Wiem pytanie głupie ale nie chodzi mi o czyszczenie ujeżdżonego konia tylko takiego który rzadko jest czyszczony .Chciałam wyczyścić konia razem z koleżanką ponieważ na razie trzeba go w dwie osoby czyścić tak jak pani kazała jedna za kantar druga czyści ale to nie działa koń się wyrywa a jak w jedną osobę to odwraca się tyłem i chce kopnąć ...Co zrobić żeby się dał wyczyścić ?
Może go uwiązać? a ta pani nie może Wam pomóc?? Uwiązać i delikatnie najpierw go zacząć głaskać potem delikatnie szczotką... próbujcie na spokojnie i powoli... na różne sposoby ;)
szarpnij pare razy za kantar albo załóż mu oglowie. Musisz mu pokazac kto rzadzi ty czy kon. Najlepiej najpierw wez zgrzebło i wyczyść z grubsza wszystkie sklejki potem mozesz sprobowac pomeksem jak nie dasz rady to najlepiej umyc go (chociaż nie jest to dobrym pomysłem bo jest zimno) życze powodzenia:D
Pomysł z uwiązem jest dobry ale jeszcze lepiej byłoby go przywiązać na dwóch uwiązach (po lewej i po prawej).Co do metody jak z nim postępować to zależy od charakteru konia, bo osobiście znam takiego, który jeszcze bardziej się wkurza gdy ktoś go głaszcze, czyszczenia też nie lubi, wnioskując z tego, że jak jestem na wybiegu to podbiega do mnie (z dobrym nastawieniem) - po prostu ma łaskotki. Drugi ze znanych mi koni też kłapał zębami na mnie gdy czyściłam go na brzuchu, więc po prostu dla jego dobrego samopoczucia czyściłam to miejsce jak najszybciej się dało a on nauczył się walczyć z pokusą ugryzienia mnie (raz mnie ugryzł- uszczypnęłam go za to i jak na razie tylko straszy). :)
Może go uwiązać? a ta pani nie może Wam pomóc?? Uwiązać i delikatnie najpierw go zacząć głaskać potem delikatnie szczotką... próbujcie na spokojnie i powoli... na różne sposoby ;)
Właśnie to jest dziwne , że normalnie można podejść pogłaskać wejść do boksu a jak widzi , że chce się ją wyczyścić to od razu się wyrywa albo odwraca tyłem , dzięki za razy na pewno skorzystam ;D
Najlepiej uwiązać sobie go po dwóch stronach (np. na korytarzu w stajni z prawej i lewej strony od kantara). Niech jedna osoba stoi przy jego pysku, głaszcze, uspokaja i masuje, w razie czego też jakiś smakołyk np. marchewka, żeby odwrócić jego uwagę. A druga osoba niech czyści miękka szczotką i zgrzebłem najlepiej gumowym. Tylko delikatnie trzeba z nim postępować... Zacząć delikatnymi ruchami szyi, później grzbietu, stopniowo przesuwać się do zadu i nóg. Na samym końcu kopyta. A gdy koń chce zaatakować, powiedz mu po prostu stanowcze NIE! I czyść dalej, nie panikuj. Jeśli macie taką możliwość czyście go nawet 2-3 razy dziennie, np. po jezdzie i przed, żeby się przyzwyczaił.
Uważam , że najlepszym rozwiązaniem było by oswojenie konia ze sobą. Przywiązywanie z obu stron nie jest dobrym rozwiązaniem , ponieważ koń może się denerwować i zniszczyć uwiąz a nawet się odsadzić. Miałam tak kiedyś i prawie mnie ten koń przygniótł mnie do ściany.
