Reklama
  • Kejjroll2012-01-29 19:35:57

    Pytanie tyczę do osób które już zdały odznakę brązową na którą jade 4 lutego ( !!!)Bardzo się stresuje teorii i ujeżdżenia a skoków jakoś nie zbyt xdJAk to jest na teorii?bo niby jak czytam odpowiedzi to znam, ale pytania są tak sformuowane że ciężko zrozumieć o co dokładnie chodzi.Może zdawał ktoś z was w Kierzbuniu?Kiedy nie przepuszczają z teorii?mieliście takie przypadki że ktoś nie znał prawie żadnej odpowiedzi i przeszedł teorię?jak to jest, idzie sie do jakiegoś osobnego pomieszczenia i tam Cię pytają czy jak?Przed przejazdem można zagalopować se lub coś skoczyć na koniu na którym sięjedzie?

  • shiningami 2012-01-29 19:38:41

    banalnie ujeżdżenie nawet sie nie kwalifikuje do żadnego przejazdu z L a skoki mają wysokość kucykową bym powiedziała. Pytania są proste po prostu to z czym się codziennie spotykasz "Gdzie się robi ochwat" "Co to nachrapnik" "Budowa nogi konia". TAk masz kilka minut na rozprężenie. Ogólnie żeby nie zdać to trzeba spaść albo na prawde być początkującym

  • LadyZuzu 2012-01-29 20:39:47

    Hmm... Ja się nie zgodzę, że brąz to aż taka łatwizna, że każdy zda, chyba że jest początkującym albo spadnie. Może to dlatego, że zdawałam w Rybniku w Indeksie a tam sędzia (szczegulnie jeden) bardzo pilnuje dosiadu, każdego narożnika, idealnego kształtu koła, tego jak koń jest prowadzony, wysokości półsiadu itp. Szczeguliki są ważne. Albo dlatego, że gorzej jezdżę. W mojej "stajniowej" grupie wszyscy zdali, ale kilka osób nie zdało. Moja koleżanka jechała poprawkę. Moim zdaniem dużo zależy od sędziego. Wolę tych "ostrzejszych", bo przynajmniej wiem co mam poprawić, ale ciężej zdać.   Teorii nie trzeba się bać ;) Sędziowie nas pytali w "pokoju" sędziowskim z widokiem na ujeżdżalnię. Zadawali pytania po kolei. Chyba nawet po 7 każdy dostał, bo jak jedna osoba nie umiała odpowiedzieć, to dostawała następne pytanie, ale tak jakby cała grupa dostawała dodatkowe pytania, za błąd jednej osoby. Jak ktoś się jąkał, to sędziowie podpowiadali, ja sama podpowiadałam koleżance, bo siedziałam obok niej ;D Przed ujeżdżeniem jak i przed skokami trzeba konia rozgrzać. Jeśli hala/ujeżdżalnia jest duża, to część do ujeżdżenia jest wydzielona i zostaje dość miejsca na rogrzewkę. Najpierw wszyscy razem się rozgrzewają. Później kiedy jedna osoba jedzie przejazd, druga przygotowuje się. Na skokach wykorzystywana jest cała powierzchnia ujeżdżalni, więc wszyscy rozgrzewają się razem, na ustawionym parkurze. Przed przejazdem (nie wiem dokładnie) chyba są dwa skoki. Małe sprawozdanie z mojej odznaki ---> http://www.galopuje.pl/konie,moj-egzamin-na-brazowa-odznake-jezdziecka,17206.html  Pozdrawiam :)

  • jestemzlasu 2012-01-29 20:43:07

    Tak w sprawie formalnej - shiningami - czworobok do brązowej to jest klasa L. Dokładnie L-10R.

  • Reklama
  • xHeroinax 2012-01-29 20:59:20

    Myślę, że w każdym ośrodku jest inaczej.Ja jechałam odznakę na koniu, którego pierwszy raz w życiu widziałam. szczerze to był to dla mnie spacerek. Na teorii zadano mi aż 3 pytania, do tego jedne z tych śmiesznie łatwych. Ujeżdżenie poza tym, że odbywało się w błyskawicznym tempie nie sprawiło mi żadnych problemów (a tego bałam się najbardziej). A skoki jak dla mnie śmieszny poziom.

  • korneliar24 2012-02-15 19:36:32

    Ja zdałam na brązową odznakę rok temu. Bardzo się stresowałam. Bałam się tak samo jak Ty teorią i ujeżdżeniem. Okazało się, że to było akurat najłatwiejsze. Brązowa odznaka jest prosta. Ze srebrną będzię już trudniej ;)



Reklama
Reklama