hmm. najwięcej to skakałam około 90 cm, ale to były tylko pojedyncze skoki, chociaż na wiosnę, jak stopnieje śnieg i będę miała możliwości do nauki skoków, to z instruktorem ruszamy z lekcjami. :P no i mam nadzieję, że będę skakać wyżej niż do tej pory. :Pna razie to lekcje miałam do 70cm.
ja też skakałam xdi moja najwyższa przeszkoda miała około 90 cm i właśnie już się nie mogę doczekac aż stopnieje śnieg i będzie dobra pogoda żeby znowu cwiczyc skoki , bo teraz nie mam za bardzo możliwosci :(chce latoooo :P
tak dokładnie to nie wiem ile, ale nic dużego, ponieważ mój koń mi strasznie wyłamuje, albo zamiast galopem najazd na przeszkodę robi dzikim galopem....(ma to ponoć po swojej matce, bo ona w wyścigach startowała...) :(
mnie raczej skoki nie kręcą, chociaż od czasu do czasu nie ukrywam, że lubię polatać. XD narazie to nie jest szybowanie, ale miałam dopiero 2 lekcje gdzie skakałam. to były bodajrze 60.
W zimie skakałam na hali parkury z przeszkodami 100-120 i właśnie najwyższy był okser 120cm ;)
A ostatnio trenerka postanowiła ustawić nam "niespodzianki" na przeszkodach. Jeździłam wtedy na ogierze, który wielu rzeczy się boi i jeśli coś na przeszkodzie mu niepasuje (raz zwiał, bo drążek był cały biały, a to była nowość dla niego xD) wyłamuje. No i najeżdżałam na nim na krzyżaka z czerwono-białą strzałką (taką jak na drodze), a on zamiast skoczyć tego krzyżaka, wolał pod skosem skoczyć stojącą obok stacjonatę ;p. Za drugim podejściem obok tego "strasznego krzyżaka" stanęła trenerka i nie miał gdzie wyłamać, więc skoczył jak nawyżej potrafił, a wszyscy obserwujący stwierdzili, że było 160! Co prawda pani trener uprzedziła mnie że skok będzie duży, ale nie wiedziałam, że aż tak! Byłam pod wrażeniem, że to wysiedziałam i dałam radę go uspokoić, żeby najechać na kolejną przeszkodę xD Chyba nigdy tego nie zapomnę ;p
No na konia co ma 165 cm w kłębie wskoczę jakoś :). To wysoko ? :D.no nie wiem ;x kurcze kurcze, mistrza nie dostaniesz, ale może w zakresie juniorów jakaś nagroda sie należy, ja mam problem z kucykami pony, te to dopiero olbrzymy ;x
Nie dużo, a dokładniej to coś pomiędzy 90 cm, a 1 m. Teraz bardziej skupiam się na technice skoku, a nie na wysokościach, wolę poprawić teraz dosiad niż potem na zawodach mieć za to straty.
ja najwyżej skakałam sportowo, na wielkopolce, gdzieś koło 170-180 cm. Ale była to klacz typowa na zawody, i dla niej takie skoki to codzienność niestety... A tak normalnie jak skaczę u siebie z konmi z mojej stajni to w terenie przez różne połamane drzewa, ogrodzenia itp. tak do 120 cm.
jak wysokie przeszkody skaczecie .?;)nie wiem czy był taki wątek,ale w każdym bądź razie go nie znalazłam .;);D
Niestety nie skacze :( I jak narazie nie będę bo jestem na etapie doskonalenia kłusa i troszke galopu
ja max skakałam około 135 :)
80 cm
115 ; )
max skoczyłam 1m
raz zdarzyło mi się 1,50m ;p
1.30 na wielkopolaku ;)
Był już taki wątek :PJa najwięcej skoczyłam coś koło 120 cm na potędze skoku na dniu konia :)
Ja najwyżej około metra..
Hej wszystkim .Ja najwięcej skoczyłam 120 i jestem z siebie dumna ,że utrzymałąm się ,a koń był wybijający:D
hmm. najwięcej to skakałam około 90 cm, ale to były tylko pojedyncze skoki, chociaż na wiosnę, jak stopnieje śnieg i będę miała możliwości do nauki skoków, to z instruktorem ruszamy z lekcjami. :P no i mam nadzieję, że będę skakać wyżej niż do tej pory. :Pna razie to lekcje miałam do 70cm.
hmm.. a ja 110.
