W najbliższym czasie moja klacz się wyźrebi, dostaje od dawna witaminy dla klaczy lecz chciałabym wspomóc jej laktacje czymś jeszcze. Słyszałam, że podaje się otręby, ale jakie i w jakich ilościach? I czy są jakieś jeszcze sposoby które znacie?
Jeżeli klacz była żywiona prawidłowo
podczas ciąży , to nie powinno być problemów z laktacją .
Paszę mlekopędne : otręby pszenne
(najlepiej grube) dawkowanie , do 3 kg dziennie , podajemy zwilżone
wodą , bo suche mogą się zbijać w żołądku w kule i przyczyniać
się do kolki .
Marchew , bardzo dobrze oczyszczona z
ziemi , zdrowa , bez oznak gnicia , do 4 kg dziennie.
Stosuje się też gotowe pasze dla
karmiących klaczy http://www.pasze-lublin.pl/432,equilac.html
.
Jeżeli koń nie jest przyzwyczajony do
wyżej wymienionych pasz , należy je wprowadzać stopniowo przez
okres dwóch tygodni , ponieważ raptowna zmiana paszy może klaczy
zaszkodzić .
Jak masz w okolicy jakąś ,stadninę
,hodowlę koni , ośrodek doradztwa rolniczego to tam szukaj pomocy w
kwestii żywienia koni.
Na laktacje u klaczy dobrze też wpływa
dobra wiosenna trawa , tylko trzeba zachować zasady przyzwyczajania
koni do pastwiska po zimie.
Życzę powodzenia.
Taaakkk... tylko po co TO wszystko? Starania o super -laktację gdy nic nie wskazuje na to, ze będzie zaburzona - to tak jakby leczyć zdrowego, bo nie ma to nic wspólnego z profilaktyką ani wspomaganiem. matka natura tak to urządziła, że wystarczy prawidłowe dbanie o podstawowe potrzeby konia. Nawał pokarmu i nadmiernie wzmorzena laktacja może prowadzić do stanów chorobowych zarówno klaczy jak i źrebięcia - dlatego - jedna rada - "nie przefajnuj" bo skutek będzie odwrotny.
W najbliższym czasie moja klacz się wyźrebi, dostaje od dawna witaminy dla klaczy lecz chciałabym wspomóc jej laktacje czymś jeszcze. Słyszałam, że podaje się otręby, ale jakie i w jakich ilościach? I czy są jakieś jeszcze sposoby które znacie?
Lekwet rady da gut.
Jeżeli klacz była żywiona prawidłowo podczas ciąży , to nie powinno być problemów z laktacją . Paszę mlekopędne : otręby pszenne (najlepiej grube) dawkowanie , do 3 kg dziennie , podajemy zwilżone wodą , bo suche mogą się zbijać w żołądku w kule i przyczyniać się do kolki . Marchew , bardzo dobrze oczyszczona z ziemi , zdrowa , bez oznak gnicia , do 4 kg dziennie. Stosuje się też gotowe pasze dla karmiących klaczy http://www.pasze-lublin.pl/432,equilac.html . Jeżeli koń nie jest przyzwyczajony do wyżej wymienionych pasz , należy je wprowadzać stopniowo przez okres dwóch tygodni , ponieważ raptowna zmiana paszy może klaczy zaszkodzić . Jak masz w okolicy jakąś ,stadninę ,hodowlę koni , ośrodek doradztwa rolniczego to tam szukaj pomocy w kwestii żywienia koni. Na laktacje u klaczy dobrze też wpływa dobra wiosenna trawa , tylko trzeba zachować zasady przyzwyczajania koni do pastwiska po zimie. Życzę powodzenia.
Taaakkk... tylko po co TO wszystko? Starania o super -laktację gdy nic nie wskazuje na to, ze będzie zaburzona - to tak jakby leczyć zdrowego, bo nie ma to nic wspólnego z profilaktyką ani wspomaganiem. matka natura tak to urządziła, że wystarczy prawidłowe dbanie o podstawowe potrzeby konia. Nawał pokarmu i nadmiernie wzmorzena laktacja może prowadzić do stanów chorobowych zarówno klaczy jak i źrebięcia - dlatego - jedna rada - "nie przefajnuj" bo skutek będzie odwrotny.
Podawać paszę PavoPodo Lac
Polecam firmę Green Horse! W ofercie również mieszanka wspomagająca laktację. http://greenhorse.pl/pl/sklep/hodowla