brzoskwinka skąd ty takie beznadziejne porady bierzesz? Sama się strzel tym batem.Dziewczyny mają rację, najlepiej przywiązać konia na dwóch uwiązach. Wtedy będzie miał ograniczone pole do popisu a ty będziesz się czuła bezpieczniej. Ale przede wszystkim nie męcz go za długo na początku. Jak nie zdążysz go wyczyścić to nic się nie stanie, a chodzi przede wszystkim o to żeby konia oswoić z sytuacją. Podchodź powoli, dawaj mu najpierw powąchać szczotkę dopiero potem zacznij go czyścić. Możesz cały czas do niego mówić, konie rozumieją ton głosu, potrafią z niego wyczytać nastrój. Za każdą chwilę spokojnego stania chwal i głaszcz. Za każdą próbę ugryzienia czy kopnięcia musi zostać ukarany. Nie chodzi mi o bicie, ale o taką karę, żeby wiedział za co ją dostał. Na mojego konia np. wystarczy stanowczym i podniesionym głosem powiedzieć "nie". Ale niektóre konie potrzebują o wiele bardziej wyraźnych kar, to zależy od ich charakteru. I powtarzam, nie trzymaj go za długo na tych uwiązach. Na pierwszy raz wystarczy max 5 minut. I powoli ten czas wydłużasz. Kończ czyszczenia zawsze w momencie pozytywnym, czyli jak koń nie próbuje nic wykombinować. On sobie zakoduje, że stał grzecznie i został nagrodzony "wolnością". Kręcił się czy kopał to stał dłużej.
Miałam doczycienia parę razy z takim konikiem .Pod żadnym pozorem nie szarpać to jeszcze bardziej stresuje konia.Powoli,spokojnie i bez strachu .Jedna trzyma ,druga -glaszcze ręką ,rozmawia z koniem czyli takie trochę "paplanie" jak do małego dziecka ,następnie zaczyna czyścić szczotką i chwalić konia jeśli się da ,nie żałować pochwał jeśli jest w kantarze można dać kostkę cukru na pochwały albo jakąś marchweczkę .Jeśli to nie pomaga do uwiązać na prawo i lewo bo na raz to będzie się szarpał.Ostatnim wyjściem jest poprostu ogłowie .Trzymamy w ręku za wodze koń jest spokojniejszy jeśli jeszcze nie pomaga....-przywiązać wtedy sam sobie narobi bólu choć za tym nie jestem bo to nie na tym rzecz polega ale u mnie w stajni jest taka opcja i instuktorzy sobie ją chwalą -ja nie za bardzo.Wolę opcję pierwszą -spokój i pochwały wszystko w swoim czasie .Można robić odstępny np. na kopyta czy coś.No i ...częściej czyśćić ,częściej pracować z koniem żeby wiedział ,że to jest jego codzienność .Jeśli się odwraca - nie dać mu się bo on musi stać tak jak ty chcesz ,a nie jak on chce .Musicie mu pokazać kto tu rządzi czy on czy wy -jeśli mu ulegniecie nie ma szans na wyczyszczenie ,będzie rządził wami -gryzł ,kopał itp. trzeba mu pokazać ,że ty sobą nie dasz pomiatać bo może jesteś mniejsza i lżejsza i jesteś tylko upierdliwym człowiekiem na nim to ty nim rządzisz ;) może nie jest to takie łatwe trzeba czasu ale wykonalne .Nasz Veron zmienił się po miesiącu po codziennym góra co 2 dni szczotkowaniu i stopniowym nagradzaniu .Dziś już jest normalny cieszy się na widok człowieka .Jest najmilszym konikiem .:)
Udało się , zastosowałam trochę inną metodę ponieważ koleżanka nia chciała potrzymac kantara .
Troche było przekupstwa bo Eovina dostała do żłobu jabłko ale najważniejsze jest to , że się udało chociaż nie było łatwo . Mam nadzieję , że za niedługo Eovina polubi czyszczenie tak jak przytulanie ( jest strasznym pieszczochem)
Wiem pytanie głupie ale nie chodzi mi o czyszczenie ujeżdżonego konia tylko takiego który rzadko jest czyszczony .Chciałam wyczyścić konia razem z koleżanką ponieważ na razie trzeba go w dwie osoby czyścić tak jak pani kazała jedna za kantar druga czyści ale to nie działa koń się wyrywa a jak w jedną osobę to odwraca się tyłem i chce kopnąć ...Co zrobić żeby się dał wyczyścić ?