Gdzieś 90cm
ja też skakałam xdi moja najwyższa przeszkoda miała około 90 cm i właśnie już się nie mogę doczekac aż stopnieje śnieg i będzie dobra pogoda żeby znowu cwiczyc skoki , bo teraz nie mam za bardzo możliwosci :(chce latoooo :P
110 :)
tak dokładnie to nie wiem ile, ale nic dużego, ponieważ mój koń mi strasznie wyłamuje, albo zamiast galopem najazd na przeszkodę robi dzikim galopem....(ma to ponoć po swojej matce, bo ona w wyścigach startowała...) :(
ja skacze około 180
mnie raczej skoki nie kręcą, chociaż od czasu do czasu nie ukrywam, że lubię polatać. XD narazie to nie jest szybowanie, ale miałam dopiero 2 lekcje gdzie skakałam. to były bodajrze 60.
Ja skaczę i muszę się pochwalic że dzisiaj padł mój rekord :D 130, i jestem dumna, przede wszystkim z konia i może troszkę też z siebie xD
mój ogólny rekord to jakieś 140. ostatnio max metr.
Ja jak na razie metr . : )
ja jak do tej pory to skoczyłam 150 cm i niemogę się doczekać wtorku
W zimie skakałam na hali parkury z przeszkodami 100-120 i właśnie najwyższy był okser 120cm ;) A ostatnio trenerka postanowiła ustawić nam "niespodzianki" na przeszkodach. Jeździłam wtedy na ogierze, który wielu rzeczy się boi i jeśli coś na przeszkodzie mu niepasuje (raz zwiał, bo drążek był cały biały, a to była nowość dla niego xD) wyłamuje. No i najeżdżałam na nim na krzyżaka z czerwono-białą strzałką (taką jak na drodze), a on zamiast skoczyć tego krzyżaka, wolał pod skosem skoczyć stojącą obok stacjonatę ;p. Za drugim podejściem obok tego "strasznego krzyżaka" stanęła trenerka i nie miał gdzie wyłamać, więc skoczył jak nawyżej potrafił, a wszyscy obserwujący stwierdzili, że było 160! Co prawda pani trener uprzedziła mnie że skok będzie duży, ale nie wiedziałam, że aż tak! Byłam pod wrażeniem, że to wysiedziałam i dałam radę go uspokoić, żeby najechać na kolejną przeszkodę xD Chyba nigdy tego nie zapomnę ;p
Ja niestety najwyżej 60-70 cm, bo niedawno zaczęłam
110;D
ja skakałam najwyżej 110 na ślązaku ;D
ja najwięcej 125 na treningu. kobyła skacząca 140 z kopytem w nosie :)
eee... a ja ok. 150. raz mi koń poszedł na 170 :-) no i gleba... auuu!!!
90 na hucule ;P
Ja skcze 1 m :D
jak narazie najwięcej 110 ale zaczełam treningi i będzie lecieć tylko wyżej ;d
metr . ; p
Ja na moim hucule metr w siodle, a na oklep 90 cm.
No na konia co ma 165 cm w kłębie wskoczę jakoś :). To wysoko ? :D.
A ja nie lubię skakać :) Więc jakieś tam same niskie do 50 cm.
110:)
Ja na hucułach najwięcej skoczyłam ok. 60cm...Tylko, nie skakałam od ferii xD
1,40cm. na potędze skoku. kucyk miał 1.30cm w kłębie i nazywał się Egzorcysta :)
ja póki co jestem na etapie 160 ; DD
No na konia co ma 165 cm w kłębie wskoczę jakoś :). To wysoko ? :D.no nie wiem ;x kurcze kurcze, mistrza nie dostaniesz, ale może w zakresie juniorów jakaś nagroda sie należy, ja mam problem z kucykami pony, te to dopiero olbrzymy ;x
No ja nieznoszę skoków, więc z 50 max. A po co mi więcej?
około 75cm na hucule ;)
100 , 110 tak około ;-)
Max. to chyba ok. 80cm na kucu felińskim :)
Nie dużo, a dokładniej to coś pomiędzy 90 cm, a 1 m. Teraz bardziej skupiam się na technice skoku, a nie na wysokościach, wolę poprawić teraz dosiad niż potem na zawodach mieć za to straty.
ja najwyżej skakałam sportowo, na wielkopolce, gdzieś koło 170-180 cm. Ale była to klacz typowa na zawody, i dla niej takie skoki to codzienność niestety... A tak normalnie jak skaczę u siebie z konmi z mojej stajni to w terenie przez różne połamane drzewa, ogrodzenia itp. tak do 120 cm.
150cm ;)
zależy na jakim koniu. ale narazie dokształcam technike do metra.
początki 80-90cm :)
Mój rekord to 100cm, ale w te wakacje zamierzam go pobić :))