dłużej jeździ, kto i ile razy sie pomylił w pisaniu postu. I to nie jest błachostka?
Boziuu sorka pomyliłam się a tu wszyscy na mnie naskakują, bądźcie wyrozumiali nie jeździłam już dłubo (2lata) i mi się troszkę poplątało.Wy nie popełniacie błędów!!!??Ależ Gracjuniu - nikt tutaj nie śmie na ciebie naskakiwać! Zauważ, że sama rozpoczełaś klótnię swoimi pyskówkami, gdy bardziej doświadczeni jeźdźcy starali się cie poprawić i tym samym wyprowadzić pytającego z błędu o " dociskaniu kolan " . Nie jeździłaś 2 lata, więc co robisz na tym forum? Początkujący jeźdźcy potrzebują porad ludzi dobrze radzących sobie w siodle, a nie " znawców amatorów " . Nie stwarzaj sobie problemów i grzecznie przeproś SrokategoAraba, bo skończysz u redakcji.
Do :srokatyarab : Ciekawe jak się utrzymasz, jeżeli nie dociśniesz kolan no?! ciekawe !!!. w całe się nie wymondrzaj!!!( srokatyarab) bo sama lepiej nie wiesz!!!Tak, wprawdzie jesteś o 100 razy mądrzejsza od SrokategoAraba. Uczysz się kłusować, dziewczynko? Więcej niż 11 lat to ty nie masz...
Co ja niby źle napisałam( ortografia?!) weź bo sama lepiej nie wiesz!Co? Zainstaluj sobie Mozillę Firefox, tam gdy masz błąd ortograficzny podkreśla ci się słowo na czerwono i już będziesz wiedziała. "w cale", "wymondrzać" to błędy popełniane przez trzecioklasistki (a może nawet nie?!)