Może go uwiązać? a ta pani nie może Wam pomóc?? Uwiązać i delikatnie najpierw go zacząć głaskać potem delikatnie szczotką... próbujcie na spokojnie i powoli... na różne sposoby ;)
szarpnij pare razy za kantar albo załóż mu oglowie. Musisz mu pokazac kto rzadzi ty czy kon. Najlepiej najpierw wez zgrzebło i wyczyść z grubsza wszystkie sklejki potem mozesz sprobowac pomeksem jak nie dasz rady to najlepiej umyc go (chociaż nie jest to dobrym pomysłem bo jest zimno) życze powodzenia:D
matko luskak12 co za podejście!! popieram w pełninataleek14 to jest podejście. powoli i spokojnie a nie SZARPNIJ Z KANTAR!!
Pomysł z uwiązem jest dobry ale jeszcze lepiej byłoby go przywiązać na dwóch uwiązach (po lewej i po prawej).Co do metody jak z nim postępować to zależy od charakteru konia, bo osobiście znam takiego, który jeszcze bardziej się wkurza gdy ktoś go głaszcze, czyszczenia też nie lubi, wnioskując z tego, że jak jestem na wybiegu to podbiega do mnie (z dobrym nastawieniem) - po prostu ma łaskotki. Drugi ze znanych mi koni też kłapał zębami na mnie gdy czyściłam go na brzuchu, więc po prostu dla jego dobrego samopoczucia czyściłam to miejsce jak najszybciej się dało a on nauczył się walczyć z pokusą ugryzienia mnie (raz mnie ugryzł- uszczypnęłam go za to i jak na razie tylko straszy). :)
Może go uwiązać? a ta pani nie może Wam pomóc?? Uwiązać i delikatnie najpierw go zacząć głaskać potem delikatnie szczotką... próbujcie na spokojnie i powoli... na różne sposoby ;)
Właśnie to jest dziwne , że normalnie można podejść pogłaskać wejść do boksu a jak widzi , że chce się ją wyczyścić to od razu się wyrywa albo odwraca tyłem , dzięki za razy na pewno skorzystam ;D
Najlepiej uwiązać sobie go po dwóch stronach (np. na korytarzu w stajni z prawej i lewej strony od kantara). Niech jedna osoba stoi przy jego pysku, głaszcze, uspokaja i masuje, w razie czego też jakiś smakołyk np. marchewka, żeby odwrócić jego uwagę. A druga osoba niech czyści miękka szczotką i zgrzebłem najlepiej gumowym. Tylko delikatnie trzeba z nim postępować... Zacząć delikatnymi ruchami szyi, później grzbietu, stopniowo przesuwać się do zadu i nóg. Na samym końcu kopyta. A gdy koń chce zaatakować, powiedz mu po prostu stanowcze NIE! I czyść dalej, nie panikuj. Jeśli macie taką możliwość czyście go nawet 2-3 razy dziennie, np. po jezdzie i przed, żeby się przyzwyczaił.
Uważam , że najlepszym rozwiązaniem było by oswojenie konia ze sobą. Przywiązywanie z obu stron nie jest dobrym rozwiązaniem , ponieważ koń może się denerwować i zniszczyć uwiąz a nawet się odsadzić. Miałam tak kiedyś i prawie mnie ten koń przygniótł mnie do ściany.
Wziąć bata i się posłucha(lekkiego bata):)
nataleek14 ma rację dlaczego pani wam nie może pomóc?Możecie go uwiązać lub krzyknąć ale nie za głośno ja osobiście jestem za uwiązaniem
brzoskwinka skąd ty takie beznadziejne porady bierzesz? Sama się strzel tym batem.Dziewczyny mają rację, najlepiej przywiązać konia na dwóch uwiązach. Wtedy będzie miał ograniczone pole do popisu a ty będziesz się czuła bezpieczniej. Ale przede wszystkim nie męcz go za długo na początku. Jak nie zdążysz go wyczyścić to nic się nie stanie, a chodzi przede wszystkim o to żeby konia oswoić z sytuacją. Podchodź powoli, dawaj mu najpierw powąchać szczotkę dopiero potem zacznij go czyścić. Możesz cały czas do niego mówić, konie rozumieją ton głosu, potrafią z niego wyczytać nastrój. Za każdą chwilę spokojnego stania chwal i głaszcz. Za każdą próbę ugryzienia czy kopnięcia musi zostać ukarany. Nie chodzi mi o bicie, ale o taką karę, żeby wiedział za co ją dostał. Na mojego konia np. wystarczy stanowczym i podniesionym głosem powiedzieć "nie". Ale niektóre konie potrzebują o wiele bardziej wyraźnych kar, to zależy od ich charakteru. I powtarzam, nie trzymaj go za długo na tych uwiązach. Na pierwszy raz wystarczy max 5 minut. I powoli ten czas wydłużasz. Kończ czyszczenia zawsze w momencie pozytywnym, czyli jak koń nie próbuje nic wykombinować. On sobie zakoduje, że stał grzecznie i został nagrodzony "wolnością". Kręcił się czy kopał to stał dłużej.
Miałam doczycienia parę razy z takim konikiem .Pod żadnym pozorem nie szarpać to jeszcze bardziej stresuje konia.Powoli,spokojnie i bez strachu .Jedna trzyma ,druga -glaszcze ręką ,rozmawia z koniem czyli takie trochę "paplanie" jak do małego dziecka ,następnie zaczyna czyścić szczotką i chwalić konia jeśli się da ,nie żałować pochwał jeśli jest w kantarze można dać kostkę cukru na pochwały albo jakąś marchweczkę .Jeśli to nie pomaga do uwiązać na prawo i lewo bo na raz to będzie się szarpał.Ostatnim wyjściem jest poprostu ogłowie .Trzymamy w ręku za wodze koń jest spokojniejszy jeśli jeszcze nie pomaga....-przywiązać wtedy sam sobie narobi bólu choć za tym nie jestem bo to nie na tym rzecz polega ale u mnie w stajni jest taka opcja i instuktorzy sobie ją chwalą -ja nie za bardzo.Wolę opcję pierwszą -spokój i pochwały wszystko w swoim czasie .Można robić odstępny np. na kopyta czy coś.No i ...częściej czyśćić ,częściej pracować z koniem żeby wiedział ,że to jest jego codzienność .Jeśli się odwraca - nie dać mu się bo on musi stać tak jak ty chcesz ,a nie jak on chce .Musicie mu pokazać kto tu rządzi czy on czy wy -jeśli mu ulegniecie nie ma szans na wyczyszczenie ,będzie rządził wami -gryzł ,kopał itp. trzeba mu pokazać ,że ty sobą nie dasz pomiatać bo może jesteś mniejsza i lżejsza i jesteś tylko upierdliwym człowiekiem na nim to ty nim rządzisz ;) może nie jest to takie łatwe trzeba czasu ale wykonalne .Nasz Veron zmienił się po miesiącu po codziennym góra co 2 dni szczotkowaniu i stopniowym nagradzaniu .Dziś już jest normalny cieszy się na widok człowieka .Jest najmilszym konikiem .:)
Udało się , zastosowałam trochę inną metodę ponieważ koleżanka nia chciała potrzymac kantara . Troche było przekupstwa bo Eovina dostała do żłobu jabłko ale najważniejsze jest to , że się udało chociaż nie było łatwo . Mam nadzieję , że za niedługo Eovina polubi czyszczenie tak jak przytulanie ( jest strasznym pieszczochem)
A w ogóle mam pytanie czemu ona nie jest nauczona czyszczenia? Jest młoda? Czy co?
Tak , jest młoda ma 3 lata Eovina
No to najlepiej długo i powoli ćwiczyć, żeby w końcu się nauczyła ;)